Kraków. Szokujące zmiany na ulicy Grzegórzeckiej. Cieszą się rowerzyści, kierowcy są oburzeni [ZDJĘCIA]

Piotr Tymczak
Piotr Tymczak
Na ulicy Grzegórzeckiej wprowadzono duże zmiany w organizacji ruchu. Kierowcy samochodów narzekają na nowe rozwiązania. Chwalą je natomiast rowerzyści. Przejdź do GALERII, by zobaczyć do jakiej rewolucji doszło na jednej z głównych arterii Grzegórzek.

FLESZ - Przybędzie niemal 250 fotoradarów

Zmiany na ul. Grzegórzeckiej wprowadzane są w ramach tzw. Tarczy dla Mobilności, polegającej na wydzieleniu w przestrzeni miejskiej większych powierzchni dla pieszych i rowerzystów.

Na ul. Grzegórzeckiej wyznaczona została dwukierunkowa droga rowerowa po południowej stronie. Ruch samochodowy w stronę ronda Grzegórzeckiego będzie się więc teraz odbywał po torowisku. Po północnej stronie ul. Grzegórzeckiej zmiany obejmują poszerzenie ciągów pieszych w newralgicznych miejscach.

Kraków. Urzędnicy zadecydowali bez opinii mieszkańców o rewo...

Zmiany ucieszyły rowerzystów. Narzekają kierowcy, którzy zwracają uwagę, że z powodu innowacji zaczęły się tworzyć korki. Alarmują też, że wpuszczenie samochodów na pas dla tramwajów i autobusów spowoduje blokowanie pojazdów komunikacji zbiorowej, a także karetek Pogotowia Ratunkowego, które ma siedzibę w pobliżu - przy ul. św. Łazarza.

Czytaj także

Wideo

Komentarze 38

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Hejka petycja usunięcia Łukasza Franka prowodera i wykonacę tego cyrku już jest . Wygoglujcie i podpiszcie nie dajmy się walczmy!!!!!!

P
Pawel Tybinka

Kopernika , nie jest alternatywą dla Grzegórzeckiej, Kopernika to jest droga do ronda Mogilskiego , ktoś kto nie jedzie do obszarów prowadzących przez rondo Mogilskim musiałby jechać wg takiej oto dziwacznej instrukcji:

1)dostań się do Kopernika

2)jedź do ronda Mogilskiego

3)wracaj z ronda Mogilskiego do Grzegórzeckiego

G
Gość

Tak działają na rzecz rowerzystów że przez 20 lat rządów Jacusia nie potrafili zrobić przejazdu pieszo-rowerowego na stopniu wodnym Dąbie na Bulwarach Wiślanych podobnie jak przestawić drogę rowerową na Bulwarach aby piesi z ławek bezpośrednio nie włazili pod rower. U mni rozłożyli ruch na Andersa. [wulgaryzm]ixxście też dbają o pieszych każda wieś podkrakowka ma oświetlenie obustronnie na pasach dzieki czemu widać pieszych np jesienną porą gdy cały czas jest ciemno w Krakowie brak. W zamian wygenerowali sobie pseudoproblem z brakiem dróg rowerowych zasuwam bardzo często na rowerku i nie widzę potrzeby rozkładania ruchu drogowego na łopatki .Ktoś poprostu robi na tym ogromną kasę i aż się prosi o jakieś prokuratorskie dochodzenie.

r
rowerzysta z centrum
2 czerwca, 15:48, Pawel Tybinka:

Problem w tym jak ma jechać rower po Grzegórzeckiej ? Rower jadący Grzegórzecką spowoduje korek od Daszyńskiego do ronda 3

Tam gdzie nie ma scieżek sa 3 wyjścia :

1)rowery jadą po chodniku potrącając pieszych , straż miejska przegania rowery

2)rowery jadą po ulicach powodując korki bo jest ograniczona możliwość wyprzedzania

3)powstają dodatkowe pasy dla rowerów kosztem pasów na jezdni i ruch jest uregulowany

2 czerwca, 22:50, rowerzysta czasem kierowca:

Jak ma jechać rower po Grzegórzeckiej? NIJAK! Obok - na Kopernika - jest droga rowerowa. Serio nie każda droga musi być przejezdna dla rowerów, tak jak nie wszędzie można jechać autem.

3 czerwca, 10:07, poli:

Sęk w tym, że akurat Kopernika nie jest żadną alternatywą. Nie powinno się rowerzystom nakazywać tak dalekich objazdów, to raczej niech kierowcy jadą naokoło, bo oni się jazdą nie męczą. Ruch samochodowy można skierować w Daszyńskiego, a potem nad Wisłą i w kierunku ronda. To ścisłe centrum miasta — tu nie wszędzie musi być wjazd dla samochodów, podobnie jak nie wszędzie jest wjazd dla rowerów, np. na autostradę.

Chyba oszalałeś. Przejechanie 200 metrów rowerem uważasz za coś dużego? Tak się składa, że mieszkam w okolicy i jeżdżę na rowerze i wybieram po prostu najdogodniejszą trasę, czyli nie jadę Dietla tylko Plantami i Kopernika zamiast Grzegórzecką. Zajmuje mi to może kilka minut więcej, ale - na Miłość Boską - to jest żaden wysiłek i nie powód, żebym oczekiwał, że wszystkie jezdnie zamienią na drogi rowerowe, bo mi się NALEŻY. W czym ja jestem lepszy od kierowcy? A szczególnie od komunikacji miejskiej? A co do Grzegórzeckiej, na której rowerzyście tak niby blokują ruch, to wystarczy zrobić inną banalną rzecz - zdemontować separator i wszyscy się zmieszczą.

r
rozbawiony
3 czerwca, 10:15, Pawel Tybinka:

Jeśli chodzi o Grzegórzecką to są 2 rozwiązania :

1)postawić zakaz wjazdu rowerów czego oczywiście zrobić się nie da bo to by oznaczało, że mieszkańcy Grzegórzeckiej nie mogą mieć rowerów.

2)udawać , że problemu nie ma i liczyć na to , że może akurat rower nie wpadnie na pomysł żeby jechać Grzegórzecką, albo rower pojedzie slalomem chodnikiem między pieszymi.

3)trzecie rozwiązanie jest obecnie testowane.

Pomysłów , żeby jechać przez Kopernika nawet nie komentuję bo ja to wprowadzić , postawić osobę na obu końcach Grzegórzeckiej która będzie każdemu kto nadjeżdża rowerem zalecać trasę alternatywną ?

Chłopie, zlituj się. Czy rowerzyści to debile? Ile osób jeździ Kopernika, a ile Grzegórzecką? Może posadź tyłek na rower i zobacz. Naprawdę nie każda ulica musi być przystosowana do ruchu rowerowego, tak jak nie wszędzie może wjechać auto.

P
Pawel Tybinka

Kładki w tak zwanym "Śródmieściu" ? to chyba po dachach budynków.

Dalej od Sródmieścia to co ile metrów ? 50 ? na jakiej wysokości ? 4 metry ? ile to będzie stopni do wspinania się do góry ? a co z windami dla niepełnosprawnych.

p
persian

PORAŻAJĄCE!!!!!!!!

G
Gość
3 czerwca, 06:49, Gość:

Jeśli chodziło by o bezpieczeństwo pieszych to za kasę z budowy tych bubli komunikacyjnych zrobili by kilka kładek dla pieszych np na Gen Andersa pozatym doświetlone zostały by przejścia dla pieszych lampami po obu stronach przejścia, takie rozwiązanie wprowadzone jest w większości wsi podkrakowskich to mądre rozwiązanie w kraju gdzie od września do marca dzień jest krótki i pieszego nie widać, rozmowy z policją o baczniejsze sprawdzanie zachowania na przejściach a nie stanie przez cały dzień z suszarką przy stadionie Hutnika na wylocie z Krakowa. Niestety przekonany jestem że chodzi o prywatne interesy urzędasów . Kładki podobnie jak estakady kosztują realnie dużo pieniążków natomiast te wypociny z Tarczą Mobilności sa tanie w wykonaniu a można wycenić je bardzo drogo.

3 czerwca, 10:03, Gość:

Wszystko co piszesz jest niemądre. Nie chcemy kładek i przejść podziemnych, są niewygodne i w miastach nie buduje się ich. Na autostradach czy drogach szybkiego ruchu — tak.

Budowa kładek czy w ogóle „ukrywanie” pieszych tak by nie przeszkadzali kierowcom odnosi przeciwny skutek: kierowcy się zapominają, jadą za szybko i nieuważnie.

Istnieją państwa, w których udało się w miarę opanować problem śmierci na drogach. I tam zastosowano wręcz odwrotne rozwiązania:

- pieszy ma pierwszeństwo na przejściu;

- pieszy znacznie częściej niż u nas może przejść przez jezdnię poza przejściem;

- gdy kierowca najedzie na pieszego, winien jest kierowca (chyba, że wykazano, że pieszy celowo wszedł pod koła, np. z zamiarem samobójstwa)

- ograniczenie prędkości większe niż 50 km/h to w miastach rzadkość

- sygnalizacja wzbudzana (np. na przycisk) działa natychmiastowo,

- uliczki poprzeczne formatu osiedlówek często mają wloty na poziomie chodnika.

Do tego polityka transportowa jest tak ułożona, aby wszędzie dało się wygodnie dojść, aby sieć komunikacji miejskiej była gęsta. Natomiast dopuszcza się objazdy dla samochodów. W praktyce to wygląda mniej więcej tak, że rozwiązania, które u nas widać w obszarze między I a II obwodnicą tam obowiązują w całym mieście.

3 czerwca, 11:03, Gość:

Robienie ograniczenia ruchu samochodowego do jednego pasa na głównych arteriach miejskich jest poronionym pomysłem kładka najlepiej oddziela pieszych od pojazdów. Piszę to jako osoba bardzo aktywna sportowo. Przy takiej organizacji ruchu jak nam zafundowano umrzesz zacięty w windzie bo serwis nie dojedzie do ciebie, lub na zawał bo karetka też nie dojedzie na czas, albo na raka bo samochody kopcą w mieście na pierwszym biegu. Siedzisz w biurze i masz pracę od deski do deski albo łykasz emeryturkę i głupoty piszesz.

Dodam jeszcze co znaczy nie chcemy przejść i kładek ja też odprowadzam podatki i moi znajomi i my chcemy kładki. W czym jesteś lepszy że ma być stosowane twoje rozwiązanie.???? .

G
Gość
3 czerwca, 06:49, Gość:

Jeśli chodziło by o bezpieczeństwo pieszych to za kasę z budowy tych bubli komunikacyjnych zrobili by kilka kładek dla pieszych np na Gen Andersa pozatym doświetlone zostały by przejścia dla pieszych lampami po obu stronach przejścia, takie rozwiązanie wprowadzone jest w większości wsi podkrakowskich to mądre rozwiązanie w kraju gdzie od września do marca dzień jest krótki i pieszego nie widać, rozmowy z policją o baczniejsze sprawdzanie zachowania na przejściach a nie stanie przez cały dzień z suszarką przy stadionie Hutnika na wylocie z Krakowa. Niestety przekonany jestem że chodzi o prywatne interesy urzędasów . Kładki podobnie jak estakady kosztują realnie dużo pieniążków natomiast te wypociny z Tarczą Mobilności sa tanie w wykonaniu a można wycenić je bardzo drogo.

3 czerwca, 10:03, Gość:

Wszystko co piszesz jest niemądre. Nie chcemy kładek i przejść podziemnych, są niewygodne i w miastach nie buduje się ich. Na autostradach czy drogach szybkiego ruchu — tak.

Budowa kładek czy w ogóle „ukrywanie” pieszych tak by nie przeszkadzali kierowcom odnosi przeciwny skutek: kierowcy się zapominają, jadą za szybko i nieuważnie.

Istnieją państwa, w których udało się w miarę opanować problem śmierci na drogach. I tam zastosowano wręcz odwrotne rozwiązania:

- pieszy ma pierwszeństwo na przejściu;

- pieszy znacznie częściej niż u nas może przejść przez jezdnię poza przejściem;

- gdy kierowca najedzie na pieszego, winien jest kierowca (chyba, że wykazano, że pieszy celowo wszedł pod koła, np. z zamiarem samobójstwa)

- ograniczenie prędkości większe niż 50 km/h to w miastach rzadkość

- sygnalizacja wzbudzana (np. na przycisk) działa natychmiastowo,

- uliczki poprzeczne formatu osiedlówek często mają wloty na poziomie chodnika.

Do tego polityka transportowa jest tak ułożona, aby wszędzie dało się wygodnie dojść, aby sieć komunikacji miejskiej była gęsta. Natomiast dopuszcza się objazdy dla samochodów. W praktyce to wygląda mniej więcej tak, że rozwiązania, które u nas widać w obszarze między I a II obwodnicą tam obowiązują w całym mieście.

Robienie ograniczenia ruchu samochodowego do jednego pasa na głównych arteriach miejskich jest poronionym pomysłem kładka najlepiej oddziela pieszych od pojazdów. Piszę to jako osoba bardzo aktywna sportowo. Przy takiej organizacji ruchu jak nam zafundowano umrzesz zacięty w windzie bo serwis nie dojedzie do ciebie, lub na zawał bo karetka też nie dojedzie na czas, albo na raka bo samochody kopcą w mieście na pierwszym biegu. Siedzisz w biurze i masz pracę od deski do deski albo łykasz emeryturkę i głupoty piszesz.

P
Pawel Tybinka

Jeśli chodzi o Grzegórzecką to są 2 rozwiązania :

1)postawić zakaz wjazdu rowerów czego oczywiście zrobić się nie da bo to by oznaczało, że mieszkańcy Grzegórzeckiej nie mogą mieć rowerów.

2)udawać , że problemu nie ma i liczyć na to , że może akurat rower nie wpadnie na pomysł żeby jechać Grzegórzecką, albo rower pojedzie slalomem chodnikiem między pieszymi.

3)trzecie rozwiązanie jest obecnie testowane.

Pomysłów , żeby jechać przez Kopernika nawet nie komentuję bo ja to wprowadzić , postawić osobę na obu końcach Grzegórzeckiej która będzie każdemu kto nadjeżdża rowerem zalecać trasę alternatywną ?

p
poli
2 czerwca, 15:48, Pawel Tybinka:

Problem w tym jak ma jechać rower po Grzegórzeckiej ? Rower jadący Grzegórzecką spowoduje korek od Daszyńskiego do ronda 3

Tam gdzie nie ma scieżek sa 3 wyjścia :

1)rowery jadą po chodniku potrącając pieszych , straż miejska przegania rowery

2)rowery jadą po ulicach powodując korki bo jest ograniczona możliwość wyprzedzania

3)powstają dodatkowe pasy dla rowerów kosztem pasów na jezdni i ruch jest uregulowany

2 czerwca, 22:50, rowerzysta czasem kierowca:

Jak ma jechać rower po Grzegórzeckiej? NIJAK! Obok - na Kopernika - jest droga rowerowa. Serio nie każda droga musi być przejezdna dla rowerów, tak jak nie wszędzie można jechać autem.

Sęk w tym, że akurat Kopernika nie jest żadną alternatywą. Nie powinno się rowerzystom nakazywać tak dalekich objazdów, to raczej niech kierowcy jadą naokoło, bo oni się jazdą nie męczą. Ruch samochodowy można skierować w Daszyńskiego, a potem nad Wisłą i w kierunku ronda. To ścisłe centrum miasta — tu nie wszędzie musi być wjazd dla samochodów, podobnie jak nie wszędzie jest wjazd dla rowerów, np. na autostradę.

G
Gość
3 czerwca, 06:49, Gość:

Jeśli chodziło by o bezpieczeństwo pieszych to za kasę z budowy tych bubli komunikacyjnych zrobili by kilka kładek dla pieszych np na Gen Andersa pozatym doświetlone zostały by przejścia dla pieszych lampami po obu stronach przejścia, takie rozwiązanie wprowadzone jest w większości wsi podkrakowskich to mądre rozwiązanie w kraju gdzie od września do marca dzień jest krótki i pieszego nie widać, rozmowy z policją o baczniejsze sprawdzanie zachowania na przejściach a nie stanie przez cały dzień z suszarką przy stadionie Hutnika na wylocie z Krakowa. Niestety przekonany jestem że chodzi o prywatne interesy urzędasów . Kładki podobnie jak estakady kosztują realnie dużo pieniążków natomiast te wypociny z Tarczą Mobilności sa tanie w wykonaniu a można wycenić je bardzo drogo.

Wszystko co piszesz jest niemądre. Nie chcemy kładek i przejść podziemnych, są niewygodne i w miastach nie buduje się ich. Na autostradach czy drogach szybkiego ruchu — tak.

Budowa kładek czy w ogóle „ukrywanie” pieszych tak by nie przeszkadzali kierowcom odnosi przeciwny skutek: kierowcy się zapominają, jadą za szybko i nieuważnie.

Istnieją państwa, w których udało się w miarę opanować problem śmierci na drogach. I tam zastosowano wręcz odwrotne rozwiązania:

- pieszy ma pierwszeństwo na przejściu;

- pieszy znacznie częściej niż u nas może przejść przez jezdnię poza przejściem;

- gdy kierowca najedzie na pieszego, winien jest kierowca (chyba, że wykazano, że pieszy celowo wszedł pod koła, np. z zamiarem samobójstwa)

- ograniczenie prędkości większe niż 50 km/h to w miastach rzadkość

- sygnalizacja wzbudzana (np. na przycisk) działa natychmiastowo,

- uliczki poprzeczne formatu osiedlówek często mają wloty na poziomie chodnika.

Do tego polityka transportowa jest tak ułożona, aby wszędzie dało się wygodnie dojść, aby sieć komunikacji miejskiej była gęsta. Natomiast dopuszcza się objazdy dla samochodów. W praktyce to wygląda mniej więcej tak, że rozwiązania, które u nas widać w obszarze między I a II obwodnicą tam obowiązują w całym mieście.

K
Krakus

Słupki przy przejściach są dobre, faktycznie poprawiają bezpieczeństwo. Pozostałe decyzje na prawdę szkodzą i niczemu nie służą. Największa głupota to nowa organizacja na rondzie grunwaldzkim. Zupełnie niezrozumiałe jest robienie drugiego pasa do skrętu w lewo z monte cassino, i to jeszcze dla autobusów które i tak jadą po torowisku po wewnętrzne stronie ronda. Tworzy to ogromne korki. Po za tym wogole pasy dla rowerzystów bez obligu korzystania przez nich z tych dobrodziejstw mija się z celem.

G
Gość

Jeśli chodziło by o bezpieczeństwo pieszych to za kasę z budowy tych bubli komunikacyjnych zrobili by kilka kładek dla pieszych np na Gen Andersa pozatym doświetlone zostały by przejścia dla pieszych lampami po obu stronach przejścia, takie rozwiązanie wprowadzone jest w większości wsi podkrakowskich to mądre rozwiązanie w kraju gdzie od września do marca dzień jest krótki i pieszego nie widać, rozmowy z policją o baczniejsze sprawdzanie zachowania na przejściach a nie stanie przez cały dzień z suszarką przy stadionie Hutnika na wylocie z Krakowa. Niestety przekonany jestem że chodzi o prywatne interesy urzędasów . Kładki podobnie jak estakady kosztują realnie dużo pieniążków natomiast te wypociny z Tarczą Mobilności sa tanie w wykonaniu a można wycenić je bardzo drogo.

K
Kuba

Tak zmienkl sie 1 pas w 1 pas i zaczely sie taorzy korki co koerowcy to nie dosc ze morduja pieszych to jeszcze w zywe oczy klamia

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3