Kraków. Fort św. Benedykt na sprzedaż. Miejscy aktywiści zgłaszają sprzeciw

Bartosz Dybała
Bartosz Dybała
Fort św. Benedykt - w czyje ręce trafi cenny zabytek? Foy: Adam Wojnar/Polska Press
Miasto planuje sprzedać jeden z najcenniejszych elementów Twierdzy Kraków - fort św. Benedykt. Jak podkreślają specjaliści, to nie tylko dzieło fortyfikacji, ale również jeden z najbardziej eksponowanych elementów Podgórza. Do pomysłu oddania zabytku w prywatne ręce sprzeciw zgłosili już miejscy aktywiści. - Wyprzedaż majątku mojego i twojego to utrata wpływu na kształtowanie przestrzeni i zarządzania funkcjami - zwraca się do krakowian jeden ze społeczników Maciej Fijak. Miejscy urzędnicy podkreślają, że na sprzedaż fortu musi się zgodzić m.in. małopolski konserwator zabytków. Ostateczne decyzje co do dalszych losów obiektu jeszcze nie zapadły.

FLESZ - Znamy nową listę obostrzeń

Fort św. Benedykt na sprzedaż. Miejscy aktywiści zgłaszają sprzeciw

Miasto rękami Zarządu Budynków Komunalnych w Krakowie wraca do pomysłu sprzedaży najpiękniej położonego, zabytkowego Fortu 31 "Benedykt" - poinformował miejski aktywista Maciej Fijak. Jego zdaniem to miejsce ze wspaniałym potencjałem, znajdujące się na cudownej trasie spacerowej, prowadzącej ze Starego Podgórza na Kopiec Kraka. I podkreśla, że wyprzedaż publicznego majątku w Krakowie to ogromna bolączka.

- To utrata wpływu na kształtowanie przestrzeni i zarządzania funkcjami, czyli coś z czym w Krakowie mamy wielki problem. Dotychczasowe próby dzierżawy fortu nie wypaliły. Czy to powinien być powód do sprzedaży? Nie! Według szacunków przystosowanie fortu dla odwiedzających to koszt 1,5 miliona złotych. W mieście z siedmiomiliardowym budżetem to dosłownie grosze. Wzywam wszystkich miłośników Podgórza i zabytków do dyskusji na temat przyszłości tego miejsca - podkreśla Fijak.

Informacje o planowanej sprzedaży fortu potwierdzają urzędnicy. Wydział Skarbu Miasta wszczął w lutym 2020 r. postępowanie w sprawie sprzedaży zabytku w drodze przetargu. Obiekt jest wpisany do rejestru zabytków, dlatego na to, aby w jego posiadanie wszedł prywatny inwestor, musi zgodzić się małopolski konserwator. Jak przekazują urzędnicy, WUOZ wydał już w tej sprawie decyzję - magistrat nie precyzuje jednak, jaką. Wiadomo tyle, że gmina się od niej odwołała, a dokumenty trafiły do ministra kultury i dziedzictwa narodowego. - Do chwili obecnej miasto nie otrzymało rozstrzygnięcia organu odwoławczego ochrony zabytków w tej sprawie - przekazuje Grażyna Rokita z biura prasowego UMK.

Urzędnicy przypominają, że jakiś czas temu Fort nr 31 "Św. Benedykt" został przeznaczony do oddania w dzierżawę w drodze przetargu. Dzierżawca został wyłoniony, podpisana została z nim umowa - dokładnie w sierpniu 2019 roku. Ale jak twierdzi gmina, jej warunki nie zostały przez prywatnego inwestora dotrzymane - dlatego umowa została wypowiedziana. W marcu 2020 roku obiekt znów trafił w ręce Zarządu Budynków Komunalnych.

- W trakcie przygotowań do ogłoszenia kolejnego przetargu na dzierżawę obiektu, Wydział Skarbu Miasta poinformował o wszczęciu postępowania w sprawie ewentualnego rozporządzenia z zasobu gminy nieruchomością. Spowodowało to brak możliwości ogłoszenia kolejnego przetargu - dodaje Grażyna Rokita.

O planach dzierżawcy, z którym miasto ostatecznie rozwiązało umowę, pisała "Gazeta Wyborcza". Prywatny inwestor chciał m.in. fort zaadaptować na wielokulturowe miejsce dla m.in. Żydów, Romów i katolików, a także pod działalność artystyczną z kinem plenerowym. Planował również otworzyć fort na studentów, artystów i turystów. Stworzyć nowe miejsce kultury (koncerty, festiwale, spektakle teatralne) na mapie Krakowa.

Jak pisała "Wyborcza", fort został wydzierżawiony na pięć lat, ale inwestorowi nie udało się dotrzymać terminów, m.in. w kwestii uzgodnień konserwatorskich. W związku z tym umowa między nim a miastem została rozwiązana.

Zapytaliśmy urzędników, czy to prawda, że według szacunków przystosowanie fortu dla odwiedzających to koszt 1,5 miliona złotych? Nie potwierdzili tej informacji. Poinformowali nas, że "określenie wartości prac koniecznych do wykonania w celu udostępnienia obiektu do zwiedzania uzależnione jest od programu funkcjonalno-użytkowego". Aby poznać faktyczny koszt przystosowania zabytku do potrzeb odwiedzających, trzeba by najpierw określić, jaką funkcję miałby pełnić.

Przypomnijmy, że gmina szukała gospodarza dla cennego zabytku kilka razy. W komisji przetargowej zasiadał m.in. dr Krzysztof Wielgus, ekspert w sprawie Twierdzy Kraków. - Fort św. Benedykt jest niezwykle cenny. To nie tylko dzieło fortyfikacji, ale również jeden z najbardziej eksponowanych elementów Podgórza. To wręcz obiekt ikoniczny dla południowej części Krakowa - nie kryje Wielgus. Dodaje, że od tego typu fortów w pewnym momencie chciano za dużo.

- Stąd pomysł zrobienia w Benedykcie np. sali koncertowej. To potraktowanie obiektu nie kontekstowo, tylko pretekstowo, czyli budujmy coś nowego na podstawie zabytku. Całe szczęście to się nie udało - mówi nam Wielgus. I dodaje, że forty takie jak św. Benedykt najlepiej nadają się na cele ekspozycyjne, galerie sztuki itp. - Niekoniecznie musi być tam muzeum Twierdzy Kraków. Natomiast musi być wyważona część komercji i część nazwijmy to: misji - przekonuje Wielgus.

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków. Fort św. Benedykt na sprzedaż. Miejscy aktywiści zgłaszają sprzeciw - Gazeta Krakowska

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kubki

Muzeum fortyfikacji, oręża tam zrobić, albo uzbroić go tak jak był uzbrojony kiedy swoją funcke spełniał

g
grzeg

"Miejscy aktywiści zgłaszają sprzeciw"

Czyli lepiej nie robić nic, niż ewentualnie miałoby się coś dziać z prywatnej inicjatywy, za prywatne pieniądze. Skąd my znamy tę "ideologię".

j
jan tymoteusz szprotka !

Przecież z tym fortem, jakieś z 15 lat temu odstawiali już jaja. Fort miał być idiotycznie zadaszony, u podnóża Krzemionek miał być parking, a do fortu wyjeżdżałoby się windą. Takie idiotyzmy i tumaństwa były, gdy kierowała tą szopką niejaka a.odorkowicz, którą później majcher przeflancował do Instytutu Sz. Filmowej ( czy czegoś takiego), i tam dopiero narobiła jeszcze lepszych jaj. Czyli, lepszego odoru.

Wracając do sprawy fortu. Ten fort trzeba potraktować jako element całości terenu od Parku Bednarskiego, do terenu na Krzemionkach, terenu stadionu Korony, terenu wokół Kopca Krakusa, oraz terenu byłego Obozu Pracy, i obszernych terenów zalewowych przy rzece Wiśle, w rejonie mostu w kierunku n. huty. Wymaga to dokładnego opisu koncepcji zagospodarowania tych miejsc o różnie zdefiniowanych funkcjach, ale na pewno powinny zostać połączone kolejką górską (trochę jak w Chorzowie). Co do samego fortu, to jeśli jego adaptacja to jedynie koszt 1.5mln, to w ogóle nie ma się nad czym zastanawiać. Choćby tam miała być piwiarnia piwa i festiwale w stylu "October Fest", to trzeba ratować ten zabytek. Tragedią jest, ze wszystkim mieliby zarządzać ludzie od majchronia, bo oni tam tylko zrobią nową hutę 2. A wszystkie te wymienione tereny to perełki. Gdzie można zgłaszać swoje ew. pomysły i podpowiedzi ?

k
kminek

Kolejny krakowski zabytek który politycy chcą spieniężyć na własną korzysć tylko. Ile i jak dlugo jeszcze ?

Dodaj ogłoszenie