Kraków. Straż miejska chwali się, że wiewiórki jedzą funkcjonariuszom z ręki. Takie zachowanie może skończyć się... wścieklizną

(BM)
Klatka z filmu krakowskiej straży miejskiej
Na facebookowym profilu krakowskiej straży miejskiej pojawił się filmik, na którym widać, jak jeden ze strażników karmi wiewiórkę z ręki. Filmik opatrzny jest z podpisem "Jedzą nam z ręki". Pod nagraniem znalazł się komentarz internauty: "Ejjj ejjj nawet dzieci wiedzą, że wiewióry roznoszą choroby i się do nich nie zbliża". Okazuje się, że ostrzeżenie przed karmieniem dzikich zwierząt można przeczytać nawet na stronie rządowej.

FLESZ - Polacy tyją na potęgę. To wszystko przez koronawirusa

Jak czytamy na rządowej stronie Głównego Inspektoratu Sanitarnego przyczyną wścieklizny jest wirus (z rodzaju Lyssavirus). Jest to zoonoza, czyli choroba, która przenosi się ze zwierząt na człowieka. Głównym nośnikiem wirusa są zwierzęta dzikie i domowe (tj. psy, wilki, lisy, kojoty, psy dingo, nietoperze, ale także wiewiórki, sarny, koty).

Jak dochodzi do zakażenia?

Wirus przenoszony jest ze śliną chorego zwierzęcia. Do zakażenia człowieka dochodzi poprzez ugryzienie przez zwierzę lub bezpośredni kontakt (zwykle śluzówek, uszkodzonej skóry) ze śliną zakażonych zwierząt.

Objawy

Ważny fakt – okres inkubacji trwać może 3-8 tygodni (lub dłużej), a po nim pojawiają się niespecyficzne objawy, tj. bóle głowy, gorączka, nudności, niepokój, podniecenie, obrzmienie skóry wokół miejsca ugryzienia. Następnie pojawiają się porażenia mięśni i śpiączka. Charakterystycznym objawem wścieklizny u człowieka jest wodowstręt i światłowstręt.

Jednak w chwili pojawienia się objawów zwykle jest już zbyt późno na pomoc. Dlatego tak ważne jest jak najwcześniejsze poinformowanie lekarza o fakcie pokąsania, oplucia lub zadrapania przez zwierzę, co do którego nie ma pewności, że nie jest zakażone wirusem lub chore. W celu zapobieżenia chorobie istnieje szczepionka, którą podaje się jak najszybciej po narażeniu na zakażenie wg określonego schematu, o czym zdecyduje lekarz kwalifikujący do szczepienia, który może zalecić także np. podanie dodatkowo surowicy odpornościowej.

W Polsce urodził się... myszojeleń. Wygląda PRZEUROCZO!

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków. Straż miejska chwali się, że wiewiórki jedzą funkcjonariuszom z ręki. Takie zachowanie może skończyć się... wścieklizną - Gazeta Krakowska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
pippa middleton !

"...grozi wścieklizną". Bez głupawej przesady. Strażnicy, to też ludzie i mają prawo do ludzkich odruchów. A wścieklizny, to najwyżej mogą dostać ci, którym takie coś przeszkadza.

Dodaj ogłoszenie