Kraków. Właściciel zniszczonego balonu widokowego: To było jak trąba powietrzna. Prognozy tego nie przewidziały. Straty to 3 mln zł

Piotr Tymczak
Piotr Tymczak
Balon widokowy tak wyglądał niedawno Anna Kaczmarz / Dziennik Polski / Polska Press
Takiej nawałnicy w Krakowie nad Wisłą nikt się nie spodziewał. - Żadna prognoza nie przewidywała tak silnego wiatru i to na tak małym fragmencie terenu - mówi Marek Kufel ze spółki Balon Widokowy. W sobotę wieczorem wichura doprowadziła do rozdarcia powłoki balonu tej firmy, zacumowanego na bulwarze Wołyńskim, w sąsiedztwie gmachu dawnego hotelu Forum. Krakowska policja wszczęła dochodzenie związane z tym zdarzeniem. Funkcjonariusze sprawdzają, czy nie doszło do spowodowania zagrożenia zdrowia i życia ludzi.

Nawałnica zniszczyła balon widokowy w Krakowie

Do wypadku doszło w sobotę (13 czerwca) o godz. 18.10. Nagle nad częścią Starego Miasta pojawiła się czarna chmura, zaczął wiać bardzo silny wiatr i padać grad. To działo się na małym fragmencie miasta, który obejmował akurat miejsce, gdzie stacjonuje balon widokowy. Niedaleko stamtąd była ładna pogoda, świeciło słońce.

- Balon i instrukcja postępowania z nim zostały zatwierdzone przez Europejską Agencję Bezpieczeństwa Lotniczego. Obiekt był w pełni zabezpieczony, zgodnie z wszelkimi procedurami. Byliśmy przygotowani na burzę, ale żadne prognozy nie przewidywały, że będzie tak potworna nawałnica - wyjaśnia Marek Kufel.

Zaznacza, że loty widokowe balonem wstrzymano już o godz. 12.28. - Prognozy były takie, że mogą być burze i ma wiać wiatr. W takich przypadkach z dużym wyprzedzeniem wstrzymujemy loty. Tak było też tego dnia - opowiada Marek Kufel. - Prognozy były takie, że wiatr będzie wiał do 15 metrów na sekundę. My zabezpieczyliśmy balon na wiatr o sile około 20 metrów na sekundę. Podczas nawałnicy wiało z prędkością 33 metrów na sekundę, dla lepszego zobrazowania to ponad 120 kilometrów na godzinę. Gdyby prognozy przewidziały coś takiego, to zastosowalibyśmy wiązanie balonu sztormowe, które powinno pomóc w takim przypadku - dodaje.

Kraków. Nawałnica zniszczyła balon widokowy! Rozszarpana cza...

Balon był zacumowany, nikogo w nim nie było. Siła wiatru była jednak tak duża, że balon się przechylił i zahaczył o sąsiednią latarnię, która rozcięła powłokę balonu. Wiatr porwał jej fragmenty. Część z nich zatrzymała się na dawnym budynku hotelu Forum, inne opadły dalej. Części czaszy balonu wylądowały na samochodach zaparkowanych przy apartamentach na ul. Ludwinowskiej. Co by było, gdyby spadły np. na auta jadące ul. Konopnickiej? Chwile grozy przeżyli klienci klubu Forum Przestrzenie, mieszczącego się w parterowej części dawnego hotelu Forum.

- Powłoka balonu jest bardzo lekka. Została wykonana ze specjalnego materiału. To najcenniejszy element balonu. Jej koszt to około 2,5 miliony złotych. Do tego dochodzi koszt napełnienia helem. Straty wynoszą więc około 3 miliony złotych. Będziemy chcieli jak najszybciej odbudować balon i przywrócić loty. Na razie trudno powiedzieć, ile to potrwa. Taka powłoka balonu, to nie jest rzecz, która leży na sklepowych półkach - mówi Marek Kufel.

Krakowska policja wszczęła dochodzenie w sprawie tego, co wydarzyło się nad Wisłą. W sobotę byli tam funkcjonariusze, którzy sporządzili raport z miejsca zdarzenia. Sprawą zajął się też technik kryminalistyki, który odpowiada za zabezpieczenie śladów i analizy.

- Dochodzenie prowadzone jest w sprawie ustalenia, czy do wypadku mogło dojść z powodu nieodpowiedniego zabezpieczenia balonu albo nadzoru nad nim. Przesłuchiwani są właściciele balonu i świadkowie zdarzenia - informuje sierżant sztabowy Bartosz Izdebski z biura prasowego małopolskiej policji.

Czytaj także

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jacek Ochal

Koszt powłoki balona to około 2,5 miliony złotych. No cóż, to nie hejt, ale w Krakowskiej 2,5 miliony złotych???

Z
Zbigniew Rusek

Wiatr 33 m/s to więcej niż sztorm. To coś pośredniego pomiędzy silnym sztormem a huraganem (niemalże huragan).

B
Balonowy syf

Gościu, wejź se ten balon do domu i pod Wawel już z nim nie wracaj. Szpecisz cały klimat bulwarów i okolic zamku!

Dodaj ogłoszenie