Kraków. Pikieta przeciw dzieleniu na AGH "ludzi na gorszych i lepszych" z racji zaszczepienia

Małgorzata Mrowiec
Małgorzata Mrowiec
Pikieta została zorganizowana przed gmachem AGH przy Alejach Trzech Wieszczów Wojciech Matusik
Pikieta pod hasłem "Stop segregacji sanitarnej" rozpoczęła się we wtorek w południe przed wejściem do gmachu głównego Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Zorganizował ją Małopolski Marsz Wolności. Demonstracja była odpowiedzią na komunikaty i decyzje krakowskiej uczelni w sprawie studentów, którzy nie zaszczepią się przeciwko Covid-19 przed rozpoczęciem nowego roku akademickiego. AGH tymczasem informuje m.in., że doprecyzowała zasady dotyczące udziału w zajęciach terenowych.

FLESZ - Fala upałów przeplatana burzami

Organizatorzy pikiety wskazują, że władze uczelni "pozwoliły sobie na wydanie oświadczenia w związku z organizacją szczepień mówiącego o tym, kto może, a kto nie może uczestniczyć w zajęciach terenowych i praktykach studenckich, łamiąc w ten sposób art. 32 Konstytucji RP, mówiący, że każdy obywatel jest równy wobec prawa. To skandaliczne postępowanie władz uczelni nie tylko łamie prawo, ale także dzieli ludzi na gorszych i lepszych, z czym My zgodzić się nie możemy. Jako Małopolski Marsz Wolności, który powstał w 2020 jako apolityczny ruch wolnych obywateli i organizator wielu wolnościowych akcji między innymi: Z Miłości do Wolności - 13.02.2021, Za Naszą i Waszą Wolność - 8.05.2021, a także aktywny udział w akcji Otwieramy - Polskie VETO, uważamy że nie możemy milczeć wobec jawnego gwałcenia naszej Konstytucji, jak również naszych praw" - stwierdza Małopolski Marsz Wolności.

Przypomnijmy: AGH zachęca do szczepienia się, zorganizowała akcję szczepień dla studentów, doktorantów i pracowników. Uczelnia zakłada powrót do normalnego funkcjonowania od 1 października i niedawno uprzedziła, że osoby niezaszczepione do tego czasu będą musiały zostać objęte "systemem specjalnej ochrony fizycznej i organizacyjnej" dla zapewnienia im bezpieczeństwa. "Zapewne wprowadzone zasady mogą być dla nich uciążliwe" - stwierdził w swoim komunikacie kanclerz AGH Henryk Zioło. Z kolei dziekan Wydziału Geologii, Geofizyki i Ochrony Środowiska AGH zdecydował, że do odbywania zajęć terenowych i praktyk zostaną dopuszczeni wyłącznie studenci z zaświadczeniami o zaszczepieniu co najmniej pierwszą dawką, a ci, którzy "nie uznają za celowe poddania się szczepieniu", będą musieli poczekać na te zajęcia i praktyki do następnego roku.

W odpowiedzi na te komunikaty i decyzje w mediach społecznościowych pojawiły się komentarze o łamaniu prawa i dyskryminacji na uczelni, o przymuszaniu do szczepień i szykanach. Sprawa również trafiła do krakowskiej prokuratury. Wpłynęło tam zawiadomienie dotyczące zachowania rektora i innych pracowników AGH, którzy - zdaniem zawiadamiającego - przymuszają studentów do udziału w programie szczepień przeciwko COVID-19, uzależniając ich udział w zajęciach stacjonarnych od przyjęcia przynajmniej jednej dawki szczepionki. Ponadto interweniował Rzecznik Praw Obywatelskich, zwrócił się o wyjaśnienia do rektora AGH.

Rzeczniczka AGH Anna Żmuda-Muszyńska podkreśla, że zapowiedziane uciążliwości dla niezaszczepionych to nic innego jak: konieczność zachowania dystansu, dezynfekcja rąk, konieczność zasłaniania ust i nosa. Przekazuje też, że zostały już doprecyzowane zapisy dotyczące udziału w zajęciach terenowych. - Ograniczenia dotyczą wyłącznie wyjazdowych, grupowych zajęć terenowych z noclegami poza miejscem zamieszkania. Indywidualne praktyki dyplomowe w zakładach pracy są realizowane
na podstawie przepisów zakładów pracy, w których się one odbywają. Oznacza to, że uczelnia nie ma możliwości kwestionowania odmowy przyjęcia studenta na praktykę z powodu braku szczepień - mówi nam Anna Żmuda-Muszyńska. - Zgłoszenie się na zajęcia terenowe wynikające z ustalonego harmonogramu jest jednoznaczne z tym, iż dana osoba nie ma żadnych objawów chorobowych oraz spełnia jedno z kryteriów: (1) jest zaszczepiona co najmniej pierwszą dawką, (2) istnieją lekarskie przeciwwskazań do szczepienia, (3) przebyła zachorowanie na COVID-19, (4) wykonała test na COVID-19 najwcześniej na 48 godzin przed rozpoczęciem zajęć z wynikiem negatywnym.

Przedstawicielka AGH zwraca jednocześnie uwagę, że we wtorkowej (22.06) pikiecie przed gmachem głównym uczelni wzięło udział około 10 osób, w tym ani jeden student AGH.

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków. Pikieta przeciw dzieleniu na AGH "ludzi na gorszych i lepszych" z racji zaszczepienia - Gazeta Krakowska

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Paweł

Pytam: dlaczego szóstka antyszczepionkowców, ma wpływać na bezpieczeństwo setek studentów i kadry naukowej? Mogą przecież dobrowolnie zrezygnować ze studiów lub przenieść się na inną uczelnie.

T
Tępy Wsion

Zdecydowanie należy rozszerzyć zakres obowiązkowych szczepień a opornych na wiedzę dotkliwie finansowo karać (i wysyłać do przymusowych prac społcznych) bo nic innego do nich nie dotrze

Wiem jak funkcjonują tępaki, wszak jestem Tępym Wsionem

M
Myśleć, myśleć!
22 czerwca, 13:15, Zbigniew Rusek:

Dyskryminacja - dyskryminacją, ale uczelnia to tłum ludzi, więc łatwo o rozprzestrzeniania wirusa, stąd takie zalecenia są zasadne (pod względem sanitarno-epidemiologicznym). W ogóle to studentów w Krakowie jest za dużo, co jeszcze bardziej pogarsza komfort życia w od lat przeludnionym mieście.

Wirusy były, są i będą -- i, jak dotąd, BRAK takich "obostrzeń" jakoś nie powodował pomoru pośród studentów, ani wśród wykładowców. Ani tej uczelni, ani żadnej innej.

T
Trzeba mieć cojones

Sprawa jest prostsza do rozwiązania, niż mogłoby się zdawać: wszyscy w jakikolwiek sposób zaangażowani w organizację tej "segregacji sanitarnej" winni być wywaleni z uczelni w trybie natychmiastowym, bez żadnego okresu wypowiedzenia. Po prostu: "w tej chwili idziesz po kartonik do najbliższego spożywczaka i opróżniasz swoje biurko dla następcy".

Następni "chętni" zastanowią się nie dwa, ale przynajmniej z pięć razy, zanim poważą się na coś takiego.

Dodaj ogłoszenie