Kraków. Mieszkańcy narzekają na zabetonowaną oazę zieleni nad Wilgą [ZDJĘCIA]

Piotr Tymczak
Piotr Tymczak
Zmiany, jakie miasto wprowadziło nad Wilgą w rejonie ul. Brożka nie wszystkim przypadły do gustu. Sporo osób korzysta z powstałych tam alejek, ale niektórzy zwracają uwagę, że błędem było wkroczenie na ten cenny przyrodniczo teren z asfaltem.

FLESZ - Parki kieszonkowe. Nowość w mieście

Do niedawna Dolina Wilgi była oazą spokoju. Niestety, władze Krakowa przystąpiły do niszczenia doliny na odcinku pomiędzy ul. Rydlówka a ul. Brożka. Na brzegu rzeki zbudowano asfaltową drogę. Rozpoczął się wzmożony ruch ludzi i psów. Zobaczyłem, że asfaltową drogą jedzie samochód

- komentuje pan Jerzy.

Kraków. Trasa Łagiewnicka: powstaje węzeł na ulicy Zakopiańs...

Katarzyna Przyjemska-Grzesik, kierownik zespołu Kraków w Zieleni z Zarządu Zieleni Miejskiej odpowiada: - Rewitalizacja Parku Rzecznego Wilga miała na celu udostępnienie tego miejsca wszystkim mieszkańcom – bez względu na ich stopień sprawności fizycznej. W zakresie nawierzchni projekt został uzgodniony z pełnomocnikiem prezydenta Krakowa ds. osób z niepełnosprawnościami.

W ramach wykonywanych prac dokończyliśmy również ścieżkę rowerową, która stanowi połącznie ulicy Rydlówka z ulicą Brożka. Jest to jedyna nawierzchnia, która została wykonana z asfaltu. Pozostałe ścieżki zostały wykonane z wykorzystaniem przepuszczalnej, mineralnej nawierzchni typu hansegrand.

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków. Mieszkańcy narzekają na zabetonowaną oazę zieleni nad Wilgą [ZDJĘCIA] - Gazeta Krakowska

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Marek Ja

A w lasach turawskich pod Opolem ścieżki wysypano żużlem z elektrowni już wiele lat temu. Podczas suchej pogody jak przejedzie motocyklista lub samochód to z wycieczki rowerowej wraca się czarnym i pluje czarnym pyłem. Z asfaltu byśmy się cieszyli.

E
Eeh

No niestety.Jest droga będą i ludzie .Dla ludzi to w sumie dobrze,bo to atrakcyjne miejsce przez lata zostawione samo sobie.wraz z nowymi blokami ozyje,jest tez dobrym ciagiem komunikacyjnym,pieszo-rowerowym ale dla istot ,które tam zamieszkiwaly oznacza to KONIEC miejskiej oazy.

D
Dziwne

Jeszcze się nie przyzwyczailiście do betonu i asfaltu pod rządami Jajacka? To ile lat trzeba?

Dodaj ogłoszenie