Kraków. Technologiczny gigant przyjmuje pracowników i rośnie. Stolica Małopolski kluczowym ośrodkiem Cisco w Europie, Afryce i części Azji

Zbigniew Bartuś
Zbigniew Bartuś
Cisco w Krakowie Fot. Anna Kaczmarz / Dziennik Polski / Polska Press
W ciągu niespełna dekady Kraków stał się dla Cisco, światowego lidera w obszarze komunikacji i rozwiązań internetowych rodem z Doliny Krzemowej, jednym z kluczowych centrów rozwoju i absolutnym numerem jeden w rejonie EMEAR, czyli Europy, Afryki, Bliskiego Wschodu i Rosji. Krakowskie Cisco zatrudnia już dwa tysiące specjalistów i chce w najbliższym czasie przyjąć kolejnych 150. Szef oddziału, Ramon Tacinco, który pojawił się pod Wawelem dekadę temu, by rozpocząć od zera formowanie oddziału, uważa, że w stolicy Małopolski tworzy się nowa Dolina Krzemowa. Świadczy o tym siła przyciągania Krakowa: w samym Cisco coraz bardziej wyrafinowane technologicznie i innowacyjne prace wykonują ludzie pochodzący z wszystkich kontynentów, z ponad 70 krajów świata.

- Strategiczne znaczenie dla naszego oddziału w Krakowie mają trzy dziedziny: rozwój oprogramowania, Customer Experience (analiza doświadczeń klienta z konkretnymi produktami, np. aplikacją mobilną) i bezpieczeństwo w sieci. Są to zarazem obszary priorytetowe dla całego Cisco. Naszym celem jest dalszy rozwój zgodnie z kierunkiem, w którym transformuje się cała organizacja

– mówi Ramon Tancinco, Dyrektor Cisco Global Services Center w Krakowie.

Dodaje, że rozbudowując oddział o nowe funkcje firma planuje zatrudnienie kolejnych specjalistów - z dziedziny inżynierii i biznesu, co niewątpliwie przyczynia się do rozwoju polskiej gospodarki opartej na wiedzy. - Jesteśmy zdeterminowani, aby w miarę rozwoju utrzymać dynamiczny charakter i inkluzywną kulturę organizacyjną naszego krakowskiego oddziału, ponieważ to właśnie na tych cechach opiera się nasz sukces. Dzięki temu przez trzy lata z rzędu zajmowaliśmy pierwsze miejsce w rankingu Great Place to Work w Polsce. Co dla nas szczególnie ważne, ów tytuł, najlepszego pracodawcy, zawdzięczamy opiniom samych pracowników - podkreśla Ramon Tacinco.

Cisco w Krakowie: od Ramona przez 80-osobowe biuro do kampusu z ponad 2 tys. pracowninków

Cisco jest światowym liderem technologicznym zapewniający działanie Internetu od 1984 r. Rozwiązania firmy pozwalają ludziom łączyć się w bezpieczny sposób i wykorzystywać możliwości cyfrowego świata. Kraków stał się w minionej dekadzie kluczowym miejscem w globalnej strategii rozwoju Cisco. W 2012 roku było to małe biuro, w którym pracowało 80 osób. W ciągu dziewięciu lat rozrosło się w nowoczesny kampus zatrudniający 2000 osób, co czyni stolicę Małopolski największym ośrodkiem usług Cisco w całym regionie EMEAR.

Małopolska bogata i biedna. Pierwszy ranking małopolskich mi...

Jednym z kół zamachowych rozwoju krakowskiego oddziału stała się – przejęta cztery lata temu przez Cisco – firma AppDynamics, będąca liderem w niezwykle ważnym dla cyfrowego świata obszarze Application Performance Monitoring (APM), czyli monitorowania wydajności aplikacji. Dzięki temu klienci Cisco zyskali informacje w czasie rzeczywistym dotyczące działania aplikacji, procesów biznesowych i zachowań klientów. Na ich podstawie firmy mogą szybciej podejmować decyzje w coraz bardziej złożonym środowisku biznesowym, gdzie odpowiednie działanie aplikacji jest kluczowe dla sukcesu rynkowego.

- W pandemii nasi klienci potrafili zaskakująco szybko przejść do pracy zdalnej, cały proces cyfryzacji przyspieszył, kluczowe stały się cyfrowe kanały dostępu do klientów oraz cyfrowe kanały komunikacji z użytkownikami. U klientów zupełnie zmieniło się także podejście do wielu dziedzin, w tym aplikacji. Można rzec, że aplikacje nie wspierają biznesu klienta, tylko stają się lub już są biznesem klienta, a na pewno jego kluczowym zasobem. To od ich jakości i działania zależy, w jaki sposób usługi są świadczone i konsumowane. Dzięki nim firmy tworzą relację pomiędzy marką i klientem. Dlatego tak istotne jest monitorowanie działania i wydajności aplikacji

– wyjaśnia Przemysław Kania, general menager Cisco Poland.

Rolą zespołu wsparcia inżynierii oprogramowania AppDynamics w Krakowie jest dostarczanie klientom usług, które pomogą im z sukcesem wprowadzić i obsługiwać rozwiązania AppDynamics oraz zmaksymalizować zwrot z poczynionych inwestycji. Zespół współpracuje z inżynierami odpowiedzialnymi za oprogramowanie i infrastrukturę największych firm na świecie.

- Jesteśmy pod ogromnym wrażeniem pasji i zaangażowania, z jakimi osoby w krakowskim oddziale Cisco podchodzą do współpracy z klientami. Zbudowaliśmy tu już spory zespół, składający się głównie z inżynierów oprogramowania i mamy plany dalszego jego powiększania w ciągu najbliższego roku, zarówno w ramach istniejących zespołów, jak i poprzez tworzenie nowych stanowisk – komentuje Nick Bogaty, VP oraz Chief Revenue & Customer Officer w AppDynamics. Dodaje, że przyspieszenie cyfryzacji obejmuje nie tylko duże firmy czy korporacje, ale też mniejsze podmioty, w tym mikro i małe przedsiębiorstwa, właściwie we wszystkich sektorach gospodarki.

Cisco w Krakowie: wielka szansa na dalszy rozwój

Przemysław Kania przyznaje, że ta wielka zmiana oznacza dla Cisco w Krakowie możliwość dalszego dynamicznego rozwoju. Kolejne szanse na rozwój stwarza nowy systemem pracy wielu firm. – W pandemii upowszechniła się praca zdalna, teraz standardem staje się praca hybrydowa, organizacje wypracowują nowe modele funkcjonowania, zastanawiając się, które zadania lepiej wykonać zdalnie, z domu, a które w biurze, i jak najefektywniej działać w owym hybrydowym systemie, który zapewne zostanie z nami po pandemii. Jestem pewien, że te zmiany są trwałe, a to oznacza, że Cisco musi zapewnić narzędzia umożliwiające sprawną pracę i komunikację w takich modelach. Szczególnie ważne staje się przy tym cyberbezpieczeństwo: coraz więcej wrażliwych danych mamy w domach, granica między biurem a domem stała się płynna, a dane muszą pozostać bezpieczne – mówi Przemysław Kania.

Kraków. Płace w centrach usług dla biznesu szybko rosną. Ile...

Dodaje, że Cisco tworzy miejsca pracy nie tylko w ramach własnych struktur, ale także w strukturach swych partnerów realizujących wspólne projekty. Mowa tu o ok. 10 tys. specjalistów w całej Polsce. Wartość owych projektów to ok. 800 mln dolarów.

Ponadto w ramach Cisco Networking Academy młodsi i nieco starsi Polacy szkolą się z zagadnień cyfrowych. Przez 20 lat przez akademię przewinęło się 250 tys. osób, w Polsce działa ok. 400 akademii, wiedzę i kompetencje zdobywa w nich 51 tys. polskich studentów. - Jesteśmy tutaj numerem jeden w Unii Europejskiej, budujemy kompetencje cyfrowe w naszym kraju – mówi Przemysław Kania. Dodaje, że Cisco zainwestowało kilka lat temu w Centrum Kompetencyjne w Krakowie „i otrzymało fantastyczny zwrot z inwestycji w postaci znakomitych inżynierów, usług dostarczanych przez nich do wszystkich krajów”.

FLESZ - 5 filarów Krajowego Planu Odbudowy

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Booted. net - świetny prrojekt dla doroś1ych którzy chcą źnalezc parrtnerra do ssekksu

k
kminek

ta ta firma co tak wysysa energie z ludzi a potem wypluwa ich gdy staja sie niepotrzebni ?

K
Krakuska
4 marca, 2:06, Rudy z Budy:

Jak tam folksdojcze z gadzinowki....obsraliscie sie juz....macie pelno w gaciach? Niedlugo wylecicie z cieplych posadek i skonczy sie wasze plucie na Polske.....szparagi zbierac bedziecie u waszych niedawnych mocodawcow.

Rudy z Budy czyli typowy rosyjski (sowiecki) agent - troll, sprzedawczyk i zdrajca, ziejący nienawiścią i opluwający polskich patriotów, żeby skłócić Polki i Polaków.

A
A w domu wszyscy zdrowi?

W Dolinie Krzemowej PRZEDE WSZYSTKIM prowadzona jest (była?) PRODUKCJA podzespołów ze wspomnianego krzemu, jak również i wyrobów elektronicznych te podzespoły wykorzystujących. Dlaczego "Dolina Krzemowa"? Ano dlatego, że tam były (są dalej?) SETKI dużych, średnich i całkiem małych firm taką produkcją się zajmujących.

A tu raptem jedno-jedyne Cisco -- i nie, bynajmniej nie produkuje w Krakowie chociażby swoich ruterów -- i to jedynie bawiące się lokalnie w "Customer Experience (analiza doświadczeń klienta z konkretnymi produktami, np. aplikacją mobilną) i bezpieczeństwo w sieci", i juź (ho, ho!) p. Bartuś triumfalnie ogłasza "mamy w Krakowie Dolinę Krzemową"...

K
Krakus
3 marca, 16:41, Zbigniew Rusek:

Analiza doświadczeń klienta mogłaby być gdzieś indziej, a nie w przeludnionym Krakowie. Za dużo ludzi mieszka w naszym mieście a inne miejscowości kraju się wyludniają. Może by trochę tego przenieść do innych miast?

Całkowicie się zgadzam. Analiza doświadczeń odbywa się fizycznie na laptopie zakupionym w firmie, która nie ma fiskalnego adresu, a tym samym nie płaci podatków, w Krakowie. Sam korpoludek użytkujący tego laptopa, w Krakowie tylko śpi i s..ra. Z podatków rozlicza się tam skąd przyjechał, czyli zwykle wioska na Polesiu, Podlasiu, Podkarpaciu, czy Śląsku. Zakupy robi w hipermarketach, które z podatków nie rozliczają się w Krakowie, a ich zyski idą za granicę. Nawet kupując samochód rejestruje go na swojej wiosce, nie zostawiając w budżecie Krakowa choćby tych 150 zł. ALE, wciąż ma roszczenia co do infrastruktury: on chce ścieżki rowerowe, on chce ścieżki biegowe, on chce remontu dróg, on chce latarnie, itd. A nic nie wnosi do budżetu miasta, tylko chce wszystko eksploatować. Tak więc jest zwykłym pasożytem. Niech nikt mi nie mówi, że taki pasożyt napędza rozwój. Bo nie napędza. Jego kasa idzie gdzie indziej.

G
Gość
3 marca, 16:41, Zbigniew Rusek:

Analiza doświadczeń klienta mogłaby być gdzieś indziej, a nie w przeludnionym Krakowie. Za dużo ludzi mieszka w naszym mieście a inne miejscowości kraju się wyludniają. Może by trochę tego przenieść do innych miast?

3 marca, 22:56, Gość:

Tym bardziej ze parobki pracuja na rzecz korooracji zachodniej! Patenty. Know how ida do USA..porównywanie krk do diliny krzemowej to groteska

jasne, lepiej byłoby własne ziemniaki kopać a nie jakieś patenty produkować dla obcych

G
Gość
3 marca, 16:41, Zbigniew Rusek:

Analiza doświadczeń klienta mogłaby być gdzieś indziej, a nie w przeludnionym Krakowie. Za dużo ludzi mieszka w naszym mieście a inne miejscowości kraju się wyludniają. Może by trochę tego przenieść do innych miast?

no to przenieś sobie swoją firmę

G
Gość
3 marca, 16:41, Zbigniew Rusek:

Analiza doświadczeń klienta mogłaby być gdzieś indziej, a nie w przeludnionym Krakowie. Za dużo ludzi mieszka w naszym mieście a inne miejscowości kraju się wyludniają. Może by trochę tego przenieść do innych miast?

Tym bardziej ze parobki pracuja na rzecz korooracji zachodniej! Patenty. Know how ida do USA..porównywanie krk do diliny krzemowej to groteska

Z
Zbigniew Rusek

Analiza doświadczeń klienta mogłaby być gdzieś indziej, a nie w przeludnionym Krakowie. Za dużo ludzi mieszka w naszym mieście a inne miejscowości kraju się wyludniają. Może by trochę tego przenieść do innych miast?

Dodaj ogłoszenie