Kraków. Nowatorskie zabiegi w Uniwersyteckim Szpitalu...

Kraków. Nowatorskie zabiegi w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Prokocimiu. Ortopedzi ratują biodra pacjentów z dysplazją

Iwona Krzywda

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Kraków. Nowatorskie zabiegi w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Prokocimiu. Ortopedzi ratują biodra pacjentów z dysplazją

©fot. Uniwersyteckie Szpital Dziecięcy w Krakowie-Prokocimiu

Dzięki ortopedom ze szpitala w Prokocimiu młodzi pacjenci mają szansę uniknąć wymiany chorego stawu biodrowego na protezę.
Kraków. Nowatorskie zabiegi w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Prokocimiu. Ortopedzi ratują biodra pacjentów z dysplazją

©fot. Uniwersyteckie Szpital Dziecięcy w Krakowie-Prokocimiu

Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Krakowie-Prokocimiu jest drugim ośrodkiem w Polsce, gdzie ortopedzi wykonują innowacyjne zabiegi u nastolatków cierpiących na dysplazję, czyli nieprawidłowy rozwój stawu biodrowego. Tego rodzaju schorzenie jest najczęstszą wadą wrodzoną układu ruchu u dzieci. Cierpi na nią co 25 noworodek.

U maluchów dotkniętych dysplazją staw biodrowy nie jest jeszcze dojrzały i przygotowany do obciążania go podczas chodzenia. Jeżeli wada zostanie rozpoznana szybko, do uporania się z nią zazwyczaj wystarczy zastosowanie ortezy przypominającej dużą, sztywną pieluchę. Dzięki niej biodra są utrzymywane we właściwej pozycji, sprzyjającej ich dojrzewaniu. Część maluchów do ortopedów trafia jednak zbyt późno, nie u wszystkich orteza okazuje się również skuteczna. W rezultacie biodra nie udaje się wyleczyć, jego wklęsła część – panewka stawowa – niedostateczne pokrywa głowę kości udowej, staw zdecydowanie szybciej się zużywa i zaczyna boleć.

Do niedawna nastolatkowie z zaawansowaną dysplazją byli skazani na zabieg wymiany stawu na sztuczną protezę. – Takie rozwiązanie nie jest jednak korzystne u młodych ludzi. Przy dużej aktywności fizycznej może dojść do zużycia samej protezy, połączenie protezy z kością po krótkim czasie zaczyna się destabilizować. Skutkuje to stanem zapalnym i bólem, a w dalszej perspektywie koniecznością wymiany endoprotezy na kolejną – tłumaczy dr n. med. Jarosław Feluś, specjalista ortopedii ze szpitala w Prokocimiu. – Alternatywą jest zabieg osteotomii okołopanewkowej miednicy. Pozwala on zatrzymać rozwój zmian zwyrodnieniowych w naturalnym stawie i oszczędzić go, „kupując” tym pacjentom kilkanaście lat, zanim wymiana stawu będzie niezbędna – dodaje.



Tego rodzaju nowatorskie operacje dołączyły do arsenału ortopedów dzięki szwajcarskiemu specjaliście prof. Reinholdowi Ganzowi, któremu udało się dokładnie określić, jak unaczyniona jest głowa kości udowej, i opracować techniki interwencji w stawie biodrowym niewiążące się z ryzykiem jej martwicy. Jak wygląda zabieg osteotomii? Najpierw z miednicy wycina się panewkę stawu biodrowego. Ortopedzi robią to pod kontrolą rentgena, tak żeby nie uszkodzić miednicy ani biegnących w tym obszarze naczyń i nerwów. Następnie obracają panewkę, ustawiają ją w prawidłowy sposób – identyczny jak w zdrowym stawie – i za pomocą kilku długich śrub przytwierdzają z powrotem do miednicy. – Całość zrasta się w ciągu kilku tygodni. Panewka pokrywa kość udową i zachowują prawidłową funkcję. Zabieg, choć poważny, pozwala na szybki powrót do sprawności w okresie pooperacyjnym. Po kilku dniach pacjent może już chodzić – opowiada dr Feluś.

Podczas osteotomii specjaliści spędzają przy stole operacyjnym około 2 godzin. Zabieg wymaga od chirurgów dużych umiejętności, dlatego jest wykonywany tylko w wybranych szpitalach. Pierwszym ośrodkiem w Polsce oferującym tego typu leczenie był Szpital Kliniczny im. A. Grucy w Otwocku. Od ubiegłego roku zabiegi osteotomii około­pa­newkowej wykonuje się także w Krakowie. Zanim pod Wawelem zoperowano pierwsze dziecko, dr Feluś szkolił się pod okiem kolegów z Otwocka oraz specjalistów z Barcelony i Berna, gdzie z powodzeniem wykonuje się osteotomię już od wielu lat. – Naukowcy ze Szwajcarii opublikowali ostatnio wyniki swoich pacjentów po 30 latach od przeprowadzenia u nich takich zabiegów. Okazuje się, że dwóch na trzech nadal ma naturalny staw biodrowy. Bez osteotomii z dużym prawdopodobieństwem wszyscy byliby już po wymianie stawu na endoprotezę – wskazuje.

W Prokocimiu z innowacyjnego leczenia dysplazji do tej pory skorzystało ośmioro pacjentów. Koszty pokrywa Narodowy Funduszu Zdrowia, a kolejni nastoletni chorzy wymagający takiej pomocy są na bieżąco kwalifikowani do zabiegów.

KONIECZNIE SPRAWDŹ:



FLESZ: Nowe prawa na porodówkach. Mamy mogą być zaskoczone

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Zapytaj lekarza

1 3 4 5 ... 28 »
28 stycznia

Światowy Dzień Trędowatych

zobacz więcej »