Koteria bez zahamowań

Redakcja
- Skąd u flegmatycznych, na tle rady miasta, rajców powiatowych tyle emocji? Głosowanie nad absolutorium ujawniło głębokie podziały.

Rozmowa z Januszem Chwierutem

   - Konflikt pomiędzy radnymi a zarządem powiatu trwał znacznie dłużej. Absolutorium stanowiło jego apogeum. Zarząd traktuje radę powiatu jako swoistą maszynkę do głosowania. Jako opozycja mamy prawo wskazywać błędy. Tymczasem niektóre osoby z zarządu reagują na krytykę w sposób histeryczny.
   - Co jest jego zarzewiem?
   - Zacznijmy od tego, że powiatem rządzi dość egzotyczna koalicja. Z jednej strony SLD, z drugiej ChRS, do tego starosta reprezentujący PSL, najmniejszy klub radnych. Pomijając nawet oczywiste dla każdego różnice ideologiczne i programowe, podstawy trwania tego układu nie są do końca etyczne. Mamy do czynienia z politycznym klientelizmem. Cel jest jeden - utrzymanie władzy. Niewątpliwe ojcem chrzestnym tego nietypowego sojuszu jest wicestarosta Grzegorz Gołdynia.
   - Co konkretnie jest złe?
   - Zwłaszcza polityka personalna prowadzona przez zarząd budzi wielki niepokój. Skrajnym przypadkiem jest dla mnie Centrum Kształcenia Praktycznego. Szefem został Władysław Januszyk z SLD, osoba która kierowała kampanią wyborczą Andrzeja Telki. A jego zastępcą Jacek Grosser, były wiceprezydent Oświęcimia u Janusza Marszałka, członek ChRS. Wręcz skandalem była nominacja pana Stanisława Bendzery, lokalnego przedsiębiorcy, członka SLD, na kierownika warsztatów CKP. Odnoszę wrażenie, że osobom skupionym przy tym zarządzie na gwałt szuka się posad.
   - Kto za to odpowiada?
   - Za taki patologiczny stan winię starostę. Zdecydowanie zabrakło jego nadzoru nad sytuacją w jednostkach powiatowych. Świadczy to o jego słabości. Doszło przez to do kuriozalnej sytuacji. Starostwo wsparło koterię. Zaspokoiło oczekiwania grupy polityków, którzy nie mają zahamowań. Niestety, budowanie personalnych "układów" staje się w powiecie normą.
   - Są kolejne przypadki?
   - Zdziwiła mnie np. nominacja pana Macieja Starzyńskiego na zastępcę dyrektora Zespołu Szkół Ogólnokształcących, Mistrzostwa Sportowego i Technicznych w Oświęcimiu. Decyzję podjął Piotr Kućka, dyrektor szkoły, z tego co mi wiadomo, nie uwzględniając negatywnej opinii rady pedagogicznej. Starzyński jest szefem oświęcimskiego PiS, a Kućka przewodniczącym rady miasta. Dyrektor Kućka, podobnie jak pan Gołdynia, jest też członkiem Chrześcijańskiego Ruchu Samorządowego, który w radzie miasta ściśle współpracuje z PiS. Pewne powiązania i zależności są tu dobrze widoczne.
   - Jednak głosowanie nad absolutorium dotyczy kwestii rozliczenia budżetu. Czy budżet wykonano źle?
   - Jest wielka różnica między tym, co zapowiadano, a efektem końcowym. Budżet 2004 miał być wielkim "prorozwojowym" krokiem. Mieliśmy pełnymi garściami czerpać ze środków unijnych. Zamysłów nie przełożono na konkretne efekty. Co więcej, bezczynność władz powiatu może w najbliższej przyszłości generować ogromne koszty. Wielka inwestycja, wodociąg "Krak", nie zyskała dostatecznego wsparcia zarządu. Celem nadrzędnym zarządu powinno być, jak wykorzystać majątek wart prawie 60 mln zł, a nie jak doprowadzić do jego likwidacji. Czyż nie jest to marnotrawstwo środków publicznych?
RozmawiaŁ: PaweŁ Plinta

Wyższe mandaty od skarbówki z początkiem maja

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie