Kraków. Chorzy na nerki protestują. Szpital uspokaja: nikt...

Kraków. Chorzy na nerki protestują. Szpital uspokaja: nikt nie pozostanie bez opieki

Zdjęcie autora materiału
Bartosz Dybała

, Małgorzata Mrowiec

Aktualizacja:

Gazeta Krakowska

Kraków. Chorzy na nerki protestują. Szpital uspokaja: nikt nie pozostanie bez opieki
1/13
przejdź do galerii
Pacjenci, którzy z powodu niewydolności nerek muszą być dializowani, sprzeciwiają się przenoszeniu stacji dializ Szpitala Uniwersyteckiego z ul. Kopernika do nowej siedziby tej placówki w Prokocimiu.
Jerzy Ziemniak ma 53 lata, a na niewydolność nerek choruje od dziecka. Już ponad 20 lat jest dializowany w stacji Szpitala Uniwersyteckiego przy ul. Kopernika - to dla niego drugi dom.

Na dializy musi zgłaszać się trzy razy w tygodniu, każda trwa średnio 4 godziny, choć w przypadku niektórych pacjentów ten czas wydłuża się nawet do pięciu.

- Człowiek jest osłabiony, pojawiają się skutki uboczne w postaci m.in. wymiotów - opowiada 53-latek.

W połowie ubiegłego miesiąca pan Jerzy oraz inni pacjenci, dializowani przy ul. Kopernika, otrzymali pisma od kierownika Oddziału Klinicznego Nefrologii Szpitala Uniwersyteckiego, które bardzo ich zaniepokoiły.

Wynika z nich, że wkrótce rozpocznie się przenoszenie oddziałów klinicznych do nowej siedziby placówki, która powstaje w Prokocimiu. Przeniesiona ma też zostać stacja dializ. Szkopuł w tym, że w tej przy ul. Kopernika jest 38 stanowisk do hemodializy (usuwanie toksycznych substancji z krwi), a w nowym miejscu ma ich być tylko... 22.

„Konieczne będzie zapewnienie pozostałym Pacjentom ciągłości udzielania świadczeń zdrowotnych w innym bezpiecznym miejscu” - czytamy w piśmie.

Wynika z niego, że w najbliższym czasie ma zostać ogłoszony konkurs na wybór ośrodka hemodializoterapii, pod którego opiekę trafi część pacjentów, dializowanych do tej pory przy ul. Kopernika. Ten, który wygra konkurs, ma przeprowadzać dializy na podstawie umowy ze szpitalem - „w ścisłej współpracy z Oddziałem Klinicznym Nefrologii”.

W związku z pismem pacjenci postanowili działać i skierowali petycję do sejmowej Komisji Zdrowia. Podpisało się pod nią ponad 160 osób. Chcą, aby stacja dializ pozostała przy ul. Kopernika. A jeśli przeprowadzki nie można uniknąć, to domagają się, by liczba stanowisk do hemodializy w nowym miejscu była taka sama. Dzięki temu żaden z pacjentów nie musiałby się przenosić do innej stacji.

Pacjenci zwracają uwagę w petycji, że likwidacja stacji przy ul. Kopernika i mniejsza liczba stanowisk w Prokocimiu utrudni dostęp do dializ dla pacjentów z Krakowa oraz powiatów krakowskiego i wielickiego. Obawiają się, że taka sytuacja zmusi też część z nich - tych pracujących zawodowo - do korzystania z dializ na czwartej zmianie, czyli w nocy.

- Nie wiemy, co nas czeka. Jesteśmy zżyci z dotychczasowym personelem, chcemy zostać pod jego opieką. Poza tym przeniesienie stacji do Prokocimia spowoduje też wydłużenie czasów dojazdu pacjentów, a jest ich około 200, na zabiegi hemodializy. Przed i po takim zabiegu pacjenci bardzo źle się czują. Dlatego najlepiej, gdy stacja jest blisko miejsca zamieszkania - kwituje pan Jerzy.

Przedstawiciele szpitala przekonują, że stacja dializ nie może zostać w dotychczasowym miejscu. Ich zdaniem byłoby to sprzeczne z „planem medycznym i inwestycyjnym” nowej siedziby Szpitala Uniwersyteckiego, który został przyjęty przez Ministerstwo Zdrowia.

To właśnie ze wspomnianego planu wynika również liczba przyszłych stanowisk do hemodializy, których przypomnijmy, ma być mniej.

- Podczas planowania kierowano się przede wszystkim dobrem pacjentów i ich możliwością skorzystania ze świadczeń, ale również ilością dostępnych miejsc w stacjach dializ w Krakowie - mówi Maria Włodkowska, rzeczniczka szpitala. W krakowskich stacjach, które mają umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia, są 132 stanowiska dializacyjne, z których korzysta blisko 600 pacjentów. Włodkowska nie sprecyzowała konkretnego terminu, kiedy zostanie ogłoszony konkurs, w którym ma zostać wyłoniony ośrodek, gdzie będzie dializowanych część z dotychczasowych pacjentów.

Dodała, że „zlecenie podwykonawstwa usług” jest praktyką dopuszczalną i legalną. Co do tego też mieli wątpliwości pacjenci.

Włodkowska uspokaja chorych na niewydolność nerek.

- Z naszych informacji wynika, że obecnie w Krakowie istnieje wystarczająca ilość miejsc w stacjach dializ. Nie sądzimy zatem, że przeniesienie naszej stacji wpłynie na ograniczenie dostępności do świadczeń, a wręcz przeciwnie - staną się one łatwiej dostępne dla mieszkańców miejscowości ościennych - kwituje.

Z kolei przedstawiciele małopolskiego oddziału NFZ twierdzą, że nie dostali jeszcze od szpitala szczegółowych planów, jak w związku z przeprowadzką placówki do Prokocimia zmieni się organizacja „realizacji świadczeń hemodializoterapii”, a tym samym konkretnej informacji, czy na pewno liczba stanowisk zostanie zmniejszona, a jeśli tak, to o ile. Gdy NFZ dane otrzyma, będzie je analizował .

„Nie jest wykluczone - jeśli wystąpią ograniczenia w dostępie do hemodializoterapii - że oddział będzie rozważał podjęcie odpowiednich działań” - czytamy w odpowiedzi.

POLECAMY - KONIECZNIE SPRAWDŹ:



FLESZ: Rolnicy mają dość. “Stop syfowi z zagranicy”



Komentarze (5)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
A może taki był plan

pacjentka Z...a (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Podejrzewam , że prywatne stacje dzializ zacierają ręce,w końcu każdy dodatkowy pacjent to dla nich biznes ( NFZ podpisze z nimi umowę na wiekszą liczbe świadczeń i interes się kręci)...rozwiń całość

Podejrzewam , że prywatne stacje dzializ zacierają ręce,w końcu każdy dodatkowy pacjent to dla nich biznes ( NFZ podpisze z nimi umowę na wiekszą liczbe świadczeń i interes się kręci)
.Zmniejszenie liczby stanowisk dializacyjnych w "Nowym Szpitalu" to nie przypadek lub niedopatrzenie, moim zdaniem to celowe działanie. zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Dostępność do dializ dla pacjentów z ościennych iejscowości to bujda

Potatos (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Ja np. mieszkam w Wieliczce, a więc do nowej stacji dializ w Krakowie - Prokocimiu miałbym tylko 4 km i to bez korków podczas gdy na Kopernika mam 14 km i czasem jedzie się godzinę. Ale...rozwiń całość

Ja np. mieszkam w Wieliczce, a więc do nowej stacji dializ w Krakowie - Prokocimiu miałbym tylko 4 km i to bez korków podczas gdy na Kopernika mam 14 km i czasem jedzie się godzinę. Ale prawdopodobnie dadzą mnie do innej stacji dializ gdzie będę miał jeszcze dalej i dłużej z dojazdem gdyż dializuję się w tzw. starym budynku przy ul. Kopernika 15 - a dializy w starym budynku mają już być likwidowane. Taka to logika i gadanie o lepszej dostępności do dializ dla pacjentów z ościennych miejscowości to bujda na resorach.zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
wszystkim nigdy nie dogodzi

MM (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Zamiast sie cieszyc, ze nowe budynki, niwe lozka,.... to tylko lepiej. Ci co maja blizej do nowego szpitala, to pewnie sa zadowoleni.


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Dializy

jar (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Jeżeli będzie o 16 łóżek mniej, to ..."Nie sądzimy zatem, że przeniesienie naszej stacji wpłynie na ograniczenie dostępności do świadczeń, a wręcz przeciwnie - staną się one łatwiej dostępne dla...rozwiń całość

Jeżeli będzie o 16 łóżek mniej, to ..."Nie sądzimy zatem, że przeniesienie naszej stacji wpłynie na ograniczenie dostępności do świadczeń, a wręcz przeciwnie - staną się one łatwiej dostępne dla mieszkańców miejscowości ościennych". Coś z tą matematyką są na bakier. Mniej łóżek a dostępność taka sama?

zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Coś

o nocnej zmianie (gość)

Zgłoś naruszenie treści

pisze, dla pracujących, ciekawe kiedy odkażą i wyczyszczą jak pacjent za pacjentem, niedziela nie pomoże, zatyrają pielęgniarki na dializach.

Zapytaj lekarza

1 3 4 5 ... 28 »
28 stycznia

Światowy Dzień Trędowatych

zobacz więcej »