Kraków. Szpital Rydygiera zmienia zasady funkcjonowania parkingu. Za postój muszą płacić też niepełnosprawni. "To absurd!" - mówią chorzy

Patrycja Dziadosz
Patrycja Dziadosz
Od 8 czerwca za parking przy szpitalu im. L. Rydygiera muszą płacić również niepełnosprawni. Dodatkowo skarżą się, że dojście do parkomatów dla osób z ograniczoną ruchomością przysparza im wiele problemów, z racji na fatalny stan chodników oraz liczne krawężniki. Andrzej Banaś / Polskapress
Szpital Specjalistycznym im. L. Rydygiera w Krakowie z początkiem czerwca wprowadził nowe zasady korzystania z parkingu. Po reorganizacji za postój w tym miejscu muszą płacić także osoby niepełnosprawne. Pacjenci z orzeczeniem są zaskoczeni tą zmianą. Postanowili w tej sprawie interweniować u marszałka województwa. Na razie bez skutku.

FLESZ - Rewolucja w aptekach. Farmaceuta jak lekarz?

Na terenie Szpitala Specjalistycznego im. L. Rydygiera w Krakowie od 8 czerwca obowiązują nowe zasady korzystania z parkingu. Po staremu, za każdą godzinę postoju trzeba zapłacić 4 złote. Problem w tym, że zmiany spowodowały, że za parking muszą płacić również osoby niepełnosprawne.

– W mieście na kopercie możemy parkować bezpłatnie przy innych ośrodkach zdrowia również, a w szpitalu im. L. Rydygiera od miesiąca, mimo że są wyznaczone miejsca dla osób niepełnosprawnych – nie. To absurd – skarży się Małgorzata Felger, szefowa fundacji Helpful Hand pomagającej chorym na stwardnienie rozsiane.

Dodaje, że nikt z chorych nie jedzie przecież do szpitala w celach prywatnych. - W Poradni Stwardnienia Rozsianego w „Rydygierze” leczy się ponad tysiąc pacjentów. Wizyta w szpitalu wiąże się często z kilkugodzinnym, a nawet kilkudniowym pobytem. Wielu z nas nie może sobie pozwolić na obciążenie swojego budżetu dodatkowymi kosztami. Czy mamy zatem, pomimo iż posiadamy europejskie karty parkingowe, szukać miejsc do postoju na ulicach wokół szpitala? Dla wielu z nas pokonanie dystansu kilkuset metrów po wąskich chodnikach i krawężnikach jest, trasą z racji na stan zdrowia niemożliwą do przebycia – denerwuje się Felger.

Dr Artur Asztabski prezes zarządu szpitala, wyjaśnia, że zmiany zasad parkowania przy lecznicy wynikają z reorganizacji zarządzania tym terenem.

 - Do tej pory parkingiem przy szpitalu zarządzała firma zewnętrzna. Od 8 czerwca postanowiliśmy jednak zrezygnować z ich usług i zarządzać parkingiem samodzielnie. Wiązało się to z koniecznością zmiany systemu pobierania opłat – tłumaczy prezes Asztabski.

Dodaje,  że przed zmianami, opłaty nie były pobierane automatycznie.  Były uiszczanie u pracownika firmy zewnętrznej zajmującej się obsługą parkingu, w budce zlokalizowanej przy wyjeździe z terenu szpitala. To właśnie jemu niepełnosprawni pacjenci okazywali kartę parkingową, która zwalniała ich z płatności.

 - Po rozwiązaniu umowy, zakupiliśmy system poboru opłat za pomocą parkometrów, które nie mają możliwości kontrolowania czy dana osoba posiada kartę uprawniającą do parkowania na miejscach dla niepełnosprawnych. Zapewniamy jednak, że władze szpitala nie bagatelizują potrzeb niepełnosprawnych. W przyszłości mamy w planach utworzenie miejsc postojowych nieopodal szpitala  dla tej grupy osób, za szlabanami parkingu. Ponadto wychodząc naprzeciw potrzebom wprowadziliśmy możliwość wykupu specjalnej zniżkowej karty abonamentowej dla pacjentów szpitala korzystających cyklicznie z naszych usług – kwituje Asztabski.

Szpital im. L. Rydygiera nie jest jednym szpitalem w Krakowie, który opłaty za postój pobiera za pomocą parkomatów. Takie rozwiązania działa m.in. w Szpitalu Uniwersyteckim. Z tą różnicą, że tam niepełnosprawni mimo to zwolnieni są z opłat. Wystarczy, że w informacji przy centralnej rejestracji lub w biurze monitoringu okażą kartę parkingową na postawie której obsługa szpitala wydaje im kupon rabatowy, który po zeskanowaniu w automacie otwiera szlaban.

- Jak widać da się. Wystarczy tylko dobra wola, której w tym przypadku nie ma – stwierdza Felger.

Dodaje, że nie tylko ona postanowiła interweniować w tej sprawie. - Do pełnomocnika prezydenta Krakowa ds. niepełnosprawności wpłynęło wiele pism, przedstawiających uciążliwość tej zmiany. Chorzy proszą w nich o powrót do poprzedniej regulacji. Niestety, z racji tego, że szpital Rydygiera nadzoruje marszałek, pełnomocnik, nie może nic zrobić w tym zakresie – wyjaśnia kobieta.

Jako szefowa fundacji postanowiła więc interweniować u marszałka Witolda Kozłowskiego.

- Napisałam mail z prośbą o skontrolowanie tej sytuacji. Otrzymałam wiadomość zwrotną, w której marszałek wyraził swoje ubolewanie z tego powodu. Obiecał też, że sprawę przekaże wicemarszałkowi Łukaszowi Smółce, który obecnie zajmuje się nadzorem służby zdrowia. A on sam osobiście będzie śledził i sprawdzał postępy w tym zakresie. Niestety od tej pory nikt się ze mną nie skontaktował.

My również postanowiliśmy przesłać pytania do biura prasowego urzędu marszałkowskiego z prośbą o wyjaśnienia i interwencję w tej sprawie. Do momentu publikacji tego tekstu nie otrzymaliśmy jednak odpowiedzi.

- Mam nadzieję, że ta sprawa zostanie rozwiązana. Chciałabym jednak, żyć w kraju w którym wszystko działa tak jak trzeba na co dzień. A nie dopiero gdy pójdziemy się poskarżyć – podsumowuje Felger.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

A stawka 4 zł oraz 5 zł za następne godz. Przy 4 godz wizycie co nie jest czymś niezwykłym daje 19 do 24 zł ciekawe na co szpital wydaje te pieniadze

M
Małgorzata Felger

W tymże szpitalu na oddziale neurologii i ortopedii nie ma ŻADNEJ toalety z której może skorzystać osoba na wózku inwalidzkim. Czyli taka osoba jest skazana na pampersa przez cały pobyt na tych oddziałach. A pan prezes Asztabski właśnie zaczął ogromny remont wejścia głównego. Zamiast przeznaczyć te pieniądze na remont oddziałów !!!

O
Obywatel PL

Bo od kogo najłatwiej kasę wyciągnąć? Od neurologicznych pacjentów, którzy często przyjeżdżają co miesiąc po lek i mają największe trudności w poruszaniu się.

Dodaj ogłoszenie