Kraków. Milion aut, potworne korki i smog. Ponad dwie trzecie pojazdów ma ponad 10 lat. Potrzeba radykalnych działań, jak na Zachodzie

Zbigniew Bartuś
Zbigniew Bartuś
Fot. Andrzej Banas / Polska Press
Milion pojazdów przejeżdża codziennie ulicami Krakowa. Albo raczej – próbuje przejechać. Aut jest pięć razy więcej niż 30 lat temu, a dróg w centrum, dokąd zmierza ponad połowa pojazdów, tyle samo, więc skazani jesteśmy na potworne korki. Równocześnie, po wyeliminowaniu kotłów węglowych, samochody stały się w stolicy Małopolski – obok dymiących pieców w podkrakowskim obwarzanku – głównym źródłem zabójczego smogu.

WIDEO: Barometr Bartusia

Liczba samochodów pod Wawelem rośnie w tempie niespotykanym w innych środkowoeuropejskich metropoliach: jeszcze w 2015 r. w rejestrach wydziału komunikacji było nieco ponad 535 tys. pojazdów, a teraz już prawie 700 tys. Ponad dwie trzecie z nich ma więcej niż 10 lat.

Wydawać by się mogło, że w mieście, które od blisko dekady może się pochwalić najszybszym wzrostem średnich zarobków i dochodów na głowę w Polsce odsetek starych gratów będzie się zmniejszać, ale nic takiego się nie stało: średni wiek auta rejestrowanego w Krakowie to nadal 12 lat. Nówki kupują (lub wynajmują) przede wszystkim firmy.

Oprócz aut należących do krakowian, do miasta codziennie wjeżdża około 300 tys. pojazdów z gmin ościennych i reszty Małopolski. Jeszcze starszych niż te krakowskie. Powód? Z powodu braku lub niskiej jakości komunikacji publicznej ludzie zmuszeni są dojeżdżać do pracy i na uczelnie własnymi sumptem.

Ale nawet bez przyjezdnych w Krakowie jest już dwa, a nawet trzy razy więcej pojazdów na tysiąc mieszkańców niż w zachodnich metropoliach. Wedle wstępnych wyliczeń, na koniec 2019 r. mieliśmy 730 samych tylko osobówek na 1000 osób (wliczając niemowlaki)! „Lepsze” są tylko: Sopot (750) i Warszawa (740), prawdopodobnie wyprzedziliśmy Katowice. Dla porównania: w Berlinie współczynnik ten oscyluje wokół 300, w Londynie wynosi 400, w Paryżu, Kopenhadze, Amsterdamie i Nowym Jorku - 250. Równie nasycony autami jak Kraków jest tylko Rzym.

Władze zachodnich metropolii od lat ograniczają ruch pojazdów tworząc strefy, do których nie mogą wjechać osobówki i/lub żądając słonych opłat za wjazd (od 100 euro wzwyż) i parkowanie (od 10 euro za pół godziny). Równocześnie inwestują w rozwój komunikacji publicznej, zarówno w samych metropoliach, jak i wokół nich, by każdy mieszkaniec mógł szybko i wygodnie dojechać, gdzie chce. Krakowski magistrat i małopolski Urząd Marszałkowski chcą robić to samo. W przeciwnym razie za dwa lata w Krakowie zarejestrowanych będzie więcej samochodów niż mieszkańców.

W 2022 w Krakowie będzie więcej samochodów niż mieszkańców

Ponad 700 samochodów osobowych na tysiąc mieszkańców – z takim wynikiem Kraków wszedł w rok 2020. Zostawiliśmy tym samym w tyle, i to o dwie lub trzy długości, takie metropolie, jak Londyn (400), Berlin (300) czy Paryż (250). Jeśli imponujące tempo rejestracji aut z ostatnich pięciu lat się utrzyma, to za dwa lata będziemy mieli pod Wawelem więcej aut niż ludzi. A to oznacza jeszcze większe korki i jeszcze gorszą jakość powietrza.

Jak wynika z danych magistratu (system Pojazd dla GUS), w 2015 r. w Krakowie zarejestrowanych było niespełna 539 tys. pojazdów, a w 2019 r. już ponad 680 tys. Przytłaczająca większość z nich to osobówki. Ich liczba na 1000 mieszkańców wzrosła w pięć lat z 500 do ponad 730!

Dla porównania: w 1972 roku po krakowskich ulicach jeździło niespełna 53 tys. „miejscowych” pojazdów, w tym 24 tys. osobówek, w 1980 było to odpowiednio 110 tys. i 84 tys., a 1990 – 184 tys. i 147 tys. Teraz mamy prawie 700 tys. pojazdów, z czego ponad 570 tys. osobowych. To prawie 24 razy więcej niż 40 lat temu, a przecież w tym czasie liczba oraz powierzchnia ulic zwiększyła się tylko trochę, zwłaszcza w centrum, które przecież nie jest z gumy. To dlatego przeciętny krakowianin traci w korkach coraz więcej czasu.

Dzieje się tak także dlatego, że z każdym rokiem przybywa samochodów wjeżdżających do Krakowa z innych miejscowości . W stolicy Małopolski mieszka 22,5 proc. mieszkańców regionu, ale tutejsze firmy i instytucje stworzyły aż 44 proc. proc. wszystkich miejsc pracy, a w uczelniach studiuje grubo ponad połowa małopolskich studentów. Wszyscy ci ludzie muszą jakoś dojechać i wielu – z uwagi na brak lub niską jakość komunikacji zbiorowej – skazanych jest na poruszanie się prywatnymi autami.

W efekcie w przeciętny dzień po krakowskich drogach porusza się (próbuje poruszać) ponad milion aut. Efektem są nie tylko niemiłosierne korki, powstające także poza godzinami szczytu. Po wejściu w życie zakazu palenia węglem i drewnem na terenie Krakowa jakość powietrza wciąż pozostawia wiele do życzenia, bo z jednej strony do stolicy napływają dymy i pyły z innych gmin, a z drugiej – przez miasto ciągnie coraz dłuższy sznur aut.

Ogromne znaczenie ma przy tym nie tylko ich absurdalna na tle Europy liczba, ale i stan techniczny. Spośród 680 tys. pojazdów zarejestrowanych na koniec 2019 r. , aż 462,4 tys. miało więcej niż 10 lat! Mimo że tysiące krakowian zarabia dziś o połowę więcej niż pięć lat temu, odsetek starych gratów wśród nowo rejestrowanych samochodów nie maleje. Przeciętny wiek zakupionego auta to nadal 12 lat, tyle że teraz jest to częściej audi za 30 tys. niż volkswagen za 20 tys. zł…

Zachowania krakowian nie różnią się od zachowań reszty Polaków, którzy od chwili wejścia do Unii sprowadzili ponad 13 mln aut używanych w wieku – średnio - 12 lat. W ostatnich latach przywozimy milion takich aut rocznie i – w zgodnej opinii ekspertów – to się szybko nie zmieni.

- Sprzedaż nowych modeli aut zaczyna nawet spadać z powodu znaczących podwyżek cen, na które wpływają ograniczenia w produkcji pojazdów z silnikami spalinowymi oraz kosztowne dla producentów inwestycje w hybrydy oraz auta elektryczne – wyjaśnia Jacek Fijołek, twórca CarForFriend.pl.

Zwraca uwagę, że nawet dealerzy nowych aut otwierają u siebie działy sprzedaży pojazdów używanych, aby utrzymać się na rynku, a producenci coraz chętniej stawiają na sprzedaż on-line. Ów trend bardzo wyraźnie widać w Krakowie. Wniosek: tempo rejestracji aut z ostatnich pięciu lat zapewne się utrzyma i za dwa lata będziemy mieli pod Wawelem więcej aut niż ludzi.

Na Zachodzie tendencje były podobne - ćwierć wieku temu. By uniknąć katastrofy komunikacyjnej i ekologicznej, władze tamtejszych metropolii zaczęły ograniczać ruch pojazdów tworząc strefy, do których nie mogą wjechać ciężarówki i osobówki i/lub żądając słonych opłat za wjazd i parkowanie. Równocześnie na potęgę inwestują w rozwój komunikacji publicznej, zarówno w metropoliach, jak i wokół nich, by każdy mieszkaniec mógł szybko i wygodnie dojechać, gdzie chce. Efekty są imponujące: w 2016 r. w Wiedniu liczba posiadaczy rocznych biletów komunikacji miejskiej przekroczyła liczbę zarejestrowanych aut!

Krakowski magistrat i małopolski Urząd Marszałkowski chcą robić to samo.

Dobre wzory zachodnie

Eksperci wskazują, że największy ruch w centrach metropolii generują biurowce firm i instytucji. Dlatego władze miast robią wszystko, by zapewnić szybki, wygodny dojazd do takich biurowców (i innych miejsc), a zarazem – zniechęcić firmy i instytucje do posiadania miejsc parkingowych, a pracowników i klientów - do korzystania z takich miejsc. 38-piętrowy wieżowiec The Scalpel w Londynie ma… jedno miejsce parkingowe - dla niepełnosprawnych.

Za wjazd do I strefy w stolicy Wielkiej Brytanii płaci się… 115 funtów, a za godzinę parkingu – nawet 35 funtów. Podobnie jest w innych metropoliach. Pewne wyjątki dotyczą tylko (w wybranych strefach) pojazdów elektrycznych.

Nowy program ochrony powietrza dla Małopolski w wariancie maksimum?

W ramach prac nad aktualizacją programu ochrony powietrza dla Województwa Małopolskiego eksperci zatrudnieni przez Urząd Marszałkowski zaproponowali pięć wariantów działań w obszarze transportu.

Wariant 1:

  • Utworzenie stref czystego transportu w centrum Krakowa i Tarnowa (zgodnych z ustawą o elektromobilności i paliwach alternatywnych), do których mogłyby wjeżdżać tylko pojazdy elektryczne i nie emitujące spalin.
  • Obszary stref czystego transportu pokrywałyby się ze Śródmiejską Strefą Płatnego Parkowania w Krakowie (podstrefy A1, A2, A3, A4, a więc obejmujące Stare Miasto z wyłączeniem ulic stanowiących granice tego obszaru) oraz Strefą Płatnego Parkowania w Tarnowie.

Wariant 2:

Wprowadzenie strefy ograniczonej emisji komunikacyjnej na obszarze Krakowa, obejmującej obszar ograniczony III obwodnicą miasta. Ograniczenie obejmujące wszystkie pojazdy – osobowe, lekkie samochody ciężarowe (dostawcze) i samochody ciężarowe oraz uwzględniające mieszkańców Krakowa. Możliwość wjazdu do strefy jedynie przez pojazdy z silnikiem diesla spełniające co najmniej wymagania normy emisyjnej EURO 6 oraz pojazdy benzynowe spełniające co najmniej wymagania normy emisyjnej
EURO 4. Takie rozwiązanie wymagałoby zmian ustawowych, co jest brane pod uwagę.

Wariant 3:

Strefa ograniczonej emisji komunikacyjnej na obszarze Krakowa wybrana w oparciu o „Ekspertyzę wariantową wprowadzenia strefy ograniczonej emisji komunikacyjnej (LEZ) w Krakowie” zleconą przez Urząd Miasta Krakowa.

  • Wprowadzenie strefy ograniczonej emisji komunikacyjnej na obszarze Krakowa, obejmującej obszar ograniczony IV obwodnicą miasta. Ograniczenie obejmujące lekkie samochody ciężarowe (dostawcze), samochody ciężarowe i pojazdy transportu zbiorowego.
  • Możliwość wjazdu do strefy jedynie przez pojazdy spełniające wymagania normy emisyjnej EURO4.

Wariant 4:

Wprowadzenie strefy ograniczonej emisji komunikacyjnej na obszarze Krakowa, obejmującej obszar ograniczony IV obwodnicą miasta. Ograniczenie obejmujące wszystkie pojazdy – osobowe, lekkie samochody ciężarowe (dostawcze) i samochody ciężarowe oraz uwzględniające mieszkańców Krakowa. Możliwość wjazdu do strefy jedynie przez pojazdy z silnikiem diesla spełniające co najmniej wymagania normy emisyjnej EURO 6 oraz pojazdy benzynowe spełniające co najmniej wymagania normy emisyjnej
EURO 4. Wymagana zmiana ustawy.

Wariant 5:

transport jedynie z wykorzystaniem pojazdów elektrycznych i wodorowych.

Założenia wspólne dla wszystkich wariantów:

  • Rozwój kolei aglomeracyjnej zgodny z długoterminowymi planami Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego.
  • Rozwój połączeń między głównymi miastami (Kraków, Tarnów, Nowy Sącz) a gminami ościennymi w zakresie zwiększenia częstotliwości połączeń. Przeniesienie części ruchu samochodowego na komunikację miejską.

Wideo

Komentarze 200

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
Ot, "logika"...

"Eksperci wskazują, że największy ruch w centrach metropolii generują biurowce firm i instytucji."

...i dlatego właśnie w Krakowie w kółko buduje się wciąż nowe biurowce - i to możliwie blisko centrum? Czy tak?

G
Gość

co ten pismak bredzi/a sam to chodzi piechotą w co wątpię/

G
Gość

Sciema o węglu nie wypaliła to teraz biorą sie ża samochody, jak nadal będzie smog no bo będzie z powodu tego ,ze kazdy centymetr powierzchni od lat jest zabudowywany to wezmą się za ludzi,ze za duzo i trzeba wyeliminować z miasta. :)

T
TZ

Jeżdżę 12 letnim japoncem

Spaliny poniżej aktualnych , najnowszych norm. To nie zawsze rocznik pojazdu ma znaczenie tylko dbanie o pojazd.

G
Gość

To, że ludzie nie kupują nowych aut, świadczy o tym, że nie ma znaczenia wiek auta - tak samo stoi w korku. I pomimo tych "gigantycznych" korków, jakoś autem zwykle się szybciej i wygodniej wszędzie dojeżdża niż zbiorkomem. Jakby było inaczej, ludzie by się następnego dnia przesiedli.

Ten prezydent miasta nic nowego nie wymyśli (a Kraków jest konserwatywny z natury), więc jak go znowu wybiorą - znaczy, że te mityczne korki wcale nie są takie duże znowu.

o
olo

Panie Bartuś! Weź no się pan ogarnij i zamiast "nówki kupują" napisz pan: "nowe samochody kupują". I nie "mieliśmy 730 samych tylko osobówek", tylko: "mieliśmy 730 samych tylko samochodów osobowych. Pan jesteś dziennikarzem, czy dziennikarzyną z łapanki? Poziom tych pismaków spada w takim samym tempie jak starzeją się samochody na ulicach Krakowa...

G
Gość
27 stycznia, 20:13, Gość:

Drzewo w kominkach smrodziło , węgiel smrodził zakazano i co i nic się nie poprawiło smog jak był tak jest tacy to eksperci i ekspertyzy są zamawiane przez władze miasta !!! Ale ile kasy się na eko zarobiło to nikt nie policzy. Teraz samochody są be więc co może opłatę za wjazd do miasta wprowadzą będzie nieustające zródełko dla wybrańców . A może wprowadzić opłatę dla samochodów z nie krakowską rejestracją ? A może w końcu zacznie się budować nowe drogi a nie tylko poprawiać stare o parkingach nie wspomnę. Jak przybywa mieszkań i infrastruktura też powinna się rozwijać jak nie ma na to pieniędzy to nie wydawać pozwoleń na budowę dopóki nie będzie dróg. Smog w Krakowie będzie i tak bo to dolina może zbadać kto i kiedy wydał pozwolenia na zabudowę korytarzy powietrznych ? Tu jest chyba pies pogrzebany .

A moze by wprowadzic oplate dla KR przy wyjezdzie z miasta?

j
jml13060
28 stycznia, 7:34, jml13060:

Do dyskutanta o nicku 'Xxx'

Zapewne tory warszawskiej WKD i trójmiejskiej kolei należą do spółki kolejowej pkp plk, po prostu nie wiem tego, ale ... jeżeli gmina Kraków zainwestuje w projekt aglomeracyjnej kolei, w tory kolejowe i tabor kolejowy (to może być kolej wąskotorowa), to pkp plk nie będzie miało nic do gadania. Właścicielem będzie gmina. Gmina Kraków może dogadać się z gminami obwarzanka i wspólnie finansować taki projekt komunikacyjny obwodnicy kolejowej i promieniście rozchodzących się połączeń z większymi miejscowościami wokół Krakowa (skąd jest najwięcej przyjezdnych samochodami do Krakowa). UE z pewnością też się dołoży, bo to 'polityki horyzontalne' wspierające rozwój społeczeństwa obywatelskiego, dojazdy do pracy, szpitali, szkół i uczelni, dostęp do wielkomiejskiej kultury, mobilność, dostępność do wielkomiejskiej infrastruktury dla osób z niepełnosprawnościami ze wsi, ograniczenie smogu, … Ja wiem, że to WIELKA kasa ale … równie wielką kasę pakuje się w autostrady dla samochodów wiodące przez miasto i wlokące się prace nad obwodnicą.

Powtarzam. W polityce urzędu miasta brakuje mi wizji funkcjonowania miasta w krótkich i długich perspektywach. Prezydent Majchrowski zdecydowanie nie jest wizjonerem, który by chciał i umiał wymusić pilne i konieczne inwestycje w infrastrukturę techniczną miasta.

28 stycznia, 7:53, Gość:

Zdecydowanie się zgadzam, prezydent Majchrowski to najgorszy prezydent, którego rządy bardziej zaszkodziły naszemu miastu niż pomogły. Ogromne galerie w centrum i wielkie biurowce skutecznie zablokowały ruch w mieście. Obecny prezydent - humanista nie ma żadnej wizji, wręcz jego wizje są przysłowiowym gwoździem do trumny dla mieszkańców tego kiedyś pięknego i królewskiegomiasta

28 stycznia, 11:00, Giyer:

Jako niedoszły krakus wiem jedno. Komercja zabiła Kraków. Inni chronią swojją historię i pamiątki po niej. A Kraków je niszczy. Bardzo to smutne.

Ewidentnie Kraków podąża drogą upadku za Toruniem. Toruń to też piękne miasto o bogatej historii. Wpadł w łapska kk i popadł w cywilizacyjny niebyt. Smutne to.

L
Lisaj
27 stycznia, 23:49, Smog latem:

Dlaczego nie ma smogu latem?

28 stycznia, 1:29, Gość:

To zobacz Kraków z jakiegoś wzgórza w okolicach Wieliczki jak nie ma wiatru w ciągu dnia . Z bliska nic nie zobaczysz no może na niebie dziwny kolor taki szary niebieski. Nara

W punkt. Już w latach sześćdziesiątych od Bochni widać było ciemną czapę nad Krakowem. Mimo likwidacji Skawiny i pieców w NH nic się nie zmieniło.

G
Giyer
28 stycznia, 7:34, jml13060:

Do dyskutanta o nicku 'Xxx'

Zapewne tory warszawskiej WKD i trójmiejskiej kolei należą do spółki kolejowej pkp plk, po prostu nie wiem tego, ale ... jeżeli gmina Kraków zainwestuje w projekt aglomeracyjnej kolei, w tory kolejowe i tabor kolejowy (to może być kolej wąskotorowa), to pkp plk nie będzie miało nic do gadania. Właścicielem będzie gmina. Gmina Kraków może dogadać się z gminami obwarzanka i wspólnie finansować taki projekt komunikacyjny obwodnicy kolejowej i promieniście rozchodzących się połączeń z większymi miejscowościami wokół Krakowa (skąd jest najwięcej przyjezdnych samochodami do Krakowa). UE z pewnością też się dołoży, bo to 'polityki horyzontalne' wspierające rozwój społeczeństwa obywatelskiego, dojazdy do pracy, szpitali, szkół i uczelni, dostęp do wielkomiejskiej kultury, mobilność, dostępność do wielkomiejskiej infrastruktury dla osób z niepełnosprawnościami ze wsi, ograniczenie smogu, … Ja wiem, że to WIELKA kasa ale … równie wielką kasę pakuje się w autostrady dla samochodów wiodące przez miasto i wlokące się prace nad obwodnicą.

Powtarzam. W polityce urzędu miasta brakuje mi wizji funkcjonowania miasta w krótkich i długich perspektywach. Prezydent Majchrowski zdecydowanie nie jest wizjonerem, który by chciał i umiał wymusić pilne i konieczne inwestycje w infrastrukturę techniczną miasta.

28 stycznia, 7:53, Gość:

Zdecydowanie się zgadzam, prezydent Majchrowski to najgorszy prezydent, którego rządy bardziej zaszkodziły naszemu miastu niż pomogły. Ogromne galerie w centrum i wielkie biurowce skutecznie zablokowały ruch w mieście. Obecny prezydent - humanista nie ma żadnej wizji, wręcz jego wizje są przysłowiowym gwoździem do trumny dla mieszkańców tego kiedyś pięknego i królewskiegomiasta

Jako niedoszły krakus wiem jedno. Komercja zabiła Kraków. Inni chronią swojją historię i pamiątki po niej. A Kraków je niszczy. Bardzo to smutne.

C
Car

Metro aż się prosi. Od lat. A tu proponują nam ćwierćśrodki. Czy Polak zawsze musi być i przed i po szkodzie głupi?

G
Gość

Najwiekszy smog na alejach o 4.00. Wtedy ruch samochodów tam jest niesamowity wrecz stoja i jechac nie moga. A poza tym mam juz dosc porównan z Berlinrm Paryzem i innymi zachodnimi metropoliami najpierw niech bedzie jak tam (mtro i dobra komunikacja) a potem porównania

k
kierowca
28 stycznia, 07:23, Krakus:

A latem mamy smog ? A samochodów jest tyle samo co w zimie ...

I przestańcie zachwalać elektryki bo one z ekologią nie mają nic wspólnego!

latem, jakby nie było suche, od czasu do czasu porządnie poleje (np. burze) i posprzata wszystko to czego nie usuwają służby miejskie z dróg i chodników (a zimią to już w ogóle), a co wzbijają w powietrze setki tysięcy samochodów. Problem jak widać jest złożony i samochody tez mają w nim swój udział. Ale jakby nie patrzeć miasto jest zarządzane od d-u-p-y strony.

P
Prezydęt
28 stycznia, 06:13, Maniek budowlaniec:

Mieszkam na obrzeżach Krakowa oszczendzam na gazie. spie pod pod dwoma kołdrami a kupel po drugiej strponie ulicy mieszka w Wieliczce pali w domu starymi mebliami chodzi po domu w majteczka tak ma ciepło śmieje się z mnie i do tego do pracy w Krakowie jezdzi starym szrotem.

Dziękuje ekoterorystom i prezydetowi. Majchrowskiemu za wspaniałe powietrze w obwarzanku krakowskim.

przeprowadź się na drugą stronę ulicy.

I
IQ
28 stycznia, 09:59, ci od dróg nie jarza:

ci od dróg nie jarzą to uprzywilejują najbogatszych i swoje graty

i [wulgaryzm] z rowerami

Dodaj ogłoszenie