Kraków miastem kobiet

SYP
Fot. Łukasz Gawroński
Fot. Łukasz Gawroński
Rozmowa z Anetą Pondo, redaktorką naczelną magazynu „Miasto Kobiet”, o współczesnym feminizmie, równouprawnieniu oraz o tym, że Dzień Kobiet nie jest potrzebny by czuć się wartościową kobietą.

Fot. Łukasz Gawroński

- Kraków jest miastem kobiet?

- Kraków jest miastem kobiet! Jest nas więcej nie tylko w statystykach, ale i w działaniu. Kobiety są właścicielkami firm, zakładają stowarzyszenia, organizują imprezy. Są ambitniejsze od facetów i bardziej zdeterminowane. Częściowo dlatego, że ciągle muszą udowadniać światu, że nie są gorsze od mężczyzn. Głównie jednak, dlatego, że mają wewnętrzną potrzebę, żeby iść do przodu, żeby się rozwijać. U facetów nie widzę aż takiego pędu. **

- To jaka jest współczesna krakowianka, a jaka jest współczesna Polka - podobieństwa, różnice?

- Nie ma czegoś takiego jak współczesna krakowianka czy współczesna Polka. Wszelkie uśrednianie gubi to, co w ludziach, a więc także i w kobietach, jest najważniejsze – czyli różnorodność.

- Czego brak jest współczesnym kobietom?

- Czasu. Jesteśmy mistrzyniami rozciągania doby wbrew prawom fizyki, ale to ciągle mało. Jeśli chce się pracować, a równocześnie wychowywać dzieci, chodzić na jogę, spotykać z przyjaciółmi, uczestniczyć w życiu kulturalnym – to naprawdę nieźle trzeba się nakombinować. By to wszystko połapać i nie zwariować przydaje się – tu oddam hołd płci przeciwnej – mężczyzna. Taki, który jest prawdziwym partnerem, a nie tylko mężem czy kochankiem.

- Czy dzisiaj kobiety nadal musza walczyć o swoje prawa? -
-
Często wydaje nam się, że skoro w Polsce nikt kobiet nie kamieniuje to mamy równouprawnienie. A tymczasem na każdym kroku spotykamy się z przejawami dyskryminacji. W pracy, w domu, na ulicy. Czasem są one ledwo zauważalne i tak wydawałoby się niewinne, że nawet ich nie rejestrujemy. A zaczynają się w domu, od powielania w wychowaniu stereotypu, że dziewczynki powinny być bardziej grzeczne od chłopców.

- Czy każda kobieta musi, choć w małym stopniu być feministką?
- Każda rozsądna i świadoma własnej wartości kobieta jest feministką, choć niekoniecznie zdaje sobie z tego sprawę, a często nawet temu zaprzecza. To dlatego, że do feminizmu przyczepiło się zbyt dużo negatywnych skojarzeń. Należałoby więc najpierw odczarować samo słowo „feminizm”, żeby mniej było w nim skojarzeń z walką, a więcej z normą społeczną, której żaden cywilizowany człowiek nie może zignorować. Bo chyba nikt normalny nie będzie zaprzeczał, że kobieta i mężczyzna są tak samo wartościowi i mają takie same prawa. W feminizmie nie chodzi o to, żeby udawać, że nie ma żadnych różnic między kobietami i mężczyznami, bo choćby nie wiem co, facet dziecka nie urodzi. Ale może już z powodzeniem wziąć pełny udział w jego wychowaniu, zmienianiu pieluszek, gotowaniu zupek.

- Najlepszy przyjaciel współczesnej kobiety?

- Inna kobieta. Wierzę w kobiecą przyjaźń.

- **Jaki stereotyp dotyczący kobiet najbardziej Panią irytuje?
- Ilekroć słyszę, że mężczyźni są lepszymi kucharzami**zastanawiam się, jak to możliwe, że tak rzadko pokazują to na codzień w domowej kuchni. Mam szczęście, że w moim związkukucharzymy po równo, ale znam mnóstwo facetów, którzy umarliby zgłodu, gdyby kobieta nie przygotowała obiadu i jeszcze w dodatkusama nie nałożyła im na talerz.
- Na dwadzie**ścia osób w Pani redakcji tylko pięć to mężczyź**ni - przypadek?

- Dlaczego „Miasto Kobiet” tworzą głównie kobiety? Odpowiedź poprawna politycznie: bo tematyka czasopisma jest bliższa kobietom. Odpowiedź mniej poprawna politycznie: bo z kobietami lepiej mi się pracuje, są bardziej zaangażowane w pracę i nie jest dla nich problemem, że szefem w firmie jest kobieta. Dla wielu facetów podporządkowanie się kobiecie-szefowi jest dużym problem.

- Na czterech wice-prezydentów Krakowa, aż trzy to kobiety. Ponadto kobiety zajmują ważne, kierownicze stanowiska w Muzeum Narodowym, PAN, PAU, w wielu gazetach czy instytucjach. Czy to oznacza, że kobiety dzisiaj „mogą wszystko”?

- Kobiety coraz częściej zajmują wysokie stanowiska, ale proszę zauważyć – rzadko te najwyższe. Prezydentem Polski jest mężczyzna, premierem jest mężczyzna, prezydentem Krakowa jest mężczyzna, wojewodą też mężczyzna. Na listach wyborczych na pierwszych miejscach są mężczyźni. W radach nadzorczych, w zarządach firm tak samo. Więc gdzie to uprawnienie? Bo chyba nikt mi nie powie, że nie znalazłaby się w Krakowie kobieta lepsza od prezydenta Majchrowskiego.

- Komu dedykowane jest „Miasto Kobiet”?

„Miasto Kobiet” stanowi przeciwwagę dla ogólnopolskiej prasy kobiecej, która z założenia jest „warszawocentryczna”. My od siedmiu lat piszemy o tym, co słychać na naszym krakowskim podwórku. Dajemy szansę wypowiedzenia się fantastycznym kobietom, które prawdopodobnie nigdy nie trafią na łamy wysokonakładowych magazynów, bo są dla nich zbyt mało medialne. Mam też przekonanie, że budujemy wśród krakowskich kobiet głębokie poczucie wspólnoty.

- Czy współcze**ś**nie potrzebny jest Dzień Kobiet?

- Dzień Kobiet to taka trochę wstydliwa sprawa. Ale nie da się go całkiem wymazać, więc na szczęście został obudowany różnymi pro-kobiecymi imprezami. Czy jest potrzebny, żeby kobiety poczuły się lepiej we własnej skórze? Mnie nie i ja go nie obchodzę, ale nie obchodzę też Walentynek, i wielu innych „świąt”, wiec nie przywiązywałabym do tego aż tak dużej wagi.

Rozmawiał Marcin Warszawski

marcin.warszawski@dziennik.krakow.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie