Kraków. Agresywna locha broniła młodych. Rodzinie dzików pomogli strażnicy miejscy

Piotr Rąpalski
Piotr Rąpalski
Rodzina dzików pojawiła się w rejonie ul. Zdunów. Przez blisko 5 godzin strażnicy miejscy zabezpieczali teren, dbając o to, aby nikomu nic się nie stało. Zwierzęta zostały odłowione i przewiezione w bezpieczne miejsce. W tym małe, urocze i przerażone warchlaki. Całą akcję mamy na zdjęciach!

FLESZ - Paszporty szczepień w UE już w czerwcu?

Zgłoszenie dotyczące spacerujących po okolicznym zagajniku dzików, wpłynęło do dyżurnego straży miejskiej wczoraj. Zgłaszający prosił o pomoc, ze względu na agresywną lochę, która miała w ostatnim czasie pojawiać się w okolicy i atakować ludzi.

Wysłani na miejsce strażnicy od razu zlokalizowali dorosłego dzika, a o tym, gdzie znajduje się legowisko z młodymi, dowiedzieli się od zaangażowanych w sprawę mieszkańców.

Funkcjonariusze zabezpieczyli teren, poinformowali osoby znajdujące się w pobliżu o zagrożeniu, a następnie wezwali na miejsce specjalistów, zajmujących się dziką zwierzyną w mieście.

Na miejscu pojawił się lekarz weterynarii. Całą rodzinę udało się odłowić. Zwierzęta zostały przewiezione w bezpieczne miejsce.

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków. Agresywna locha broniła młodych. Rodzinie dzików pomogli strażnicy miejscy - Gazeta Krakowska

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Piotr Kucharczyk
10 kwietnia, 12:23, :/:

Kiedyś Kraków był miastem dla normalnych ludzi -- obecnie jest miastem dla imigrantów, LGBT-ystów i dzików.

Czasem pojawia się coś jeszcze gorszego np pisokatolik. Strasznie wredna i niebezpieczna rasa.

E
Ehh

To jest mega ciekawe zjawisko.Z jednej strony schabowego mozna kupic wszedzie.Z drugiej strony ASF i eksterminacja dzikow a to jest trzecia strona ,,zostały przewiezione w bezpieczne miejsce".Innymi slowy,czego oczy nie widzą, tego sercu nie zal....Misiaczki ,każda wyrzucona kromka,czy inny kawalek żywności to kolejny metr wydarty naturze na którym moglyby sobie choćby dziki zerowac.

:/

Kiedyś Kraków był miastem dla normalnych ludzi -- obecnie jest miastem dla imigrantów, LGBT-ystów i dzików.

Dodaj ogłoszenie