Kraków uznał, że ma za dużo milionów na walkę ze smogiem

Agnieszka MajZaktualizowano 
Władze miasta obawiają się, że nie zdążą wydać wszystkich unijnych pieniędzy do września 2019 roku
Władze miasta chcą przekazać unijne fundusze na walkę ze smogiem sąsiednim gminom, na terenie których jest 42 tys. pieców

Urząd Miasta Krakowa nie jest w stanie wykorzystać 162 mln zł unijnych funduszy na likwidację pieców na węgiel. Ponad połowa z tej kwoty, prawie 87 mln zł, ma zostać przekazana sąsiadującym z nami gminom.

Krakowowi zostanie więc tylko 75 mln zł. - Przeprowadziliśmy weryfikację naszych potrzeb w tym zakresie i uznaliśmy, że część ze 162 milionów złotych przeznaczymy na ekologiczny transport, a resztę możemy przekazać innym miejscowościom na walkę ze smogiem - mówi Ewa Olszowska-Dej, dyrektor Wydziału Kształtowania Środowiska Urzędu Miasta.

O 162 mln zł w ramach puli na Zintegrowane Inwestycje Terytorialne Kraków zaczął się starać trzy lata temu. Do tej pory formalnie ich jeszcze nie dostał, chociaż umowa miała zostać podpisana w ubiegłym roku.

Z powodu tych opóźnień władze miasta obawiają się, że nie zdążą wydać wszystkich pieniędzy do września 2019 roku, kiedy to ma wejść w życie zakaz palenia węglem w Krakowie.

Za dużo pieniędzy

W dodatku okazało się, że przyznawanie dotacji na wymianę pieców z funduszy unijnych ZIT jest zbyt skomplikowane. Aby je dostać, mieszkańcy powinni przeprowadzić termomodernizację budynku, co jest bardzo skomplikowane w przypadku kamienic w centrum miasta, gdzie w dalszym ciągu zostało sporo pieców.

Sytuację pogarsza dodatkowo fakt, że w tym roku niewiele osób złożyło wnioski o dotację na wymianę pieców w Krakowie: zaledwie 289 osób, podczas gdy w ciągu pierwszych trzech miesięcy ubiegłego roku było ich ponad 1040.

Może się więc okazać, że pieniędzy zarezerwowanych na ten cel w budżecie miasta jest za dużo.

W takiej sytuacji Kraków zdecydował się podzielić z sąsiadującymi gminami, na których terenie znajduje się 42 tys. pieców na węgiel.

Część radnych jest jednak zdziwiona, że miasto chce oddać aż 87 mln zł, zamiast je inaczej wykorzystać, np. na inne antysmogowe inwestycje.- Jeszcze trzy tygodnie temu na posiedzeniu Komisji Ekologii Rady Miasta władze przekazywały nam dokładny plan, na co chcą wydać pieniądze z puli Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych. Nie wiem, skąd ta nagła zmiana. Poproszę o informację na ten temat - mówi Michał Drewnicki, radny PiS. Jego zdaniem władze miasta powinny postarać się wydać te pieniądze, a nie oddawać je innym.

Na razie nie zapadła jeszcze decyzja w sprawie podzielenia się unijną dotacją. Władze miasta wysłały pismo w tej sprawie do Urzędu Marszałkowskiego na początku kwietnia. Teraz trwają rozmowy z gminami okalającymi Kraków na temat rozdziału funduszy. - Teraz jeszcze jesteśmy w stanie przeznaczyć te pieniądze na te same działania w innych gminach albo na inne działania w Krakowie. Mamy jeszcze wystarczająco dużo czasu - informuje Magdalena Pikulska z biura prasowego Urzędu Marszałkowskiego.

Krakowowi wystarczy

Teraz dotacje na likwidację pieców w Krakowie wypłacane są z dochodów miasta i z programu Kawka. W tym i w przyszłym roku ma starczyć na to pieniędzy z tych dwóch źródeł. - Pod koniec tego roku zostanie jeszcze około ośmiu tysięcy pieców do wymiany - mówi dyrektor Ewa Olszowska-Dej.

Może się jednak okazać, że sąsiadujące z nami gminy będą miały problem, aby wydać unijne fundusze. Właściciele domów muszą wykonać termomodernizację budynku, aby otrzymać dotację na wymianę pieca. Tymczasem taki remont to spory wydatek: w domach jednorodzinnych kosztuje od 60 do 90 tys. zł. - Może się więc okazać, że unijne pieniądze na wymianę kotłów nie zostaną wydane - ostrzega Maciej Surówka ze Stowarzyszenia Certyfikatorów i Audytorów Energetycznych.

Problemem w podkrakowskich gminach jest także wymuszenie na mieszkańcach, aby zainstalowali ekologiczne piece. Mają one zniknąć do 2019 roku, nie wiadomo jednak, kto później będzie egzekwował zakaz palenia w starych kotłach.

Radny Łukasz Wantuch z prezydenckiego klubu Przyjazny Kraków wpadł na pomysł, aby zajmowała się tym krakowska Straż Miejska, po zwiększeniu w tej jednostce liczby etatów. Pomysł jednak spotkał się z oporem urzędników i innych radnych. Podczas posiedzenia Komisji Ekologii Radosław Gądek, komendant krakowskiej straży miejskiej, mówił, że trzeba byłoby zatrudnić nowych ludzi, którzy poza okresem grzewczym nie mieliby zbyt wielu obowiązków. - Mandaty mogłyby sfinansować dodatkowe etaty. Palących śmieci pod Krakowem nie brakuje - uważa jednak Ewa Lutomska z Krakowskiego Alarmu Smogowego.

Palą śmieci w piecach

Obecnie spalanie śmieci w gminach ościennych Krakowa jest poza kontrolą. Miała się tym zajmować policja, ale komendant wojewódzki wysłał do swoich podwładnych e-mail, w którym poinformował, że kontrola spalania odpadów w piecach domowych należy do urzędników wyznaczonych przez wójta. - To jednak często mieszkańcy tych samych gmin. Sąsiad więc ma kontrolować sąsiada, efektywność takich kontroli może być żadna - uważa Łukasz Wantuch. Argumentuje, że jedna trzecia krakowskiego smogu pochodzi z okalających gmin, dlatego w interesie mieszkańców miasta jest to, aby trujące piece spod Krakowa zniknęły. - Jednak wszyscy w Krakowie są przeciwko pomysłowi ze Strażą Miejską. Wspiera mnie tylko Krakowski Alarm Smogowy - mówi radny Wantuch.

Głosowanie projektu uchwały w sprawie kontroli spalania śmieci przez krakowską Straż Miejską w gminach ościennych odbędzie się na sesji 26 kwietnia. Nie wiadomo jednak, czy to rozwiązanie zostanie poparte przez inne kluby poza prezydenckim. A radny Wantuch przekonuje, że to sprawa bardzo ważna dla krakowskiego smogu. - Nawet jeżeli zlikwidujemy wszystkie piece u nas, to bez rozwiązania problemu pieców w podkrakowskich gminach smog nadal będzie istniał w Krakowie - argumentuje radny Wantuch.

WIDEO: 48 tys. Polaków rocznie umiera przedwcześnie przez smog. Jeśli nie musisz, nie wychodź z domu

Autor: Agencja Informacyjna Polska Press

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków uznał, że ma za dużo milionów na walkę ze smogiem - Dziennik Polski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 11

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
L
L_O

Przecież jest projekt klombików anty-smogowych. Może tak generatory śniegu czy wiatru antysmogowego, toć to takie oczywiste. Zamiast likwidacji źródła smogu róbmy klombiki i generatory śniegu antysmogowego i kto wie czego jeszcze. Aha od dawna mam taki pomysł zatrudnijmy obcokrajowców z mocnymi płucami niech nam filtrują powietrze przez siebie. Kasa się nie zmarnuje, o co chodzi?

Żenujące jest to że urzędnicy narzekają na brak pieniędzy aby coś zrobić - jak pieniądze otrzymają narzekają na ich nadmiar a tak czy tak nie robią nic!

zgłoś
a
abaqus

W samej małej Wieliczce jest więcej pieców niż w całym Krakowie

zgłoś
J
Janek

Dobry ruch, przecież zanieczyszczenia nie zatrzymują się magicznie na granicy z Krakowem. Po wejściu w życie zakazu palenia węglem w mieście najpewniej okaże się, że smród napływa z Zielonek, Kokotowa, czy Skawiny, które nie biorą się do działania w temacie, najwyraźniej sądząc, że zanieczyszcza je Kraków.

zgłoś
J
Janek

Dobry ruch, przecież zanieczyszczenia nie zatrzymują się magicznie na granicy z Krakowem. Po wejściu w życie zakazu palenia węglem w mieście najpewniej okaże się, że smród napływa z Zielonek, Kokotowa, czy Skawiny, które nie biorą się do działania w temacie, najwyraźniej sądząc, że zanieczyszcza je Kraków.

zgłoś
K
Kasia

Witek jest bardzo skuteczny :)

zgłoś
B
Burmistrz Nowej Huty

przede wszystkim na remont ul.Bienczyckiej-jest ona zlokalizowana w Nowej Hucie szanowne urzedasy o ktorej przypominacie sobie tylko przy okazji wyborow samorzadowych

zgłoś
J
Janek

Dobry ruch, przecież zanieczyszczenia nie zatrzymują się magicznie na granicy z Krakowem. Po wejściu w życie zakazu palenia węglem w mieście najpewniej okaże się, że smród napływa z Zielonek, Kokotowa, czy Skawiny, które nie biorą się do działania w temacie, najwyraźniej sądząc, że zanieczyszcza je Kraków.

zgłoś
c
czarodzieje

Smog był, jest i będzie.
A jak pieniędzy jest zbyt dużo to może jakiś pomnik albo muzeum czystego powietrza ?

zgłoś
K
Krk

Dokąd zawędrują i w czyjej kieszeni wylądują licho wie.

zgłoś
G
Gość

Jeśli poza Krakowem, to ważna jest likwidacja smogu na zachód od miasta, ponieważ przeważający jest kierunek wiatru zachodni (także południowo-zachodni, północno-zachodni), czyli smog z zachodu może być nanoszony na Kramów. Natomiast wiatry wschodnie występują stosunkowo rzadko.

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3