Kraków. Przy zwłokach wyłowionych z Wisły znaleziono dokumenty Piotra Kijanki

Bartosz Dybała
Bartosz Dybała
Zakończyła się sekcja zwłok, które w poniedziałek wyłowiono z Wisły. Prokuratura informuje, że w garderobie zmarłego znaleziono portfel z dokumentami: dowodem osobistym i prawem jazdy, które zostały wydane na nazwisko Piotra Kijanki oraz inne przedmioty osobiste. Wstępnie biegły z zakresu medycyny sądowej stwierdził, że przyczyną zgonu było utonięcie, natomiast ostateczne wyniki będą znane po przeprowadzeniu badań dodatkowych. W godzinach popołudniowych zostaną przeprowadzone czynności identyfikacyjne zwłok z udziałem członków rodziny zaginionego Piotra Kijanki.

Śledczy zostali poinformowani w poniedziałek o ujawnieniu zwłok mężczyzny w Wiśle w rejonie stopnia wodnego Dąbie. Ciało znajdowało się w wodzie. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że wyglądem oraz ubiorem jest podobne do poszukiwanego zaginionego Piotra Kijanka.

Na miejscu przeprowadzono oględziny z udziałem prokuratora. Wygląd zwłok po przeprowadzonych czynnościach wskazuje na duże prawdopodobieństwo, że są to zwłoki zaginionego Piotra Kijanki. Zarządzono przewiezienie zwłok do Zakładu Medycyny Sądowej w Krakowie celem przeprowadzenia sekcji zwłok i ustalenia przyczyny zgonu.

W godzinach popołudniowych będzie wstępna informacja dotycząca wyników sekcji zwłok. Nadto w toku postępowania zostaną przeprowadzone czynności identyfikacyjne zwłok z udziałem członków rodziny zaginionego.

Przypomnijmy, że Prokuratura prowadzi postępowanie w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci Piotra Kijanka, tj. o przestępstwo z art. 155 kk.

ZOBACZ KONIECZNIE:

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków. Przy zwłokach wyłowionych z Wisły znaleziono dokumenty Piotra Kijanki - Gazeta Krakowska

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Ali

Niech spoczywa w pokoju [*]

Z
Z Krakowa ON

ludzie (niektórzy na tym forum) przestańcie pisać jakieś głupie komentarze i wywody, lepiej bądźcie refleksyjni i zadumajcie się choć przez chwilę nad tą tragedię, nieszczęśliwym wypadkiem, ponieważ swymi komentarzami, tylko pokazujecie swój marny poziom. Chcecie zaistnieć ? Co Wam z tego? Wy jesteście tacy idealni? Martwicie się i troszczycie o ludzi? To był dorosły człowiek, miał prawo robić co chciał i wcale nikt nie musiał wszędzie z nim chodzić i trzymać za rękę. Człowiek nie żyje, a Wy zamiast godnie się zachować to piszecie bzdurne komentarze. Takie sytuacje jak ta dzieją się na porządku dziennym każdego dnia, każdej nocy. Czy Wy chodzicie za rękę zawsze z Waszymi najbliższymi ? Dzwonicie po parę razy co chwilę czy z nimi w porządku ?W każdej sekundzie codziennie każdemu może się coś stać, nie każdy ma szczęście. Życzę rodzinie Pana Piotra by była w tych tragicznych chwilach razem, by się wspierała i razem przetrwała tą tragedię.. Brak słów na to co się wydarzyło, nie wymaga to żadnego komentarza, tylko ciszy i modlitwy... ):

O
On

Heh a osoba, która piszę ten komentarz zawsze jest taka dobroduszna i odprowadza kogoś do domu? To jest feralny przypadek, życie...

L
Luck

Czy facet, który utrzymuje rodzinę, jest mężem i ojcem nie ma prawa wyjść raz na czas ze znajomymi i się uchlać? Owszem, ma prawo. Tak samo jak i prawo do wyjścia ze znajomymi, posiedzenia w knajpie i pogadania ma ciężarna żona. Nie oceniaj człowieka, tym bardziej takiego, któremu już nic nie pomoże... A ogrom tragedii dla jego rodziny i najbliższych jest nie do opisania...

M
M.

Z jednej strony można powiedzieć - dorosły człowiek, wiedział co robi, teoretycznie nikt go nie miał obowiązku "odprowadzać za rączkę" do domu. Z drugiej strony przydało by się jednak jakieś minimum odpowiedzialności wśród znajomych czy przyjaciół z którymi się przebywa. Kiedy solenizant znika nagle z knajpy, w stanie upojenia z wyładowanym telefonem nie mówiąc ani słowa reszcie - zapaliła by mi się czerwona lampka.

Jeśli to było po prostu utopienie się upojonego alkoholem człowieka - pozostaje tylko ubolewać, że to typowo bezsensowna i niepotrzebna śmierć której można było uniknąć. Współczuję.

ż
że mając żonę w ciąży i

małe dziecko w domu nie wracał do domy z żoną, tylko zaliczył jeszcze dwie knajpy. Potem zataczając się poszedł nad Wisłę. Nagroda Darwina...

L
Luck

co czuje żona i wszyscy znajomi, którzy tego feralnego wieczora imprezowali z Piotrem na Kazimierzu... Pewnie sobie plują w brodę, że go nie odprowadzili, że nie wrócili wszyscy razem... Strasznie mi przykro... :(

Dodaj ogłoszenie