Kraków. Na osiedlu przy ul. Lipskiej padły strzały. Agresywny mężczyzna wciąż jest na wolności [ZDJĘCIA]

Marcin Banasik
Marcin Banasik
W nocy z wtorku na środę (20/21 lipca) na osiedlu przy ul. Lipskiej mężczyzna chodził między blokami i strzelał z broni, która według jednego ze świadków jest repliką broni. Agresor uszkodził szyby w drzwiach wejściowych do klatek bloków między innymi o nr 53, 59, 61, a także szyb lokalnego sklepu. Sprawa została zgłoszona na policję. Mężczyzny nie udało się zatrzymać. Trwają poszukiwania.

Według świadka zdarzenia, mężczyzna używał też gazu wobec ludzi kiedy zwracają mu uwagę i chcą go powstrzymać.

- Po zgłoszeniu sprawy dokonaliśmy oględzin. Obecnie zarządca budynków szacuje straty. Agresywny mężczyzna jest poszukiwany. Przesłuchiwani są świadkowie - mówi Piotr Szpiech, rzecznik policji miejskiej w Krakowie.

Mężczyzna był ubrany w czarną bluzę z kapturem, czarne spodnie i maseczkę. Miał przy sobie czarną reklamówkę.

Pocovidowa łysina

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków. Na osiedlu przy ul. Lipskiej padły strzały. Agresywny mężczyzna wciąż jest na wolności [ZDJĘCIA] - Gazeta Krakowska

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
podatnik
Nie udało się go zatrzymać ponieważ takie mamy super służby że tylko baby potrafią lać.

We własnym domu pewnie też.
j
jola nielojalna !
W tamtym rejonie, ktoś jakiś czas temu, strzelał również do przejeżdżających samochodów i "A"-komunikacji miejskiej. Jeśli to ten sam, to szkoda, że już wtedy go nie złapano. Czasy są trudne, i wielu suwerenom, po prostu odwala w czajniku. Zamiast go zatrzymywać, lepiej chyba go sfotografować, i zdjęcia przesłać na tzw. policję.
L
Lukasz
dlatego po zmroku nie wychodzę z domu, chyba że mi się zachce.
Dodaj ogłoszenie