Kraków. Urząd widzi spore rezerwy związane z planami betonowania miasta do 2050 roku. Mieszkańcy mają dość budowlanych patologii

Piotr Tymczak
Piotr Tymczak
Trwają prace nad nowym Studium zagospodarowania przestrzennego miasta Krakowa. Urząd widzi spore rezerwy dotyczące budowy kolejnych budynków mieszkalnych do 2050 roku.
Trwają prace nad nowym Studium zagospodarowania przestrzennego miasta Krakowa. Urząd widzi spore rezerwy dotyczące budowy kolejnych budynków mieszkalnych do 2050 roku. Konrad Kozłowski/ Andrzej Banaś
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Władze Krakowa widzą możliwość budowy wielu nowych budynków mieszkalnych w różnych lokalizacjach miasta. Dowiedzieli się o tym uczestnicy kolejnego spotkania konsultacyjnego, dotyczącego opracowania nowego studium zagospodarowania przestrzennego miasta Krakowa. Tym razem tematem rozmów o wizji rozwoju Krakowa do 2050 roku były mieszkania. Krakowianie uczestniczący w debacie zwracali uwagę, by oprócz betonu myślano także o tworzeniu na osiedlach terenów zielonych i placów zabaw.

- Bardzo dużo mówi się o zrównoważonym rozwoju. Niestety nijak ma się to do tego, co dzieje się w Krakowie. Tutaj ewidentnie widać brak równowagi między interesami deweloperów a oczekiwaniami mieszkańców Krakowa. Plany zabudowy powstają na kolanie, konsultacje społeczne przypominają fikcję, ponieważ mieszkańcy składają propozycje, jak zagospodarować przestrzeń, ale ich wszystkie uwagi, albo większości są odrzucane. W Krakowie mieszkańcom bardzo brakuje zieleni. Buduje się nowe osiedla bez odpowiedniej infrastruktury, często brak jest placów zabaw - mówiła pani Sylwia, mieszkanka Krakowa.

Wskazywała też inne problemy, np. wykorzystywanie przez deweloperów tych samych miejsc parkingowych do kolejnych inwestycji, co powoduje, że mieszkańcy nie mają gdzie parkować. - Innym problemem jest to, że deweloperzy etapują inwestycje w celu uniknięcia np. sporządzenia oceny oddziaływania na środowisko, zagęszczają budynki, dzielą działki, powstają blokowiska bez terenów zielonych i skwerów. Dodatkowo w okolicach bloków mieszkalnych powstają biurowce, które mają mało miejsc parkingowych. A ludzie pracujący w tych biurowcach parkują na miejscach pod blokami wyznaczonych dla mieszkańców. Buduje się tzw. aparthotele, a tak naprawdę to deweloperka pod wynajem, gdzie ilość miejsc parkingowych jest taka, jak dla hoteli - dodała pani Sylwia.

Przypomnijmy, że Studium to naczelny dokument planistyczny miasta, z którym muszą być zgodne wszystkie plany miejscowe. 24 stycznia 2018 r. Rada Miasta Krakowa podjęła uchwałę o przystąpieniu do sporządzenia nowego Studium (obecne obowiązuje od 2014 r.).

To już koniec TESCO przy Kapelance

Kraków. TESCO przy Kapelance zamknięte na dobre. Półki świec...

Aktualnie prowadzone są konsultacje społeczne (do 26 listopada 2021 r.) dotyczące uwarunkowań. Ostatnie spotkanie dotyczyło kwestii związanych z zabudową mieszkaniową.

W dyskusji nie zabrakło głosu deweloperów. - Powinna być dopuszczana zabudowa mieszana. Obecnie mamy tak, że są enklawy biurowców i tzw. sypialnie. To powoduje, że pomiędzy tymi punktami mamy bardzo duży ruch, najczęściej samochodowy. Kierowałbym się też w stronę nieco wyższej zabudowy, ale może nie wieżowców, bowiem panorama i krajobraz są ważne w naszym mieście - mówił Piotr Ogórek, koordynator krakowskiego oddziału Polskiego Związku Firm Deweloperskich.

Mówiąc o zasadach zabudowy śródmiejskiej, zaznaczył: - Wiadomo, jak źle brzmi dogęszczanie, ale z drugiej strony rozlewanie się miasta też jest problemem.

Przedstawiciel deweloperów przekonywał również, że nowe Studium powinno dopuszczać budowę wyższych bloków. - Jeżeli mamy na osiedlu pięć budynków pięciokondygnacyjnych, to zajmują sporą przestrzeń. Zamiast tego można postawić dwa, trzy budynki piętnastokondygnacyjne. Dzięki temu zwolnimy przestrzeń wokół nich. W przypadku osiedli z pięcioma, sześcioma budynkami trzeba wybudować więcej dróg. Jeżeli mamy dwa budynki, ale wyższe, to dróg będzie mniej. Warto też rozważyć budowę w Krakowie parkingów kubaturowych, które mogą mieć zielone ściany i dachy - dodał Piotr Ogórek.

Z obecnych danych Urzędu Miasta wynika, że w Krakowie jest ok. 120 tys. budynków. Wśród nich 43 696 (36,1 proc.) to budynki jednorodzinne, a 13 812 (11,4 proc.) to bloki wielorodzinne.

Mieszkańcy narzekają na ogarniającą miasto betonozę, a reprezentanci urzędu przedstawili wyliczenia, z których wynika, że do 2050 r. w Krakowie będzie można jeszcze sporo wybudować.

Obecnie pod zabudowę jednorodzinną wyznaczonych jest 4,5 tys. ha terenów - zainwestowanych jest 54 proc. z nich, a wolnych - 46 proc. (najwięcej m.in. w Nowej Hucie, Swoszowicach, Dębnikach, Toniach).

W przypadku terenów wyznaczonych w miejscowych planach pod zabudowę wielorodzinną (1174,3 ha) zajętych jest 87 proc. działek, a wolnych - 13 proc. - Największe rezerwy są na północy Krakowa, wzdłuż ul. Księcia Józefa i po obu stronach wzgórza bł. Bronisławy, ale też w Podgórzu, Prokocimiu, w rejonie Swoszowic i Kurdwanowa - wyliczał Marceli Łasocha z Wydziału Planowania Przestrzennego Urzędu Miasta Krakowa.

Skierowanie projektu Studium pod obrady Rady Miasta Krakowa planowane jest w 2023 r. Mieszkańcy liczą na to, że dokument będzie zawierał ich wnioski. Pan Kamil, mieszkaniec Kurdwanowa, podczas konsultacji zwracał uwagę na chaos przestrzenny: - Wiele osiedli z lat 50., 60. i 70. zostało zaprojektowanych przez urbanistów. Ostatnie 20-30 lat nowej mieszkaniówki to jest prawie całkowite oddanie planowania w ręce prywatnych firm deweloperskich. Działania miasta powinny być więc takie, by wymusić na inwestorach pewne standardy dotyczące budowy nowych osiedli, aby były funkcjonalne, żeby miały małe skwery, zieleń, były spójne z otoczeniem. Chodzi o to, by nie było takich sytuacji, w których widzimy, że jest np. wycięty kawałek działki i docina się tam blok w kształcie trójkąta, co moim zdaniem jest patologią urbanistyczną.

Najwięcej mieszkańców przybędzie w Swoszowicach i Podgórzu

Aktualnie w Krakowie na pobyt stały zameldowanych jest ok. 710 tys. osób. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego mieszka tu ok. 780 tys. osób. Z danych Wodociągów wynika jednak, że w Krakowie obecnie mieszka ok. 1 mln osób. Na stałym poziomie utrzymuje się współczynnik feminizacji wynosi ok. 113 kobiet na 100 mężczyzn.

Według przedstawiciel urzędu prognoza demograficzna wskazuje na kontynuację trendu wzrostowego przez kilka najbliższych lat, później jest przewidywany spadek do 2040 r., po czym w kolejnej dekadzie sytuacja ma wracać do obecnego poziomu. Nie brak jednak głosów ekspertów (mając na uwadze liczbę mieszkańców opartą na szacunkach Wodociągów), że w 2050 r. w Krakowie może mieszkać nawet 1,2 mln osób.

Podczas konsultacji przedstawiono wnioski, z których wynika, że na 2050 rok zakłada się znaczącą przewagę osób w grupach wiekowych 30 i 65 lat oraz współczynnik feminizacji na poziomie 119. Największe prognozowane zmniejszenie ludności ma nastąpić w dzielnicach: I Stare Miasto (61,7 proc.), XVI Bieńczyce (29,5 proc.), V Krowodrza 28,9 proc., III Pradnik Czerwony (25,2 proc.).

Prognozowany wzrost liczby ludności ma dotyczyć dzielnic: X Swoszowice (38,9 proc.), XIII Podgórze (30,9 proc.), XIV Czyżyny (28,2 proc.), VIII Dębniki (26,4 proc.).

Terminy i tematy kolejnych spotkań konsultacyjnych w sprawie Studium:

  • Praca – 15 listopada, o godz. 16;
  • Środowisko i rekreacja – 23 listopada, o godz. 16.

Spotkania informacyjno-konsultacyjne odbywają się w sali konferencyjnej w Tauron Arenie (ul. Lema 7) oraz on-line. Udział w poszczególnych warsztatach jest możliwy po rejestracji w formularzu na stronie: http://zaprojektujmykrakow.org. Rejestrować należy się na każde spotkanie osobno, formularz rejestracyjny dostępny jest na 2 tygodnie przed każdym spotkaniem. Wszyscy zainteresowani mieszkańcy i przedstawiciele organizacji pozarządowych mogą skorzystać z transmisji on-line spotkań za pomocą strony internetowej http://zaprojektujmykrakow.org/ oraz na profilu Facebook, YouTube oraz Instagram.

Rządowa tarcza antyinflacyjna

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków. Urząd widzi spore rezerwy związane z planami betonowania miasta do 2050 roku. Mieszkańcy mają dość budowlanych patologii - Gazeta Krakowska

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jacek
28 października, 14:38, Zbigniew Rusek:

Wywalić deweloperów i zakazać budowy blokowisk i BIUROWCÓW!!! Kraków nie może być pracodawca biurowym dla całej Polski a tym bardziej dla całego świata, a z pracy biurowej NIE ma pożytku. Powinien być zakaz napływu ludności z innych miast kraju i z zagranicy a obszar miasta też należy zmniejszyć (ideałem byłaby secesja Nowej Huty i powinno być w referendum postawione pytanie" czy jesteś za oddzieleniem się Nowej Huty od Krakowa i utworzenie zeń odrębnego miasta i odrębnej gminy"). Miasto Kraków nie może być takim molochem, który rośnie jak oszalały, a najlepszym sposobem na zahamowanie napływu ludności jest likwidacja biurowców, gdyż rażąco wysokie zarobki w biurach przyciągają przybyszów jak magnes. W biurze powinny być głodowe pensje (jak zasiłek dla bezrobotnego).

I ty pracujesz na uczelni wyższej? takie komentarze i poglądy to mogłoby mieć dziecko z podstawówki, ewentualnie jakiś menel pod budką z piwem. Zwolnij się lepiej człowieku i nie przynoś więcej wstydu

G
Gość
28 października, 14:38, Zbigniew Rusek:

Wywalić deweloperów i zakazać budowy blokowisk i BIUROWCÓW!!! Kraków nie może być pracodawca biurowym dla całej Polski a tym bardziej dla całego świata, a z pracy biurowej NIE ma pożytku. Powinien być zakaz napływu ludności z innych miast kraju i z zagranicy a obszar miasta też należy zmniejszyć (ideałem byłaby secesja Nowej Huty i powinno być w referendum postawione pytanie" czy jesteś za oddzieleniem się Nowej Huty od Krakowa i utworzenie zeń odrębnego miasta i odrębnej gminy"). Miasto Kraków nie może być takim molochem, który rośnie jak oszalały, a najlepszym sposobem na zahamowanie napływu ludności jest likwidacja biurowców, gdyż rażąco wysokie zarobki w biurach przyciągają przybyszów jak magnes. W biurze powinny być głodowe pensje (jak zasiłek dla bezrobotnego).

jesteś na rencie?

G
Gość
28 października, 12:24, podatnik:

Patologia w urzędach. Urzędnicy brali i biorą łapówki, więc pozwolenia na zabudowę lecą taśmowo. Zwłaszcza dla deweloperów.

oczywiście,że biorą. majchrowski wraz ze świtą powinien zostać wyrzucony.

Z
Zbigniew Rusek
Wywalić deweloperów i zakazać budowy blokowisk i BIUROWCÓW!!! Kraków nie może być pracodawca biurowym dla całej Polski a tym bardziej dla całego świata, a z pracy biurowej NIE ma pożytku. Powinien być zakaz napływu ludności z innych miast kraju i z zagranicy a obszar miasta też należy zmniejszyć (ideałem byłaby secesja Nowej Huty i powinno być w referendum postawione pytanie" czy jesteś za oddzieleniem się Nowej Huty od Krakowa i utworzenie zeń odrębnego miasta i odrębnej gminy"). Miasto Kraków nie może być takim molochem, który rośnie jak oszalały, a najlepszym sposobem na zahamowanie napływu ludności jest likwidacja biurowców, gdyż rażąco wysokie zarobki w biurach przyciągają przybyszów jak magnes. W biurze powinny być głodowe pensje (jak zasiłek dla bezrobotnego).
p
podatnik
Patologia w urzędach. Urzędnicy brali i biorą łapówki, więc pozwolenia na zabudowę lecą taśmowo. Zwłaszcza dla deweloperów.
G
Gość
Studium unieważnia plany zagospodarowania przestrzennego. Dlatego robią nowe bo w starym zapomnieli o kilku terenach a plany uchwalono. Zresztą radni i tak każdy plan zmienia
G
Gość
28 października, 1:02, wojtyła zawyła !:

1) Fikcyjne jednostki, zatrudniające pseudo specjalistów od planowania, mają jedynie sprawiać pozory planowania przestrzennego, i przewalać kasę dla znajomych królika.

2) Tereny nowohuckie, typu Bieńczyce, albo Czyżyny, nie są terenami związanymi z Krakowem. To tereny wiejskie, zamieszkałe przez ludność pogonioną ze wsi, skrajnie obcą mentalnie mieszkańcom Krakowa. Stworzony sztuczny podział administracyjny mający pozorować jakiś związek z Krakowem, nigdy nie zostanie zaakceptowany przez krakowian.

3) O formie zagospodarowania danego terenu, muszą decydować stali mieszkańcy, ewentualnie stali użytkownicy tego miejsca.

28 października, 8:22, Michał Bujak:

Jak można pisać takie bzdury! Jak to ludność Bieńczyc czy Czyżyn jest mentalnie obca mieszkańcom Krakowa? Przecież to nie XIX w.! Dobrze, że Pan jest takim ekspertem od wszystkiego, zwłaszcza pisania głupot!

Sieje ferment i tyle bez żadnych podstaw naukowych a im wiecej pisze tym bardziej się...pogrąża.

E
Ehh
Demografia Polski leży, przyrost naturalny ujemny.O ile dzis jeszcze następuje migracja wewnetrzana ,bo ze 100 gospodarstw na prowincji robi sie 5 ,ktore daja stale zatrudnienie dla max 10 albo od razu posilkuja sie pracownikami z zagranicy. Nasuwa sie za tem pytanie dla kogo jest ten mega przyrost betonowanych powierzchni?Bo moze zanim nasi szanowni KAPITALUSCI sciagna sobie najemców, studentow,pracowników, to dobrze by sie bylo ich zapytaj jak chca mieszkac

w którym miejscu ma byc meczet.Na tzw.ZACHODZIE nie planowali i dosyc dlugo kształtowały sie dzielnice zamieszkale wylacznie przez naplywowe populacja a to przeciez mozna od razu zalatwic.Dzielnica ukraińska z pomnikiem Bandery i cerkwia,dzielnica afro ze specjalnymi fryzierami bo zwykly po polskiej szkole moze mieć problem,tez ruchome barykady by sie przydały. Dzielnica dla bylych koloni francuskich, hiszpańskich ,takie tymczasowe na okres az uzyskaja paszport EU i wyjada do ..Francji,Hiszpani.Chinatown - musi być bo wszedzie jest. Dzielnica turecka,bo nie każdy ma czas jest do ...Berlina.Takze z głową szanowni ,,inwestorzy".
Dodaj ogłoszenie