Kraków. Nadciąga komunikacyjny koszmar na Zwierzyńcu. Miasto może nie wytrzymać takiego natężenia remontów [ZDJĘCIA]

Piotr Tymczak
Piotr Tymczak
Już teraz w Krakowie tworzą się duże korki. Armagedon może jednak nadejść wraz z rozpoczęciem modernizacji ul. Księcia Józefa i przebudowy torowiska do Borku Fałęckiego.
Już teraz w Krakowie tworzą się duże korki. Armagedon może jednak nadejść wraz z rozpoczęciem modernizacji ul. Księcia Józefa i przebudowy torowiska do Borku Fałęckiego. Andrzej Banaś
W drugiej połowie października ma się rozpocząć modernizacja odcinka ul. Księcia Józefa. Problem w tym, że remontowana jest już ul. Królowej Jadwigi. Mieszkańcy Zwierzyńca obawiają się, że z powodu takiego natężenia prac ulice w tej dzielnicy czeka komunikacyjny paraliż. W listopadzie pojawią się także dodatkowe komplikacje transportowe na ul. Zakopiańskiej, gdzie zaplanowano wymianę torowiska. Już teraz utrudnienia wróciły na most Kotlarski, na którym ruszył kolejny etap remontu. Do tego wielki plac budowy znajduje się w północnej części miasta, gdzie tworzą się korki z powodu prac związanych z budową linii tramwajowej do Górki Narodowej, czy rozbudową ul. Łokietka oraz al. 29 Listopada.

FLESZ - Wjazd samochodem do centrum niemożliwy?

- Cieszy to, że ważne drogi zostaną wyremontowane, ale inwestycje powinno się planować tak, by uciążliwości dla mieszkańców były jak najmniejsze. Mieszkańcy są mocno zaniepokojeni tym, że jednocześnie mają być prowadzone prace na na ulicach Księcia Józefa i Królowej Jadwigi. To wiąże się z dużym ryzykiem, że połowa dzielnicy zostanie zakorkowana - komentuje Krzysztof Kwarciak, radny Dzielnicy VII Zwierzyniec.

Ulica Księcia Józefa ma zostać odnowiona na odcinku od granic miasta do ul. Szyszko-Bohusza. Koszt prac oszacowano na ok. 3,1 mln zł. Drogowcy wymienią asfalt, dodatkowo wyremontowany zostanie fragment chodnika (od ul. Mirowskiej do ul. Kruczej), doświetlonych ma być 17 przejść dla pieszych. Problem w tym, że trwa już przebudowa część ul. Królowej Jadwigi, położonej po drugiej stronie Lasu Wolskiego. Mieszkańcy obawiają się, że utrudnienia na obu drogach mogą doprowadzić do totalnego paraliżu komunikacyjnego na Zwierzyńcu.

- Remont ulicy Księcia Józefa został teraz zaplanowany, bowiem pojawiła się szansa pozyskania na to zadanie około 1,5 miliona złotych. Takie pieniądze znalazły się w rezerwie subwencji ogólnej rządu na 2021 rok i postanowiliśmy je wykorzystać - wyjaśnia Michał Pyclik z Zarządu Dróg Miasta Krakowa.

Mieszkańcy zwracają uwagę, że wygląd przystanku Kraków Grzegórzki różni się od tego, co mogli zobaczyć na wizualizacji.

Kraków. Budują przystanek kolejowy na Grzegórzkach. Mieszkań...

Drugą część funduszy (ok. 1,5 mln zł) na remonty ul. Księcia Józefa ma wyłożyć miasto. Plan był taki, by prace rozpoczęły się w połowie października i zakończyły w połowie grudnia tego roku. Wszystko wskazuje jednak na to, że roboty nie będą prowadzone od najbliższego weekendu. - Z Wydziałem Miejskiego Inżyniera Ruchu Urzędu Miasta Krakowa trwa dopracowywanie zmian dotyczących organizacji ruchu na czas prac. Planujemy, że roboty rozpoczną się w drugiej połowie października - dodaje Michał Pyclik.

Duże komplikacje komunikacyjne zapowiadają się także w południowej część Krakowa. Urzędnicy niedawno ogłosili, że po święcie Wszystkich Świętych rozpocznie się remont torowiska wzdłuż ul. Zakopiańskiej. Zakończenie prac zaplanowano w marcu 2022 r. W ramach inwestycji ma zostać m.in. wymienione torowisko na odcinkach od węzła Łagiewniki do Trasy Łagiewnickiej oraz od Trasy Łagiewnickiej do centrum Solvay – w sumie ok. 2,5 km pojedynczego toru.

Na czas remontu wyłączony zostanie ruch tramwajowy, pojawi się autobusowa komunikacja zastępcza. - Dobrze, że ten remont zostanie przeprowadzony przed uruchomieniem nowej linii tramwajowej z Kurdwanowa do ulicy Zakopiańskiej, która ma powstać do czerwca przyszłego roku w ramach Trasy Łagiewnickiej. W związku z budową tej trasy na ulicy Zakopiańskiej utrudniony jest jednak ruch dla aut. Ważne więc, by przebudowę torowiska na Zakopiańskiej rozpoczęto po zakończeniu prac drogowych, tak by do dyspozycji samochodów były po dwa pasy w każdym kierunku i autobusy zastępujące tramwaje nie stały w korkach - komentuje pan Marek, mieszkaniec Krakowa.

I tu pojawia się kolejny problem. W związku z budową Trasy Łagiewnickiej na odcinku ul. Zakopiańskiej (od rejonu budynku ZUS do terenu za skrzyżowaniem z ul. Zbrojarzy) ruch samochodowy odbywa się po jednej jezdni (po jednym pasie w każdym kierunku), tak by na drugiej z jezdni można było wykonywać prace związane z inwestycją. Przewidywano, że takie utrudnienia potrwają do listopada. Z powodu intensywnych opadów deszczu w wakacje przedłużyły się jednak prace związane z budową jednego z tuneli Trasy Łagiewnickiej. - Z ulicy Zakopiańskiej jest dojazd do tego odcinka budowy. To powoduje, że obecnie przewiduje się utrzymanie zwężeń na ulicy Zakopiańskiej do grudnia - przyznaje Krzysztof Migdał ze spółki Trasa Łagiewnicka.

Krakowianie już teraz stoją w korkach także w innych rejonach miasta. W związku z remontem mostu Kotlarskiego w poniedziałek, 11 października, został wyłączony jeden pas ruchu od strony chodnika w kierunku ul. Nowohuckiej. Prace potrwają tam około trzy tygodnie.

Ogromne problemy komunikacyjne są także w północnej części miasta, gdzie powstaje linia tramwajowa z Krowodrzy Górki do Górki Narodowej, rozbudowywane są al. 29 Listopada i ul. Łokietka (odcinek od ul. Kaczorówka do ul. Gaik został zamknięty). W przypadku inwestycji tramwajowej szczególne utrudnienia są w rejonie ul. Pachońskiego i Opolskiej. Natomiast w związku z rozbudową wylotówki w kierunku Warszawy od 13 października (od wczesnych godzin porannych) zmieni się organizacja ruchu w rejonie skrzyżowania al. 29 Listopada i ul. Lublańskiej. Tym razem roboty związane z budową kanalizacji deszczowej przeniosą się na północną jezdnię ul. Lublańskiej. W związku z tym wyłączony z ruchu będzie jeden z pasów (wewnętrzny) lewoskrętu z ul. Lublańskiej w al. 29 Listopada (w kierunku centrum).

Utrudnienia są też we wschodniej części Krakowa, gdzie trwa przebudowa torowiska w ciągu al. Jana Pawła II i ul. Ptaszyckiego. Tam wewnętrzne pasy ruchu na fragmentach tych dróg zostały wyłączone, kierowcy mają do dyspozycji po jednym pasie w każdym kierunku. W tym rejonie uciążliwości powoduje także rozbudowa ul. Klasztornej. Mieszkańcy od dawna skarżą się na ślimaczące się tam prace. Odpowiedzialny za to zadanie Zarząd Inwestycji Miejskich niedawno poinformował krakowian na Facebooku: "Powoli, powoli rozbudowa tej ważnej ulicy w Nowej Hucie zbliża się do końca".

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków. Nadciąga komunikacyjny koszmar na Zwierzyńcu. Miasto może nie wytrzymać takiego natężenia remontów [ZDJĘCIA] - Gazeta Krakowska

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

v
von Borovietzky
Spokojnie, jutro p. Franek wyjaśni nam, że mieszkańcy Bielan i tamtych okolic powinni spływać do centrum Wisłą, przerobiwszy swoje rowery na wodne.
E
Ehh
12 października, 14:08, majteczki w kropeczki !:

Myślę, że można by sprytnie wykorzystać te talenty majchronia i tej jego wiejskiej ekipy, w zakresie wykonywania tzw. remontów. Zamiast jakichś tam wiejskich igrzysk europejskich dla wsiowego suwerena, należy po prostu zorganizować zawody moto crossowe w wersji off road. Albo w ogóle wynająć te wszystkie place budowy i pobojowiska, jako tereny do organizacji takich rajdów terenówkami, albo quadami. Na koniec też jeszcze spowodować powódź, żeby woda to wszystko elegancko pozalewała i utworzyła wszędzie piękne malediwy. Taką mam koncepcję !

Po tych igrzyskach ma zostać jakas infrastruktura na która ma wyłożyć kase budżet centralny, to chyba nie najgorszy deal. Dla miasta wielkości Krakowa, to nie powinno stanowić większego problemu logistycznego.Nawet szkoda sobie tym głowe zawracać,byle tylko nie dac sie naciągnąć na partycypowanie w kosztach.

m
majteczki w kropeczki !
Myślę, że można by sprytnie wykorzystać te talenty majchronia i tej jego wiejskiej ekipy, w zakresie wykonywania tzw. remontów. Zamiast jakichś tam wiejskich igrzysk europejskich dla wsiowego suwerena, należy po prostu zorganizować zawody moto crossowe w wersji off road. Albo w ogóle wynająć te wszystkie place budowy i pobojowiska, jako tereny do organizacji takich rajdów terenówkami, albo quadami. Na koniec też jeszcze spowodować powódź, żeby woda to wszystko elegancko pozalewała i utworzyła wszędzie piękne malediwy. Taką mam koncepcję !
a
aqwa
Przerobić wszystkie ulice na ścieżki rowerowe i po kłpocie
G
Gość
Ze świecą szukać takich dyletantów do zarządzania miastem, jacy się zebrali w Krakowie. Prosta rzecz: remont (drogi, placu, itp.). Codzienność w firmach pracujących w tzw. starej gospodarce, gdzie trzeba odnawiać starzejący się majątek. W Krakowie to jest wyzwanie na miarę Kanału Sueskiego. Poczynając od wyboru wykonawcy, gdzie cena jest święta, choćby firma była ewidentnym 'słupem' bez żadnych możliwości wykonawczych. Spytajcie w biznesie, jak organizować przetargi, aby uniknąć wpadek. Kolejna rzecz: dokumentacja - wykonywana 'po łebkach', bo i tak się zwali na wykonawcę. Nawet jak na stary cmentarz trafi (vide ul. Krakowska) to i tak będzie jego zmartwienie. W końcu nadzór. Gdzie jesteście, państwo inspektorzy podczas realizacji, jak się harmonogram kładzie!? Kiedy zbliża się deadline, to jest panika, co tu zrobić, panie, co tu zrobić? Może aneksik, może się karami postraszy, albo sądem? Ludzi, którzy miesiącami żyją na placu budowy (pl. Szczepański) nikt nie zapyta o ich w[wulgaryzm]. To kto jest dla kogo: Wy dla mieszkańców, czy odwrotnie?
G
Gość
12 października, 8:47, Ewa:

Zaraz paliwo będzie po 10 zł za litr, więc skończą się korki w mieście i ulicach wlotowych do Krakowa

Nie ma takowej możliwości,bo ludzie zeby żyć muszą sie przemieszczać a ogrom najzwyczajniej te 10 zlotych wliczy w koszta funkcjonowania.Kazdy zbiorowy środek transportu,dostawcy(tiry,betoniarki,piekarnie ,etc.) też potrzebuja energi(paliwa)zeby funkcjonować.I tak inflacja będzie wyższa o dodatkowo cene paliwa.Ale tu jest ewidentny zamysł ,żeby zniszczyć, żeby zadluzyc.Plandemia sie kończy,to trzeba coś nowego.

E
Ewa
Zaraz paliwo będzie po 10 zł za litr, więc skończą się korki w mieście i ulicach wlotowych do Krakowa
E
Ehh
Tez problem.W cenie wili na Woli Justowskiejto sobie mozna dzis porzadny helikopter kupić i nie trzeba drog .W sumie może to sposob na korki-lądowiska dla helikopterów w centrum.Miejsca parkingowe sa dla bidoty i trzeba na nie znajdywac środki.
Dodaj ogłoszenie