Kraków. Zabetonowana łąka w parku Bednarskiego. Społecznicy oburzeni

Bartosz Dybała
Bartosz Dybała
Postępujący remont parku Bednarskiego
Postępujący remont parku Bednarskiego Wojciech Matusik
Udostępnij:
Kolejne kontrowersje wokół remontu zabytkowego parku Bednarskiego w Krakowie. Społeczników oburzył fakt, że przez łąkę, która dotychczas była miejscem letnich pikników, poprowadzono dwie - ich zdaniem zupełnie zbędne - nowe alejki. Urzędnicy odbijają piłeczkę i twierdzą, że ich budowa była konieczna, by po zakończeniu inwestycji spacerowicze mogli swobodnie dojść do gloriety, modernistycznego budynku z lat 30. XX w.

Kraków. Remont Parku Bednarskiego

Już początkiem kwietnia br. aktywiści z Akcji Ratunkowej dla Krakowa apelowali do Zarządu Zieleni Miejskiej, by ten zrezygnował z budowy części nowych ścieżek w zabytkowym parku Bednarskiego. Urzędnicy nie wsłuchali się w ich głos.

- Postanowili zabetonować łąkę, która dotychczas była miejscem letnich pikników, a zimą jazdy na sankach - przekazali społecznicy.

Chodzi o zielony teren, przez którego środek poprowadzono dwie zupełnie nowe alejki. Koniec końców mają doprowadzić spacerowiczów do remontowanej gloriety (modernistyczny budynek z lat 30. XX w.), znajdującej się w podgórskim parku. Byliśmy na miejscu. Faktycznie spory skrawek zieleni został zabetonowany i jak na razie zasypany kamieniem. Zdaniem społeczników to nic innego jak dewastacja parku. Na dodatek niczym nieuzasadniona.

- Dyrektorzy zarządu zieleni pozostali głusi na nasze argumenty, że glorieta i tak będzie połączona - jedną z nowych ścieżek - z alejką główną, więc nie ma sensu niszczyć pięknej przestrzeni w samym środku parku, robiąc dwie dodatkowe, zbędne trasy - mówią aktywiści z Akcji Ratunkowej.

"Dyrektorzy zarządu zieleni pozostali głusi na nasze argumenty, że glorieta i tak będzie połączona - jedną z nowych ścieżek - z alejką główną,
"Dyrektorzy zarządu zieleni pozostali głusi na nasze argumenty, że glorieta i tak będzie połączona - jedną z nowych ścieżek - z alejką główną, więc nie ma sensu niszczyć pięknej przestrzeni w samym środku parku, robiąc dwie dodatkowe, zbędne trasy" mat. prasowe

Zarząd Zieleni Miejskiej, dopytywany o budzące kontrowersje zawłaszczanie kolejnych skrawków zieleni pod nowe alejki, zasłania się posiadaniem odpowiednich pozwoleń budowlanych i konserwatorskich na wszystkie wykonywane obecnie prace.

- Realizujemy wydane decyzje - zapewnia Aleksandra Mikolaszek z ZZM. Konieczność wykonania nowych alejek tłumaczy kwestią "usprawnienia komunikacji". Chodzi zapewne o to, by do każdego z charakterystycznych elementów parku - m.in. do gloriety - mogli w przyszłości swobodnie dojść spacerowicze. Tak jak już jednak wspomnieliśmy, zdaniem aktywistów nawet bez wybudowania dwóch nowych alejek można by bez problemu dotrzeć do tego budynku.

Urzędnicy uspokajają społeczników, że letnie pikniki będą w dalszym ciągu możliwe (poza alejkami), podobnie jak jazda na sankach. - Warto dodać, że nie jest to oficjalna górka saneczkowa. Zjeżdżanie ze skarp odbywa się na własną odpowiedzialność - podkreśla Mikolaszek.

Obszar parku, o który tym razem toczy się spór - nie pierwszy dotyczący remontu zabytkowej, zielonej perły Podgórza - to jak się okazuje Ogród w Szkole Twardowskiego. - W Szkole Twardowskiego byli internowani powstańcy listopadowi i to z tym wydarzeniem kojarzyło się wnętrze kamieniołomu mieszkańcom Podgórza w czasie zakładania parku - tłumaczą w ZZM.

Fragment Ogrodu nazywany jest Placem Sokolim (społecznicy i niektórzy mieszkańcy określają go mianem łąki), przez który poprowadzono dwie nowe, zbędne zdaniem aktywistów ścieżki. Dotychczas na Placu stały m.in. urządzenia do zabawy dla dzieci. - Projekt zakłada zmianę lokalizacji placu zabaw - zapewniają urzędnicy.

Argumentują, że niegdyś w sąsiedztwie gloriety była ścieżka. - Jest ona udokumentowana w archiwaliach kartograficznych z 1909 roku - twierdzą w Zarządzie Zieleni Miejskiej. Dla urzędników naturalnym wydaje się wobec tego fakt jej odtworzenia (w odpowiedziach na nasze pytania piszą o jednej ścieżce, jednak w pewnym momencie alejka się rozwidla, tworząc de facto dwie nowe trasy). - Jej sposób prowadzenia uwzględnia istniejące drzewa i konfigurację terenu - mówią w ZZM. Aktywiści upierają się jednak, że z tego elementu inwestycji można było zrezygnować, by uchronić zieleń przed zniszczeniem.

Od kilku tygodni do społeczników z Akcji Ratunkowej dla Krakowa napływają również informacje od mieszkańców, że robotnicy remontujący zabytkowy park Bednarskiego układają tam tony granitowej kostki, co również oburza aktywistów. - To miejsce ma służyć wszystkim, a tego typu nawierzchnia to przecież same kłopoty - nie kryją. Po kostce trudno będzie się poruszać nie tylko osobom niepełnosprawnym, ale również rodzicom z wózkami oraz jeżdżącym na rolkach, hulajnogach czy rowerach. - Również dla pieszych, szczególnie osób starszych, nie jest to przyjazna nawierzchnia - twierdzą społecznicy.

Urzędnicy zapewniają, że rodzaje nawierzchni "były przedmiotem narad projektowych i zostały uzgodnione z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków i zaopiniowane m.in. przez Zespół Konsultacyjny ds. Dostępności Infrastruktury Miejskiej do Potrzeb Osób Niepełnosprawnych".

Postępujący remont parku Bednarskiego
Postępujący remont parku Bednarskiego Wojciech Matusik

- Kostka kamienna została uznana za najwłaściwszy materiał dla ścieżek w historycznym parku z przełomu XIX i XX wieku o charakterze reprezentacyjnym - twierdzi Małgorzata Tabaszewska z biura prasowego krakowskiego magistratu. Chodzi też o względy bezpieczeństwa. Kostka granitowa jest szorstka, dlatego zostaną nią wyłożone ścieżki o stromych spadkach, czyli łącznie cztery w całym parku. - Większość ścieżek nie będzie wyłożona kostką - zapewnia nas Tabaszewska.

Wspomnijmy jednak, że społecznicy i tak mogą mówić o dużym sukcesie, bo to właśnie po ich protestach zakres prac remontowych w parku został mocno okrojony. Zarząd Zieleni Miejskiej zrezygnował m.in. z postawienia w parku dużej sceny do występów, a także punktu widokowego. Zdaniem aktywistów ich budowa byłaby zbyt dużą ingerencją w przestrzeń zabytkowego parku.

Kraków. Planty zamieniają się w rajski ogród pełen roślin [Z...

FLESZ - Powstała interaktywna mapa kleszczy!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków. Zabetonowana łąka w parku Bednarskiego. Społecznicy oburzeni - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie