Kraków. Miasto nie szczędziło na koncepcję zagospodarowania placu Wolnica, a duńscy projektanci nie okazali się odkrywczy

Piotr Tymczak
Piotr Tymczak
Plac Wolnica wymaga modernizacji. Na zlecenie miasta za ponad 80 tys. zł wykonano koncepcję zagospodarowania tego miejsca.
Plac Wolnica wymaga modernizacji. Na zlecenie miasta za ponad 80 tys. zł wykonano koncepcję zagospodarowania tego miejsca. Adam Wojnar/ Gehl Architects ApS / materiały prasowe
Udostępnij:
Miasto wydało ponad 80 tys. zł na koncepcję zagospodarowania placu Wolnica. Zatrudniło do tego znaną duńską pracownię Gehl Architects. Właśnie pokazano efekt prac, które nie są odkrywcze. Na jednym z głównych miejsc Kazimierza proponuje się m.in. wymianę nawierzchni, więcej zieleni i zagospodarowanie terenu wokół fontanny. Mieszkańcy i radni przekonują, że o takie rozwiązania wcześniej wnioskowali i sami by je wymyślili bez trwonienia publicznych pieniędzy.

FLESZ - Parki kieszonkowe. Nowość w mieście

- Zaproponowano rozwiązania, o które wnioskowali mieszkańcy i radni. To są pieniądze wyrzucone w błoto. Zleceniodawcą był Zarząd Transportu Publicznego, który zamiast się zająć np. poprawą taryfy w komunikacji miejskiej albo nazwami przystanków, to proponuje nam taką radosną twórczość. Dyrektor tej jednostki Łukasz Franek za takie pomysły powinien zacząć płacić z własnej kieszeni - komentuje Jacek Balcewicz, mieszkaniec Kazimierza, radny Dzielnicy I Stare Miasto.

Trwają prace związane z dokończeniem przebudowy placu Biskupiego. W ramach robót m.in. układana jest nowa nawierzchnia.

Kraków. Układają nawierzchnię na placu Biskupim. Inwestycja ...

Przypomnijmy, że ponad 10 lat temu w konkursie architektonicznym wyłoniono projekt przebudowy placu Wolnica, autorstwa krakowskich architektów Piotra Lewickiego i Kazimierza Łataka. Wizja, zakładająca m.in., że nawierzchnia placu zostanie wykonana z drewna, nie została zrealizowana. W tym roku placem Wolnica zajął się ZTP w ramach koordynacji projektu "Kwartał Klimatyczny", który dotyczy też m.in. przywrócenia ul. Dietla charakteru rezydencyjnego, stworzenia ulic-ogrodów, przebudowy i rewitalizacji placu Nowego oraz ul. Starowiślnej.

Za przygotowanie "Klimatycznego Kwartału" odpowiada firma A2P2, z którą podpisano umowę na kwotę 424 350 zł. O realizację tego zamówienia ubiegała się też prestiżowa duńska firma Gehl Architects. Jej ofertę odrzucono, bo nie spełniała polskich wymogów. W ZTP postanowiono jednak podpisać dodatkową umowę z firmą Gehl (na kwotę 84 870 zł; bez przetargu, bowiem zamówienie nie przekraczało 130 tys. zł), dotyczącą zagospodarowania placu Wolnica. W urzędzie przekonywali, że tak renomowana firma jak Gehl nada życie temu miejscu, tak jak to było w przypadku nowojorskiego Times Square lub przy okazji innych podobnych projektów dla władz Londynu, Kopenhagi, Wuhan, Istambułu, San Francisco, Sydney, Nowego Jorku czy Berlina.

Dwudniowe odwiedziny przedstawicieli firmy Gehl na krakowskim placu Wolnica i zorganizowane warsztaty poprzedziły przygotowanie koncepcji. Teraz przedstawiono efekty prac. Zaproponowano m.in. punktowe naprawienie nawierzchni placu, stworzenie wokół istniejącej fontanny tzw. klimatycznej przystani, czyli przestrzeni przeznaczonej dla mieszkańców do odpoczynku i spotkań ze znajomymi (w tym konieczne uporządkowanie i dosadzenie drzew, oczyszczenie fontanny i zlokalizowanie ławek dookoła).

- Wydaje się, że propozycje stworzenia na placu miejsc do rekreacji, odpoczynku wpisują się w stu procentach w oczekiwania mieszkańców, ale będziemy konfrontować, czy tak rzeczywiście jest. "Klimatyczny kwartał" jest projektem, w którym bardzo duży nacisk kładziemy na to, żeby mieszkańcy mieli decydujący głos - przekonuje Łukasz Franek, dyrektor ZTP.

Zaproponowano też stworzenie instalacji w formie schodów (amfiteatru/forum) przy Muzeum Etnograficznym, na co dzień służącej jako publiczne miejsca do siedzenia lub do celów edukacyjnych dla młodzieży i dzieci odwiedzających muzeum, z możliwością szybkiej adaptacji do roli widowni dla wydarzeń organizowanych na placu (koncertów czy kin plenerowych).

W drugim etapie przewidziano dyskusję oraz wypracowanie z mieszkańcami i przedsiębiorcami zasad parkowania w rejonie placu, w tym miejsc dla dostaw.

- Nie potrzeba było znanej zagranicznej firmy, by to wymyślić. Wystarczyło, by miejscy specjaliści przygotowali projekt modernizacji placu, jego nawierzchni, fontanny, dodania zieleni, rozplanowania ławek, wprowadzenia oświetlenia - wylicza radny Jacek Balcewicz.

Duże wątpliwości związane z celowością wydania pieniędzy na przedstawioną koncepcję ma Monika Bogdanowska, była małopolska wojewódzka konserwator zabytków. Jej zdaniem takie działania to "szastanie" publicznymi pieniędzmi. - Muszę powiedzieć, że jestem zaskoczona. Nie znam oczywiście autorskiej metodyki Ghela, ale do tych rozwiązań można dojść na tzw. chłopski rozum. Ponieważ jednak nadal tkwimy (nieuzasadnienie) w dziwnym kompleksie własnej gorszości, to powiązanie prostego remontu placu ze znanym, światowym nazwiskiem kojąco wpłynie na lokalne kompleksy. W takim razie pewnie warto było wydać nieco więcej i "błysnąć Ghelem". Nie od dziś wiadomo, że Kraków stać na wiele. Tu czas płynie wolniej, a wszystko kosztuje drożej. Prestiżowo - komentuje Monika Bogdanowska.

Sprawą zamierzają się zająć miejscy radni. - Musimy przyjrzeć się bliżej tej koncepcji. Pytanie podstawowe jest takie, dlaczego urząd nie wykorzystał swoich ekspertów przy tworzeniu tego typu dokumentu. To dziwi - przyznaje Michał Drewnicki (PiS), wiceprzewodniczący Rady Miasta Krakowa. - ZTP szczyci się swoimi ekspertami. Dziwne więc, że nie byli w stanie przygotować samemu takiej koncepcji, albo posiłkując się np. ZZM - dodaje.

Mieszkańcy czekają też na modernizację innego ważnego miejsca na Kazimierzu, jakim jest plac Nowy i ostateczną koncepcję dotyczącą tego zadania. 12 lat temu miasto rozstrzygnęło konkurs na wizję architektoniczną przebudowy tego placu. W tym przypadku również wygrała propozycja biura Lewicki&Łatak i też jej nie zrealizowano. Koncepcja zakładała modernizację nawierzchni placu oraz m.in. w jego części lokalizację straganów z zadaszeniem.

W tym roku Zarząd Dróg Miasta Krakowa, za 49,5 tys. zł, zlecił wybranej w przetargu firmie Dakuzo wykonanie nowej koncepcji zagospodarowania placu Nowego, wyjaśniając, że poprzednia, pomimo upływu ponad 10 lat i wnioskowania co roku o zabezpieczenie środków na jej wykonanie, nie doczekała się fazy realizacyjnej, co zinterpretowano jako swego rodzaju brak akceptacji dla realizacji projektu w tej formie. Niedawno poinformowano nas w ZDMK, że nowy projekt zagospodarowania placu Nowego jest w końcowej fazie uzyskania uzgodnień i opinii administracyjnych, szacowane są też koszty inwestycji oraz przygotowywana prezentacja finalnego wariantu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków. Miasto nie szczędziło na koncepcję zagospodarowania placu Wolnica, a duńscy projektanci nie okazali się odkrywczy - Gazeta Krakowska

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Chłopaki z architektury większości uczelni w tym kraju zrobili by to za połowę tej ceny i wpis w CV. Ilu radnych było w tym celu na wycieczce w Danii?
Z
Zbigniew Rusek
Urzędnicy tylko szkodzą. lepiej niech przywrócą po 2 pasy ruchu w każdym kierunku na ul. Dietla (przed samymi skrzyżowaniami 3) i w obu kierunkach na Moście Grunwaldzkim i dawną trasę autobusu linii 184. Zwęzili ul. Dietla po to, by wywołać korki i pretekst do skrócenia trasy autobusu 184 (tym zwężeniem sparaliżowali ruch). Urzędnik to szkodnik!!!
Dodaj ogłoszenie