Kraków. Urzędnicy proponują "Kwartał klimatyczny". "Oznacza zamykanie kolejnych ulic"

Bartosz Dybała
Bartosz Dybała
Projekt zakłada m.in. przebudowę i rewitalizację Placu Nowego. Na kolejnych slajdach inne miejsca w Krakowie, które chcą zrewitalizować urzędnicy Konrad Kozlowski/Polskapress
Przywrócenie ulicy Józefa Dietla charakteru rezydencyjnego, rewitalizacja placu Wolnica, stworzenie ulic-ogrodów, przebudowa i rewitalizacja placu Nowego, a także ulicy Starowiślnej. To tylko część inwestycji, jakie urzędnicy chcą realizować w ramach nowego projektu "Klimatyczny kwartał", który sami opisują jako przełomowy. Radni miejscy obawiają się, że magistrat na nowo będzie konsultować z mieszkańcami pomysły, w przypadku których zdanie krakowian jest już znane od dawna. Inni z kolei twierdzą, że jeśli projekt koordynuje Zarząd Transportu Publicznego, oznacza to zamykanie ulic dla aut i ustawianie stojaków na rowery.

FLESZ - Turystyka otwiera się na zagranicznych gości

Klimatyczny kwartał. Radni krytykują nowy pomysł urzędników

Miejscy urzędnicy ogłosili "przełomowy projekt urbanistyczny", który nazwali "Klimatycznym kwartałem". Chcą go realizować na obszarze między ulicami Dietla, Grzegórzecką, aleją Daszyńskiego oraz rzeką Wisłą. Magistrat twierdzi, że projekt wpisuje się w długofalowe działania Krakowa, które mają przeciwdziałać kryzysowi klimatycznemu. Co konkretnie chcą osiągnąć urzędnicy?

Przede wszystkim to, aby mieszkańcy mieli silniejszy wpływ na kształt swojej dzielnicy. Realizacja projektu ma również zredukować emisję dwutlenku węgla. - Chcielibyśmy, by przestrzenie miejskie stały się bardziej zrównoważone w dwóch kwestiach: adaptacji do zmian klimatycznych, dążenia do neutralności klimatycznej, by Kraków nie był tzw. wyspą ciepła i miasto nie wpływało negatywnie na środowisko - mówi o nowym projekcie wiceprezydent Krakowa Andrzej Kulig.

Kraków. Tramwaj do Górki Narodowej: kolejne zmiany w organizacji ruchu

Cele postawione sobie przez urzędników brzmią dość ogólnie. Jest jednak kilka konkretów. Magistrat wymienia, że do głównych zadań "Klimatycznego kwartału" należą m.in. przywrócenie ulicy Józefa Dietla charakteru rezydencyjnego, rewitalizacja placu Wolnica, stworzenie ulic-ogrodów, przebudowa i rewitalizacja placu Nowego oraz ulicy Starowiślnej.

Te ostatnie założenia mogą brzmieć atrakcyjnie, ale radnego miejskiego z klubu "Kraków dla mieszkańców" Łukasza Maślonę dziwi fakt, że urzędnicy na dwa najbliższe lata przewidzieli w ramach projektu… badania społeczne. Przypomina, że choćby przebudowa ulicy Starowiślnej była już konsultowana z mieszkańcami. - Założenia projektu odczytuję jako ponowną chęć konsultowania z mieszkańcami tych pomysłów, w sprawie których zabrali już głos. Chcemy tracić kolejne miesiące, a nawet lata na prowadzenie konsultacji, z których niektóre ustalenia i tak nie są później realizowane i pozostają po nich jedynie wizualizacje? - pyta radny.

Urzędnicy odpierają zarzuty i twierdzą, że konsultacje w ramach kwartału będą "dopasowane do aktualnego etapu poszczególnych zadań". - Przedmiotem rozmów będą szczegóły przy projekcie budowlanym, ale przede wszystkim aspekt rewitalizacji parterów handlowo-usługowych - informują nas w magistracie.

Pomysły mieszkańców na urzędniczych biurkach

Tymczasem Maślona przypomina, że na urzędniczych biurkach leżą już projekty, zgłoszone przez mieszkańców, często wybrane w Budżecie Obywatelskim, które są tylko na papierze, a również zakładają m.in. ograniczenie emisji dwutlenku węgla i rewitalizację zaniedbanych przestrzeni. - Ale z różnych względów nie są realizowane. Mówię m.in. o zielonym placu Marii Magdaleny, parku Grzegórzeckim, niedawno konsultowanej Wesołej czy o projekcie "3 x TAK dla zieleni w rejonie Rajskiej". Ten ostatni zakładał stworzenie zielonego kwartału pomiędzy Plantami a parkami Jordana i Krakowskim, w tym Zieloną Krupniczą, a przede wszystkim utworzenie parku na całym obszarze parkingu przy ulicy Karmelickiej. Kiedy się go doczekamy, nikt nie wie - twierdzi Maślona.

Z ostatnich informacji wynika, że kolejna już koncepcja parku negatywnie została zaopiniowana przez wojewódzkiego konserwatora zabytków. Kluczowe zastrzeżenia mają dotyczyć planowanych nasadzeń drzew, rozmieszczenia ścieżek i wejść do nowego parku. Zarząd Zieleni Miejskiej zapowiedział ostatnio złożenie zażalenia do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Z kolei Paweł Hałat, prezes stowarzyszenia Przestrzeń-Ludzie-Miasto, w "Klimatycznym kwartale" widzi potencjał. - Od dawna postulowaliśmy, aby na miasto spojrzeć bardziej obszarowo, a nie zajmować się jedynie pojedynczymi inwestycjami, które później ze sobą nie współgrają. Ten projekt pokazuje, że może w końcu zmienia się myślenie urzędników. Ale na ten moment wyliczają niemal wyłącznie zadania, które nie są nowe - twierdzi.

Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski

Kraków. Tradycyjny rosół, półgęsek z musem, pierś z kaczki. ...

Wśród inwestycji przewidywanych do realizacji w ramach kwartału jest m.in. nadanie nowej roli ulicy Krakowskiej, która przecież nie tak dawno została otwarta po remoncie. - Czy to oznacza kolejne zmiany na tej drodze? Informacje przekazywane przez urzędników są szczątkowe. Jeśli faktycznie to taki wielki projekt, to powinna powstać strona internetowa, na której pojawiłby się dokładny opis planów - dodaje Hałat.

Podsumowuje, że teren między Wesołą a Wisłą, który wchodzi w skład "Klimatycznego kwartału", ma szansę stać się drugim centrum miasta. - M.in. dzięki budowie nowego przystanku kolejowego oraz estakad. Zasługuje zatem, aby do jego rewitalizacji podejść całościowo. Jeśli projekt kwartału ma w tym pomóc, nie widzę problemu. Byle tylko doczekał się realizacji - dodaje.

Zamykanie kolejnych ulic?

Tymczasem Grzegorz Stawowy, przewodniczący Komisji Planowania i Ochrony Środowiska Rady Miasta Krakowa, twierdzi, że jeśli za projekt będzie odpowiadać Zarząd Transportu Publicznego, to oznacza to zamykanie ulic dla samochodów i ustawianie stojaków na rowery. - Argumentem będzie to, że trzeba posadzić drzewa na ulicy. Problem polega na tym, że pod wieloma ulicami w centrum nie ma ziemi. Dlatego drzewa są sadzone w donicach - mówi.

- Pracownicy ZTP motają się od ściany do ściany, dyrektora tej jednostki dawno nie było w mediach, więc wymyślili sobie kolejny projekt, który oznacza chaos na drogach - mówi Stawowy. Podkreśla, że rewolucje wprowadzane przez Zarząd Transportu Publicznego są nieprzemyślane, a ponadto na wiele z nich mieszkańcy nie są gotowi. - Jeżeli masz małe dzieci, które trzeba zawieźć do przedszkola, po czym szybko musisz dojechać do pracy, to nie będziesz codziennie wsiadał na rower. Zmiany wprowadzane przez ZTP powodują, że ludzie wyprowadzają się z centrum - dodaje.

Budowa ekspresowej zakopianki idzie szybko do przodu. Zobacz...

Jego zdaniem dotychczas za zmiany funkcji w dzielnicach, ich przeprojektowanie i nową urbanizację odpowiadali urbaniści i architekci, a wdrażane rozwiązania były wybierane w drodze konkursów, często międzynarodowych. - Jeśli za projektowanie zabierają się urzędnicy, to boję się tych zmian - podsumowuje Stawowy. O tak sformułowane obawy zapytaliśmy urzędników, którzy stwierdzili krótko: "Zarząd Transportu Publicznego koordynuje projekt realizowany przez wiele jednostek miejskich, więc nie są one słuszne".

Kolejne szczegóły projektu mają być znane w najbliższych tygodniach. - Kraków przeprowadził zamówienie na zewnętrzne wsparcie w zakresie rewitalizacji i kształtowania przestrzeni publicznej, stawiając bardzo wysokie wymagania dla ekspertów. Zgłosiły się trzy biura architektoniczne z bogatym portfolio, ich oferty są obecnie poddawane ocenie - twierdzi Kamil Popiela z biura prasowego UMK. Wybór oferty jest przewidziany w tym tygodniu.

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków. Urzędnicy proponują "Kwartał klimatyczny". "Oznacza zamykanie kolejnych ulic" - Gazeta Krakowska

Komentarze 23

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
Ehh
5 maja, 20:35, baran mówi beee !:

Tu będę trochę bronił ludzi majchronia. Trochę ! Problem z pyrkawami w tym mieście jest, i to w rozmiarach patologicznych. Brakuje natomiast jasnej i zdecydowanej wizji rozwiązania tego problemu. Stąd takie "psycho-ruchy", żeby zrobić to pod pretekstem remontu, albo cichaczem, podczas jakiejś tam pozorowanej przebudowy. W perspektywie najbliższych paru lat, wszystkie prywatne pyrkawy i tak będą musiały zniknąć z terenów większych miast. Będą mogły być używane poza miastem, a w samym mieście będą tylko małe pojazdy miejskie na bazie quada, oraz komunikacja zbiorowa. Praktycznie nic sensownego nie dała tzw. wymiana pieców, bo zlikwidowano tylko część zanieczyszczeń pyłowych, a nie toksycznych. W sprawie której dotyczy artykuł brakuje jasnego powiedzenia, co konkretnie zamierza się zrobić, gdzie, kiedy i jakim kosztem, czyli jasnego postawienia sprawy. Także, jakie są plany zminimalizowania negatywnych skutków na czas remontu. Przykładowo, podczas tzw. remontu ul. Krakowskiej, spokojnie można było zsynchronizować prace na moście Piłsudskiego, zapewnić tani dowóz na Kazimierz mieszkańców i turystów mikrobusami, albo zorganizować ze dwie przeprawy promowe przez Wisłę, a nie odcinać i utrudniać tam dostęp, na jakieś kilka lat. Dobrze by było, żeby swoje decyzje ws remontu, ktoś firmował swoim nazwiskiem, i później za nie odpowiadał. Najlepiej ktoś, kto ma przynajmniej blade pojęcie o tych sprawach.

:)Tak,tak,na quadzie przywieziesz 5 osobowa rodzine,wycieczke z Izraela ,bulki dla sieci piekarni,parkiet do apartamentu, pościel do hotelu, czy zaopatrzenie cateringu, o ciezkim sprzęcie do choćby budów, czy obsługi lini tramwajowych nie ma co wspominać. Z dużym prawdopodobienstwem myśląc w kategoriach quad ,jesteś singlem(ka)bez większych obowiązków i zobowiazan.

E
Ehh

Do tego dążą caly czas ,bo to miejsce zawsze będzie atrakcyjne pod względem turystycznym.

:]
5 maja, 20:35, baran mówi beee !:

Tu będę trochę bronił ludzi majchronia. Trochę ! Problem z pyrkawami w tym mieście jest, i to w rozmiarach patologicznych. Brakuje natomiast jasnej i zdecydowanej wizji rozwiązania tego problemu. Stąd takie "psycho-ruchy", żeby zrobić to pod pretekstem remontu, albo cichaczem, podczas jakiejś tam pozorowanej przebudowy. W perspektywie najbliższych paru lat, wszystkie prywatne pyrkawy i tak będą musiały zniknąć z terenów większych miast. Będą mogły być używane poza miastem, a w samym mieście będą tylko małe pojazdy miejskie na bazie quada, oraz komunikacja zbiorowa. Praktycznie nic sensownego nie dała tzw. wymiana pieców, bo zlikwidowano tylko część zanieczyszczeń pyłowych, a nie toksycznych. W sprawie której dotyczy artykuł brakuje jasnego powiedzenia, co konkretnie zamierza się zrobić, gdzie, kiedy i jakim kosztem, czyli jasnego postawienia sprawy. Także, jakie są plany zminimalizowania negatywnych skutków na czas remontu. Przykładowo, podczas tzw. remontu ul. Krakowskiej, spokojnie można było zsynchronizować prace na moście Piłsudskiego, zapewnić tani dowóz na Kazimierz mieszkańców i turystów mikrobusami, albo zorganizować ze dwie przeprawy promowe przez Wisłę, a nie odcinać i utrudniać tam dostęp, na jakieś kilka lat. Dobrze by było, żeby swoje decyzje ws remontu, ktoś firmował swoim nazwiskiem, i później za nie odpowiadał. Najlepiej ktoś, kto ma przynajmniej blade pojęcie o tych sprawach.

Faktycznie baran. Piszesz tak, jakby np. w średniowieczu, czy nawet później -- kiedy żadnych "pyrkaw" nie było -- miasta były "oazami czystości". Poczytaj może trochę na ten temat. Jak również o tym, jakim problemem były tony końskiego nawozu, dopóki nie rozpowszechnił się samochód (i hektolitry końskiego moczu, bynajmniej nie pachnącego).

A to tylko jedna kwestia tycząca się tego tematu z wielu możliwych do poruszenia... poczytaj najpierw trochę, baranie.

b
baran mówi beee !

Tu będę trochę bronił ludzi majchronia. Trochę ! Problem z pyrkawami w tym mieście jest, i to w rozmiarach patologicznych. Brakuje natomiast jasnej i zdecydowanej wizji rozwiązania tego problemu. Stąd takie "psycho-ruchy", żeby zrobić to pod pretekstem remontu, albo cichaczem, podczas jakiejś tam pozorowanej przebudowy. W perspektywie najbliższych paru lat, wszystkie prywatne pyrkawy i tak będą musiały zniknąć z terenów większych miast. Będą mogły być używane poza miastem, a w samym mieście będą tylko małe pojazdy miejskie na bazie quada, oraz komunikacja zbiorowa. Praktycznie nic sensownego nie dała tzw. wymiana pieców, bo zlikwidowano tylko część zanieczyszczeń pyłowych, a nie toksycznych. W sprawie której dotyczy artykuł brakuje jasnego powiedzenia, co konkretnie zamierza się zrobić, gdzie, kiedy i jakim kosztem, czyli jasnego postawienia sprawy. Także, jakie są plany zminimalizowania negatywnych skutków na czas remontu. Przykładowo, podczas tzw. remontu ul. Krakowskiej, spokojnie można było zsynchronizować prace na moście Piłsudskiego, zapewnić tani dowóz na Kazimierz mieszkańców i turystów mikrobusami, albo zorganizować ze dwie przeprawy promowe przez Wisłę, a nie odcinać i utrudniać tam dostęp, na jakieś kilka lat. Dobrze by było, żeby swoje decyzje ws remontu, ktoś firmował swoim nazwiskiem, i później za nie odpowiadał. Najlepiej ktoś, kto ma przynajmniej blade pojęcie o tych sprawach.

P
Proszę o informację
5 maja, 17:48, Opakują ten kwartał folią?:

"Kraków. Urzędnicy proponują "Kwartał klimatyczny" "

Znaczy: tam "będzie zmniejszona emisja dwutlenku węgla", zaś powietrze z owego "kwartału" nie będzie się mieszać z powietrzem spoza niego?

5 maja, 19:26, pablo:

Nie, Kraków zbliży się do osiągnięcia celu jakim jest osiągnięcie tzw. zeroemisyjności miasta w 2030 r.

https://www.krakow.pl/klimat/247320,artykul,zeroemisyjny_krakow.html

Widzę, że pojawiła się osoba dobrze poinformowana. Mam takie pytanie: czy "zbliżenie się do osiągnięcia celu jakim jest osiągnięcie tzw. zeroemisyjności miasta w 2030 r. " -- tudzież ew. osiągnięcie takiego celu w 2030. r. -- to jest jakieś hobby urzędników UMK, oni tak "z czystego entuzjazmu", "społecznie" to robią -- czy też za "zbliżanie się" do tego celu otrzymują jakieś gratyfikacje i nagrody (w jakiejkolwiek formie: czy to pienięznej, czy to wyjazdy jakieś atrakcyjne -- cokolwiek)? Liczby i cyfry szczególnie mile widziane,

:]

Chciałbym poza tym zasugerować referendum pośród mieszkańców; nie, nie takie z jednym pytaniem "czy chcecie mieć w Krakowie czysto?" -- bo kto odpowie, że chce brudno? -- tylko takie, gdzie rzetelnie przedstawia się cele tego projektu, nie w hasłach, tylko w cyfrach, jak i WSZELKIE (nie tylko finansowe) koszta osiągnięcia tych celów.

I niech wtedy mieszkańcy orzekną, czy np. chcą mieć "zamykane kolejne ulice" tylko po to, żeby urzędnicy mogli się "statystykami wykazać". Że niby jak oni o klimat na świecie dbają.

:]
5 maja, 17:48, Opakują ten kwartał folią?:

"Kraków. Urzędnicy proponują "Kwartał klimatyczny" "

Znaczy: tam "będzie zmniejszona emisja dwutlenku węgla", zaś powietrze z owego "kwartału" nie będzie się mieszać z powietrzem spoza niego?

5 maja, 19:26, pablo:

Nie, Kraków zbliży się do osiągnięcia celu jakim jest osiągnięcie tzw. zeroemisyjności miasta w 2030 r.

https://www.krakow.pl/klimat/247320,artykul,zeroemisyjny_krakow.html

Jest to cel nierealny, gdyż każda żywa istota -- nie tylko człowiek, ale i gołąb, których w Krakowie pełno -- "emituje zanieczyszczenia". Tak więc "zerową emisję" można osiągnąć w Krakowie jedynie pod warunkiem zdetonowania, na niskiej wysokości nad miastem, bomby neutronowej.

G
Gość
5 maja, 17:48, Opakują ten kwartał folią?:

"Kraków. Urzędnicy proponują "Kwartał klimatyczny" "

Znaczy: tam "będzie zmniejszona emisja dwutlenku węgla", zaś powietrze z owego "kwartału" nie będzie się mieszać z powietrzem spoza niego?

5 maja, 19:26, pablo:

Nie, Kraków zbliży się do osiągnięcia celu jakim jest osiągnięcie tzw. zeroemisyjności miasta w 2030 r.

https://www.krakow.pl/klimat/247320,artykul,zeroemisyjny_krakow.html

Fajne są takie teksty anonimowego autorstwa. Można w nich pleść największe androny.

p
pablo
5 maja, 17:52, Kto tak powiedział?:

"Magistrat twierdzi, że projekt wpisuje się w długofalowe działania Krakowa, które mają przeciwdziałać kryzysowi klimatycznemu"

Ale KTO KONKRETNIE w owym magistracie tak twierdzi? Prosimy o podanie nazwiska tego biednego idioty, który wymyślił, że Kraków samodzielnie zwalczy "kryzys klimatyczny" -- czy też ma może nadzieję, że działania podjęte w Krakowie w ogóle będą w jakikolwiek sposób odczuwalne w kontekście tego "kryzysu".

Przecież nie ma zwalczać samodzielnie....

Czytałeś pan cokolwiek o programach unijnych, które realizowane są na terenie UE. Polska w UE jest panstwem o zdecydowanie najgorszej jakości powietrza, a wśród miast - prym oprócz Śląska wiedzie Kraków. Stąd tutaj trzeba podjąć działania wpływajace na ogólny bilans.

Trochę czytam w tym temacie, zajmuję się projektami UE (nie w urzędzie)...

Na początek proponuję poczytać

- ,,Regionalny Plan Działań dla Klimatu i Energii dla województwa małopolskiego”

- Program Ochrony Powietrza dla województwa małopolskiego.

- https://www.krakow.pl/klimat/247320,artykul,zeroemisyjny_krakow.html

- wygooglować takie hasła jak: Europejski Zielony Ład czy Program LIFE

p
pablo
5 maja, 17:48, Opakują ten kwartał folią?:

"Kraków. Urzędnicy proponują "Kwartał klimatyczny" "

Znaczy: tam "będzie zmniejszona emisja dwutlenku węgla", zaś powietrze z owego "kwartału" nie będzie się mieszać z powietrzem spoza niego?

Nie, Kraków zbliży się do osiągnięcia celu jakim jest osiągnięcie tzw. zeroemisyjności miasta w 2030 r.

https://www.krakow.pl/klimat/247320,artykul,zeroemisyjny_krakow.html

C
Czekamy na konkrety
5 maja, 17:52, Kto tak powiedział?:

"Magistrat twierdzi, że projekt wpisuje się w długofalowe działania Krakowa, które mają przeciwdziałać kryzysowi klimatycznemu"

Ale KTO KONKRETNIE w owym magistracie tak twierdzi? Prosimy o podanie nazwiska tego biednego idioty, który wymyślił, że Kraków samodzielnie zwalczy "kryzys klimatyczny" -- czy też ma może nadzieję, że działania podjęte w Krakowie w ogóle będą w jakikolwiek sposób odczuwalne w kontekście tego "kryzysu".

Ja rozumiem, że magistrat zatrudnia ludzi poważnych, a nie jakichś fantastów czy bajkopisarzy. Skoro więc padają takie stanowcze twierdzenia, to z pewnością mają one oparcie w FAKTACH. Tak więc z całą pewnością zostało to wyliczone "co do grosza". Prosimy więc o zamieszczenie tego wyliczenia, abyśmy mogli dowiedzieć się, w jakim stopniu te planowane działania "zmniejszą światową emisję CO2", "zmniejszą światową emisję zanieczyszczeń" -- tudzież w jakim stopniu złagodzą one "światowy kryzys klimatyczny".

K
Kto tak powiedział?

"Magistrat twierdzi, że projekt wpisuje się w długofalowe działania Krakowa, które mają przeciwdziałać kryzysowi klimatycznemu"

Ale KTO KONKRETNIE w owym magistracie tak twierdzi? Prosimy o podanie nazwiska tego biednego idioty, który wymyślił, że Kraków samodzielnie zwalczy "kryzys klimatyczny" -- czy też ma może nadzieję, że działania podjęte w Krakowie w ogóle będą w jakikolwiek sposób odczuwalne w kontekście tego "kryzysu".

O
Opakują ten kwartał folią?

"Kraków. Urzędnicy proponują "Kwartał klimatyczny" "

Znaczy: tam "będzie zmniejszona emisja dwutlenku węgla", zaś powietrze z owego "kwartału" nie będzie się mieszać z powietrzem spoza niego?

G
Gość

Już zaczyna się spychologia - to nie my to oni, my tylko koordynujemy.

Już w tym ZPT sami nie wiedzą co mają wymyśleć - drugie centrum.

Kupili sobie za 200 tys rowerki elektryczne i postawili je na Ruczaju bo pewnie większość dojeżdża od strony Skawiny. Zamknęli pół mostu grunwaldzkiego żeby nie musieć i i pół Dietla żeby nie musieć na nich zapieprzać po chodnikach.

Zakochają nas na śmierć.

:]
5 maja, 16:18, Gość:

bardzo dobrze robią. im mniej samochodów na ulicy tym mniejsze korki.

o co wam chodzi?

No w sumie racja -- jak na ulicach będzie "zero samochodów", to i korków nie będzie już w ogóle.

Dodaj ogłoszenie