Kraków. Park Bednarskiego ma być otoczony kilometrem barierek. Aktywiści mówią o absurdzie, ZZM o bezpieczeństwie

Piotr Ogórek
Piotr Ogórek
Park Bednarskiego czeka na rewitalizację Akcja Ratunkowa dla Krakowa
Rosną emocje wokół rewitalizacji parku Bednarskiego. Aktywiści z Akcji Ratunkowej dla Krakowa zwracają uwagę na absurd w projekcie rewitalizacji parku w postaci montażu kilometra barierek. Urzędnicy tłumaczą, że to kwestie bezpieczeństwa.

FLESZ - Znamy nową listę obostrzeń

- Zarząd Zieleni Miejskiej założył wykonanie w parku ponad kilometra metalowych barierek! Dotarliśmy do kolejnych absurdów "rewitalizacji" parku Bednarskiego. Ostateczny projekt nie został nigdzie publicznie pokazany. Barierki odgrodzą mieszkańców od naturalnej zieleni i piękna skał. Możemy to przyrównać do lizania lizaka przez papierek, dotknąć skał lub zboczyć z dróżki nie będzie już można, ale będzie można na nie patrzeć. Tylko po co wydawać na to miliony? - alarmują aktywiści z Akcji Ratunkowej dla Krakowa (ARdK).

Urzędnicy tłumaczą montaż barierek względami bezpieczeństwa. Do tego dodają, że w początkowej koncepcji rewitalizacji parku zakładano wycinkę drzew przesłaniających skały kamieniołomu w parku oraz oczyszczenie skał i zabezpieczenie ich siatką.

ZZM mówi o bezpieczeństwie i pociesza, że początkowo rozważano wycinkę drzew i odsłonięcie skał

- Projekt w miarę upływu czasu jednak ewoluował. Podczas rozmów z wojewódzkim konserwatorem zabytków, najpierw Janem Janczykowskim, a potem Moniką Bogdanowską, ustaliliśmy, że lepszym rozwiązaniem będzie zachowanie roślinności, bo występują tam cenne gatunki. Jakiś wariant bezpieczeństwa musi być, więc w projekcie uwzględniono niewysoką barierkę, do wysokości 80 cm, przed wszystkimi skałami ścian kamieniołomu – mówi nam Piotr Kempf, dyrektor ZZM.

O jakie bezpieczeństwo chodzi? Zdaniem urzędników ZZM drzewa rosnące na skałach mogą się oderwać i spaść, stąd taka forma zabezpieczenia. - Drzewa rosną tam od kilkudziesięciu lat, są niezakotwione w gruncie, mają korzenie na wierzchu, jest więc ryzyko, że mogą się odrywać od ścian kamieniołomu – dodaje dyrektor Kempf. Podkreśla, że barierki będą obrośnięte bluszczem, tak aby być niewidocznymi, ale zapewniać bezpieczeństwo. - Chodzi o to, żeby nie podchodzić bezpośrednio pod ściany kamieniołomu. Takie rozwiązanie zostało zaakceptowane przez panią Monikę Bogdanowską – zaznacza Piotr Kempf.

W innych miejscach, na górze skał, gdzie są punkty widokowe, barierki i ogrodzenia będą nieco wyższe i będą miały 1,2 metra wysokości.

Architekt o barierkach: kompletnie niezrozumiała decyzja

Plan montażu barierek komentuje architekt i urbanista Filip Piwowarczyk. - Kompletnie niezrozumiałą jest dla mnie decyzja o oddzieleniu przestrzeni parku od otaczających go skarp poprzez zbudowanie ogrodzenia u dołu, a nie na szczycie! To właśnie te skarpy i ich surowy naturalny wygląd stanowią o niezwykłości tego parku. Postawienie przed nimi barierek sprawi, że zostaną one odcięte od reszty przestrzeni fizycznie i wizualnie. Będzie to ingerencja z wielką szkodą dla parku, a koszt setek metrów barierek osadzonych w skalnym podłożu jest z pewnością znaczący. Rezygnacja z tego elementu projektu byłaby bardzo wskazana ze względów zarówno estetycznych, jak i ekonomicznych – mówi Filip Piwowarczyk.

W projekcie rewitalizacji parku Bednarskiego znalazły się także nowe bramy. Teraz park ma jedną bramę, a w pozostałych miejscach są otwarte wejścia do parku. Po rewitalizacji ma być w sumie pięć bram.

- Ogrodzenie wokół całego parku zostanie wymienione na nowe, a tam, gdzie teraz są wolne wejścia, postawione zostaną bramy. Czy to oznacza, że park będzie zamykany? Dlaczego? Jeśli nie, po co te wszystkie niepotrzebne bariery? Park powinien być przestrzenią, która jest otwarta dla mieszkańców i pełni w mieście rolę tkanki spajającej okoliczne sąsiedztwa. Czy nie lepiej byłoby wymienić ogrodzenie, gdzie zabezpiecza uskoki terenu, a tam, gdzie jest niepotrzebne usunąć je i otworzyć park na mieszkańców? - pyta się Filip Piwowarczyk. ZZM tłumaczy, że umiejscowienie bram i ich ogrodzenie w projekcie rewitalizacji parki, to decyzja wojewódzkiego konserwatora zabytków.

Rosnące koszty rewitalizacji parku Bednarskiego, już ponad 20 mln zł

ARdK od dłuższego czasu zwraca także uwagę, że rosną koszty rewitalizacji parku, od ok. 7,5 mln zł w 2017 roku do ponad 20 mln zł aktualnie. W przetargu na rewitalizację parku Bednarskiego wpłynęło w sumie dziewięć ofert - od 18 mln zł do 27,9 mln zł. Po ich analizie ostatecznie do dalszego etapu dopuszczono cztery z nich. Odrzucono wszystkie oferty poniżej 20 mln zł w tym najtańszą ofertę firmy Apis za 18 mln zł. W grze pozostały następujące firmy:

  • Flora z Krakowa (23 mln zł),
  • Krisbud Z Trzebini (niespełna 23,7 mln zł),
  • Garden Designers z Lublina (26,3 mln zł),
  • Geosolid z Krakowa (27,9 mln zł).

Wszystkie cztery w poniedziałek 19 kwietnia przystąpiły do tzw. licytacji w dół. Firmy dopuszczone do tego etapu licytują, podając niższe stawki, niż zaproponowane, a wygra najniższa oferta. - Polega to na tym, że firmy obniżają swoje oferty (minimum o 5 tys. zł), widząc tylko aktualnie, która z firm jest na jakim miejscu, a nie ile zalicytowała - wyjaśnia Piotr Kempf. Dana firma wypada z licytacji, jeśli nie składa nowej oferty w ciągu pięciu minut. I tak aż do pozostania jednej firmy.

Dotychczas licytacja w dół odbyła się m.in. podczas wyłaniania wykonawcy na drugi etap prac na Zakrzówku. Ostatecznie nie udało się wtedy zbić ceny, niż najniższa zaproponowana w ofertach. Tym razem było jednak inaczej, bo już po kilkunastu minutach oferty zaczęły spadać poniżej 23 mln zł, które zaproponowała Flora. Ostatecznie dwie oferty zeszły poniżej 16 mln zł - Flora 15,9 mln zł i Geosolid 15,89 mln zł.

Teraz będzie czas na ewentualne odwołania. Jeśli ich nie będzie, to ZZM będzie mógł podpisać umowę z wykonawcą. - Najpierw sprawdzanie ofert i ogłoszenie ostatecznego wyniku, potem ewentualne odwołania. Zakładamy podpisanie umowy w maju - mówi Piotr Kempf. Przypomnijmy, że urzędnicy planują, że remont potrwa ok. 1,5 roku, a w tym czasie park w całości będzie zamknięty dla mieszkańców, choć to jeszcze ostatecznie może się zmienić.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Andrzej Szydłowski

20 lat minelo od wybudowania mostu Kotlarskiego.Od ul Zablocie jest wjazd i zjazd, natomiast od ul Podgorskiej po 15 latach wybudowano zjazd w Podgorska a 20 lat czekamy na wjazd na most.Pan Prezydent Majchrowski przed kazdymi wyborami obiecuje i nie dotrzymuje slowa. Jak mozna wladzy wierzyc skoro przez 20 lat nie moga dokonczyc zaplanowanej 24 lata temu inwestycji

B
Becia historyk

To nie absurd to biznes. Im więcej sprzeniewierzą pieniędzy tym więcej dostaną ekwiwalentu. Na każdym szczeblu obserwujcie również prawych i sprawiedliwych oni teraz bez umiaru, bo poprzednicy coś jeszcze budowali a nowi biorą za samo zasiadanie, Im się należy.

K
Kot
16 kwietnia, 19:10, matylda cumlak !:

Nie no. Spokojnie. Z tymi wszystkimi głupimi pomysłami, to chodzi raczej tylko o to, żeby zorganizować lewą kasę dla swoich, na zrobienie projektu, który i tak nigdy nie będzie zrealizowany. Mówimy tu przecież o ekipie, która od 5 lat nie potrafi dokończyć prostego remontu ul. Krakowskiej (jakieś niecałe 2km).Powtarzam, tu chodzi wyłącznie o przewalenie lewej kasy dla znajomych królika, i dlatego trzeba najpierw mnożyć koszty na etapie projektu.

Obyś miała rację...że nic nie zrobią... ale jak zamkną park na 5 lat, to tez słabo...

M
Megan

Panie Kempf, obiecał Pan kiedyś, że zrezygnuje Pan ze stanowiska, jeśli mieszkańcy nie będą zadowoleni z przebudowy Parku Bednarskiego. To ja proponuję: niech Pan to zrobi juz teraz, a uratujemy piekny park przed ...Panem.

m
matylda cumlak !

Nie no. Spokojnie. Z tymi wszystkimi głupimi pomysłami, to chodzi raczej tylko o to, żeby zorganizować lewą kasę dla swoich, na zrobienie projektu, który i tak nigdy nie będzie zrealizowany. Mówimy tu przecież o ekipie, która od 5 lat nie potrafi dokończyć prostego remontu ul. Krakowskiej (jakieś niecałe 2km).Powtarzam, tu chodzi wyłącznie o przewalenie lewej kasy dla znajomych królika, i dlatego trzeba najpierw mnożyć koszty na etapie projektu.

s
sic

IDIOTYZM ! W parku należy przede wszystkim przerzedzić zieleń ustawić zabezpieczenia tylko tam gdzie to jest konieczne,a nie wszystko ogradać Nie potrzeba na to wydawać 20 mln. zł.Park ma być dla ludzi a nie dla konserwatora zabytków! Zabytki to są na starym mieście i niech się tam nimi zajmuje!

G
Gość

Ktoś faktycznie nadaje się, aby za takie pomysły i za takie nań pieniądze umieścić go za ogrodzeniem - najlepiej podwójnym.

m
marian wacek fujara !

Majchroni ! Trzymaj się razem ze swoimi wiejskimi popaprańcami z daleka od Parku Bednarskiego. I oddaj tą fontannę, którą żeście ukradli podczas tzw. spartaczonego remontu Rynku Podgórskiego. A w ogóle, najlepiej, to sobie razem z nimi jedźcie się bawić do n. huty, albo wracajcie do siebie na wieś.

Dodaj ogłoszenie