Kraków. Czytelnik: "Nie jest łatwo być niepełnosprawnym turystą na Wawelu". Rzecznik przeprasza i wyjaśnia

Aleksandra Łabędź
Aleksandra Łabędź
Andrzej Banas / Polska Press
Udostępnij:
Okres wakacyjny to czas, gdy w Krakowie pojawia się wielu turystów. Jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc jest Zamek Królewski na Wawelu. Jednak nie każdy o własnych siłach da radę to zrobić. Niestety pan Marek, który wybrał się wraz ze swoją niepełnosprawną żoną na zwiedzanie Wawelu, przekonał się na własnej skórze, że obsługa tego miejsca nie do końca wie, jak zachować się wobec niepełnosprawnej turystki. Paweł Doś rzecznik prasowy Zamku Królewskiego na Wawelu przeprasza i zapewnia, że obsługa Zamku odbyła stosowne szkolenia z obsługi osób z niepełnosprawnościami.

Na początku sierpnia Pan Marek wraz ze swoją żoną, która ma I grupę inwalidzką i porusza się na wózku, postanowili zwiedzić Muzeum na Wawelu. Zdawali sobie jednak sprawę z tego, że już na samym początku będzie ich czekał mozolny i ciężki podjazd, który będą musieli pokonać o własnych siłach.

- Sądziliśmy, że będzie to pierwsza i ostatnia przeszkoda. Niestety bardzo się pomyliliśmy - pisze do nas pan Marek i dodaje: - W podświadomości liczyliśmy, że wzorem drezdeńskiego Zwingera, wiedeńskiego Hofburga czy berlińskiego Pergamonu od razu napotkamy wolontariuszy, którzy na wejściu już się nami odpowiednio zaopiekują. Nic z tych rzeczy.

Gdy małżeństwu udało się dotrzeć na górę, czekała ich kolejna przeprawa, tym razem przy kasie biletowej. Najpierw napotkali jedną osobę z obsługi, która odpowiadała na setki pytań dużej grupy turystów. Pan Marek uzyskał od niej informacje, że kasa znajduje się w Centrum Promocji i Informacji. Po udaniu się na miejsce już z daleka zauważyli długą kolejkę turystów, która ciągnęła się jeszcze daleko poza drzwi budynku.

- No, ale w końcu osoby z pierwszą grupą, poruszające się na wózku, mają pewne przywileje - pisze pan Marek.

Niestety i tutaj się pomylił. Po udaniu się do punktu informacyjnego usłyszał w odpowiedzi, że powinien stanąć na końcu kolejki lub zakupić bilety on-line.

- Żona wymogła na mnie drugie podejście w punkcie informacyjnym. Tym razem osiągnąłem mały sukces. Pan zaoferował pomoc, abyśmy kupili wejściówki poza kolejnością, po jego wstawiennictwie - pisze pan Marek, który zarazem zwraca uwagę na to, że w placówkach zagranicznych, zarówno inwalidzi jak również ich opiekunowie otrzymują darmowe bilety.

Przy kasie na małżeństwo czekała kolejna niemiła rozmowa. Gdy na pytanie pani w okienku: "co chcą zwiedzać?", odpowiedzieli, że wszystko, co jest dostępne dla osób niepełnosprawnych, spotkali się z jej wyraźnym niezadowoleniem i brakiem dostatecznej wiedzy, które miejsca powinna im polecić.

- Na stronie internetowej są dostępne wszystkie informacje dotyczące dostępności wystaw dla osób z niepełnosprawnościami, jak również informacje dotyczące ulokowania dostosowanych toalet oraz możliwości zaparkowania samochodu na specjalnie wyznaczonych miejscach - wyjaśnia Paweł Doś, rzecznik prasowy Zamku Królewskiego na Wawelu.

Szkoda jednak, że osoby, które stoją przy okienku kasy biletowej, muszą same doszukiwać się takich informacji, a pracownik niezbyt potrafi im w tym pomóc. Jednak w końcu wspólnymi siłami udało się i bilety został zakupione.

Po odwiedzeniu wystawy "Wawel zaginiony" i Ogrodów małżeństwo niepewnie skierowało się w stronę dziedzińca, ponieważ nie wiedzieli, jaki jest dalszy kierunek zwiedzania. Napotkali tam dwójkę wolontariuszy, którzy nie byli zbytnio skorzy do zainteresowania się zagubionymi turystami. Małżeństwo odnalazło windę i osobę, która poprowadziła ich do Reprezentacyjnych Komnat Królewskich i Krużganków. Pan Marek pomyślał, że skoro już udało im się natrafić na kogoś, kto chętni ich poprowadzi do dalszego punktu zwiedzania, to niepewnie zapytał, czy personel Zamku jest szkolony z obsługi osób niepełnosprawnych. W odpowiedzi usłyszał wymowne - Tak, z obsługi windy.

- W ostatnim roku z obsługi osób z niepełnosprawnościami zostali przeszkoleni wszyscy pracownicy Zamku odpowiadający za bezpośredni kontakt ze zwiedzającymi, czyli pracownicy straży zamkowej i informacji oraz opiekunowie ekspozycji - mówi Paweł Doś i dodaje, że szkolenia odbywały się w formie warsztatowej i były prowadzone przez osobę z niepełnosprawnością. Rzecznik Zamku zapewnia również, że szkolenia nadal będą odbywały się cyklicznie i powinni nimi zostać objęci także pracownicy sezonowi i wolontariusze. Część pracowników została również przeszkolona z Polskiego Języka Migowego.

Małżeństwo postanowiło się nie poddawać i dokończyć zwiedzanie Zamku. Gdy przyszła pora na Skarbiec Koronny kolejny raz pojawił się problem ze znalezieniem windy. Po zapytaniu jednej z pracownic, gdzie teraz powinni się udać, dostrzegli wyraźne przerażenie w jej oczach. Na szczęście zaraz pojawiła się jej koleżanka, która wiedziała, gdzie ich pokierować.

- Oczywiście, że nie żałujemy decyzji o zwiedzaniu Zamku. Doświadczyliśmy jednak kumulacji dziwnych zdarzeń. Miarą naszej cywilizacji jest m.in. właściwa opieka nad osobami niepełnosprawnymi. Niestety, z wysokości Wzgórza Wawelskiego nie za bardzo to widać - podsumowuje pan Marek.

Paweł Doś przedstawia nam, jak wygląda cały wachlarz udogodnień dla osób z niepełnosprawnością: podczas zwiedzania można się połączyć z tłumaczem online, który ułatwi porozumienie się z pracownikami Zamku, istnieje możliwość wypożyczenia wózka na czas odwiedzin Zamku i na takich samych zasadach osoby z spektrum autyzmu mogą skorzystać ze specjalnych słuchawek wyciszających. Dla osób niedosłyszących zaś przygotowano zestawy z przenośną pętlą indukcyjną.

- Przepraszamy za jakiekolwiek niedogodności, które mogły wystąpić podczas zwiedzania Zamku. Dokładamy wszelkich starań, by dla każdej z osób odwiedzających wawelskie wzgórza, wizyta była jak najbardziej pozytywnym doświadczeniem. Staramy się, by Wawel był coraz bardziej otwarty i dostępny dla każdego - podsumowuje rzecznik prasowy Zamku Królewskiego na Wawelu i tłumaczy, że zaistniałe niedogodności dla małżeństwa, mogły mieć swoją przyczynę we wzmożonym ruchu turystycznym, który jest w sezonie wakacyjnym.

Tak na przestrzeni lat zmieniał się Wawel i jego otoczenie. Kiedyś wyglądały zupełnie inaczej! [ZDJĘCIA ARCHIWALNE]

Nie do wiary, że tak kiedyś wyglądał Wawel! Tak zmieniał się...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

miejsce #1

LG

LG 32LQ570B6LA

1 591,00 zł975,00 zł-39%
miejsce #2

Samsung

Samsung UE32T4302

1 396,00 zł981,00 zł-30%
miejsce #3

Samsung

Samsung UE32T4002

1 069,83 zł795,00 zł-26%
miejsce #4

Kruger & Matz

Kruger&Matz KM0232S

934,00 zł749,00 zł-20%
miejsce #5

LG

LG 55NANO753PA

3 384,56 zł3 292,44 zł
miejsce #6

Samsung

Samsung QE65Q64TA

2 990,00 zł
Materiały promocyjne partnera

i Z Gwiazdami - odc. 3 - zajawka

Materiał oryginalny: Kraków. Czytelnik: "Nie jest łatwo być niepełnosprawnym turystą na Wawelu". Rzecznik przeprasza i wyjaśnia - Gazeta Krakowska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Realista
„W podświadomości liczyliśmy, że wzorem drezdeńskiego Zwingera, wiedeńskiego Hofburga, czy berlińskiego Pergamonu od razu napotkamy wolontariuszy, którzy na wejściu już się nami odpowiednio zaopiekują”

Współczuję niepełnosprawności — ale przypomnę stare powiedzonko: „umiesz liczyć? To licz NA SIEBIE”. A nie na to, że gdzieś-tam „na pewno” będą jacyś „wolontariusze”, którzy zaraz przybiegną pomagać.

Ludzie mają sporo własnych kłopotów, zwłaszcza żyjąc w państwie tak rządzonym, jak właśnie Polska dnia dzisiejszego.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie