Kraków ciągle na czele regionalnego rynku powierzchni...

Kraków ciągle na czele regionalnego rynku powierzchni biurowych

Zdjęcie autora materiału
Grzegorz Skowron

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

24.01.2019 krakowkorporacja capgemini w krakowien/z biurowcefot. joanna urbaniecgazeta krakowska

24.01.2019 krakow korporacja capgemini w krakowie n/z biurowce fot. joanna urbaniec gazeta krakowska ©Joanna Urbaniec / Polska Press

Stolica Małopolski niezmiennie lideruje regionalnemu rynkowi powierzchni biurowej. W ubiegłym roku w Krakowie podpisano umowy najmu na 210 tysięcy metrów kwadratowych.
24.01.2019 krakowkorporacja capgemini w krakowien/z biurowcefot. joanna urbaniecgazeta krakowska

24.01.2019 krakow korporacja capgemini w krakowie n/z biurowce fot. joanna urbaniec gazeta krakowska ©Joanna Urbaniec / Polska Press

Ubiegły rok był dobry dla polskiej gospodarki, co miało bezpośrednie przełożenie na mocny popyt na biura oraz wysoką aktywność deweloperską - oceniają eksperci firmy doradczej JLL. W najnowszym raporcie zwracają też uwagę na dynamiczny przyrost elastycznych powierzchni do pracy („flex”).

Startupy potrzebują elastycznej przestrzeni

- Wzrost tak zwanego sektora flex to między innymi rezultat rozwijających się w zawrotnym tempie startupów, które właśnie w Polsce mają bardzo dogodne warunki do tworzenia swojego biznesu - ocenia Karol Patynowski, dyrektor ds. rynków regionalnych w JLL.

W rankingu CEOWORLD Magazine, jesteśmy 7. na świecie i 3. w Europie najbardziej przyjaznym rynkiem dla firm tego typu. - Naturalnym miejscem dla startupów są elastyczne, sprzyjające kreatywności i networkingowi biura, chociaż przestrzenie flex zyskują na popularności również wśród korporacji. W efekcie, główni operatorzy przestrzeni flex oferują już 230 000 metrów kwadratowych biur, z czego 60 000 poza Warszawą - tłumaczy Karol Patynowski.

Rynki regionalne rosną w siłę

Z raportu firmy doradczej JLL wynika, że tylko w ubiegłym roku popyt na rynku nieruchomości biurowych w Polsce sięgnął 1,5 mln mkw. Do użytku oddano 744 tys. mkw. biur, a prawie 645 tys. mkw. powierzchni wynajęto poza Warszawą.

- Na czele rynków regionalnych niezmiennie stoi Kraków, w którym podpisano umowy najmu na prawie 210 tysięcy metrów kwadratowych - wylicza Łukasz Dziedzic, starszy analityk rynku w JLL. - Stanowiło to 32 procent całkowitego popytu na biura zarejestrowanego poza stolicą - podkreśla.

Ale największe transakcje najmu na polskim rynku biurowym zawarto poza stolicą Małopolski. To powierzchnie wynajęte przez: Deloitte w Warszawie (22,1 tys. mkw., Q22), IBM we Wrocławiu (17,8 tys. mkw., Wojdyła Business Park), Santander Bank we Wrocławiu (17 tys. mkw., budynek na potrzeby własne) i Nokia - również we Wrocławiu (16,2 tys. mkw., Green Towers).

W całej Polsce jest już ponad 10 mln mkw. biur. W ubiegłym roku nasz rynek biurowy wzbogacił się o 744 tys. mkw. nowoczesnej powierzchni, z czego ponad 500 tys. mkw. przypadło na główne rynki poza Warszawą. Jak podają eksperci JLL, największe ukończone w 2018 roku projekty biurowe to: Olivia Star i Olivia Prime A w Trójmieście, Sagittarius Business House we Wrocławiu, Ogrodowa Office w Łodzi oraz Equal Business Park C w Krakowie.

Więcej inwestycji, mniej pustostanów

W Polsce buduje się kolejne 1,6 mln mkw. biur, z tego 900 tys. poza Warszawą. - Spodziewamy się, że w 2019 roku łączne zasoby biurowe na rynkach regionalnych przekroczą granicę 5 milionów metrów kwadratowych - twierdzi dyrektor Patynowski.

Efektem silnego popytu są nie tylko nowe inwestycje, ale także spadek powierzchni niewynajętej. Na koniec 2018 roku poziom pustostanów w Warszawie wynosił 8,7 proc. (najmniej od 2012 r.) , a poza nią 8,4 proc. Najniższy wskaźnik niewynajętych biur ma Szczecin (5,1 proc.), a najwyższy Lublin (15,4 proc.).

POLECAMY - KONIECZNIE SPRAWDŹ:



FLESZ:Zakaz handlu w niedzielę. Zmiany rządu wstrzymane



Komentarze (8)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Biura

Gosc (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 5 / 2

Zabudowa Krakowa jest niska I dobrze by bylo aby powstalo kilka wysokich budynkow.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Skąd te pieniądze na inwestycje

db (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

W mojej ocenie inwestycje w nieruchomości to być może legalizowanie brudnych pieniędzy przez mafię

Fundusze inwestycyjne nie do wytropienia nie wiadomo skąd mają pieniądze

Inwestorzy ,którzy...rozwiń całość

W mojej ocenie inwestycje w nieruchomości to być może legalizowanie brudnych pieniędzy przez mafię

Fundusze inwestycyjne nie do wytropienia nie wiadomo skąd mają pieniądze

Inwestorzy ,którzy budują hotele są nie do wytropienia
spółka z Luxeburga zawiera umowę z firmą z Austrii,która z kolei zawiera umowę z firmą ze Słowacji ,ktora z kolei zawiera umowę z firmą z Afryki , która przez kancelarie adwokacje w Polsce zawiera umowę z podwykonawcą z Polski ,który zawiera umowy ze stoma podwykonawcami ,którzy na ten kontrakt zawieraja umowy podwykonawcze z setkami 3 osobowych firm z wiosek małopolskich a na końcu jakaś spółka z minimalnym kapitałem jest umocowana do zarządzania budynkiem czyli de facto zbiera czynsze itd.itd.zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Były sobie korytarze przewietrzania miasta

olo (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 5

Słuszna koncepcja, zabudować, zabetonować. A później założyć maskę antysmogową i się zastanawiać skąd ten smog

Zdjęcie autora komentarza
Biura to zakała naszych czasów.

Zbigniew Rusek

Zgłoś naruszenie treści / 6 / 15

Biur jest o wiele za dużo (zwłaszcza w Krakowie, gdzie wszelki umiar został pogwałcony), a praca biurowa jest nie tylko niepożyteczna społecznie, ale często szkodliwa (biurokracja) i nie generuje...rozwiń całość

Biur jest o wiele za dużo (zwłaszcza w Krakowie, gdzie wszelki umiar został pogwałcony), a praca biurowa jest nie tylko niepożyteczna społecznie, ale często szkodliwa (biurokracja) i nie generuje dochodu narodowego, lecz go zjada. Biur powinno być mniej, zwłaszcza w Krakowie. W zdrowej gospodarce osoby wykonujące pracę biurową stanową wąski margines ogółu zatrudnionych (w Krakowie jest to obecnie większość pracujących) a pracujące w przemyśle powinny stanowić duży odsetek, gdyż to przemysł generuje dochód narodowy. Dochód narodowy to (wg najprostszej definicji) wartość produkcji pomniejszona o koszty produkcji. zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Gdzieś ty się podziewał?

olo (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

Witamy w Europie w XXI wieku

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Hdjd

Jjddk (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

Spoko ktos moci pracowac na twoje zasilki. Ty nierobie.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Biura nie oznaczają biurokracji

stefan elefan (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

Widać, że nie masz pojęcia, co się robi dzisiaj w biurach. Spora część tej pracy, być może większość, to praca przemysłowa, głównie tworzenie oprogramowania, a z tego zyski bywają ogromne. Owszem,...rozwiń całość

Widać, że nie masz pojęcia, co się robi dzisiaj w biurach. Spora część tej pracy, być może większość, to praca przemysłowa, głównie tworzenie oprogramowania, a z tego zyski bywają ogromne. Owszem, korporacje mają też spore problemy z przerostem wewnętrznej biurokracji, ale to już inna sprawa.

Problemem jest raczej lokalizacja wielu biurowców zbyt blisko centrum.zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
haha

nick (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 6 / 2

Kolega się chyba urwał z lat 60. ubiegłego wieku, kiedy to przemysł był motorem napędowym gospodarki.

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo