Kraków. Kultowej "Jordanówki" nie trzeba wyburzać. Ale zniknie jej najbardziej charakterystyczna część

Bartosz Dybała
Bartosz Dybała
Jordanówkę w Parku Jordana czeka gruntowny remont Anna Kaczmarz
Pojawiły się nowe informacje na temat kultowej "Jordanówki". Okazuje się, że okrągłego pawilonu w parku Jordana nie trzeba wyburzać, ale w zdecydowanej części będzie musiał zostać rozebrany. Zniknie jego najbardziej charakterystyczna część, czyli taras z ogrodzeniem, przeszklenia oraz pokrywający wszystko dach. Nadal nie wiadomo, co znajdzie się w odnowionej "Jordanówce", dużo do powiedzenia będzie miał miejski konserwator zabytków. Na razie jego zalecenia są takie, że wszystkie budynki znajdujące się w parku Jordana mają zostać zachowane.

FLESZ - Dyscyplinarka za picie w domu

Co dalej z kultowym budynkiem w Parku Jordana?

Mieszkańcy bardzo ucieszyli się z odzyskania przez miasto "Jordanówki". Wcześniej - przez 25 lat - kultowym budynkiem gospodarowało Towarzystwo Parku imienia doktora Henryka Jordana. Końcem stycznia gruchnęła informacja o tym, że budynek jest w tak fatalnym stanie, że nie opłaca się go remontować i nadaje się do rozbiórki. Teraz okazuje się, że nie jest aż tak źle, jak wszystkim się wydawało.

Nowe informacje w sprawie kultowej "Jordanówki" przynosi odpowiedź na interpelację radnego miejskiego Łukasza Maślony. Dowiadujemy się z niej, że stan techniczny budynku nie wskazuje na konieczność jego całościowej rozbiórki. Konieczna jest natomiast wymiana stalowej konstrukcji w jego górnej części oraz ślusarki okiennej oraz drzwiowej.

Co to oznacza? W skrócie tyle, że "Jordanówki" nie trzeba wyburzać, ale w zdecydowanej części będzie musiała zostać rozebrana. Zniknie jej najbardziej charakterystyczna część, czyli taras z ogrodzeniem, przeszklenia oraz pokrywający wszystko dach. - Zostanie jedynie betonowy fragment przyziemia, który jest w dość dobrym stanie technicznym. Nad nim powstanie nowa "Jordanówka", ale w jakim kształcie, zdecyduje o tym konserwator zabytków - podkreśla Łukasz Pawlik, zastępca dyrektora Zarządu Zieleni Miejskiej w Krakowie.

Dodaje, że w podziemnej części, przykrytej betonem, są m.in toalety, niegdyś znajdowała się tam również izba pamięci Henryka Jordana. W przyszłości mogłaby tam powstać sala, przeznaczona dla gości, odwiedzających budynek.

Jak twierdzą miejscy urzędnicy, "dokładny zakres prac budowlanych zostanie określony na etapie projektowym, a będzie go warunkował nie tylko obecny stan techniczny budynku, ale także funkcje, jakie będzie pełnił obiekt po renowacji, do których będzie musiał zostać dostosowany".

Radny Maślona dopytywał w interpelacji urzędników, czy dotychczasowy dzierżawca został zobowiązany do pokrycia kosztów, związanych z doprowadzeniem budynku do stanu pierwotnego, w jakim go przejmował? Przedstawiciele miasta odpowiedzieli, że "Jordanówka" została zwrócona gminie "w stanie, którego nie można określić jako pogorszony w stosunku do stanu, w jakim został przekazany Fundacji im. Dr H. Jordana". - W związku z tym nie zachodziła konieczność przywrócenia obiektu do stanu pierwotnego - czytamy w odpowiedzi krakowskiego magistratu.

Czy to oznacza, że już w momencie, gdy miasto przekazywało budynek w dzierżawę, był on w złym stanie? Wiele wskazuje na to, że tak faktycznie było. Dowodem mogą być chociażby słowa Kazimierza Cholewy, prezesa Fundacji im. dr. H. Jordana, który w piśmie do Dzielnicy V podkreślał w 2017 roku, że fundacja przejęła obiekt w 1995 r. w stanie ruiny. Informował również, że obiekt przeszedł gruntowny remont i co kilka lat jest odnawiany. Zaś pieniądze uzyskane z prowadzenia kawiarni pozwalają na finansowanie działalności fundacji, której efektem jest m.in. ustawienie w parku ok. 30 popiersi wielkich Polaków.

Dla mieszkańców kluczowy jest fakt, jaka przyszłość czeka "Jordanówkę". Na razie nie wiedzą tego nawet sami urzędnicy. Zastanawiają się, czy zachować obecną formę budynku, czy powrócić do pierwotnej tzw. "Mleczarni". Radny Łukasz Maślona twierdzi, że drugi scenariusz nie jest możliwy do zrealizowania.

- Z dokumentów wynika, że budynek "Jordanówki" zgodnie z zaleceniami miejskiego konserwatora zabytków ma zostać zachowany. Historyczny budynek tzw. "Mleczarni" był dużo większy od okrąglaka, aby go odtworzyć należałoby wyciąć wiele dojrzałych i zdrowych drzew, a także całkowicie wyburzyć obecny, co kłóci się z wytycznymi konserwatora - podkreśla.

W odpowiedzi na złożoną przez niego interpelację dowiadujemy się, że w najbliższym czasie ma zostać ustalona docelowa funkcja kultowego obiektu oraz zakres robót budowlanych, jakie trzeba wykonać.

- W latach 2021-2022 planowane jest wykonanie dokumentacji projektowej. W przypadku uzyskania decyzji pozwolenia na budowę Zarząd Zieleni Miejskiej w Krakowie ogłosi postępowanie przetargowe na realizację zadania z planowanym terminem realizacji do końca 2023 r. Aktualnie w budżecie nie ma zabezpieczonych środków na realizację zadania - informują urzędnicy.

Podkreślają, że obiekt podlega ochronie konserwatorskiej. W związku z tym przed przystąpieniem do prac projektowych, które mają na celu remont, przebudowę i adaptację budynku, jego przyszła funkcja oraz zakres prac musi zostać uzgodniony z miejskim konserwatorem zabytków. Na razie podjęto działania, aby zabezpieczyć i uszczelnić dach, przez który do wnętrza "Jordanówki" przecieka woda.

Historia

Pawilon "Jordanówka" został wybudowany w 1974 roku na podstawie projektu sporządzonego przez pracownicę PW-1 biura projektów "Miastoprojekt - Kraków" w miejscu zburzonego drewnianego pawilonu o tej samej nazwie. W budynku znajdują się m.in. kawiarnia, pomieszczenia biurowe z zapleczem sanitarnym oraz zaplecze kawiarni - sanitariaty, część socjalna i magazyny.

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków. Kultowej "Jordanówki" nie trzeba wyburzać. Ale zniknie jej najbardziej charakterystyczna część - Gazeta Krakowska

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Też coś...

Ten blaszany, całkiem zwyczajny okrąglak to niby "kultowy" taki? Moim zdaniem należy wyburzyć, a postawić na tym miejscu coś naprawdę zdobiącego publiczną przestrzeń -- a nie takie byle-co w PRL-owskim stylu początku lat 60-tych ub.w.

a
alojzy faja -fujara !.

Należy zlikwidować Park Jordana, i zostawić (dla meneli) tą piękną Jordanówkę. Jak się to coś zawali ze starości, to z automatu będzie służyło jako pomnik, na chwałę sołtysa majchroniego i 1000 lecia krakohuty (będzie wtedy na pewno uroczo-jeszcze bardziej, bo już jest przepięknie, jak na os. uroczym w nh).Taką mam koncepcję.

Dodaj ogłoszenie