Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Kraków. Dźwig nad hotelem w Bronowicach odstrasza gości

Piotr Tymczak
Piotr Tymczak
Sprawę zbadała policja i przekazała ją do prokuratury.

Prokuratura sprawdzi, czy nie doszło do narażenia na utratę zdrowia i życia w związku z inwestycją w krakowskich Bronowicach.

W rejonie ul. Katowickiej, Wizjonerów i Naukowców realizowany jest ogromny projekt „Mieszkaj w mieście”, czyli osiedle Wizjonerów. Obecny etap prac obejmuje teren w sąsiedztwie hotelu Crown Piast przy ul. Radzikowskiego. Jego pracownicy oraz goście skarżą się na duże uciążliwości związane z inwestycją. Problem w tym, że na placu budowy ustawiono trzy żurawie. Ramiona dwóch z nich przesuwają się nad częścią hotelu oraz otaczającym go terenem, w tym m.in. kortami tenisowymi.

- Ramię dźwigu krąży nad naszymi głowami. Czujemy się jak na placu budowy. Mamy obawy, czy coś nie spadnie nam na głowę. Podobnie reagują nasi goście. Niektórzy rezygnują z wynajmu pokoi - mówi jeden z pracowników hotelu.

Inwestor zaznacza, że zostało wydane pozwolenie na budowę i wszystko odbywa się zgodnie z prawem. O pełnym bezpieczeństwie zapewniają też na budowie, gdzie wyjaśniono nam, że ramię dźwigu może przesuwać się nad działkami sąsiadującymi z placem budowy, ale nie może nad nimi przenosić ładunków i tak jest w przypadku tej inwestycji.

Przedstawiciele hotelu sprawę zgłosili do nadzoru budowlanego, który odpowiedział nam, że przeprowadzi kontrolę. Osobne zgłoszenie otrzymała policja. Po przesłuchaniu pracowników hotelu i kierownika budowy, dokumentację przekazała prokuraturze, by ta zdecydowała, czy doszło do naruszenia przepisów.

***

Pracownicy i goście hotelu Crown Piast przy ulicy Radzikowskiego obawiają się o zdrowie w związku z prowadzoną w sąsiedztwie budową. Ustawiono tam żurawie, a ich ramiona sięgają sąsiedniej działki, na której znajduje się hotel oraz towarzyszące mu korty tenisowe.

- Podczas prac ramię żurawia przesuwa się nad hotelem i sąsiadującym z nim terenem. Czujemy się zagrożeni, że coś może spaść nam na głowę. Podobne obawy mają nasi goście. Niektórzy z nich rezygnują z wynajmu pokoi - mówi jeden z przedstawicieli hotelu Crown Piast. - Nikt wcześniej z nami nie uzgadniał, ani nie prosił o zgodę, by nad naszymi głowami i obiektami prowadzono takie prace. Czujemy się jak na placu budowy, a to przecież osobny teren prywatny - dodaje.

Pracownicy hotelu sprawę dźwigów zgłaszali m.in. do nadzoru budowlanego, Urzędu Dozoru Technicznego, Państwowej Inspekcji Pracy i na policję.

- Do dziś nie ma żadnej reakcji. Ramię żurawia nadal pracuje nad naszymi obiektami - informują w hotelu.

Inwestycję obok hotelu realizuje firma Henniger Investment. W ramach przedsięwzięcia powstaje ogromne osiedle mieszkaniowe. Budynki wznoszone są w rejonie ronda Ofiar Katynia, przy ul. Katowickiej, Naukowców i Wizjonerów. Obecnie prowadzone są prace związane z budową kolejnego etapu bloków. Plac budowy wyznaczono m.in. w sąsiedztwie hotelu Crown Piast i blisko tego obiektu umieszczono trzy żurawie.

- Na inwestycję zostało wydane pozwolenie na budowę. Wszystko odbywa się zgodnie z prawem - usłyszeliśmy w firmie Henniger Investment. Kiedy zwróciliśmy uwagę, że pracownicy i goście hotelu czują jednak duży dyskomfort i zagrożenie, inwestorzy odesłali nas do kierownika budowy.

Byliśmy na miejscu. Istotnie, z perspektywy terenu przy hotelu wygląda to tak, że żurawie swoimi ranieniami mocno „zahaczają” o sąsiednią działkę - nie tylko przesuwając się nad częścią hotelu, ale także nad kortami tenisowymi. W momencie, kiedy tam byliśmy, trenowała na tych kortach grupa młodzieży.

Najpierw zagadnęliśmy pracowników budowy. Przyznawali, że nieraz ramię dźwigu przesuwa się nad sąsiednią działką, bowiem nie ma innej możliwość realizacji inwestycji.

- Nad hotelem nie są jednak przenoszone żadne materiały. Wszystko jest więc zgodnie z prawem, bowiem ramię żurawia może częściowo sięgać poza teren budowy. Nieraz przecież jest tak, że przesuwa się ono np. nad ulicą albo chodnikiem. Inaczej wielu obiektów nie dałoby się wybudować - tłumaczył jeden z pracowników.

Co do tego, że wszystko odbywa się zgodnie z zasadami, przekonany jest też kierownik budowy. - Budujemy zgodnie z prawem. Operatorzy dźwigów zdają sobie sprawę z odpowiedzialności, jaka na nich ciąży i wykonują wszystko zgodnie z przepisami - zaznaczył kierownik budowy.

W UDT wyjaśniono nam, że odpowiadają tam za stan techniczny dźwigów. W sprawie kontrowersji, jakie pojawiły się w przypadku inwestycji w rejonie hotelu, odesłano nas do nadzoru budowlanego.

- W związku ze zgłoszeniem możliwych nieprawidłowości w zakresie inwestycji realizowanej przy ul. Katowickiej, Wizjonerów i Naukowców, przeprowadzimy niezwłocznie czynności inspekcyjno-kontrolne - poinformowała nas Małgorzata Boryczko, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Krakowie.

Po zgłoszeniu otrzymanym od przedstawicieli hotelu, sprawą zajęła się też policja. Przesłuchała m.in. kierownika budowy i pracowników hotelu. - Całość zebranego materiału przesłaliśmy do prokuratury, która podejmie decyzję co do dalszych działań - informuje Sebastian Gleń, rzecznik prasowy małopolskiej policji.

Policja uznała więc, że to prokuratura powinna sprawdzić, czy rzeczywiście doszło do jakichś naruszeń prawa i jest podstawa do wszczęcia postępowania w sprawie narażenia na utratę życia i zdrowia.

Krakowskiemu nadzorowi budowlanemu zadaliśmy pytanie, czy dźwig może pracować w taki sposób, że swoim ramieniem sięga terenu sąsiedniej działki i jakie warunki muszą być spełnione, by była gwarancja bezpieczeństwa. Nie otrzymaliśmy odpowiedzi na to pytanie. Znaleźliśmy je na stronie internetowej poznańskiego nadzoru budowlanego. Napisano tam, że ramiona żurawia mogą „wychodzić” poza teren budowy, ale niedopuszczalnym jest „wykroczenie przenoszonego przez żuraw ładunku poza ten teren”. Podkreślono jednak także: „Uciążliwość wynikająca z prowadzonej budowy nie powinna negatywnie oddziaływać na tereny przylegające do terenu budowy, w szczególności prowadzenie robót budowlanych nie może stwarzać zagrożenia dla ludzi i osób przebywających w miejscach publicznych, takich jak drogi i chodniki”.

Pracownicy budowy mówili nam, że prace żurawi w rejonie hotelu mają jeszcze potrwać około dwóch miesięcy.

Zobacz także:

"Kuchenne rewolucje" na telewizyjnej antenie zadebiutowały w marcu 2010 roku. Od tamtej pory restauratorka Magda Gessler podróżuje po całym kraju i ratuje podupadające knajpy. Trzeba przyznać, że większość kulinarnych metamorfoz kończy się spektakularnym sukcesem. Jednak nie wszystkie. Zobacz listę restauracji, którym nawet Magda Gessler nie potrafiła pomóc.

"Kuchenne rewolucje". Oto restauracje, które upadły, nie pom...

WIDEO: Krótki wywiad

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski