Kraków. Turystyka zdrowotna wypełni lukę po turystyce biznesowej? Coraz więcej przyjezdnych chce się leczyć pod Wawelem. Są świetne warunki!

Zbigniew Bartuś
Zbigniew Bartuś
Aneta Zurek / Polska Press
Udostępnij:
Czy turystyka zdrowotna stanie się jednym z kół napędowych Krakowa i krakowskiej gospodarki? Czy wypełni lukę po silnie ograniczonej przez pandemię turystyce biznesowej, która zapewne nie wróci już do dawnych poziomów? Eksperci uważają, że są na to duże szanse, ponieważ wiele usług medycznych świadczonych jest już w stolicy Małopolski na światowym poziomie, pojawiły się także najnowocześniejsze technologie, w tym zapewniające nieosiągalne wcześniej efekty leczenia roboty chirurgiczne – w konkurencyjnej cenie. Równocześnie Kraków wraz z resztą Małopolski dysponuje rozbudowaną, komfortową i pełną atrakcji bazą turystyczną, pozwalającą łączyć zabiegi, zwłaszcza te lżejsze, mało inwazyjne, w tym robotyczne, z przyjemnym pobytem. W krakowskim Szpitalu na Klinach już co trzeci pacjent pochodzi spoza Małopolski.

Przed wybuchem pandemii Polskę odwiedzało w każdym roku nawet 400 tys. gości z zagranicy poszukujących oferty medycznej. Wartość krajowego rynku szacowano na co najmniej 100 mln dolarów – i miał on wielki potencjał wzrostowy, zwłaszcza w najważniejszych ośrodkach medycznych, jak Warszawa i Kraków. Jakość usług świadczonych przez krakowskie placówki zdrowotne stale się podnosiła dzięki zatrudnieniu wysokiej klasy specjalistów, o nierzadko międzynarodowej renomie, oraz coraz nowocześniejszemu wyposażeniu, w tym niedostępnych wcześniej narzędzi, jak roboty.

Krakowska turystyka wymyślana na nowo. Biznes już tyle nie podróżuje i nie wróci do poprzednich wojaży

Po gruntownych remontach i modernizacjach krakowska opieka medyczna wzniosła się na znacznie wyższy jakościowo poziom, spełniając wyśrubowane wymogi najbardziej wybrednych gości z zagranicy. W świat zaczęła iść także tzw. fama, że poziom usług medycznych w Krakowie jest bardzo dobry – przy cenach konkurencyjnych do zachodnich. Dlatego obserwowaliśmy nowe zjawisko: łączenie dynamicznie rozwijającej się w Krakowie turystyki biznesowej ze zdrowotną.

Niestety, wybuch pandemii doprowadził do załamania tego trendu. Turystyka w Małopolsce potwornie ucierpiała z powodu restrykcji, zamknięcia granic i wielomiesięcznego paraliżu z powodu tzw. twardych lockdownów. W Krakowie straty branży (i powiązanych z nią sektorów gospodarki) okazały się najdotkliwsze: reszta regionu już wcześniej opierała się na turystach krajowych, natomiast w jego stolicy największe dochody osiągane były dzięki przyjezdnym z zagranicy, w tym ogromnej i rosnącej rzeszy turystów biznesowych, o relatywnie grubych portfelach.

- Wszystkie nasze firmy przestawiły od w pierwszych dni pandemii na pracę zdalną i dziś, po ponad dwóch latach od tego momentu, widzimy, że nie będzie prostego powrotu do biur. Przyszłością jest praca hybrydowa. Równie pewne jest, że nie wrócimy do intensywnych podróży w sprawach biznesowych, znanych sprzed covidu. Wiele spraw załatwia się zdalnie, przez telekonferencje, bo to oszczędza czas i pieniądze

– wyjaśnia Joanna Krzemińska, wicedyrektor w ASPIRE, krakowskim zrzeszeniu największych firm mających pod Wawelem centra rozwojowe, IT i usług dla biznesu.

Silne osłabienie turystyki biznesowej widać wyraźnie w czołowych krakowskich hotelach nastawionych wcześniej na obsługę dużej liczby spotkań, warsztatów, konferencji czy targów. Skutki nowego trendu odczuwa też i zapewne będzie odczuwać lotnisko w Krakowie-Balicach. Co ciekawe, nie jest to wcale równoznaczne z zaprzepaszczeniem szans na rozwój innej – potencjalnie bardzo dochodowej formy podróżowania – czyli turystyki medycznej.

Usługi medyczne w Krakowie z szansą na rozwój. Krakowskie placówki chcą pozyskać cudzoziemców

Dr Anna Białk-Wolf, prezeska Instytutu Badań i Rozwoju Turystyki Medycznej, przyznaje, że badania przeprowadzone w drugiej połowie 2020 r., a więc podczas tragicznej fali pandemii, nie napawały optymizmem: branża medyczna, skupiona wcześniej na pozyskaniu klientów spośród setek tysięcy napływających pod Wawel turystów, musiała radykalnie zmienić cele. W okresie nasilenia pandemii skoncentrowała się na opanowaniu jej skutków, zaś w fazie wychodzenia z pandemii – stara się wspierać sponiewieraną przez covid i restrykcje turystykę.

Po ataku Rosji na Ukrainę i pojawieniu się w Polsce ponad dwóch milionów uchodźców doszło do tego kolejne wyzwanie: zapewnienie przybyszom odpowiedniej opieki, na wielu poziomach. W Krakowie jest to wyjątkowo trudne, bo przybyło nam w krótkim czasie ponad 100 tys. mieszkańców, z czego około połowy to dzieci.

Obok tych wyzwań pojawiają się jednak duże szanse na rozwój. Z raportu o imigrantach w Krakowie, jaki opublikowali niedawno Jan Brzozowski, Konrad Pędziwiatr i Marcin Stonawski z Centrum Zaawansowanych Badań Ludnościowych i Religijnych Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, wynika, że w stolicy Małopolski cały czas dynamicznie rośnie liczba cudzoziemców przyjeżdżających do pracy (na kilka miesięcy lub dłużej), a także na studia. Ma to silny związek z bardzo szybkim rozwojem centrów obsługi biznesu i ośrodków rozwojowych międzynarodowych korporacji, a także lokowaniem w Krakowie kolejnych tego typu biznesów. Wedle danych GUS, zatrudnienie w sekcji „informacja i komunikacja” w jednym tylko roku 2021 zwiększyło się pod Wawelem o 16 procent. W szeroko pojętym ekosystemie usług dla biznesu pracuje już ponad 100 tys. osób. To reprezentanci ponad 150 krajów.

- Z naszych analiz wynika, że przed wybuchem wojny w Ukrainie rosła w Krakowie populacja nie tylko Ukraińców, Białorusinów, Gruzinów czy Rosjan, ale też Hindusów, Hiszpanów, Włochów, Brytyjczyków, Brazylijczyków

– wylicza prof. Jan Brzozowski. Mamy pod Wawelem wielu przybyszy z zachodniej Europy i Stanów Zjednoczonych. Coraz większy odsetek zatrzymuje się na dłużej, a co za tym idzie – rozgląda w otaczającej ich krakowskiej rzeczywistości. Część decyduje się rozwiązywać swoje problemy zdrowotne tutaj, na miejscu, w ramach pakietów medycznych wykupionych przez pracodawców. Dynamicznie rośnie również liczba przybyszy zainteresowanych komercyjną ofertą krakowskich placówek medycznych, która przeżywa w ostatnich tygodniach prawdziwy renesans w związku z opanowaniem sytuacji pandemicznej.

- Chcemy wykorzystać wielką atrakcyjność Krakowa i zapraszamy pacjentów z zagranicy. Już dziś 30 proc. osób korzystających z usług naszego szpitala pochodzi spoza województwa małopolskiego

– mówi Joanna Szyman, prezeska grupy NeoHospital prowadzącej w Krakowie popularny Szpital na Klinach, który zasłynął m.in. z pionierskich małoinwazyjnych operacji przeprowadzanych z pomocą robota chirurgicznego da Vinci oraz ratowania za unijne pieniądze życia kobiet cierpiących na ciężkie nowotwory ginekologiczne. Właśnie w celu przyciągnięcia pacjentów z innych krajów NeoHospital otworzył na terenie krakowskiej placówki American Clinic Cracow.

- Rynek opieki medycznej globalizuje się. Widzimy silną motywację pacjentów do poszukiwania oferty medycznej ponadregionalnie. A my mamy doskonale wykształcone kadry, z bogatym doświadczeniem klinicznym, nowoczesną infrastrukturę, wysokiej jakości sprzęt medyczny, jak również odpowiednie standardy organizacji pracy, w tym zapewniony dostęp do obsługi w języku, w którym komunikują się pacjenci. Również atrakcyjność naszego pięknego miasta jest dużym atutem, gdyż pacjenci cenią miejsca o wysokich walorach turystycznych, z bogatą ofertą kulturalna i dobrze rozwiniętą infrastrukturą

– podkreśla Joanna Szyman.

Małopolskie wynagrodzenia po raz kolejny wzrosły szybciej niż w pozostałej części kraju. W porównaniu z 2015 rokiem średnia krajowa jest „tylko” o 51,5 proc. wyższa, natomiast małopolska – aż o 68,5 procent. Z drugiej strony z analiz krakowskiego GUS wynika, że pracownicy tylko dwóch branż mają pensje wyższe od średniej wojewódzkiej. Oto najnowsza lista płac 2022 w Małopolsce według branż. Jeśli chcesz sprawdzić, gdzie jesteś i poznać szczegóły, kliknij w przycisk "zobacz galerię" i przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE.

Wynagrodzenia w Krakowie i Małopolsce. Kolejny szok: średnia...

Wyjaśnia, że głównym celem utworzenia ośrodka było zapewnienie cudzoziemcom standardów opieki medycznej opartych na amerykańskim know-how. Z tego też powodu kadra American Clinic Cracow składa się renomowanych specjalistów z bogatym doświadczeniem klinicznym, biegle posługujących się językiem angielskim. Znaczną część zespołu stanowią lekarze z USA.

- Obcokrajowcy w Małopolsce zyskali dostęp do zaawansowanego technologicznie ośrodka medycznego posiadającego status szpitala klinicznego. Mogą tu liczyć nie tylko na bezpieczeństwo i wysoką jakość świadczonych usług medycznych, ale również na poczucie komfortu, łatwość komunikacji, poszanowanie różnic kulturowych

– zapewnia prof. Tomasz Rogula, dyrektor kliniczny ośrodka. Wcześniej, przez prawie 10 lat, pełnił funkcję szefa Centrum Chirurgii Metabolicznej i Ordynatora Oddziału Chirurgii Ogólnej w renomowanej amerykańskiej Cleveland Clinic.

Warto zauważyć, że sukces tego typu inicjatyw w obszarze usług zdrowotnych może się przyczynić do odbudowy wysokodochodowej turystyki w Krakowie. Może ona w znacznej mierze wypełnić lukę po przedpandemicznej turystyce biznesowej.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Małpia ospa może być użyta jako broń biologiczna

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie