Kraków. Radni miejscy proponują specjalne bonusy dla pielęgniarek

Iwona KrzywdaBartosz DybałaZaktualizowano 
Pixabay
Krakowscy radni chcą, by pielęgniarki zatrudnione w miejskich placówkach mogły korzystać m.in. z tańszych podróży autobusami.

Radni z klubu prezydenckiego „Przyjazny Kraków” pragną specjalnymi bonusami zachęcić pielęgniarki do pracy na oddziałach dwóch miejskich placówek: Szpitala Specjalistycznego im. S. Żeromskiego i Szpitala Miejskiego Specjalistycznego im. G. Narutowicza. Projekt uchwały zobowiązującej prezydenta Jacka Majchrowskiego do przygotowania programu wsparcia dla tej grupy białego personelu, jest już gotowy i w środę o jego losie zdecyduje Rada Miasta.

Przedstawiciele „Przyjaznego Krakowa” proponują m.in., żeby pielęgniarki z dwóch miejskich szpitali mogły korzystać z bonifikat na bilety komunikacji miejskiej. Do podpisywania umów o pracę mają ich skłonić także preferencyjne warunki rekrutacji ich dzieci do żłobków, przedszkoli i szkół oraz ułatwiony dostęp do oferty miejskich placówek kulturalnych i sportowych. Tym pielęgniarkom, które przepracują w „Żeromskim” czy „Narutowiczu” co najmniej 20 lat, radni chcą zaproponować pomoc w uzyskaniu opieki w ośrodkach, odpowiadających za wspieranie samotnych i niesamodzielnych mieszkańców.

- Wiele młodych pielęgniarek kształci się w Polsce, po czym wyjeżdża do pracy za granicę. Nie ma co ukrywać, że jeśli chodzi o ten zawód, to w naszym kraju mamy do czynienia z zapaścią - mówi Rafał Komare­wicz, radny miejski z „Przyjaznego Krakowa”. Jak dodaje, wiele do życzenia pozostawiają m.in. zarobki w tym zawodzie. - Aby pracowały w naszych szpitalach, trzeba je wobec tego zachęcić innymi korzyściami. Kilka znalazło się w przygotowanym przez nasz klub projekcie uchwały kierunkowej do prezydenta. Ale oczywiście są to jedynie propozycje. Jesteśmy otwarci na dyskusję - dodaje Komarewicz.

Członkowie „Przyjaznego Krakowa” liczą, że specjalne bonifikaty ułatwią dyrektorom miejskich szpitali znalezienie nowych pracowników i zapewnienia pacjentom odpowiedniej opieki pielęgniarskiej.

- To dobry pomysł, ale jest obawa, że po wprowadzeniu takiego programu dla pielęgniarek również inni pracownicy miejskich szpitali będą domagać się takich bonifikat - ocenia radny Prawa i Sprawiedliwości Józef Jałocha.

Inicjatywę „Przyjaznego Krakowa” chwali przewodniczący Małopolskiej Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych Tadeusz Wadas. W jego ocenie specjalne bonifikaty mogą zachęcić młode pielęgniarki, by złożyły swoje CV na biurka dyrektorów miejskich szpitali.

- Spotkałem się z podobnym rozwiązaniem w jednym z austriackich miast, gdzie oferowano pielęgniarkom różne bonusy: wejściówki na basen, wyciągi narciarskie czy zniżki na komunikację miejską - mówi przewodniczący Wadas.

Na razie nie słychać, by za przykładem krakowskich radnych miały pójść inne małopolskie samorządy. - Trzeba zmian systemowych, zachęcających do wykonywania zawodu, a nie benefitów, które mogą doprowadzić do podkupywania personelu przez placówki - ocenia Wojciech Kozak, radny wojewódzki z Komisji Ochrony Zdrowia.

Statystyki gromadzone przez izbę pielęgniarek wyraźnie pokazują, że braki kadrowe w tej grupie personelu są coraz bardziej dotkliwe. W ub. roku w Małopolsce na emeryturę odeszło 550 pielęgniarek, prawo wykonywania zawodu odebrało zaledwie 200. Do końca 2019 wiek emerytalny osiągnie kolejne 1,5 tys. osób.

Młodzież do zakładania pielęgniarskich czepków zniechęcają przede wszystkim ciężkie warunki pracy i niskie zarobki. Obecnie minimalna pensja zasadnicza, jaką dyrektor szpitala musi wypłacić pielęgniarce bez specjalizacji i dyplomu magistra to niecałe 2,5 tys. złotych brutto, w przypadku pielęgniarki z magistrem i specjalizacją niespełna 4,1 tys. zł brutto. Jak szacuje przewodniczący Wadas, początkująca pielęgniarka w miejskich szpitalach w Krakowie może liczyć na wypłatę ok. 3,6 tys. zł brutto.

Ubezpieczenie zdrowotne. Nie masz ważnego ubezpieczenia? Tyl...

Czytaj także

WIDEO: Uwaga na kleszcze w miastach. "Nie mamy już srogich zim"

Źródło: Dzień Dobry TVN/x-news

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 11

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
M
Mk
2019-07-10T07:58:58 02:00, Gość:

Pielęgniarki z tytułem magistra to nieporozumienie, gdyż one nie potrafią pobrać krwi do analizy (sam miałem "przyjemność' bycia kłutym przez mgr pielęgniarstwa, która w ogóle nie potrafiła pobrać krwi do analizy). Lepiej, by wskrzeszono licea medyczne (ale wydłużone do 6 lat) a prawo wystawiania recept powinni mieć tylko lekarze i ew. felczerzy.

Inteligencie! To jest kwestia wprawy i doświadczenia a nie szkoły. Na pielęgniarstwie jest prawie 3 razy więcej godzin jak na innych kierunkach,. to zajęcia po 10-12 godz dziennie więc jak chcesz to ogarnąć w liceum?

P
Pielęgniarka

Jestem pielegniarka z małym dzieckiem .gdy ostanio miałam problem z zlobkiem - w Krakowie to uslyszalam od urzednikow żebym się najlepiej wyprowadzila z miasta .takie jest wsparcie władz w tej dziedzinie tylko jakieś obiecanki nierealne.

S
Student piel na eksport
2019-07-10T07:58:58 02:00, Gość:

Pielęgniarki z tytułem magistra to nieporozumienie, gdyż one nie potrafią pobrać krwi do analizy (sam miałem "przyjemność' bycia kłutym przez mgr pielęgniarstwa, która w ogóle nie potrafiła pobrać krwi do analizy). Lepiej, by wskrzeszono licea medyczne (ale wydłużone do 6 lat) a prawo wystawiania recept powinni mieć tylko lekarze i ew. felczerzy.

I taki inteligent pośle tam swoje dziecko. Licea medyczne to relikt komuny, kształcący siostry miłosierdzia vel. służące lekarzy. Dzisieksza młodzierz ma inne prerogatywy i aspiracje.

N
Nurse
2019-07-10T07:58:58 02:00, Gość:

Pielęgniarki z tytułem magistra to nieporozumienie, gdyż one nie potrafią pobrać krwi do analizy (sam miałem "przyjemność' bycia kłutym przez mgr pielęgniarstwa, która w ogóle nie potrafiła pobrać krwi do analizy). Lepiej, by wskrzeszono licea medyczne (ale wydłużone do 6 lat) a prawo wystawiania recept powinni mieć tylko lekarze i ew. felczerzy.

Pierdzielisz trzy po trzy. Znam mnóstwo pielęgniarek, które najpierw kończyły liceum medyczne, potem studia I i II stopnia. Teraz są mgr pielęgniarstwa, bardzo często ze specjalizacją.

S
Studentka Pielęgniarstwa
2019-07-10T15:54:25 02:00, Gość:

Ciekawe czy się skuszą czy będą uciekać zagranicę i pracować w agencjach tak jak moja siostra, ona nie czekała na bonusy tylko wyjechała z promedica do roboty.

Ci co nauczą się jakiegokolwiek języka obcego, na bank nie zostaną w tym szambie zwanym inaczej Polską Ochroną Zdrowia..

Moje pokolenie studiujących pielęgniarek nie damy sobą pomiatać, co za tym idzie-nadchodzi era masowych emigracji i wymarcia w Polsce zawodu "siostry" :)

J
Joanna

Tym pielęgniarkom, które przepracują w „Żeromskim” czy „Narutowiczu” co najmniej 20 lat, radni chcą zaproponować pomoc w uzyskaniu opieki w ośrodkach, odpowiadających za wspieranie samotnych i niesamodzielnych mieszkańców - czyli zakładają, że pielęgniarki będą pracowały prawie za darmo , a tym samym za 20 lat nie będą w stanie się samodzielnie utrzymać. Tak, taka perspektywa niewątpliwie zachęci młode osoby do podjęcia tak trudnej i odpowiedzialnej pracy

J
Joanna

'' Do podpisywania umów o pracę mają ich skłonić także preferencyjne warunki rekrutacji ich dzieci do żłobków, przedszkoli i szkół '' - super. Zwłaszcza w sytuacji gdzie większość pielęgniarek jest w wieku 50 a ich dzieci są dorosłe.

G
Gość

Ciekawe czy się skuszą czy będą uciekać zagranicę i pracować w agencjach tak jak moja siostra, ona nie czekała na bonusy tylko wyjechała z promedica do roboty.

E
Ehh

Jak Wantuch i Przyjazny Kraków nie znajdą jakieis uczciwej roboty,choćby sezonowej przy zbieraniu ogórków,to ze swoimi pomysłami skończą w przyjaznym szpitalu w Kobierzynie.Wsrod zieleni ,ciszy z monitoringiem bez bezdomnych i wśród pielęgniarek-Burza mózgow jakich mało.

G
Gość

Pielęgniarki z tytułem magistra to nieporozumienie, gdyż one nie potrafią pobrać krwi do analizy (sam miałem "przyjemność' bycia kłutym przez mgr pielęgniarstwa, która w ogóle nie potrafiła pobrać krwi do analizy). Lepiej, by wskrzeszono licea medyczne (ale wydłużone do 6 lat) a prawo wystawiania recept powinni mieć tylko lekarze i ew. felczerzy.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3