Kradzież w Bibliotece Jagiellońskiej

Kradzież w Bibliotece Jagiellońskiej

Zdjęcie autora materiału

Dziennik Polski 24

Kradzież w Bibliotece Jagiellońskiej

Bez śladów?


Kradzież w Bibliotece Jagiellońskiej








Bez śladów?


     (INF. WŁ.) Co najmniej 13 cennych starodruków, w tym m.in. dzieła Ptolemeusza i Kepplera, skradziono z Biblioteki Jagiellońskiej.
Zniknęły także karty biblioteczne oraz rewersy, na podstawie których udostępniano dzieła. Według nieoficjalnych informacji, kradzieży dokonano na zamówienie. - Złodziej miał dostęp zarówno do magazynu wypożyczalni, jak i do czytelni - twierdzą wtajemniczeni. Biblioteka odmawia jakichkolwiek informacji. Na temat śledztwa w tej sprawie nie chce również mówić nadkom. Dariusz Nowak, rzecznik małopolskiej policji.

     O sprawie po raz pierwszy rozmawialiśmy przed dwoma tygodniami z dyrektorem biblioteki, dr. Krzysztofem Zamorskim. Dyrektor potwierdził wówczas, że toczy się śledztwo, jednak nie chciał ujawnić żadnych szczegółów. Co więcej, apelował, żeby w ogóle nie pisać o sprawie. O "nienagłaśnianie" kradzieży zwrócił się również do środowiska krakowskich antykwariuszy. Wczoraj widzieliśmy podpisane przez niego pismo z kwietnia tego roku. Zawiadamia w nim antykwariuszy o możliwości pojawienia się skradzionych dzieł na rynku i jednocześnie prosi o zachowanie sprawy w całkowitej dyskrecji.
     Wykaz skradzionych dzieł drukowany będzie w najbliższym numerze branżowego pisma "Gazeta Antykwaryczna". Naszej redakcji spis przekazała krakowska policja. Widnieje na nim 13 pozycji - tzw. inkunabułów, czyli dzieł wydanych w pierwszym półwieczu po wynalezieniu druku, między rokiem 1455 a 1500. W wykazie nie jest jednak napisane, skąd zniknęły książki. - Najprawdopodobniej chodziło o uchronienie prestiżu biblioteki i uniwersytetu - twierdzi jeden z naszych informatorów.
     Tymczasem w liście dyrektora Zamorskiego do antykwariuszy skradzionych pozycji jest 16; wśród nich m.in. "Astronomia nova" Kepplera z roku 1620. - Być może po prostu te trzy pozycje odnalazły się - spekuluje krakowski antykwariusz wyjaśniając brak Kepplera na policyjnej liście.

Zamówienie z zagranicy



     Według szwajcarsko-niemieckiego katalogu aukcyjnego F. Radtkego, największą wartość spośród skradzionych inkunabułów przedstawiają cztery egzemplarze dzieła Ptolemeusza "Cosmographia", wydane pomiędzy rokiem 1475 a 1490. Każdy z nich kosztuje - według cen z 1995 roku - około 100 tys. marek niemieckich. Niektórych pozycji w ogóle nie ma w katalogu. Inne kosztują od 4 tys. marek (np. Biblia Latina z 1492) do 13 tys. marek ("Astronomia" Kepplera). - Inkunabuły w ogóle nie pojawiają się w Polsce - ani na aukcjach, ani w antykwariatach. Jest prawie pewne, że dzieła te trafią - lub raczej trafiły - na rynek zagraniczny - mówi cytowany już antykwariusz.

Żadnych komentarzy



     Dr Marian Malicki, wicedyrektor Biblioteki Jagiellońskiej ds. zbiorów specjalnych, początkowo zgodził się wczoraj na rozmowę. Kilka minut później - po rozmowie z dyr. Zamorskim - oświadczył, że musi odmówić udzielenia informacji. Dyrektor Zamorski, który jeszcze rano był w pracy, po południu poszedł na urlop. Sprawy skomentować nie mogły też wczoraj władze Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Nie wiadomo skąd, nie wiadomo kiedy



     Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, kierownictwo biblioteki zgłosiło kradzież starodruków przed trzema miesiącami. Śledztwo prowadzone przez krakowską prokuraturę nie przyniosło jednak dotąd żadnych rezultatów. Nie udało się nawet stwierdzić, kiedy doszło do kradzieży. Z biblioteki zginęły bowiem karty biblioteczne skradzionych książek, będące jedynym śladem tego, kto i kiedy ostatni raz korzystał z tych książek. - Złodziej lub złodzieje posługiwali się fałszywymi dokumentami, więc nazwisko czytelnika nic by nie dało, mielibyśmy jednak przynajmniej datę - mówi jeden z krakowskich policjantów.
     Zaginięcie dzieł odkryto w momencie, gdy dyrekcja biblioteki chciała wysłać książki na wystawę swoich zbiorów do Niemiec. Wystawa nie odbyła się właśnie z powodu ujawnienia braków w magazynie, sprawę trzymano jednak do końca w tajemnicy przed opinią publiczną.
     - Kierownictwo biblioteki zgłosiło kradzież z magazynu starych druków, tymczasem nie było tam żadnych śladów włamania. Drzwi do niego zabezpieczała zwykła kłódka. Nie wiadomo zresztą, skąd zniknęły dzieła. Równie dobrze mogły zginąć z czytelni, z magazynu lub z tymczasowej przechowalni znajdującej się na zapleczu czytelni. Skradł je ktoś, kto miał do nich dostęp - twierdzi nasz informator.

Astronomiczne upodobania złodziei



     Pojawiły się również spekulacje, że być może kradzież miała związek z zapowiedzią prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego o oddaniu Niemcom "Berlinki" (zbiorów Biblioteki Pruskiej, które po II wojnie światowej trafiły do Biblioteki Jagiellońskiej). - Może ktoś przestraszył się, że w ślad za nią zaczniemy przekazywać za granicę inkunabuły - twierdzi plotka.
     Zaangażowani w sprawę policjanci nie wykluczają, że tajemnicze zniknięcie książek z "Jagiellonki" jest dziełem złodzieja, który w listopadzie ubiegłego roku skradł inkunabuł rozprawy Mikołaja Kopernika "O obrotach sfer niebieskich" z biblioteki PAN w Krakowie. Sprawca złożył wówczas zamówienie na dzieła Kopernika i Kepplera. Udostępniono mu jednak tylko "O obrotach sfer niebieskich". Teraz ukradł starodruki dzieł zarówno Kepplera, jak i innego astronoma - Ptolemeusza.
EWA KOPCIK
WOJCIECH CZUCHNOWSKI

Książki skradzione z Biblioteki Jagiellońskiej:


     - Ptolemaeus Claudius "Cosmographia", wydane w Vicenzy w 1475 roku, wyd. H. Lichtenstein
     - Ptolemaeus Claudius "Cosmographia", wyd. w Ulm w 1482, wyd. L. Holl
     - Ptolemaeus Claudius "Cosmographia", wyd. w Ulm, w 1486, wyd. J. Reger
     - Ptolemaeus Claudius "Cosmographia", wyd. w Rzymie w 1490 r., wyd. P. de Turre
     - Isidoris Hispalensis "Etymologiae", wyd. w Augsburgu w 1472, wyd. P. Maufer
     - Biblia Latina, wyd. w Strasburgu w 1492, wyd. Io. Gruninger
     - Plautus "Comoediae", wyd. w Wenecji w 1472, wyd. Vindelinus de Spira
     - Bessarion Nicolaus "Adversus calumniorem Platonis", wyd. w Rzymie w 1469, wyd. C. Sweynheim et A. Pannartz
     - Ulricus de Reichental "Chronik der Constanzer Conzils", wyd. w Augsburgu w 1483, wyd. Antonius Sorg
     - Schwabenspiegel (Landrecht), wyd. w Augsburgu, w 1475, wyd. G. Zainer
     - Sanctius Rodericus "Speculum vitae humanae", wyd. w Augsburgu w 1475, wyd. G. Zainer
     - Dondus Iacobus "De medicinis simplicibus", wyd. w Strasburgu w 1470, wyd. A. Rusch.
     Wszystkie dzieła miały format tzw. folio - czyli nieco większy od popularnego A4.
     \* Kradzież kilkudziesięciu starodruków i 18 inkunabułów - wydanych w latach 1489 - 1495 - odkryto we wrześniu ubiegłego roku w bibliotece oo. Kamedułów w podkrakowskich Bielanach. Podejrzany o jej dokonanie były nowicjusz klasztoru został aresztowany w grudniu 1998. Porzucił on zakonne szaty w 1991 r. i na stałe osiadł w Gdańsku. Właśnie w tamtejszych antykwariatach oraz w Bydgoszczy odnaleziono część skradzionych dzieł. Do dziś odzyskano 42 starodruki i 5 inkunabułów o wartości kilkuset tysięcy złotych.
     \* 24 listopada ubiegłego roku w bibliotece Polskiej Akademii Nauk w Krakowie skradziono oryginalne dzieło Mikołaja Kopernika "O obrotach sfer niebieskich". Złodziej przedstawił w bibliotece fałszywe dokumenty, wypisał rewers i otrzymał dzieło. Korzystał z niego w czytelni. W pewnym momencie poinformował, że wychodzi do toalety. Później okazało się, że opuścił bibliotekę zabierając 196 numerowanych stron i 6 nienumerowanych. Do dziś nie udało się ich odzyskać. Złodziej jest również nieznany. Wyceny londyńskiego domu aukcyjnego szacują wartość pierwszego wydania "O obrotach sfer niebieskich" na 200 tys. funtów, jednak jest to jedynie cena wywoławcza.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo