Kraków. Słynna duńska firma za miesiąc zaproponuje metamorfozę placu Wolnica. Miała tylko dwa dni na badania. Szansa czy marketing?

Małgorzata Mrowiec
Małgorzata Mrowiec
Jak urządzić na nowo plac Wolnica? Propozycje mamy poznać za miesiąc
Jak urządzić na nowo plac Wolnica? Propozycje mamy poznać za miesiąc Adam Wojnar
Udostępnij:
- Intensywne 48 godzin po to, żeby rozpocząć dyskusję o placu Wolnica, o funkcji, nie skupiając się na mobilności, tylko na jakości życia, co wpisane jest w Kwartał Klimatyczny - tak Łukasz Franek, dyrektor Zarządu Transportu Publicznego w Krakowie, określił trwające we wtorek i środę działania duńskiej firmy Gehl Architects. Odwiedziny przedstawicieli firmy na krakowskim placu Wolnica i zorganizowane warsztaty poprzedzają przygotowanie koncepcji zagospodarowania tego miejsca. Organizatorom już wytknięto, że dwie doby to mało jak na solidne badania i diagnozę, a do tego termin odwiedzin na placu - ostatni dzień wakacji - to marny pomysł.

Plac Wolnica od wielu lat czeka na modernizację. Teraz zapowiadana jego rewitalizacja ma być jednym z głównych przedsięwzięć w ramach planowanego przez miasto tworzenia Klimatycznego Kwartału na Kazimierzu i części Grzegórzek.

Przypomnijmy: projekt Klimatyczny Kwartał ma objąć swoim zasięgiem obszar ograniczony ulicami Dietla, Grzegórzecką, al. Daszyńskiego i rzeką Wisłą. Urzędnicy określają go jako działanie, które umożliwi realizowanie potrzeb życiowych w bezpośrednim sąsiedztwie, na zasadzie tzw. miasta 15-minutowego, pozwalające jednocześnie zredukować emisję dwutlenku węgla. "Projekt wpisuje się w długofalowe działania Krakowa, związane z przeciwdziałaniem kryzysowi klimatycznemu" - podkreśla magistrat. Jednym z celów inicjatywy Klimatyczny Kwartał ma być poprawą jakości przestrzeni publicznych na obszarze Kazimierza.

Cały projekt Klimatycznego Kwartału opracowuje firma A2P2 (w maju podpisano z nią umowę na kwotę ok. 424 tys. zł). O realizację tego zamówienia ubiegała się też renomowana duńska firma Gehl Architects. Jej ofertę odrzucono, ponieważ nie spełniała polskich wymogów. W krakowskim Zarządzie Transportu Publicznego postanowiono jednak podpisać umowę z firmą Gehl (na kwotę ok. 84 tys. zł), która ma dodatkowo przeanalizować, jaką plac Wolnica powinien przejść metamorfozę, aby służył mieszkańcom.

ZTP wskazuje, że w przeszłości firma z Danii - założona 21 lat temu przez słynnego duńskiego architekta i urbanistę Jana Gehla - pracowała dla władz m.in. Londynu, Kopenhagi, Wuhan, Stambułu, San Francisco, Sydney, Nowego Jorku oraz Berlina, Kolonii, Hamburga i Duesseldorfu. "Teraz architekci zaproponują sposób na ożywienie głównego placu Kazimierza" - kwitują urzędnicy.

Powstała nowa koncepcja zagospodarowania placu Nowego. Wizja dla placu Wolnica ma zostać opracowana.

Kraków. Miasto wydaje pieniądze na koncepcje zagospodarowani...

We wtorek 31 sierpnia, przedstawiciele Gehl Architects odwiedzili to miejsce i - jak podaje ZTP - prowadzili tam badania. Jakie mają obserwacje?

- Rozpoczęliśmy od zbierania pierwszych danych. Bardzo padało, ale mimo to zobaczyliśmy, jak bardzo żywe jest tam życie miejskie. Ze względu na to, że padał deszcz, widzieliśmy bardzo dużo osób, które przechodziły przez ten plac, mijały go, ale też dużo osób, które siadały na ławkach i dużo dzieci, które się tam bawiły. I widzieliśmy plac, który żyje, ma potencjał, ale też widzieliśmy elementy, które wyglądają na "zmęczone" - np. nawierzchnia placu, która wymaga naprawy, zieleń, która wymaga uzupełnienia, ławki, które wymagają zmian - relacjonowała w środę w Krakowie podczas konferencji prasowej Solvejg Reigstad, dyrektor w Gehl Architects.

Przedstawicielka firmy zapowiedziała, że utrudniony przez pogodę proces zbierania danych będzie jeszcze kontynuowany w ładniejszym, słonecznym dniu - już w ten czwartek. Następnie Gehl Architects przeanalizuje te dane i na tej podstawie przygotuje pewne rekomendacje, podpowie, co może zostać zrobione. Ta propozycja, koncepcja funkcji placu Wolnica (nie projekt) ma być gotowa za miesiąc.

Włączeniu w proces tworzenia tej koncepcji zagospodarowania placu Wolnica przedstawicieli m.in. mieszkańców i przedsiębiorców prowadzących działalność w tym rejonie służyły z kolei warsztaty zorganizowane we środę (1 września) przez Gehl Architects ApS we współpracy z ZTP. Wzięło w nich udział kilkadziesiąt osób.

Dyrektor ZTP Łukasz Franek wymienia, że podczas przyglądania się placowi Wolnica zwrócono uwagę na szereg aspektów związanych z codziennych życiem mieszkańców. - Plac Wolnica raczej nie kojarzy się jako miejsce spotkań młodych ludzi, a okazało się, że tak jest, i to w dzień, w którym były dwie ulewy. Zwrócono uwagę na potencjał Muzeum Etnograficznego, wybrzmiała kwestia wody, zieleni, ale również miejsc parkingowych - mówi dyr. Franek. Dodaje, że gdy znane już będą rekomendacje dla placu, nastąpi drugi etap, dyskusji, i stwierdzenie, czy mieszkańcom te propozycje odpowiadają. Jeśli tak, i o ile nie będzie to wymagało np. przebudowy, to pierwsze zmiany na placu (np. instalacja ławek) możemy zobaczyć po kilku lub kilkunastu miesiącach.

- Dla mnie to nieporozumienie, że firma w 48 godzin bada i wyciągnie z tego badania wnioski dla placu. Przez 48 godzin niewiele można zrobić. Do tego zaczęto przy niesprzyjającej pogodzie i w bardzo nietypowym momencie - w ostatnim dniu wakacji, kiedy jeszcze nie ma mieszkańców. I trochę też mnie śmieszy odkrywanie potencjału Muzeum Etnograficznego - przecież to muzeum jest znane! - komentuje Jacek Balcewicz, radny Dzielnicy I Stare Miasto, mieszkaniec Kazimierza. - Mając niepełne informacje, trudno postawić dobrą diagnozę - kwituje.

Radny oczekiwałby konsultacji społecznych na temat przyszłości placu, a nie tylko warsztatów dla ograniczonej liczby zaproszonych osób.

Łukasz Franek na zarzuty dotyczące sposobu przeprowadzania badań odpowiada, że ma zaufanie do metodyki duńskiej firmy, która sprawdziła się w różnych miejscach na świecie, gdzie firma z sukcesem realizowała swoje projekty.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wizyta Janet Yellen w Polsce

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków. Słynna duńska firma za miesiąc zaproponuje metamorfozę placu Wolnica. Miała tylko dwa dni na badania. Szansa czy marketing? - Gazeta Krakowska

Komentarze 5

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

v
vinci
Nad czym się tu zastanawiać? Zerwać tą szkaradną i nierówną kostkę Cały plac zrobić na zielono przez zasianie trawy,posadzić drzewa,zrobić porządne alejki i ławki Wszystko można zamknąć w kwocie kilkaset tysięcy ALE NIE! Trzeba zlecić komuś studium zapłacić za sam projekt min.100 tys. A pozniej wg.planu zabetonować całość,dodać kilka udziwnień(im więcej tym lepiej) bo przecież ktoś na tym musi jak najwięcej zarobić I tak to się właśnie odbywa,im projekt droższy i bardzej wymyślny to tym lepiej bo większe grono zaprzyjaznionych firm,które wygrają przetarg na tym zarobi
G
Gość
Plan zagospodarowania, studium, koncepcja itp. I tak co średnio pięć lat - krew w piach. A tak nawiasem - jest w Krk kilka wyższych uczelni. Naprawdę nikt nie kształci się tam na kierunkach związanych z projektowaniem, zagospodarowaniem czy rewitalizacją przestrzeni miejskiej? Naprawdę musimy sięgać aż po Duńczyków, a nadziei, że jakimś cudem urządzą nam na Kazimierzu drugą Kopenhagę? A swoją drogą 2 dni na rozeznanie problemu wygląda jak kpina albo ustawka przetargowa.
M
Marian Galos
Ciekaw jestem, kto na tym zarobi i czy akta tej sprawy, przypadkowo, pójdą z dymem?
P
Poli
Ten Balcewicz to trochę pierpipipipi... Nie ma mieszkańców w ostatnim dniu wakacji? A niby gdzie są?

Akurat Gehl jest znanym i cenionym architektem i urbanistą - komu jak komu, ale jemu ufam.
g
gość co ma dość
Było już pisane w tym temacie w roku 2016, wcześniej 2013 a można przeczytać też o konkursie na zagospodarowanie w grudniu 2009 roku (swoją drogą dobrze, że nie rozpoczęto realizacji koncepcji pewnego studia architektonicznego, które proponowało nawierzchnię z drewna tekowego, nie wiadomo kto byłby gotów wydłubywać nagromadzone z czasem śmieci i pety spod desek, bo wiadomo, że deski tarasowe montuje się wyłącznie z przerwami.).

Google pełne jest informacji na temat prób zagospodarowania tego miejsca, projektów, koncepcji i konsultacji. Część tych działań pochłonęła sporo publicznych środków i właściwie nie wiadomo czy w kontekście obecnie prowadzonych działań śmiać się, czy też płakać...
Dodaj ogłoszenie