Kraków. Część mieszkańców nie chce psiego wybiegu na najlepszej górce do zimowego szaleństwa. Przygotowali w tej sprawie petycję

Marcin Banasik
Marcin Banasik
Mieszkańcy Mistrzejowic przygotowali petycję do Zarządu Zieleni Miejskich, oraz Radnych Miasta Krakowa o ponowne rozpatrzenie miejsca w którym ma powstać wybieg dla psów. Miejscem planowanego wybiegu jest jedna z nielicznych górek w Krakowie, która podczas śnieżnych zim przeżywa prawdziwe oblężenie. Wzgórze na Plantach Mistrzejowickich każdej zimy przyciąga miłośników zjazdów na sankach i nie tylko. Okazuje się, że mieszkańcy niedługo będą musieli znaleźć sobie inną górkę, ponieważ Zarząd Zieleni Miejskiej postanowił stworzyć tam wybieg dla psów. Część mieszkańców uważa, że urzędnicy powinni znaleźć inne miejsce dla czworonogów. Urząd odpowiada, że to jedyna lokalizacja gdzie może powstać taki obiekt.

FLESZ - Nowe przepisy ubezpieczeniowe dla bezrobotnych

W petycji czytamy:

"Rozumiemy, że właściciele psów chcieliby mieć teren ogrodzony gdzie swobodnie mogliby puszczać swoje czworonogi nie obawiając sie mandatu. Nie rozumiemy jednak dlaczego wybieg ma powstać na jedynej górce, naturalnym wzniesieniu na którym od kilkudziesięciu lat dzieci jeżdżą na sankach."

Do tej pory podpisało ją ok. 420 osób.

Ludzi nie stać na zimowe wyjazdy

Planty Mistrzejowickie dla mieszkańców okolicznych osiedli są bardzo ważnym terenem zielonym. Miejsce to jest bardzo zadbane i spełnia wiele funkcji. Są tam boiska, skatepark, alejki do spacerów, ławeczki do odpoczynku i wspaniały teren do zjeżdżania na sankach czy poleżenia na kocu latem. Nieczęsto w ostatnich latach mamy śnieg, ale np. w tym roku był i dzieci miały prawdziwą frajdę. Wielu ludzi nie stać na zimowe wyjazdy i osiedlowe "górki" to jedyna możliwość do skorzystania z sanek.

"Niestety to już prawdopodobnie czas przeszły. Miasto w postaci Zarządu Zieleni Miejskiej postanowiło na "górce" zorganizować wybieg dla psów. Oczywiście większość ludzi lubi zwierzaki i dużo osób ucieszy planowana inwestycja tylko pytanie czy nie można pogodzić interesów dzieci i opiekunów zwierząt?" - pyta w liście do redakcji jedna z mieszkanek Mistrzejowic.

Aleksandra Mikolaszek z Zarządu Zieleni Miejskiej przypomina, że na etapie przygotowania materiałów do ogłoszenia zamówienia na opracowanie dokumentacji projektowej na budowę wybiegu dla psów analizowana była możliwość jego lokalizacji na terenie całych Plant Mistrzejowickich.

Urzędnicy mówią nie

- Teren ten objęty jest Miejscowym Planem Zagospodarowania Przestrzennego "Mistrzejowice - księdza Jancarza", zgodnie z którym lokalizacja wybiegu dla psów dopuszczona jest wyłącznie w miejscu wskazanym w planie ZP.19, czyli w miejscu, w którym projektowany jest obecnie wybieg. W związku z powyższym, nie ma możliwości lokalizacji wybiegu dla psów na terenie Plant Mistrzejowickich w innym niż wskazanym miejscu - mówi Aleksandra Mikolaszek.

Mieszkańcy zwracają jednak uwagę na to, że obszar ZP 19 ma około 10 hektarów powierzchni, co z pewności pozwala na znalezienie innego miejsca na psi wybieg.

"Dlaczego jakiś urzędnik, który pewnie nie spędził zimą ani chwili w tym terenie, nie widział tego mnóstwa bawiących się dzieci i całych rodzin, decyduje o przeznaczeniu terenu, który jest ważny dla kilku pokoleń mieszkańców" - pyta w liście mieszkanka Mistrzejowic.

Projekt planu dwukrotnie został przedłożony do dyskusji publicznej

Aleksandra Mikolaszek zauważa jednak, że procedura sporządzania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego tego obszaru rozpoczęła się 21 listopada 2014 r.

- Projekt planu dwukrotnie został przedłożony do dyskusji publicznej. Uchwała weszła w życie w 28 listopada 2017 r. Na obecnym etapie projektowym uzyskano niezbędne decyzje administracyjne konieczne do rozpoczęcia budowy inwestycji - dodaje.

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków. Część mieszkańców nie chce psiego wybiegu na najlepszej górce do zimowego szaleństwa. Przygotowali w tej sprawie petycję - Gazeta Krakowska

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Trzymanie dużych psów w małych mieszkaniach to znęcanie się ...to powinno być zakazane ..wprowadzić podatek od psów za obsikiwanie zieleni miejskiej i ograniczyć liczbę psów do 1 na rodzinę

P
PRZEDTEM bylo myśleć
22 kwietnia, 11:04, malek:

I to jest paranoja: Kraków jest miastem z najbardziej restrykcyjnymi w Polsce przepisami odnośnie wyprowadzania psów, które nigdzie nie mają prawa biegać. Ani w parkach, ani na terenach publicznych ani w lasach. Kiedy czyta się wypowiedzi kynologów na temat potrzeb psów, co chwila jest mowa o tym, ile dana rasa musi mieć aktywności fizycznej. Ale w praktyce może ją realizować tylko na psich wybiegach, których na przykład na całą Krowodrzę jest jeden. Na samej granicy dzielnicy. Psi wybieg jest tak skomplikowaną inwestycją, że musi być wpisany do planu zagospodarowania przestrzennego. A jak go nie ma, to nie będzie, bo plan jest święty. Tak wygląda sposób myślenia biurokratów, którzy sami stwarzają problemy, by próbować je później z wielkim wysiłkiem rozwiązywać.

Proponuję NAJPIERW zastanowić się, czy w ogóle duże miasto -- a już zwłaszcza miejskie blokowisko -- to jest miejsce odpowiednie dla psa, czyli zwierzęcia dość hałaśliwego, notorycznie "oznaczającego swe terytorium" (czyt. obsikującego co się da i s.ającego gdzie popadnie) oraz będącego "największym przyjacielem" jedynie swego "pana" (czyt. często-gęsto agresywnego).

Kota było sobie kupić, czy królika -- a nie, że "kupiłem psa, więc żądam teraz wybiegu dla niego".

M
Mieszkanka
22 kwietnia, 10:19, Mieszkanka:

Najwięcej do powiedzenia mają ludzie którzy nie znają sprawy. Po pierwsze zdjęcie z artykułu to nie ta Górka. Spór ma miejsce na Złotego Wieku, gdzie dla biednych dzieci z osiedla jest miejsce do grania w kosza, boisko do gry w piłkę, rampy do jazdy na hulajnogach i rolkach oraz dwa ogromne obiekty typu plac zabaw. Więc jeśli owe nieszczęśliwe dzieci nie mają miejsca do zabawy to jest to kpina. Nie ma natomiast miejsca dla psów. Na owej górce od wiosny do późnej jesieni bawią się psy. Jedyne miejsce gdzie nie biega banda dzieci. Kupy są sprzątane. Śmieci które zostawiają osoby piknikujace, są zbierane przez właścicieli psów. Ciekawe jest natomiast zjawisko że najwięcej "kup" zostawiają mamusie które wysadzają swoje pociechy pod drzewami koło placyków zabaw.

Świat jest dla wszystkich a nie dla wybranych grup. Jest miejsce gdzie bawią się dzieci to może być i miejsce gdzie bawią się psy.

22 kwietnia, 11:53, Gość:

a widziałeś szaleństwo śnieżne i zjeżdżanie z górki sankami przez dzieci? i chcesz im to odebrać?

Tak widziałam, tak samo jak słyszałam wrzaski i śmieci po stercie batonów i butelek do picia. Poza tym psi wybieg obejmuje przednia część górki /polany. Nie cała. Więc dzieciaczki dalej będą mogły tam zjeżdżać. Co więcej jeśli nie wybudują tam psiego wybiegu to zrobią tam bloki. Nie wszystko na świecie ma być podporządkowane pod dzieci.

G
Gość

im więcej wybiegów dla psów...tym mniej zieleni dla ludzi!

G
Gość

wybiegi dla psów są szkodliwe dla ich właścicieli...bo pies bez wybiegu oprowadzi pana, który pospaceruje....a pies z wybiegiem usadzi pana na ławce i pan będzie tył, żarł frytki i czekał aż się pies wybiega....trzeba w końcu ograniczyć liczbę psów w miastach! smród zalatuje z każdego obsikanego drzewa!

G
Gość
22 kwietnia, 11:04, malek:

I to jest paranoja: Kraków jest miastem z najbardziej restrykcyjnymi w Polsce przepisami odnośnie wyprowadzania psów, które nigdzie nie mają prawa biegać. Ani w parkach, ani na terenach publicznych ani w lasach. Kiedy czyta się wypowiedzi kynologów na temat potrzeb psów, co chwila jest mowa o tym, ile dana rasa musi mieć aktywności fizycznej. Ale w praktyce może ją realizować tylko na psich wybiegach, których na przykład na całą Krowodrzę jest jeden. Na samej granicy dzielnicy. Psi wybieg jest tak skomplikowaną inwestycją, że musi być wpisany do planu zagospodarowania przestrzennego. A jak go nie ma, to nie będzie, bo plan jest święty. Tak wygląda sposób myślenia biurokratów, którzy sami stwarzają problemy, by próbować je później z wielkim wysiłkiem rozwiązywać.

bo ludzie męczą psy w swoich małych mieszkaniach...za chwilę Kraków będzie jednym wielkim wybiegiem dla psów bo polikwidują tereny zielone

G
Gość
22 kwietnia, 10:19, Mieszkanka:

Najwięcej do powiedzenia mają ludzie którzy nie znają sprawy. Po pierwsze zdjęcie z artykułu to nie ta Górka. Spór ma miejsce na Złotego Wieku, gdzie dla biednych dzieci z osiedla jest miejsce do grania w kosza, boisko do gry w piłkę, rampy do jazdy na hulajnogach i rolkach oraz dwa ogromne obiekty typu plac zabaw. Więc jeśli owe nieszczęśliwe dzieci nie mają miejsca do zabawy to jest to kpina. Nie ma natomiast miejsca dla psów. Na owej górce od wiosny do późnej jesieni bawią się psy. Jedyne miejsce gdzie nie biega banda dzieci. Kupy są sprzątane. Śmieci które zostawiają osoby piknikujace, są zbierane przez właścicieli psów. Ciekawe jest natomiast zjawisko że najwięcej "kup" zostawiają mamusie które wysadzają swoje pociechy pod drzewami koło placyków zabaw.

Świat jest dla wszystkich a nie dla wybranych grup. Jest miejsce gdzie bawią się dzieci to może być i miejsce gdzie bawią się psy.

a widziałeś szaleństwo śnieżne i zjeżdżanie z górki sankami przez dzieci? i chcesz im to odebrać?

E
Ehh
Narazie wynajmicje selekcjonera,zeby stal przy wejściu gdyby jakimś przypadkiem dziecko przyszło z psem albo odwrotnie.Jakie wy ludzie macie problemy. ..:(Posiadanie psa nie jest równoznaczne z ...bezpłodnościa.Dziecku postawcie ultimatum albo pies albo...gorka,bo Wy tam starzy macie dylemat
m
malek

I to jest paranoja: Kraków jest miastem z najbardziej restrykcyjnymi w Polsce przepisami odnośnie wyprowadzania psów, które nigdzie nie mają prawa biegać. Ani w parkach, ani na terenach publicznych ani w lasach. Kiedy czyta się wypowiedzi kynologów na temat potrzeb psów, co chwila jest mowa o tym, ile dana rasa musi mieć aktywności fizycznej. Ale w praktyce może ją realizować tylko na psich wybiegach, których na przykład na całą Krowodrzę jest jeden. Na samej granicy dzielnicy. Psi wybieg jest tak skomplikowaną inwestycją, że musi być wpisany do planu zagospodarowania przestrzennego. A jak go nie ma, to nie będzie, bo plan jest święty. Tak wygląda sposób myślenia biurokratów, którzy sami stwarzają problemy, by próbować je później z wielkim wysiłkiem rozwiązywać.

M
Mieszkanka

Najwięcej do powiedzenia mają ludzie którzy nie znają sprawy. Po pierwsze zdjęcie z artykułu to nie ta Górka. Spór ma miejsce na Złotego Wieku, gdzie dla biednych dzieci z osiedla jest miejsce do grania w kosza, boisko do gry w piłkę, rampy do jazdy na hulajnogach i rolkach oraz dwa ogromne obiekty typu plac zabaw. Więc jeśli owe nieszczęśliwe dzieci nie mają miejsca do zabawy to jest to kpina. Nie ma natomiast miejsca dla psów. Na owej górce od wiosny do późnej jesieni bawią się psy. Jedyne miejsce gdzie nie biega banda dzieci. Kupy są sprzątane. Śmieci które zostawiają osoby piknikujace, są zbierane przez właścicieli psów. Ciekawe jest natomiast zjawisko że najwięcej "kup" zostawiają mamusie które wysadzają swoje pociechy pod drzewami koło placyków zabaw.

Świat jest dla wszystkich a nie dla wybranych grup. Jest miejsce gdzie bawią się dzieci to może być i miejsce gdzie bawią się psy.

G
Gość

podatek od psów pokryłby koszty czyszczenia miasta po moczu i niezbieranym kale - bo teraz Miasto dopłaca do psów...i wszystko dlatego, że jedna wpływowa Pani z jednostki inwestycyjnej, która pierdzi z nudów w urzędniczy stołek a po korytarzach snuje się z depresją aby ją pracą nie przeciążać - by po pracy w świetnym humorze pojechać do schroniska aby wyprowadzić psy....to ona nakręca sytuację w Krakowie, że bezdomni nie mają lekarza 24 godz a dobę tak jak mają podobno psy...psów robi się za dużo

G
Gość

zróbcie podatek na psuy - 500 zł za słanie wszedzie i nie bedzie psów.

E
Ehh

Psy tak jak ludzie ,to kwestia osobnicza.Na zachowanie psa ,tak jak człowieka wpływ ma b.wiele czynników. Tworzenie praw na poziomie centralnym pod wszystkie psy jest absurdalne.Dzis tworzy sie strefy z zakazem jutro stworzy się getta.Nikt normalny nie spuści psa, który stwarza problemy ale tez karanie psów jako prekaucje,bo gdzieś tam ,,jakiś pies ,hen,hen w Polsce kogoś ugryzl jest ...ksenofobiczne.

G
Gość

lobby psiarzy pracuje w jednostkach miejskich...i lobbuje aby zamiast placów zabaw typu ta górka powstawały wybiegi dla psów....a ja apeluję o wprowadzeniu zakazu posiadania więcej niż 1 psa na rodzinę....i dostosowanie wielkości psa do wielkości mieszkania

Z
Zbigniew Rusek

Psie wybiegi nie są potrzebne, Pamiętajmy o tym, że pies ma silne i ostre zęby (zwłaszcza kły, ale także łamacze) i bez kagańca może być niebezpieczny (zwłaszcza duży pies).

Dodaj ogłoszenie