Kraków. Wykonawcy kluczowych miejskich inwestycji żądają milionów zł. "Będzie ciężko"

Bartosz Dybała
Bartosz Dybała
Budowa linii tramwajowej z Krowodrzy Górki do Górki Narodowej
Budowa linii tramwajowej z Krowodrzy Górki do Górki Narodowej brak
100 mln zł więcej za budowę linii tramwajowej do Górki Narodowej i 38 mln za rozbudowę alei 29 Listopada - takie roszczenia wobec miasta mają wykonawcy tych kluczowych gminnych inwestycji. - Ich żądania są spowodowane waloryzacją cen, związaną z rosnącą inflacją, wojną w Ukrainie i pandemią Covid-19 - tłumaczą urzędnicy. Możliwe, że ostatecznie miasto wypłaci firmom niższe kwoty, ale i tak mogą być one bardzo dużym obciążeniem dla gminnego budżetu.

Jedną z najważniejszych miejskich inwestycji realizowanych obecnie w Krakowie jest budowa linii tramwajowej z Krowodrzy Górki do Górki Narodowej, która ułatwi mieszkańcom północnej części miasta dojazd do jego centrum. Początkowo koszty realizacji zadania szacowano na 327 mln zł, jednak teraz mowa już o kwocie ponad 402 mln zł.

- Niedawno podpisaliśmy z wykonawcą tego zadania aneksy związane z wykonaniem dodatkowych robót, których nie dało się przewidzieć na etapie projektowania inwestycji. Chodzi m.in. o dodatkowe ekrany akustyczne, dodatkową infrastrukturę podziemną oraz budowę łącznika drogowego między ulicami Słomczyńskiego i Kuźnicy Kołłątajowskiej - informuje rzecznik prasowy Zarządu Inwestycji Miejskich Jan Machowski.

Inwestycja może okazać się jednak jeszcze droższa, ponieważ jej wykonawca (jest nim konsorcjum dwóch firm: Przedsiębiorstwa Usług Technicznych Intercor oraz Przedsiębiorstwa Inżynieryjnych Robót Kolejowych Tor-Krak) domaga się od ZIM większego wynagrodzenia za realizację zadania. - Wysokość roszczeń sięga 100 mln zł - mówi nam Jan Machowski. To oznacza, że budowa linii tramwajowej do Górki Narodowej może kosztować ostatecznie nawet pół miliarda złotych.

Okazuje się, że podobnych roszczeń ze strony wykonawców wobec ZIM jest więcej. Jedno z nich dotyczy innej kluczowej inwestycji komunikacyjnej. Chodzi o rozbudowę alei 29 Listopada. Dzięki poszerzeniu tej drogi północ miasta ma zostać odkorkowana.

Koszt realizacji inwestycji, której rozpoczęcie było wielokrotnie przekładane (prace miały ruszyć już w 2018 roku, ostatecznie zaczęły się w 2020), to obecnie 95 mln zł. Jednak wykonawca rozbudowy alei 29 Listopada (firma Strabag) domaga się wyższego wynagrodzenia. - Chodzi o kwotę 38 mln zł - wylicza rzecznik prasowy Zarządu Inwestycji Miejskich.

Rozbudowa alei 29 Listopada
Rozbudowa alei 29 Listopada Anna Kaczmarz / Polska Press

Roszczenia dotyczą też mniejszych inwestycji, nad których realizacją pieczę sprawuje ZIM. Okazuje się bowiem, że większych wynagrodzeń domagają się wykonawcy m.in. rozbudowy ul. Jakubowskiego (obecny koszt: 11,5 mln zł, roszczenie: 2,6 mln zł), budowy pawilonu makaków i szympansów w krakowskim ZOO (15,9 mln, 3,3 mln zł) oraz budowy klubu kultury przy ulicy Koszykarskiej w Podgórzu (13,3 mln zł, 1,1 mln zł).

- Zdecydowana większość roszczeń argumentowana jest waloryzacją cen, związaną z rosnącą inflacją, wojną w Ukrainie i pandemią Covid-19 - tłumaczy nam Jan Machowski. To wszystko nie oznacza jednak, że firmy z automatu dostaną od ZIM dodatkowe wynagrodzenie w kwotach, jakich się one domagają.

- Ostateczna wysokość dodatkowej płatności zależy od wielu czynników, m.in. od wyniku postępowań arbitrażowych przed Prokuratorią Generalną, która rozstrzyga w kwestiach wzrostu kosztów kontraktów w ramach postępowania mediacyjnego - tłumaczy Jan Machowski.

Wykonawcy dwóch kluczowych inwestycji komunikacyjnych, czyli budowy nowej linii tramwajowej i rozbudowy alei 29 Listopada, nie odpowiedzieli na nasze pytania w sprawie wysuwanych wobec ZIM roszczeń. Strabag poprosił o ich skierowanie do... Zarządu Inwestycji Miejskich.

Wnioski o większe wynagrodzenia wpływają również do innych miejskich jednostek. - W zakresie działań inwestycyjnych Zarządu Dróg Miasta Krakowa wysokości roszczeń to kwoty ok. 300 tys. zł i ponad 2 mln zł. Chodzi o inwestycje związane z budową i przebudową miejsc postojowych oraz przebudową ulicy Królowej Jadwigi - informują urzędnicy. - Na ten moment nie wypłacono żadnych roszczeń - podkreślają w ZDMK.

Natomiast w przypadku inwestycji realizowanych przez Zarząd Zieleni Miejskiej wysokości roszczeń wahają się od ok. 40 tys. zł do prawie 580 tys. zł. Chodzi o remont parku im. Wojciecha Bednarskiego, budowę ogrodzenia w parku im. Anny i Erazma Jerzmanowskich oraz zagospodarowanie terenu wokół Stawu Płaszowskiego.

- Będzie bardzo ciężko - komentuje roszczenia wykonawców radny miejski Łukasz Wantuch (klub Przyjazny Kraków).

- Tylko w przypadku jednej inwestycji roszczenie sięga 100 mln zł. Sumując wszystkie wychodzi nam kwota w granicach 150 mln. Nawet przy założeniu, że w wyniku postępowań arbitrażowych uda się zmniejszyć roszczenia o połowę, to nadal zostaje 75 mln. Nie widzę w tym momencie wolnych środków w budżecie gminy, które mogłyby pokryć taką kwotę - twierdzi Łukasz Wantuch.

Radny miejski Michał Drewnicki z Prawa i Sprawiedliwości widzi dwa scenariusze, zgodnie z którymi może postąpić prezydent Krakowa Jacek Majchrowski, gdy trzeba będzie płacić wykonawcom dodatkowe pieniądze.

- Jeden z nich to cięcie wydatków bieżących, m.in. na organizację różnego rodzaju miejskich wydarzeń, udział w zagranicznych wyjazdach, remonty oraz promocję gminy. Druga możliwość to ścinanie wydatków inwestycyjnych, czyli de facto rezygnacja z mniejszych inwestycji. Drugie rozwiązanie wcale nie jest takie dobre, bo mogą być to zadania, które nie są co prawda bardzo istotne z punktu widzenia funkcjonowania całego Krakowa, ale mogą być bardzo ważne dla małych, lokalnych społeczności. Gdyby w poprzednich latach koniunktury prezydent oszczędzał, nie miałby dzisiaj tego dylematu - mówi Michał Drewnicki.

Jednocześnie krytykuje miejskich urzędników za to, że np. rozbudowy alei 29 Listopada nie udało się im rozpocząć zgodnie z pierwotnym planem, czyli w 2018 roku. - Wówczas ceny materiałów budowlanych były o wiele niższe. Gdyby miasto rozbudowało aleję 29 Listopada kilka lat wcześniej, kwota roszczeń byłaby dziś mniejsza - podsumowuje radny Drewnicki.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Strefa Biznesu - Sytuacja na rynku pracy w 2023 roku

Materiał oryginalny: Kraków. Wykonawcy kluczowych miejskich inwestycji żądają milionów zł. "Będzie ciężko" - Gazeta Krakowska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

L
Loki
Jaka umowa taka waloryzacja. Generalnie miasto Kraków ma takie umowy, że dopłacą małą część żądań. Kary na tych umowach są gigantyczne...
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie