Kraków powalczy o metro

Kraków powalczy o metro

PIOTR TYMCZAK

Dziennik Polski 24

Dziennik Polski 24

W projekcie nowego studium zagospodarowania przestrzennego Krakowa zaplanowano budowę trzech linii metra. Pierwszą z nich miasto chciałoby wybudować

W projekcie nowego studium zagospodarowania przestrzennego Krakowa zaplanowano budowę trzech linii metra. Pierwszą z nich miasto chciałoby wybudować do 2022 roku. Pozostałe to odległa przyszłość.

Władze Krakowa zgłosiły w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju pomysł budowy pierwszej linii metra. Ma prowadzić z Nowej Huty przez centrum miasta do Bronowic. Przedstawiciele urzędu miasta zapytali resort, jakie są szanse na współfinansowanie inwestycji ze środków unijnych przewidzianych na lata 2014-2020. Teraz czekają na odpowiedź, czy ich plan jest realny.
W projekcie nowego studium zagospodarowania przestrzennego Krakowa zaplanowano budowę trzech linii metra. Pierwszą z nich miasto chciałoby wybudować

W projekcie nowego studium zagospodarowania przestrzennego Krakowa zaplanowano budowę trzech linii metra. Pierwszą z nich miasto chciałoby wybudować do 2022 roku. Pozostałe to odległa przyszłość.

W projekcie nowego studium zagospodarowania przestrzennego Krakowa zaplanowano budowę trzech linii metra. Pierwszą z nich miasto chciałoby wybudować do 2022 roku. Pozostałe to odległa przyszłość.

INWESTYCJE. Pierwsza linia podziemnej komunikacji mogłaby powstać do roku 2022. Na jej budowę potrzeba 9-11 miliardów złotych. Jeśli połowę pieniędzy dałaby Unia Europejska, drugą dołożyłby prywatny inwestor. Jest już firma zainteresowana takim rozwiązaniem.

 


Na razie w ministerstwie przygotowywane są kryteria podziału funduszy unijnych w najbliższych latach.


- To prawda, że prowadzimy rozmowy o możliwości finansowania ze środków unijnych pierwszej linii metra - potwierdza wiceprezydent Krakowa Tadeusz Trzmiel. - W tym roku powinniśmy poznać odpowiedź, czy możemy liczyć na takie wsparcie - dodaje.

PRZECZYTAJ NASZ KOMENTARZ: Posłowie, pochwalcie się metrem >>




Jednym z argumentów w rozmowach z ministerstwem są starania Krakowa o organizację igrzysk zimowych w 2022 r. Urzędnicy miejscy przekonują również, że metro przyczyni się do poprawy jakości powietrza i ochrony zabytków. Po jego wybudowaniu część mieszkańców zrezygnowałaby przecież z jeżdżenia samochodami. Przemieszczanie się po mieście byłoby szybsze i bardziej komfortowe, co służyłoby rozwojowi Krakowa.


Koszt budowy pierwszej linii metra wschód-zachód szacuje się na 9-11 miliardów złotych, przy założeniu, że będzie miała ok. 17 km długości, w tym ok. 8 km pod ziemią. Pieniądze przeznaczone zostaną na drążenie tuneli, ułożenie torów i zakup taboru.


Aby inwestycja mogła być zrealizowana, dofinansowanie z UE musiałoby wynieść 4-5 mld zł. To jednak dopiero połowa potrzebnej kwoty. Miasto w najbliższych latach nie będzie mieć środków na wkład własny, zamierza jednak znaleźć inwestora zewnętrznego. Część wyłożonych pieniędzy odzyskiwałby on poprzez zarządzanie metrem, a pozostałe otrzymywałby od miasta przez 30 lat w formie corocznej dopłaty.


Jak się dowiedzieliśmy, jest już firma zainteresowana takim rozwiązaniem. - Wykorzystanie środków unijnych w najbliższym okresie i partnerstwo publiczno-prywatne to jedyna szansa na powstanie metra w Krakowie. Tym bardziej że jest partner, który chce sfinansować inwestycję w połowie. Później już takiej okazji może nie być - uważa Stanisław Albricht, autor koncepcji trzech linii metra dla Krakowa.


Pierwsza linia metra ma się zaczynać w rejonie połączenia ul. Igołomskiej i planowanej wschodniej obwodnicy Krakowa. Dalej przebiegałaby przez Nową Hutę, Prądnik Czerwony do hali widowiskowo-sportowej w Czyżynach, a stamtąd przez Dworzec Główny do Akademii Górniczo-Hutniczej i Bronowic. Ewentualnie trasa metra mogłaby się kończyć przy Galerii Bronowice albo łączyć się z linią kolejową na lotnisko w Balicach.


Metro jeździłoby z prędkością 40 km na godz., w 8 minut można byłoby więc dojechać nim do Starego Miasta z Bronowic lub z centrum handlowo-usługowego przy ul. Bora-Komorowskiego.

Krakowscy urzędnicy przekonali się do metra




Szukanie możliwości budowy pierwszej linii metra do 2022 r. to zwrot w działaniach prezydenta Krakowa i jego urzędników. Jeszcze kilka lat temu nie brali takiego rozwiązania pod uwagę, stawiali na rozwój linii tramwajowych.


O potrzebie budowy metra mówili natomiast krakowscy radni. Zwolennikiem takiego rozwiązania okazała się też odpowiedzialna za planowanie przestrzenne wiceprezydent Krakowa Elżbieta Koterba.
1 »

Komentarze (39)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

asfar (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 5

Co 200 metrów będzie zapomniany cmentarz, albo jakieś zabytkowe ruiny, nie mówiąc o pękających po drodze kamienicach, te budowa, jeśli w ogóle do niej dojdzie, będzie się ciągnęła w nieskończoność....rozwiń całość

Co 200 metrów będzie zapomniany cmentarz, albo jakieś zabytkowe ruiny, nie mówiąc o pękających po drodze kamienicach, te budowa, jeśli w ogóle do niej dojdzie, będzie się ciągnęła w nieskończoność. Kraków ma najlepszą komunikacje miejską w Polsce, warto pomyśleć nad zmniejszeniem ruchu samochodów. Miejską komunikacją jeżdżą ludzie oszczędni, a samochodami, Ci,których na to stać, lub nie mają innej opcji - i tak zostanie, nawet jeśli zbuduje się metro.zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

sylwia (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2

8 minut z bronowic do centrum? przecież teraz się jedzie 10...


Autor komentarza nie dodał zdjęcia

mik (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2

12


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
time is time

hihot (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

Taaaa oszczędność 4 minut za miliardy ... argument nie da obalenia ....

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

mhg (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2

dobrze jest mieć plany ale może skończcie najpierw obwodnicę i remonty torowisk kolejowych.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Fiodor (gość)

Zgłoś naruszenie treści

To typowa tzw. ucieczka do przodu.
Czyli rozwiniemy fantastyczną wizję i ludziskom usta zamkniemy jak będą narzekać, że MPK w .... gra.
Nie jestem przeciwny ambitnym projektom wręcz przeciwnie...rozwiń całość

To typowa tzw. ucieczka do przodu.
Czyli rozwiniemy fantastyczną wizję i ludziskom usta zamkniemy jak będą narzekać, że MPK w .... gra.
Nie jestem przeciwny ambitnym projektom wręcz przeciwnie nie ma nic na przeciwko ale...
Takie wizje nie mogą iść zamiast rozwiązywania rzeczywistych problemów. A tu mamy manipulację bo "metro tylko nas ratuje bo linia tramwajowa się korkuje".
To ja się pytam jaka jest prędkość na tej linii (np Basztowa -Filharmonia)i czy jest ona odseparowana od jezdni? Czy tramwaj ma "zieloną falę"?
zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

jan (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2

Po pierwsze niech władze Krakowa nie ćmią opinii publicznej obietnicą udziału w budowie metra prywatnego inwestora.Proszę o przykłady gdzie na świecie się to zdarzyło?Metro jest zawsze 100%...rozwiń całość

Po pierwsze niech władze Krakowa nie ćmią opinii publicznej obietnicą udziału w budowie metra prywatnego inwestora.Proszę o przykłady gdzie na świecie się to zdarzyło?Metro jest zawsze 100% inwestycją publiczną!Ale p. prezydent Trzmiel jest znany z takich inicjatyw - już budował trasę Zwierzyniecką z Chińczykami.A w poszukiwaniu wkładu własnego miasta niech zrewiduje portfel bezsensownych inwestycji jak estakada tramwajowa w Płaszowie za 250 mln zł, która przyspieszy "szybki" tramwaj o 5 min. Aż stanie na Rondzie Grzegórzeckim.Czy to miasto ma jakąś wizję??Czy tylko buduje na łapu capu, a potem twierdzi że nie ma już pieniędzy.Aż nie chce się czytać.zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

?- wygooglajcie sobie (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Czy coś się zmieniło pod względem ekonomicznym?

"Kraków stać na metro?

W latach siedemdziesiątych były robione badania mówiące o tym, czy metro jest potrzebne. Po to, żeby metro się kalkulowało...rozwiń całość

Czy coś się zmieniło pod względem ekonomicznym?

"Kraków stać na metro?

W latach siedemdziesiątych były robione badania mówiące o tym, czy metro jest potrzebne. Po to, żeby metro się kalkulowało muszą być odpowiednie potoki pasażerskie. Wtedy z wyliczeń wyszło, że metro jako takie byłoby nieopłacalne, a jedyną linią, która spełniałaby kryteria ekonomiczne byłaby trasa Dworzec Główny – Huta (wtedy jeszcze) Lenina. Trzeba pamiętać, że w hucie pracowało wtedy ponad 40 tys. osób, dziś są to dwa tysiące. Obawiam się, że nie ma żadnego uzasadnienia ekonomicznego dla budowy metra w Krakowie?. zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Miś (gość)

Zgłoś naruszenie treści

To mówił prezio jeszcze rok temu

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

skarbek (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

To tylko po to aby radni i urxędnicy mogli pojechać zwiedzać metro w Tokio, Pekinie, Nowym Yorku itd.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

prof. Strojny (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Kraków ma 760 tys mieszkańców vide najnowsze dane GUS a nie 755 tys!


Autor komentarza nie dodał zdjęcia

p (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

już chyba 771 tys bo 11 tys się domeldowało w strefie w ostatnim miesiącu..

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Wawel (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2

Może niech wezmą większe dofinansowanie i połączą z warszawskim. Jarek będzie mógł dojeżdżać...

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Zbigi (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3

Metro dobra rzecz. Jest pojemne, szybkie i nie przeszkadza w ruchu autobusom, czego nie można powiedzieć o tramwajach (sam dziś doznałem "przyjemności" jazdy w autobusie, który został w centrum...rozwiń całość

Metro dobra rzecz. Jest pojemne, szybkie i nie przeszkadza w ruchu autobusom, czego nie można powiedzieć o tramwajach (sam dziś doznałem "przyjemności" jazdy w autobusie, który został w centrum miasta zablokowany przez zator tramwajowy - nie było dość szerokości jezdni, by autobus omnął zator tramwajowy). Metro tak, tramwaje - raczej nie (a przynajmniej ich liczbę trzeba ograniczyć) i jak najwięcej AUTOBUSÓW. przydałyby się miejskie autostrady dla autobusów, by autobusy mogły jechać szybko i bez zatrzymań niezwiązanych z wymianą pasażerów - spalałyby wtedy znacznie mniej paliwa. Pamietajmy, że autobus dla oszczędności paliwa musi pędzić i mieć wszędzie pierwszeństwo. zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia

jag (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3

Hmm autostrady dla autobusów, najlepiej przez Rynek - puknij się w chorą głowę... Autobus nawet na buspasie stoi w korku, ponieważ zawsze znajdzie się kilku niezdyscyplinowanych ze swoimi furami....rozwiń całość

Hmm autostrady dla autobusów, najlepiej przez Rynek - puknij się w chorą głowę... Autobus nawet na buspasie stoi w korku, ponieważ zawsze znajdzie się kilku niezdyscyplinowanych ze swoimi furami. Tramwaj może wreszcie dostanie prawdziwy priorytet, a nie papierowo-propagandowy. Metro - jak najbardziej, choć poprowadzenie 2 krótkich tuneli pod centrum dla tramwaju byłoby i tańsze i rozwiązywałoby więcej problemów niż propagandowa I linia...zwiń

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo