Kraków. "Wytapetował" marihuaną mieszkanie w centrum Krakowa!

Piotr Rąpalski
Piotr Rąpalski
Policjanci zatrzymali 30-letniego mężczyznę, który w mieszkaniu miał plantację konopi indyjskich. W trakcie przeszukania mieszkania kryminalni zabezpieczyli łącznie 38 krzewów. Za popełnione przestępstwo mężczyźnie może grozić kara pozbawienia wolności do lat 10.

FLESZ - Bezrobocie. Jest niskie, ale nie na długo

Jeden z pokojów mieszkania mężczyzna przystosował do samej uprawy. Stał tam namiot oświetlany specjalistycznymi lampami i posiadający odprowadzenie wentylacyjne. Kryminalni natrafili na 38 roślin konopi, z czego 22 znajdowały się w fazie suszenia i wisiały na ścianach pomieszczenia, natomiast pozostałych 16 rosło w doniczkach wewnątrz namiotu.

Kryminalni w trakcie przeszukania ujawnili i zabezpieczyli łącznie 2,5 kilograma narkotyków. 30-latek na swoje tłumaczenie przyjął, że jest uzależniony od marihuany i pali ją kilka razy dziennie, a całość plantacji założył kilka miesięcy wcześniej dla własnego użytku, a nie do sprzedaży. Mężczyzną zajęła się już prokuratura.

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków. "Wytapetował" marihuaną mieszkanie w centrum Krakowa! - Gazeta Krakowska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

L
Liberalny

Moim zdaniem marihuana i tytoń powinny być w pełni legalne i niechby tam każdy uprawiał sobie, ile zechce. Już nie mówiąc o maku, którego też zakazali. I co z tego? Jedynym efektem tego zakazu jest to, że gangi rozmaite robią forsę na jakichś chemicznych świństwach.

P.S. Alkohol też powinien być dozwolony do "pędzenia" bez ograniczeń. Jak ktoś chce pić "księżycówkę", to niech sobie popija; ludzie na jakim-takim poziomie i tak kupią w sklepie whisky, czy koniak, zamiast bawić się w robienie zacieru.

Dodaj ogłoszenie