Kraków. Wyburzą im domy pod Trasę Wolbromską. Mieszkańcy mają żal do urzędników, że pomoc od gminy przychodzi za późno

Bartosz Dybała
Bartosz Dybała
Mieszkańcy opróżniają już swoje domy z mebli
Mieszkańcy opróżniają już swoje domy z mebli Materiały mieszkańców
Udostępnij:
Gmina nie przyznała jeszcze lokali zamiennych mieszkańcom, których domy zostaną wyburzone pod Trasę Wolbromską. Tymczasem jest już ostateczna zgoda na realizację tej budzącej kontrowersje inwestycji, co oznacza, że wykonawca może wchodzić na plac budowy. Miejscy urzędnicy zapewniają: każdy chętny lokal otrzyma. Mieszkańcy pytają: tylko kiedy?

Końcem kwietnia br. mieszkający oraz prowadzący działalność gospodarczą przy ulicy Rybałtowskiej otrzymali pisma od Zarządu Inwestycji Miejskich z informacją, które budynki zostaną wyburzone w związku z budową Trasy Wolbromskiej (nowa droga ma odciążyć ulice dojazdowe do Krakowa od strony Zielonek). Można zapytać: dlaczego tak późno, skoro realizacja inwestycji jest planowana od wielu lat, a od co najmniej kilku wiadomo, że nie obejdzie się bez wyburzeń domów?

Kiedy krakowianie otrzymali pisma z ZIM, w Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim trwało jeszcze postępowanie dotyczące wydania decyzji, zezwalającej na budowę niechcianej przez część mieszkańców Krakowa drogi. Przeciwko realizacji Trasy Wolbromskiej protestowali krakowianie, pod których oknami ma przebiegać nowa, ruchliwa ulica.

W pismach skierowanych do mieszkających przy ulicy Rybałtowskiej Zarząd Inwestycji Miejskich prosił, żeby podali liczbę osób, które będą potrzebowały od gminy lokale zamienne. Jak się okazuje, część mieszkańców do dziś nie otrzymała od miasta propozycji takiego lokalu.

Tymczasem początkiem czerwca wojewoda małopolski wydał zezwolenie na budowę Trasy Wolbromskiej. Decyzja ma rygor natychmiastowej wykonalności. W praktyce oznacza to, że wykonawca może wchodzić na plac budowy.

- Plac budowy (na razie obejmuje teren, który nie jest zabudowany domami) został przekazany wykonawcy. Obecnie trwają ustalenia, dotyczące zakresu i harmonogramu robót. Oczekujemy, że prace rozpoczną się w najbliższych tygodniach - informuje Jan Machowski, rzecznik prasowy Zarządu Inwestycji Miejskich.

Pomoc

W trudnej sytuacji znalazł się m.in. Paweł Chlipała, który od trzech lat prowadzi zakład kamieniarski przy ulicy Rybałtowskiej. Biznes przejął po dziadku, który rozpoczynał działalność w tym miejscu w latach 70. ubiegłego wieku. Zakład produkuje płyty nagrobne.

Pan Paweł pogodził się z faktem, że miejsce jego pracy musi zostać zlikwidowane w związku z budową Trasy Wolbromskiej. Nie zamierza protestować przeciwko inwestycji, ponieważ zdaje sobie sprawę, że nowa droga jest konieczna, by odciążyć drogi wjazdowe do Krakowa od strony Zielonek. Ma jednak żal do miejskich urzędników, że nie zaoferowali mu działki, na którą tymczasowo mógłby przenieść zakład kamieniarski.

- Końcem kwietnia br. ja oraz mieszkańcy ulicy Rybałtowskiej otrzymaliśmy z Zarządu Inwestycji Miejskich pisma z informacją, że wkrótce ma zostać wydana decyzja, zezwalająca na budowę Trasy Wolbromskiej. Sygnalizowałem w ZIM, że potrzebuję działki, na którą będę mógł przenieść zakład. Nie otrzymałem żadnej oferty - twierdzi Paweł Chlipała.

Dodaje, że gdyby nie pomoc proboszcza, nie miałby gdzie ulokować kamienia, płyt nagrobnych oraz kontenera, w którym przyjmował klientów. - Proboszcz użyczył mi skrawek parafialnego terenu, gdzie mogłem przenieść część rzeczy. Niemniej zakład aktualnie nie działa, ponieważ nie udało mi się znaleźć wystarczająco dużej działki, żeby kontynuować działalność - nie kryje mężczyzna. Przykro mu, że został bez pomocy ze strony miasta.

Nic nie wskazuje na to, żeby pan Paweł miał ją otrzymać. - Zgodnie z przepisami obowiązek zapewnienia lokalu zamiennego dotyczy tylko tych sytuacji, w których mamy do czynienia z nieruchomością, zabudowaną budynkiem mieszkalnym - tłumaczą w Zarządzie Inwestycji Miejskich.

Lokal

Problem w związku z budową Trasy Wolbromskiej ma również starszy, schorowany mężczyzna, mieszkający w domu jednorodzinnym w rejonie ulicy Pachońskiego, który także został przeznaczony do wyburzenia.

- Nieruchomość powstała w latach 80. ubiegłego wieku, natomiast mój ojciec mieszka w niej od kilkunastu lat - opowiada syn mężczyzny, który nie chce, aby jego imię i nazwisko pojawiło się w artykule. Boi się, że gdy miejscy urzędnicy dowiedzą się, że poszedł z problemem do prasy, ojciec tym bardziej nie otrzyma pomocy.

Pamięta, że w maju Zarząd Inwestycji Miejskich poprosił mieszkańców o informację, ile osób z rejonu ulicy Pachońskiego potrzebuje lokali zamiennych od gminy w związku z planowanym wyburzeniem domów. - Wymagane dane przekazaliśmy do ZIM-u - zapewnia syn schorowanego mężczyzny.

Parę miesięcy później, w lipcu, okazało się, że osoby zainteresowane gminnymi lokalami muszą... złożyć jeszcze odpowiedni wniosek do urzędu miasta. - Zarząd Inwestycji Miejskich poinformował o tym podczas spotkania z mieszkańcami. Dlaczego ta informacja nie została przekazana wcześniej? - zastanawia się syn mężczyzny, którego dom ma zostać wyburzony.

Starszy pan złożył wniosek, jednak do dziś (pracę nad artykułem zakończyliśmy 27 lipca) nie otrzymał żadnej informacji, gdzie ma się przenieść ani jakie pieniądze i kiedy zostaną mu wypłacone w ramach odszkodowania, należnego w przypadku wywłaszczenia nieruchomości pod budowę drogi.

- Osoby objęte wywłaszczeniem rozumieją, że urzędnicy działają na podstawie specustawy drogowej. Czują się jednak traktowani w sposób lekceważący i ignorowani. Jak sami mówią, tkwią w zawieszeniu, nie wiedząc, kiedy mają opuścić domy, dokąd się udać i kiedy otrzymają odszkodowanie - komentuje radny klubu Kraków dla Mieszkańców Łukasz Gibała.

W Zarządzie Inwestycji Miejskich informują, że łącznie 21 osób (z pięciu domów) zgłosiło potrzebę otrzymania od gminy lokalu zamiennego. Urzędnicy nie tłumaczą, dlaczego dopiero w lipcu odbyło się spotkanie, na którym poinformowano mieszkańców, że muszą złożyć wnioski do urzędu, by otrzymać dach nad głową.

W ZIM zapewniają jednak, że lokum otrzyma każdy chętny, którego dom zostanie wyburzony pod budowę Trasy Wolbromskiej. Kiedy? Konkretne terminy nie padają. Jak przekazano nam w magistracie, urzędnicy rozpoczęli umawianie spotkań z osobami, które potrzebują lokale od gminy. Miasto przygotowało dla tych mieszkańców kilka ofert. Jednak niektórzy - w tym bohaterowie tego artykułu - wciąż czekają na jakikolwiek odzew od gminy.

Wywłaszczenia

Zgodnie z decyzją, zezwalającą na budowę Trasy Wolbromskiej, wywłaszczonych ma zostać 125 nieruchomości, w tym 20 zabudowanych. W ZIM informują, że wszystkie zabudowane działki znajdują się na krakowskim odcinku nowej drogi (od ulicy Pachońskiego do granicy Krakowa). Zarząd Inwestycji Miejskich nie precyzuje, na jakie odszkodowania mogą liczyć mieszkańcy, których domy zostaną wyburzone.

- Wysokość odszkodowania to kwestia indywidualna i zależy od cech danej nieruchomości. Zostanie określona w decyzjach administracyjnych, wydanych przez wojewodę małopolskiego. Podstawą ustalenia indywidualnych odszkodowań będą operaty szacunkowe, sporządzone przez biegłych rzeczoznawców majątkowych - tłumaczy Jan Machowski. Z informacji urzędników wynika, że trwa ich opracowanie.

Trasa Wolbromska (czyli zachodnia obwodnica Zielonek) to wspólny projekt miasta i województwa małopolskiego. Jak chodzi o jej krakowski odcinek, to rozpoczyna się on w rejonie ulicy Pachońskiego, gdzie łączy się z budowaną obecnie pod nadzorem ZIM linią tramwajową do Górki Narodowej.

W ramach budowy Trasy na terenie Krakowa powstanie około kilometrowy odcinek nowej drogi (dwie jezdnie po dwa pasy ruchu w każdym kierunku, wraz z chodnikiem i ścieżkami rowerowymi). Krakowska część zadania to koszt blisko 72 mln zł.

Ma 29 lat i został najmłodszym profesorem w historii Polski

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Kraków. Wyburzą im domy pod Trasę Wolbromską. Mieszkańcy mają żal do urzędników, że pomoc od gminy przychodzi za późno - Gazeta Krakowska

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
Ograniczmy się nieco
Proponuję raczej zredukować Kraków, to nie będą te „trasy” potrzebne:

— przenieść wszystkie prywatne „uczelnie” na prowincję (Myślenice, Tarnów, Limanowa...), zostawić tylko te duże państwowe, jak kiedyś

— wyburzyć 2/3 biurwowców

— odesłać Ukraińców do domu

— wygnać w cholerę „korporacje” z miasta
A
Adam Szwed
Zielonki chcą mieć łatwy wjazd autami do Krakowa.

Za to słono zapłacą mieszkańcy Krakowa.
A
Adam
Jak można tak kraść cudzą własność?? Nie do pomyślenia...
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie