Kraków. Składowisko niebezpiecznych substancji na Dolnych Młynów

Piotr Ogórek
W kompleksie przy Dolnych Młynów działają popularne wśród krakowian knajpy i restauracje. Zarządzająca terenem i wynajmująca lokale Fundacja Tytano ma umowę do października 2020 roku Andrzej Banaś / Polska Press
Udało nam się potwierdzić, że przyśpieszą prace nad planem miejscowym dla całego obszaru. Dowiedzieliśmy się także, że grunt pod działką jest zanieczyszczony i inwestor będzie musiał go oczyścić przed ewentualną budową czegokolwiek w tym miejscu.

**CZYTAJ WIĘCEJ:

Inwestor przeprasza za lata zaniedbań przy Dolnych Młynów

**

Nie milkną echa po tym, jak ujawniliśmy plany inwestora wobec terenów przy Dolnych Młynów 10. To miejsce, pełne klimatycznych knajpek zlokalizowanych w budynkach po dawnej fabryce tytoniu i cygar, jest bardzo popularne wśród mieszkańców. Ale wkrótce może zmienić się nie do poznania. Właściciel terenu, hiszpańska firma Immobilaria Camins, planuje w tym miejscu stworzyć wielki hotel z przeszklonym dachem nad wewnętrznym dziedzińcem. Część budynków będzie wyburzona, powstaną nowe, w tym skrzydło hotelowe oraz budynek w miejsce istniejących drzew przy ulicy Czarnowiejskiej.

Plan szybciej

Takie zmiany umożliwił wojewódzki konserwator zabytków Jan Janczykowski, który stosowne uwagi zgłosił do powstającego od blisko czterech lat planu miejscowego „Rejon ulicy Rajskiej”. Jak udało nam się dowiedzieć, plan do uchwalenia radnym ma zostać przedstawiony już w połowie marca.

To poniekąd dobra wiadomość, bo bez planu deweloper mógłby budować na podstawie warunków zabudowy, którymi dysponuje od 10 lat. Plan mimo wszystko go ogranicza, nakazując zostawić chociaż skrawek terenu zielonego. Do tego część zabudowań musi spełniać funkcje z zakresu kultury, sztuki czy nauki. Bez planu inwestor mógłby to wszystko pominąć. Teraz wiadomo już, że nie zdąży złożyć wniosku o pozwolenie na budowę, bo brakuje mu niezbędnych dokumentów. Na przykład z wykonania odwiertów pod planowanymi budynkami.

- Potrzebne są badania geologiczne. Gdyby okazało się, że gleba jest tam zanieczyszczona, to trzeba zrobić wymianę gruntu, wywozić, utylizować - mówi nam wiceprezydent Krakowa Elżbieta Koterba. To nie są szybkie działania. Ani tym bardziej tanie.

Zanieczyszczenie, ale nie zagrożenie

Jak dodaje wiceprezydent, o tym, że teren jest zanieczyszczony wiedziała wcześniej, bo w 2003 roku wykonano tam badania geologiczne. - To nie jest przeszkoda, żeby inwestować i zagospodarować teren. Glebę trzeba oczyścić, doprowadzić do odpowiedniej klasy żeby uzyskać pozwolenie budowlane. To oczywiście są koszty dla inwestora - zaznacza Elżbieta Koterba.

Nam udało się dotrzeć do wyników badań geologicznych z 2013 roku, które pokazują, że teren był wtedy zanieczyszczony m.in. barem, ołowiem czy cynkiem. Zwłaszcza normy dla tego ostatniego były znacząco przekroczone. Na mapie geodezyjnej są także zaznaczone odwierty z 2003 roku. Nie są to jednak przekroczenia, które mogłyby zagrażać życiu lub zdrowiu. Potwierdzają to chociażby regularne kontrole Sanepidu w kompleksie Dolnych Młynów, które niczego niepokojącego nie wykazały. Niemniej, zgodnie z przepisami o ochronie środowiska, przy staraniu o pozwolenie budowlane, trzeba się ich pozbyć.

- Proces remediacji musi być wdrożony przed rozpoczęciem inwestycji. Powinny to monitorować władze miasta lub Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska - mówi dr inż. Dorota Pierri z katedry Hydrogeologii i Geologii Inżynierskiej Akademii Góniczo-Hutniczej.

Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska pytany przez nas w tej sprawie zwraca uwagę, że powinny być wykonane aktualne badania gruntu.

- Proces inwestycyjny takie analizy musi brać pod uwagę i inwestor na pewno to zrobi - zaznacza Paweł Niziński, pełnomocnik Immobilaria Camins.

Zastanawiające jest, czemu inwestor nie interesował się swoim terenem przez 15 lat i nie robił wiele, aby go chronić czy oczyścić glebę. Nie wiadomo, czy wykona remediację. Być może dowiedzą się tego mieszkańcy na dzisiejszym spotkaniu z inwestorem o godzinie 18 w Urzędzie Miasta przy placu Wszystkich Świętych.

Co ciekawe, o zanieczyszczeniu wiedziała fundacja Tytano, która zarządza kompleksem.

- Dotarły do nas takie informacje. Skontaktowałem się wtedy z przedstawicielem właściciela. Ten zapewnił nas, że nie ma problemu - mówi Łukasz Kumecki z Tytano.

Terenem przy Dolnych Młynów interesował się swego czasu Google. W 2013 r. firma rozważała tam swój kampus, ale ostatecznie wycofała się z inwestowania w Krakowie.

Historia Dolnych Młynów 10

Zabudowania po dawnej fabryce tytoniu i cygar hiszpańska firma nabyła w 2003 roku od tytoniowej firmy Philip Morris. Nowi właściciele przez lata niewiele robili z terenem. 10 lat temu uzyskali warunki zabudowy dla kompleksu hotelowego, budowy mieszkań i powierzchni biurowej.

W październiku 2015 roku oddali teren w dzierżawę Fundacji Tytano, która ożywiła całe miejsce. Klimatyczne knajpki w postindustrialnej scenerii przypadły do gustu mieszkańcom młodym i starym. W między czasie ruszyły prace nad planem miejscowym „Rejon ulicy Rajskiej”. Trwają one bardzo długo. Dzięki mobilizacji mieszkańców skupionych w akcji „3 x tak dla zieleni w rejonie Rajskiej” udało się m.in. zmienić pomysł zabudowy działki pomiędzy Karmelicką a Dolnych Młynów. Teraz w planach jest tam park.

Nie udało się natomiast uchronić drzew u zbiegu Czarnowiejskiej i Dolnych Młynów. Wojewódzki konserwator zabytków dał pozwolenie na ich wycinkę (na razie została wstrzymana) i chce tam odtworzenia dawnego budynku magazynowego. To de facto zwiększenie powierzchni użytkowej dla inwestora. Konserwator dopuścił także w planie na wyburzenia i stawianie nowych budynków. O planach inwestora napisaliśmy jako pierwsi. Zakładają one hotel, cztery nowe budynki oraz przebudowę starych.

ZOBACZ KONIECZNIE:

WIDEO: Poważny program odc. 16

Autor: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto

Polub nas na Facebooku i bądź zawsze na bieżąco!

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków. Składowisko niebezpiecznych substancji na Dolnych Młynów - Gazeta Krakowska

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość

A mogli odkryć, że teren zaminowany...

s
sanepiiid

warto przypomnieć to miejsce jest zabetonowane od stu lat. a chyba wszyscy wiedzą że po stu latach fabryka musi być bombą toksycznej chemii

f
ftg

skoro były tam magazynu materiałów toksycznych i formalnie są do dziś.gleba ściany są skażone to jakim cudem ludzie tam jedzą?
gdzie jest sanepid i cała reszta. czyżby korupcja była aż tak wielka że zdrowie tysięcy ludzi się nie liczy?

ś
świstak

Przecież wszystkie okoliczne budynki muszą być na skażonym gruncie, więc najlepiej wszystkie sprzedać i zrobić hotelowo bankową ulicę dla DOBRA mieszkańców Krakowa xd.

o
olo

Czyżby najemcy lokali pod knajpy nie chcieli dobrowolnie ich opuścić i trzeba było wprowadzić plan awaryjny? Na dniach ma ruszyć budowa hotelu, a tu knajpy jak działały tak działają. Ale jak się ma kasę, to można wszystko...

f
fak

to wszystko przez was dziennikarzyny nic nie piszecie bo sie po prostu boicie o prace koniec nie mam zamiaru mojego czasu tracic jak wy za kase piszecie co chca ha ha ha

I
Ibis

zanieczyszczenie - skażenie gleby to taki sam pomysł jak zagrożenie katastrofą budowlaną budynku w Warszawie aby wykurzyć lokatorów - dziwne że Koterba nie dodała szkód górniczych jak zagrożenie (pod spodem była kopalnia) - efekt byłby większy!!!

l
lk

ZABETONOWAĆ cały Krakow do dążenie naszych władz z p. Majchrowskim na czele. Postanowili chyba nie pozostawić skrawka zieleni w granicach miasta-BETON i BETON. Proszę odwiedzić ciasno zabudowane osiedle Na Kozłowce, gdzie niedawno była jeszcze zielona enklawa dla mieszkańców-drzewa, trawa, miejsce dla dzieci i starszych. Już nie ma -plac budowy -pływalnia trzecia w bliskiej odległości / 2 w sąsiednich osiedlach/-czyli obiekt dla niektórych i wycięte dziesiątki pięknych drzew po rozległy BETONOWY budynek, BETONOWY parking i BETONOWĄ nowa drogę dojazdową, BETONOWY SKANDAL-głupota i krótkowzroczność władz. W takim mieście zyjemy i jesteśmy zniewoleni

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3