Kraków. Mieszkańcy walczą o swoje ulice i miejsca parkingowe, urzędnicy chcą wywłaszczenia

Piotr Ogórek
Piotr Ogórek
Uliczki na os. Dywizjonu 303 i 2 Pułku Lotniczego Joanna Urbaniec
Dla osiedli Dywizjonu 303, 2 Pułku Lotniczego oraz Avia opracowywany jest właśnie plan miejscowy. Mieszkańcy starych osiedli alarmują, że plan zmienia osiedlowe drogi wewnętrzne w publiczne, co skutkuje tym, że obecne tam miejsca postojowe staną się ogólnodostępne. Mają też obawy, że to ukłon w stronę deweloperów, bo gdy ci uzyskają dostęp do drogi publicznej, łatwiej będzie uzyskać im pozwolenie na budowę.

WIDEO: Krótki wywiad

Plan „Czyżyny - os. Dywizjonu 303 i 2 Pułku Lotniczego” rodzi się w bólach, bo od roku 2016. Prace nabrały tempa dopiero w tym roku. Projekt planu został wyłożony do publicznego wglądu, mieszkańcy składali do niego uwagi. Plan zakłada dużo terenów zielonych oraz ochronę pasa startowego. Problemem jest natomiast kwestia dróg na osiedlu. Mieszkańcy wskazują bowiem, że zmienia on kategorię dróg z wewnętrznych na publiczne. Tym samym obecne tam miejsca postojowe staną się ogólnodostępne. Mowa o drogach zbudowanych i utrzymywanych przez spółdzielnię mieszkaniową Czyżyny od blisko 40 lat. Plan powstaje zdecydowanie za późno, bo już po wybudowaniu osiedla Avia, które ma ogromne problemy parkingowe. Dlatego mieszkańcy nowego osiedla szukają miejsc na starych osiedlach, co rodzi sytuacje konfliktowe.

Ponad 400 miejsc parkingowych

W projekcie planu wyłożonym do publicznego wglądu wyznaczono w sumie 13 dróg publicznych, z których obecnie jedna, ale za to dość długa, funkcjonuje jako droga wewnętrzna. - To ulica mjr. pil. Mariana Pisarka oraz fragment ulicy bez nazwy, przy os. Dywizjonu 303. Obecnie znajduje się tam ok. 350 miejsc parkingowych - mówi Dariusz Nowak, rzecznik krakowskiego magistratu.

- To ponad 400 miejsc, chyba lepiej wiemy, ile mamy miejsc na terenie, którym zarządzamy od blisko 40 lat. To spółdzielnia wybudowała i utrzymywała te drogi przez wszystkie lata - mówi Marek Lorenc, prezes SM Czyżyny.

Większość wyznaczonych w projekcie planu terenów dróg publicznych oraz trzy tereny dróg wewnętrznych należą do miasta. W dużej mierze są one jednak w użytkowaniu wieczystym wspólnot czy spółdzielni mieszkaniowych. Pozostałe cztery tereny dróg wewnętrznych oraz fragmenty działek włączonych w tereny dróg publicznych, należą do osób prawnych lub fizycznych.

Pieniądze na "przejęcie" dróg

Mieszkańcy i przedstawiciele SM Czyżyny zwracają uwagę, że podczas lipcowego wyłożenia planu urzędnicy powiedzieli, że w budżecie miasta zabezpieczone jest 4 mln zł na odszkodowanie dla spółdzielni za „przejęcie” dróg. - Tymczasem same miejsca parkingowe są warte ponad 10 mln zł - kwituje prezes Lorenc.

Urzędnicy zaznaczają, że wskazanie w planie dróg publicznych nie oznacza jednoczesnego zaliczenia dróg wewnętrznych do kategorii dróg publicznych. - Taka zmiana następuje dopiero na drodze uchwały rady miasta. Do tego grunt, na którym zlokalizowana jest droga, musi stanowić wyłączną własność Skarbu Państwa lub gminy - tłumaczą w Zarządzie Dróg Miasta Krakowa.

Mieszkańcy nie chcą przekształcenia dróg wewnętrznych na publiczne. - Te tereny, w ramach użytkowania wieczystego, należą do nas (użytkownikiem wieczystym jest SM Czyżyny). Płacimy w czynszach za utrzymanie tych dróg. Urzędnicy motywują zmiany tym, że do pobliskiego przedszkola musi być swobodny dojazd, ale tak przecież było do tej pory - mówi Pan Zbigniew Banach, mieszkaniec os. Dywizjonu 303. Dodaje, że także parking pod pobliską przychodnią zdrowia jest ogólnodostępny.

Nie jest więc tak, że teraz nikt z zewnątrz nie może tam wjeżdżać. Mieszkańcy uważają jednak, że zmiana, którą serwują im urzędnicy „zabierze” im ponad 400 miejsc postojowych, które staną się w ten sposób ogólnodostępne. Teraz mieszkańcy parkują na podstawie identyfikatorów wydanych przez SM Czyżyny. - Nie chcemy, żeby nas bardziej ścieśnili. Napisaliśmy kilkadziesiąt uwag do planu, ale żadne nie zostały uwzględnione - mówi pan Zbigniew.

Na pobliskiej Avii jest spory problem z miejscami parkingowymi. Osiedle budowano ze współczynnikiem 0,7 miejsc na mieszkanie. Teraz w Krakowie obowiązuje współczynnik 1,2.

Radni pomogą?

Mieszkańcy i spółdzielnia próbują przekonać urzędników i radnych do swoich racji. - Pod końca sierpnia byliśmy na spotkaniu z prof. Jackiem Majchrowskim, na którym pan prezydent zrozumiał nasz problem i obiecał sprawę załatwić w interesie mieszkańców - mówi prezes Lorenc.

Mieszkańcy obawiają się, że zamiana dróg wewnętrznych na publiczne to kolejny ukłon w stronę dewelopera. Chodzi o plany Budimexu, który pomiędzy Avią a os. Dywizjonu 303 chce postawić kolejne bloki. Dostęp do drogi publicznej ułatwi mu uzyskanie pozwolenia na budowę.

Radni, zarówno z Prawa i Sprawiedliwości jak i Platformy Obywatelskiej widzą kilka rozwiązań problemu. Pierwszy to złożenie poprawek do planu, aby zachować drogi wewnętrzne. - To jednak wydłuży prace nad planem, co rodzi ryzyko wydania w tym czasie kolejnych pozwoleń budowlanych w innych rejonach, zwłaszcza w obszarze tzw. górki - mówi Michał Drewnicki (PiS).

Druga opcja, to przyjęcie planu w bieżącej wersji i natychmiastowe przystąpienie do jego zmiany, który obejmie drogi. - Ja jestem za takim rozwiązaniem. Na pewno będziemy za tym, żeby droga została spółdzielni - zaznacza Drewnicki.

- To dobry wariant, bo wtedy miasto nie może wykupić tego terenu - wtóruje Grzegorz Stawowy (PO). Pierwsze czytanie planu miejscowego na sesji rady miasta ma się odbyć w drugiej połowie miesiąca. Mieszkańcy już do niego szykują

Co może straż miejska?

W przypadku aut parkujących na osiedlach zamkniętych i drogach wewnętrznych może interweniować straż miejska. Efekty bywają różne.

- Gdy dostajemy takie zawiadomienie, przyjeżdżamy i sprawdzamy, czy za szybą auta znajduje się identyfikator spółdzielni czy wspólnoty. Jeśli go nie ma, to zostawiamy informację lub wezwanie do stawienia się u nas w celu złożenia wyjaśnień. Wówczas taka osoba może dostać pouczenie, mandat karny, ale może też zostać skierowany wniosek do sądu - mówi Marek Anioł, rzecznik krakowskiej straży miejskiej.

Wysokość mandatu zależy od rodzaju popełnionego wykroczenia. Czy takich zgłoszeń jest dużo?

- Codziennie otrzymujemy mnóstwo zgłoszeń w sprawie nieprawidłowo zaparkowanych pojazdów. Wśród nich są też te dotyczące nieuprawnionych aut parkujących na drogach wewnętrznych lub zamkniętych osiedlach. Nie są to jednak dominujące zgłoszenia - zaznacza Marek Anioł.

Czytaj także

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków. Mieszkańcy walczą o swoje ulice i miejsca parkingowe, urzędnicy chcą wywłaszczenia - Gazeta Krakowska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 36

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
2 października, 20:32, Gość:

Jestem mieszkańcem nowego osiedla, płace podatki w Krakowie i krew mnie zalewa jak do publicznych ośrodków nie mogę dojechać bo SM Czyżyny zakazuje mi wjazdu bo to teren prywatny ... czy SM Czyżyny finansuje funkcjonowanie ośrodków publicznych na terenie swojego terenu prywatnego ?? Pazerność do moim zdaniem to próba przejęcie jako swojego terenu prywatnego ul Włodarczyka na co miasto się nie zgodziło. Czy ja jako mieszkaniec miałem wpływ na kształt w tym ilość miejsc parkingowych - miasto zgodziło się na taki projekt wiedząc jakie to problemy społeczne wywoła. Ludzie z starych osiedli nowych mieszkańców mylą chyba z deweloperem - wojna polsko-polska a ludzie za to odpowiedzialni za tą sytuację śmieją się z nas.

4 października, 01:36, Gość:

Haha co za argument. Fakt nie miałeś wpływu na to ile będzie miejsc parkingowych ale co ty chcesz powiedzieć? Że kupiłeś kota w worku? Że nie widziałeś że drogi są nie publiczne? Widziały galy co brały a teraz płacz. Najpierw kupujecie mieszkania a później narzekanie na wszystko co było tam pół wieku przed wami.

Mój wywód miał tylko pokazać że walka SM Czyżyny o swoje tereny choć słuszna i zrozumiała z punktu widzenia mieszkańca D303 przybrała negatywną formę zniechęcającą do siebie sąsiadów - w tym słynny płot, istnieje taka forma prawna aby drogi niepubliczne było dostępne jako dojazdowe do obiektów publicznych. Wydaje mi się że próba wywłaszczenia dotyczy wyłącznie inwestycji Budimexu (planowane 2 bloki) i wymaganej nowym prawem ilości miejsc parkingowych oraz pozwolenia na tą budowę. Od strony stacji benzynowej wyrosły kolejne 2 bloki i jakoś nie widzę by developer budował jakiekolwiek miejsca parkingowe, ciekawe jakie będą metody SM ... nowy płot ? zauważ że osiedle obok to potencjalnie kilkanaście tysięcy głosów i zastanów się czy po tym wszystkim wspólna inicjatywa czy blokowanie kolejnych niekorzystnych zmian w okolicy będzie możliwe lub skuteczne, z tego co wiem przynajmniej 10 rodzin przeprowadziło się z D303 na nowe osiedla - jakie są odczucia i ocena tychże ludzi ?, sytuacja jest o wiele bardziej złożona niż większości mieszkańców się wydaje. Załóżmy że Budimex dopina swego i wskazuje parking przy ulicy bez nazwy dla nowych bloków - też to będzie moja wina nowych mieszkańców ?

G
Gość
2 października, 20:32, Gość:

Jestem mieszkańcem nowego osiedla, płace podatki w Krakowie i krew mnie zalewa jak do publicznych ośrodków nie mogę dojechać bo SM Czyżyny zakazuje mi wjazdu bo to teren prywatny ... czy SM Czyżyny finansuje funkcjonowanie ośrodków publicznych na terenie swojego terenu prywatnego ?? Pazerność do moim zdaniem to próba przejęcie jako swojego terenu prywatnego ul Włodarczyka na co miasto się nie zgodziło. Czy ja jako mieszkaniec miałem wpływ na kształt w tym ilość miejsc parkingowych - miasto zgodziło się na taki projekt wiedząc jakie to problemy społeczne wywoła. Ludzie z starych osiedli nowych mieszkańców mylą chyba z deweloperem - wojna polsko-polska a ludzie za to odpowiedzialni za tą sytuację śmieją się z nas.

Haha co za argument. Fakt nie miałeś wpływu na to ile będzie miejsc parkingowych ale co ty chcesz powiedzieć? Że kupiłeś kota w worku? Że nie widziałeś że drogi są nie publiczne? Widziały galy co brały a teraz płacz. Najpierw kupujecie mieszkania a później narzekanie na wszystko co było tam pół wieku przed wami.

G
Gość
3 października, 11:25, Gość:

Kontynuacja poprzedniego wątku.

Absolutnie nie masz racji i manipulujesz faktami, podając nieprawdziwe informacje. Teren SM Czyżyny nie jest w żaden sposób ogrodzony i można się dostać zarówno do przedszkola, szkoły czy ośrodka zdrowia z każdego miejsca, poprzez wyznaczone ciągi komunikacyjne, czy to piesze czy też dla samochodów. Płot będący między osiedlem D303 a inwestycjami Budimexu w żadnym przypadku nie umożliwia dostania się do budynków użyteczności publicznej.

Oczywiście powinno być nie uniemożliwia. Wkradł się błąd.

G
Gość

Kontynuacja poprzedniego wątku.

Absolutnie nie masz racji i manipulujesz faktami, podając nieprawdziwe informacje. Teren SM Czyżyny nie jest w żaden sposób ogrodzony i można się dostać zarówno do przedszkola, szkoły czy ośrodka zdrowia z każdego miejsca, poprzez wyznaczone ciągi komunikacyjne, czy to piesze czy też dla samochodów. Płot będący między osiedlem D303 a inwestycjami Budimexu w żadnym przypadku nie umożliwia dostania się do budynków użyteczności publicznej.

G
Gość
2 października, 20:32, Gość:

Jestem mieszkańcem nowego osiedla, płace podatki w Krakowie i krew mnie zalewa jak do publicznych ośrodków nie mogę dojechać bo SM Czyżyny zakazuje mi wjazdu bo to teren prywatny ... czy SM Czyżyny finansuje funkcjonowanie ośrodków publicznych na terenie swojego terenu prywatnego ?? Pazerność do moim zdaniem to próba przejęcie jako swojego terenu prywatnego ul Włodarczyka na co miasto się nie zgodziło. Czy ja jako mieszkaniec miałem wpływ na kształt w tym ilość miejsc parkingowych - miasto zgodziło się na taki projekt wiedząc jakie to problemy społeczne wywoła. Ludzie z starych osiedli nowych mieszkańców mylą chyba z deweloperem - wojna polsko-polska a ludzie za to odpowiedzialni za tą sytuację śmieją się z nas.

3 października, 07:34, Gość:

W jaki sposób SM zakazuje komukolwiek doja do publicznych ośrodków? Gdzie nie można dojechać? Wszystkie drogi prowadzące do jednostek publicznych są przejezdne, tak jak były przejezdne przez prawie 40 lat. Nic w tym względzie się nie zmieniło. Natomiast zmiany nastały przy pasie startowym. Powstało 15 000 blokowisko bez żadnych bezpłatnych publicznych miejsc parkingowych (chyba nawet macie to zapisane w aktach notarialnych). A teraz urzędnicy chcą te drogi wywłaszczyć (również ze pieniądze mieszkańców SM Czyżyny, bo oni prócz tego, że są w ich użytkowaniu wieczystym, przez lata utrzymują te tereny, to też płacą podatki w Krakowie) i udostępnić Wam bezpłatne miejsca parkingowe. Już nie wspominając o kwocie jaka została zabezpieczona przez urzędników na ten cel - cztery miliony złotych. Licząc same miejsca parkingowe, których jest około 400 daje to 10 tys./miejsce. A teraz popatrz ile kosztowały miejsca parkingowe na inwestycji Budimiexu. Ponad 30 tys. za miejsce? A gdzie koszty dróg i ich wieloletniego utrzymania? Więc nie dziw się, że mieszkańcy bronią się, i walczą o swoje.

3 października, 8:26, Gość:

Przed wjazdem na ulice bez nazwy stoi tablica "teren prywatny" czyli ulica też jest terenem prywatnym SM Czyżyny czy tak jest czy może źle widzę. Co do dalszej części i motywacji zmian to się w pełni zgadzam tylko jako mieszkaniec nie miałem wpływu na obecną sytuację. SM Czyżyny walczą z Budimeksem i mieszkańcami nowego osiedla jednocześnie - a ci ludzie są winni, jak mam protestować wspólnie z starymi osiedlam w słusznej sprawiei np. blokować wycinkę przez Budimex drzew jak sam jestem traktowany jak intruz

3 października, 09:57, Dan:

Jest parking przed przychodnią i pawilonem dla pacjentów i klientów... Zakaz parkowania dotyczy miejsc przed blokami. Więc się nie żal.

3 października, 10:23, Gość:

zakaz parkowania dotyczy miejsc parkingowych zaś informacja o terenie prywatnym tyczy się wszystkiego co za znakiem, dostrzegasz tą subtelną różnice, żeby dotrzeć na parking dla klientów i pacjentów muszę przejechać "nielegalnie" przez teren (ulice) prywatny do którego nie mam praw będąc mieszkańcem nowego osiedla

3 października, 10:35, Gość:

Przecież nie ma tam znaku zakaz ruchu, ani zakaz wjazdu. To jest tylko tablica informacyjna, że teren ten jest terenem prywatnym. Dokładnie tak samo drogi na Waszym osiedlu są drogami prywatnymi. Można przez nie przejechać, ale nie można parkować na miejscach parkingowych. Z tą różnicą, że u Was miejsca są własnością konkretnych osób, a na drogach SM miejsca parkingowe są własnością członków spółdzielni.

"Teren prywatny" jest terminem jednoznacznym, nieupoważnionym wstęp wzbroniony - pytałem kolegę prawnika, teren jest ogrodzony słynnym płotem wiec jest jasne jakiego obszaru dotyczy znak, na terenie osiedla Orlińskiego nie istnieje ani jeden tak znak "Teren prywatny" więc argumentacja z poprzedniego komentarza jest nieprawdziwa

G
Gość
2 października, 20:32, Gość:

Jestem mieszkańcem nowego osiedla, płace podatki w Krakowie i krew mnie zalewa jak do publicznych ośrodków nie mogę dojechać bo SM Czyżyny zakazuje mi wjazdu bo to teren prywatny ... czy SM Czyżyny finansuje funkcjonowanie ośrodków publicznych na terenie swojego terenu prywatnego ?? Pazerność do moim zdaniem to próba przejęcie jako swojego terenu prywatnego ul Włodarczyka na co miasto się nie zgodziło. Czy ja jako mieszkaniec miałem wpływ na kształt w tym ilość miejsc parkingowych - miasto zgodziło się na taki projekt wiedząc jakie to problemy społeczne wywoła. Ludzie z starych osiedli nowych mieszkańców mylą chyba z deweloperem - wojna polsko-polska a ludzie za to odpowiedzialni za tą sytuację śmieją się z nas.

3 października, 07:34, Gość:

W jaki sposób SM zakazuje komukolwiek doja do publicznych ośrodków? Gdzie nie można dojechać? Wszystkie drogi prowadzące do jednostek publicznych są przejezdne, tak jak były przejezdne przez prawie 40 lat. Nic w tym względzie się nie zmieniło. Natomiast zmiany nastały przy pasie startowym. Powstało 15 000 blokowisko bez żadnych bezpłatnych publicznych miejsc parkingowych (chyba nawet macie to zapisane w aktach notarialnych). A teraz urzędnicy chcą te drogi wywłaszczyć (również ze pieniądze mieszkańców SM Czyżyny, bo oni prócz tego, że są w ich użytkowaniu wieczystym, przez lata utrzymują te tereny, to też płacą podatki w Krakowie) i udostępnić Wam bezpłatne miejsca parkingowe. Już nie wspominając o kwocie jaka została zabezpieczona przez urzędników na ten cel - cztery miliony złotych. Licząc same miejsca parkingowe, których jest około 400 daje to 10 tys./miejsce. A teraz popatrz ile kosztowały miejsca parkingowe na inwestycji Budimiexu. Ponad 30 tys. za miejsce? A gdzie koszty dróg i ich wieloletniego utrzymania? Więc nie dziw się, że mieszkańcy bronią się, i walczą o swoje.

3 października, 8:26, Gość:

Przed wjazdem na ulice bez nazwy stoi tablica "teren prywatny" czyli ulica też jest terenem prywatnym SM Czyżyny czy tak jest czy może źle widzę. Co do dalszej części i motywacji zmian to się w pełni zgadzam tylko jako mieszkaniec nie miałem wpływu na obecną sytuację. SM Czyżyny walczą z Budimeksem i mieszkańcami nowego osiedla jednocześnie - a ci ludzie są winni, jak mam protestować wspólnie z starymi osiedlam w słusznej sprawiei np. blokować wycinkę przez Budimex drzew jak sam jestem traktowany jak intruz

3 października, 09:57, Dan:

Jest parking przed przychodnią i pawilonem dla pacjentów i klientów... Zakaz parkowania dotyczy miejsc przed blokami. Więc się nie żal.

3 października, 10:23, Gość:

zakaz parkowania dotyczy miejsc parkingowych zaś informacja o terenie prywatnym tyczy się wszystkiego co za znakiem, dostrzegasz tą subtelną różnice, żeby dotrzeć na parking dla klientów i pacjentów muszę przejechać "nielegalnie" przez teren (ulice) prywatny do którego nie mam praw będąc mieszkańcem nowego osiedla

Przecież nie ma tam znaku zakaz ruchu, ani zakaz wjazdu. To jest tylko tablica informacyjna, że teren ten jest terenem prywatnym. Dokładnie tak samo drogi na Waszym osiedlu są drogami prywatnymi. Można przez nie przejechać, ale nie można parkować na miejscach parkingowych. Z tą różnicą, że u Was miejsca są własnością konkretnych osób, a na drogach SM miejsca parkingowe są własnością członków spółdzielni.

G
Gość
2 października, 20:32, Gość:

Jestem mieszkańcem nowego osiedla, płace podatki w Krakowie i krew mnie zalewa jak do publicznych ośrodków nie mogę dojechać bo SM Czyżyny zakazuje mi wjazdu bo to teren prywatny ... czy SM Czyżyny finansuje funkcjonowanie ośrodków publicznych na terenie swojego terenu prywatnego ?? Pazerność do moim zdaniem to próba przejęcie jako swojego terenu prywatnego ul Włodarczyka na co miasto się nie zgodziło. Czy ja jako mieszkaniec miałem wpływ na kształt w tym ilość miejsc parkingowych - miasto zgodziło się na taki projekt wiedząc jakie to problemy społeczne wywoła. Ludzie z starych osiedli nowych mieszkańców mylą chyba z deweloperem - wojna polsko-polska a ludzie za to odpowiedzialni za tą sytuację śmieją się z nas.

3 października, 07:34, Gość:

W jaki sposób SM zakazuje komukolwiek doja do publicznych ośrodków? Gdzie nie można dojechać? Wszystkie drogi prowadzące do jednostek publicznych są przejezdne, tak jak były przejezdne przez prawie 40 lat. Nic w tym względzie się nie zmieniło. Natomiast zmiany nastały przy pasie startowym. Powstało 15 000 blokowisko bez żadnych bezpłatnych publicznych miejsc parkingowych (chyba nawet macie to zapisane w aktach notarialnych). A teraz urzędnicy chcą te drogi wywłaszczyć (również ze pieniądze mieszkańców SM Czyżyny, bo oni prócz tego, że są w ich użytkowaniu wieczystym, przez lata utrzymują te tereny, to też płacą podatki w Krakowie) i udostępnić Wam bezpłatne miejsca parkingowe. Już nie wspominając o kwocie jaka została zabezpieczona przez urzędników na ten cel - cztery miliony złotych. Licząc same miejsca parkingowe, których jest około 400 daje to 10 tys./miejsce. A teraz popatrz ile kosztowały miejsca parkingowe na inwestycji Budimiexu. Ponad 30 tys. za miejsce? A gdzie koszty dróg i ich wieloletniego utrzymania? Więc nie dziw się, że mieszkańcy bronią się, i walczą o swoje.

3 października, 8:26, Gość:

Przed wjazdem na ulice bez nazwy stoi tablica "teren prywatny" czyli ulica też jest terenem prywatnym SM Czyżyny czy tak jest czy może źle widzę. Co do dalszej części i motywacji zmian to się w pełni zgadzam tylko jako mieszkaniec nie miałem wpływu na obecną sytuację. SM Czyżyny walczą z Budimeksem i mieszkańcami nowego osiedla jednocześnie - a ci ludzie są winni, jak mam protestować wspólnie z starymi osiedlam w słusznej sprawiei np. blokować wycinkę przez Budimex drzew jak sam jestem traktowany jak intruz

3 października, 09:57, Dan:

Jest parking przed przychodnią i pawilonem dla pacjentów i klientów... Zakaz parkowania dotyczy miejsc przed blokami. Więc się nie żal.

zakaz parkowania dotyczy miejsc parkingowych zaś informacja o terenie prywatnym tyczy się wszystkiego co za znakiem, dostrzegasz tą subtelną różnice, żeby dotrzeć na parking dla klientów i pacjentów muszę przejechać "nielegalnie" przez teren (ulice) prywatny do którego nie mam praw będąc mieszkańcem nowego osiedla

D
Dan
2 października, 16:26, Gość:

Zmiana z dróg wewnętrznych na drogi publiczne pozwoli także w przyszłości wpierd...ć parkometry .Strefa parkowania już zbliża się w kierunku Czyżyn !!!

Dokładnie tak. Miasto myśli jak ją poszerzyć. Aby spółka córka UMK miała dochody. Co ciekawe, ta nie wydolna organizacjia została przekształcona. Nie udało im się wybudować żadnego parkingu za pieniążki że stref

D
Dan
2 października, 20:32, Gość:

Jestem mieszkańcem nowego osiedla, płace podatki w Krakowie i krew mnie zalewa jak do publicznych ośrodków nie mogę dojechać bo SM Czyżyny zakazuje mi wjazdu bo to teren prywatny ... czy SM Czyżyny finansuje funkcjonowanie ośrodków publicznych na terenie swojego terenu prywatnego ?? Pazerność do moim zdaniem to próba przejęcie jako swojego terenu prywatnego ul Włodarczyka na co miasto się nie zgodziło. Czy ja jako mieszkaniec miałem wpływ na kształt w tym ilość miejsc parkingowych - miasto zgodziło się na taki projekt wiedząc jakie to problemy społeczne wywoła. Ludzie z starych osiedli nowych mieszkańców mylą chyba z deweloperem - wojna polsko-polska a ludzie za to odpowiedzialni za tą sytuację śmieją się z nas.

3 października, 07:34, Gość:

W jaki sposób SM zakazuje komukolwiek doja do publicznych ośrodków? Gdzie nie można dojechać? Wszystkie drogi prowadzące do jednostek publicznych są przejezdne, tak jak były przejezdne przez prawie 40 lat. Nic w tym względzie się nie zmieniło. Natomiast zmiany nastały przy pasie startowym. Powstało 15 000 blokowisko bez żadnych bezpłatnych publicznych miejsc parkingowych (chyba nawet macie to zapisane w aktach notarialnych). A teraz urzędnicy chcą te drogi wywłaszczyć (również ze pieniądze mieszkańców SM Czyżyny, bo oni prócz tego, że są w ich użytkowaniu wieczystym, przez lata utrzymują te tereny, to też płacą podatki w Krakowie) i udostępnić Wam bezpłatne miejsca parkingowe. Już nie wspominając o kwocie jaka została zabezpieczona przez urzędników na ten cel - cztery miliony złotych. Licząc same miejsca parkingowe, których jest około 400 daje to 10 tys./miejsce. A teraz popatrz ile kosztowały miejsca parkingowe na inwestycji Budimiexu. Ponad 30 tys. za miejsce? A gdzie koszty dróg i ich wieloletniego utrzymania? Więc nie dziw się, że mieszkańcy bronią się, i walczą o swoje.

3 października, 8:26, Gość:

Przed wjazdem na ulice bez nazwy stoi tablica "teren prywatny" czyli ulica też jest terenem prywatnym SM Czyżyny czy tak jest czy może źle widzę. Co do dalszej części i motywacji zmian to się w pełni zgadzam tylko jako mieszkaniec nie miałem wpływu na obecną sytuację. SM Czyżyny walczą z Budimeksem i mieszkańcami nowego osiedla jednocześnie - a ci ludzie są winni, jak mam protestować wspólnie z starymi osiedlam w słusznej sprawiei np. blokować wycinkę przez Budimex drzew jak sam jestem traktowany jak intruz

Jest parking przed przychodnią i pawilonem dla pacjentów i klientów... Zakaz parkowania dotyczy miejsc przed blokami. Więc się nie żal.

D
Dan
2 października, 19:32, Gość:

Jestem mieszkańcem nowego osiedla, płace podatki w Krakowie i krew mnie zalewa jak do publicznych ośrodków nie mogę dojechać bo SM Czyżyny zakazuje mi wjazdu bo to teren prywatny ... czy SM Czyżyny finansuje funkcjonowanie ośrodków publicznych na terenie swojego terenu prywatnego ?? Pazerność do moim zdaniem to próba przejęcie jako swojego terenu prywatnego ul Włodarczyka na co miasto się nie zgodziło. Czy ja jako mieszkaniec miałem wpływ na kształt w tym ilość miejsc parkingowych - miasto zgodziło się na taki projekt wiedząc jakie to problemy społeczne wywoła. Ludzie z starych osiedli nowych mieszkańców mylą chyba z deweloperem - wojna polsko-polska a ludzie za to odpowiedzialni za tą sytuację śmieją się z nas.

Jest parking przed przychodnią i pawilonem dla pacjentów i klientów... Zakaz parkowania dotyczy miejsc przed blokami. Więc się nie żal.

G
Gość
2 października, 20:32, Gość:

Jestem mieszkańcem nowego osiedla, płace podatki w Krakowie i krew mnie zalewa jak do publicznych ośrodków nie mogę dojechać bo SM Czyżyny zakazuje mi wjazdu bo to teren prywatny ... czy SM Czyżyny finansuje funkcjonowanie ośrodków publicznych na terenie swojego terenu prywatnego ?? Pazerność do moim zdaniem to próba przejęcie jako swojego terenu prywatnego ul Włodarczyka na co miasto się nie zgodziło. Czy ja jako mieszkaniec miałem wpływ na kształt w tym ilość miejsc parkingowych - miasto zgodziło się na taki projekt wiedząc jakie to problemy społeczne wywoła. Ludzie z starych osiedli nowych mieszkańców mylą chyba z deweloperem - wojna polsko-polska a ludzie za to odpowiedzialni za tą sytuację śmieją się z nas.

3 października, 07:34, Gość:

W jaki sposób SM zakazuje komukolwiek doja do publicznych ośrodków? Gdzie nie można dojechać? Wszystkie drogi prowadzące do jednostek publicznych są przejezdne, tak jak były przejezdne przez prawie 40 lat. Nic w tym względzie się nie zmieniło. Natomiast zmiany nastały przy pasie startowym. Powstało 15 000 blokowisko bez żadnych bezpłatnych publicznych miejsc parkingowych (chyba nawet macie to zapisane w aktach notarialnych). A teraz urzędnicy chcą te drogi wywłaszczyć (również ze pieniądze mieszkańców SM Czyżyny, bo oni prócz tego, że są w ich użytkowaniu wieczystym, przez lata utrzymują te tereny, to też płacą podatki w Krakowie) i udostępnić Wam bezpłatne miejsca parkingowe. Już nie wspominając o kwocie jaka została zabezpieczona przez urzędników na ten cel - cztery miliony złotych. Licząc same miejsca parkingowe, których jest około 400 daje to 10 tys./miejsce. A teraz popatrz ile kosztowały miejsca parkingowe na inwestycji Budimiexu. Ponad 30 tys. za miejsce? A gdzie koszty dróg i ich wieloletniego utrzymania? Więc nie dziw się, że mieszkańcy bronią się, i walczą o swoje.

Przed wjazdem na ulice bez nazwy stoi tablica "teren prywatny" czyli ulica też jest terenem prywatnym SM Czyżyny czy tak jest czy może źle widzę. Co do dalszej części i motywacji zmian to się w pełni zgadzam tylko jako mieszkaniec nie miałem wpływu na obecną sytuację. SM Czyżyny walczą z Budimeksem i mieszkańcami nowego osiedla jednocześnie - a ci ludzie są winni, jak mam protestować wspólnie z starymi osiedlam w słusznej sprawiei np. blokować wycinkę przez Budimex drzew jak sam jestem traktowany jak intruz

G
Gość
2 października, 20:32, Gość:

Jestem mieszkańcem nowego osiedla, płace podatki w Krakowie i krew mnie zalewa jak do publicznych ośrodków nie mogę dojechać bo SM Czyżyny zakazuje mi wjazdu bo to teren prywatny ... czy SM Czyżyny finansuje funkcjonowanie ośrodków publicznych na terenie swojego terenu prywatnego ?? Pazerność do moim zdaniem to próba przejęcie jako swojego terenu prywatnego ul Włodarczyka na co miasto się nie zgodziło. Czy ja jako mieszkaniec miałem wpływ na kształt w tym ilość miejsc parkingowych - miasto zgodziło się na taki projekt wiedząc jakie to problemy społeczne wywoła. Ludzie z starych osiedli nowych mieszkańców mylą chyba z deweloperem - wojna polsko-polska a ludzie za to odpowiedzialni za tą sytuację śmieją się z nas.

W jaki sposób SM zakazuje komukolwiek doja do publicznych ośrodków? Gdzie nie można dojechać? Wszystkie drogi prowadzące do jednostek publicznych są przejezdne, tak jak były przejezdne przez prawie 40 lat. Nic w tym względzie się nie zmieniło. Natomiast zmiany nastały przy pasie startowym. Powstało 15 000 blokowisko bez żadnych bezpłatnych publicznych miejsc parkingowych (chyba nawet macie to zapisane w aktach notarialnych). A teraz urzędnicy chcą te drogi wywłaszczyć (również ze pieniądze mieszkańców SM Czyżyny, bo oni prócz tego, że są w ich użytkowaniu wieczystym, przez lata utrzymują te tereny, to też płacą podatki w Krakowie) i udostępnić Wam bezpłatne miejsca parkingowe. Już nie wspominając o kwocie jaka została zabezpieczona przez urzędników na ten cel - cztery miliony złotych. Licząc same miejsca parkingowe, których jest około 400 daje to 10 tys./miejsce. A teraz popatrz ile kosztowały miejsca parkingowe na inwestycji Budimiexu. Ponad 30 tys. za miejsce? A gdzie koszty dróg i ich wieloletniego utrzymania? Więc nie dziw się, że mieszkańcy bronią się, i walczą o swoje.

T
Tia
2 października, 20:32, Gość:

Jestem mieszkańcem nowego osiedla, płace podatki w Krakowie i krew mnie zalewa jak do publicznych ośrodków nie mogę dojechać bo SM Czyżyny zakazuje mi wjazdu bo to teren prywatny ... czy SM Czyżyny finansuje funkcjonowanie ośrodków publicznych na terenie swojego terenu prywatnego ?? Pazerność do moim zdaniem to próba przejęcie jako swojego terenu prywatnego ul Włodarczyka na co miasto się nie zgodziło. Czy ja jako mieszkaniec miałem wpływ na kształt w tym ilość miejsc parkingowych - miasto zgodziło się na taki projekt wiedząc jakie to problemy społeczne wywoła. Ludzie z starych osiedli nowych mieszkańców mylą chyba z deweloperem - wojna polsko-polska a ludzie za to odpowiedzialni za tą sytuację śmieją się z nas.

Bzdury. Osiedle jest otwarte dla każdego. Można dojechać i zaparkować pod "publicznymi ośrodkami". Problem dotyczy zupełnie czego innego.

G
Gość

Mniej parkingów lepiej dla miasta

G
Gość

Jestem mieszkańcem nowego osiedla, płace podatki w Krakowie i krew mnie zalewa jak do publicznych ośrodków nie mogę dojechać bo SM Czyżyny zakazuje mi wjazdu bo to teren prywatny ... czy SM Czyżyny finansuje funkcjonowanie ośrodków publicznych na terenie swojego terenu prywatnego ?? Pazerność do moim zdaniem to próba przejęcie jako swojego terenu prywatnego ul Włodarczyka na co miasto się nie zgodziło. Czy ja jako mieszkaniec miałem wpływ na kształt w tym ilość miejsc parkingowych - miasto zgodziło się na taki projekt wiedząc jakie to problemy społeczne wywoła. Ludzie z starych osiedli nowych mieszkańców mylą chyba z deweloperem - wojna polsko-polska a ludzie za to odpowiedzialni za tą sytuację śmieją się z nas.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3