Kraków. Koszmar mieszkańców Czyżyn. Bas, trzęsące się szyby i krzyki, a to wszystko za sprawą trwających w sąsiednim klubie "Molo" koncertów

Klaudia Warzecha
Klaudia Warzecha
Udostępnij:
Przy ul. Centralnej na Czyżynach spotykają się dwa światy. Kiedy w klubie „Molo” trwają głośne koncerty, mieszkańcy sąsiednich bloków położonych tuż obok przeżywają koszmar. Trzęsące ściany, wrzaski i dudniący bas niosący się po okolicy pomimo trwającej ciszy nocnej – tak od kilku tygodni wygląda życie sąsiadujących z klubem osób. - To naprawdę utrudnia nam wszystkim funkcjonowanie — skarżą się mieszkańcy. Miasto podjęło działania i zapowiada kontrolę obiektu w najbliższym czasie.

W maju, w dawnych halach Expo przy ul. Centralnej swoją działalność rozpoczął nowy klub muzyczny "Molo". Jest to przestrzeń eventowa, w której odbywają się koncerty, festiwale muzyczne, stand-upy i kabaretony. Jak sami przedstawiciele chwalą się na swojej stronie "MOLO to główny punkt na imprezowej mapie Krakowa. Położony w doskonale skomunikowanym z resztą miasta miejscu, jest największym tego typu obiektem w Polsce". Niestety klub w niedużej odległości sąsiaduje z blokami i domami mieszkalnymi.

Jak się okazało niedługo po jego otwarciu mieszkańcy bloków, które również położone są przy ul. Centralnej zaczęli zgłaszać szereg problemów związanych z tym, jak działa klub. Mieszkańcy zwracali uwagę przede wszystkim na głośną muzykę, która zaburza ciszę nocną, wywołując nawet drgania w mieszkaniach.

Klub organizuje koncerty od czwartku do niedzieli. Dlatego też postanowiliśmy udać się w okolice hali, aby na własnej skórze, sprawdzić, jak wygląda sytuacja mieszkańców podczas trwających koncertów.

Zaraz po przyjeździe pod klub można było zobaczyć gromadzącą się przed wejściem sporą grupę ludzi. Po zaparkowaniu samochodu jeszcze przed wyjściem udało nam się usłyszeć mocny bas i metaliczną muzykę, która tylną szybę samochodu wprawiała w drgania. Zaraz po wyjściu z samochodu udaliśmy się w stronę bloków mieszkalnych. Przez całą drogę towarzyszyła nam niosąca się z klubu muzyka, która przy każdorazowym otwarciu drzwi hali była jeszcze głośniejsza. Po dotarciu na drugą stronę ul. Centralnej udało nam się spotkać kilka osób sąsiadujących z klubem i zapytać o odbywające się w nim koncerty.

Skargi mieszkańców

Mieszkańcy nie kryli oburzenia z powodu głośnej muzyki, która nieprzerwanie niosła się pod same bloki. Wspominali oni także, o stanie technicznym hali, która przez brak odpowiedniego wygłuszenia, nie amortyzuje dźwięków.

Co weekend w godzinach wieczornych i w nocy hałas jest tak duży, że ciężko jest spać, bas jest tak duży ze aż trzęsą się szyby w oknach. Obok mnie mieszkają rodziny z dziećmi, to naprawdę utrudnia nam wszystkim funkcjonowanie. - wyjaśnia Angelika, mieszkanka okolicy, która prosi o nieudostępnianie jej nazwiska, bo jak sama wyjaśnia "boi się, że będzie mieć jakieś nieprzyjemności". - Chciałam dodać, że budynek, w którym jest ten klub jest zupełnie nieprzystosowany do akustyki - dźwięk, bas nie ma się na czym zatrzymać (jak ma to np. miejsce na rynku gdzie kluby są w podziemiach i/lub w kamienicach). Otworzenie klubu w takim budynku, zaraz koło szkoły podstawowej i w okolicy gdzie mieszka wiele rodzin z dziećmi to chory pomysł. - dodaje.

Pomimo tego że rozmówcy informują, iż do tej pory nie zgłaszali problemu na policję większość z nich jasno wyraziła komunikat, że jeśli sytuacja się nie zmieni, to na pewno nie pozostawią tego tematu i bez wahania zgłoszą trwający problem.

- To się dzieje od czwartku do niedzieli. Tak jak słychać, po prostu jest jedno dudnienie i to trwa do późnej nocy. Jest to bardzo uciążliwe. Poza tym oni też tutaj siedzą i krzyczą i naprawdę nie jest to fajne. Ja już miałam zamiar zgłosić tę sprawę, ale ostatecznie jeszcze tego nie zrobiłam. Przyznam, że fajnie jakby tego nie było – opowiada Monika D., mieszkanka sąsiednich bloków.

- Do tej pory jest to drugi albo trzeci raz. Na ogół nic się nie dzieje, no ale jak się zaczyna dziać, to dzieje się tak jak teraz, a to jest mocno uciążliwe. Nawet na przystanku tramwajowym czuje się te basy. Nie słuchać jeszcze muzyki, ale basy już czuć. - opowiada Filip, który również sąsiaduje z klubem - Jeśli to będzie się dalej powtarzać, to nie będę miał problemu, żeby to zgłosić - dodaje.

Interpelacja do miasta

Również radny Łukasz Sęk złożył w tej sprawie interpelację. W treści interpelacji poza problemem głośnej muzyki oraz pozostawionego nieporządku można przeczytać o braku odpowiednich warunków wyciszających, jakie powinien spełniać klub. Sęk poprosił o sprawdzenie, czy opisywany klub działa zgodnie z przepisami i normami oraz, czy nocny spokój okolicznych mieszkańców jest odpowiednio chroniony.

To miejsce nie było przygotowane do pełnienia roli klubu muzycznego i nie posiada odpowiedniego wygłuszenia. Takie natężenie dźwięku jak obecnie powoduje, że ww. mieszkańcy nie mogą w weekend zazwyczaj spokojnie spać – można przeczytać w treści interpelacji.

Kraków. Hotel grozy w Nowej Hucie zmienił się w składowisko ...

Miasto podejmie działania

- Temat uciążliwości akustycznych powodowanych organizacją imprez jest nam znany i podjęliśmy już działania. W związku z zaistniałymi wątpliwościami co do prawidłowości sposobu użytkowania obiektu, w tym dostosowaniem hali do organizacji wydarzeń muzycznych, 11 lipca br. Wydział Kształtowania Środowiska UMK wystąpił pismem do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Krakowie – Powiat Grodzki o przeprowadzenie kontroli zgodności użytkowania hali, jako miejsca organizacji koncertów zgodnie z wymogami Prawa budowlanego. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Krakowie przeprowadzi kontrolę tego obiektu w najbliższym czasie - informuje Emilia Król z biura prasowego wydziału komunikacji społecznej miasta Krakowa. - Po zajęciu stanowiska przez PINB, Wydział będzie mógł podjąć działania w zakresie emisji hałasu do środowiska, w tym określić czy emisja dźwięku podczas koncertów nie narusza akustycznych standardów jakości środowiska na objętych prawną ochroną terenach zabudowy mieszkaniowej - wyjaśnia.

Skierowaliśmy również zapytania do osób zarządzających klubem na temat tego jak odnoszą się do skarg i czy planują podjąć działania w zakresie ograniczenia głośnej muzyki. Pomimo kilkukrotnych prób kontaktu, na pytania nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Likwidacja programów socjalnych jest nierealna

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

miejsce #1

Sencor

Sencor SCOOTER ONE 2020

1 780,33 zł1 348,00 zł-24%
miejsce #2

Motus

Motus Pro 8.5 LITE

2 999,00 zł2 549,00 zł-15%
miejsce #3

Motus

Motus Pro 10 Sport 2021

7 570,99 zł6 799,00 zł-10%
miejsce #4

Techlife

Techlife X5S

3 699,00 zł3 450,00 zł-7%
miejsce #5

Motus

Motus Pro 11

15 999,00 zł14 999,00 zł-6%
Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Kraków. Koszmar mieszkańców Czyżyn. Bas, trzęsące się szyby i krzyki, a to wszystko za sprawą trwających w sąsiednim klubie "Molo" koncertów - Gazeta Krakowska

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Maciej C.
"- Chciałam dodać, że budynek, w którym jest ten klub jest zupełnie nieprzystosowany do akustyki - dźwięk, bas nie ma się na czym zatrzymać (jak ma to np. miejsce na rynku gdzie kluby są w podziemiach i/lub w kamienicach). "

O ile rozumiem o co chodzi, że hałas w klubach w podziemiach obejmuje mniejszy obszar niż na otwartej przestrzeni bądź budynkach naziemnych, o tyle chciałem zwrócić uwagę, że hałas o niskich częstotliwościach roznosi się z piwnicy po całej kamienicy (i sąsiednich). Proszę pamiętać, że zdecydowana większość lokali w kamienicach to lokale mieszkalne i kamienice również nie były budowane z myślą o tworzeniu w nich klubów, a odpowiednia izolacja akustyczna graniczy z niemożliwością. O lokalach w parterach i zakłócaniu spokoju bezpośrednio pod oknami nie wspominam.

Rozumiem jak najbardziej problem bo sam go doświadczam, ale sugerowanie kamienic jako rozwiązania problemu nie jest na miejscu.
Z
Zbigniew Rusek
Może by te wszystkie imprezownie kończyły działalnośc o godz. 22-giej a moc nagłośnień należy poważnie zredukować. Nie moze studenteria uprzykrzać życia krakusom 9a jest naprawdę uciązliwa).
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie