Kraków. Balon widokowy powrócił nad Wisłę. Koszt napraw wyniósł 3 mln zł [ZDJĘCIA]

Piotr Tymczak
Piotr Tymczak
Dwa miesiące trwała odbudowa balonu widokowego, który funkcjonował nad Wisłą i został zniszczony przez niecodzienną wichurę. Od niedawna atrakcja powróciła na Bulwar Wołyński w sąsiedztwie budynku dawnego hotelu Forum.

FLESZ - Czterodniowy tydzień pracy w Niemczech?

- Odbudowa balonu trwała dwa miesiące. Koszt napraw wyniósł tyle, ile przewidywaliśmy, a więc około 3 miliony złotych - informuje Marek Kufel ze spółki Balon Widokowy. - Za każdym razem wprowadzaliśmy odpowiednie zabezpieczenia balonu względem prognoz pogody i przepisów. Okazało się jednak, że to nie wystarczyło. Mamy to w pamięci i teraz zadbamy o większe zabezpieczenia w razie zapowiadanego załamania pogody - dodaje.

Przypomnijmy, że do uszkodzenia balonu doszło w sobotę (13 czerwca) wieczorem. Z niewielkiej chmury spadł grad i deszcz, a wiatr wiał z prędkością ponad 120 km/h. Wichura porwała zacumowany na bulwarze Wołyńskim balon widokowy, który zahaczył o pobliską latarnię. To spowodowało przerwanie powłoki balonu. Jej części wiatr zwiał na pobliski gmach dawnego hotelu Forum. Kawałki czaszy balonu opadły też na samochody przy ul. Ludwinowskiej.

Łowcy burz komentowali, że mieliśmy do czynienia z niecodziennym zjawiskiem microburst (gwałtowny silny prąd zstępujący - rozwija się w chmurze burzowej pod wpływem parowania), które stwarzało duże zagrożenie dla życia i zdrowia. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

- Prognozy były takie, że wiatr będzie wiał do 15 metrów na sekundę. My zabezpieczyliśmy balon na wiatr o sile około 20 metrów na sekundę. Podczas nawałnicy wiało z prędkością 33 metrów na sekundę, dla lepszego zobrazowania to ponad 120 kilometrów na godzinę. Gdyby prognozy przewidziały coś takiego, to zastosowalibyśmy wiązanie balonu sztormowe, które powinno pomóc w takim przypadku - tłumaczył Marek Kufel. - Mamy do czynienia z coraz bardziej agresywnymi zjawiskami atmosferycznymi. Teraz nie będziemy już więc tak polegać na prognozach pogody i częściej stosować sztormowe wiązanie balonu - dodawał.

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków. Balon widokowy powrócił nad Wisłę. Koszt napraw wyniósł 3 mln zł [ZDJĘCIA] - Gazeta Krakowska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

v
vinci

Ten balon ma powłokę ze złota? 3 mln?!! Chyba te koszty zawyżone tylko po to żeby dostać wyższe odszkodowanie z ubezpieczenia

Dodaj ogłoszenie