Kraków. Zabierz dziecko w niezapomniany rejs edukacyjny po zbiorniku Dobczyckim!

Natalia Mroczek, Paweł Kaczmarek, Klaudia SiudekZaktualizowano 
Rejsy edukacyjne o charakterze ekologicznym po zbiorniku Dobczyckim to kolejna edycja działań edukacyjnych prowadzonych przez Wodociągi Miasta Krakowa we współpracy z Gminą Dobczyce i Państwowym Gospodarstwem Wodnym ,,Wody Polskie" - Regionalnym Zarządem Gospodarki Wodnej w Krakowie. Tegoroczne rejsy edukacyjne stanowią niepowtarzalne i interaktywne lekcje dotyczące ekosystemu. Rejs rozpoczyna swój kurs i kończy go na przystani Wodociągów Miasta Krakowa. Niezapomniana wodna przygoda rozpoczyna swoje działanie 10 sierpnia, a trwać ma do końca września.

Kogo warto zabrać w niezapomniany rejs po zbiorniku?

Odpowiedź jest prosta i jednoznaczna. Jest nią każdy mieszkaniec aglomeracji krakowskiej i gmin zlokalizowanych wokół, pragnących pogłębić swoją wiedzę o ochronie środowiska naturalnego i roztropnym gospodarowaniu wodami. Mile widziani będą także studenci i uczniowie szkół profilowych.
Wśród dzieci zdarzają się te marudne, niecierpliwe i niezwykle energiczne, które na dźwięk słowa ,,rejs edukacyjny", marszczą czoła. Niepotrzebnie - rejs trwa bowiem ok. 45 minut, a sposób przekazywanej wiedzy jest przystosowany do najmłodszych.

Dlaczego warto wsiąść na pokład ,,Krakowa"?

Podczas rejsów w przystępny sposób omawiana jest historia powstania Zbiornika Dobczyckiego, ze szczególnym uwzględnieniem jego znaczenia dla zaopatrzenia w wodę aglomeracji krakowskiej. Na uczestników wodnej wyprawy czekają nieznane dotychczas ujęcia wieżowe, zapora czołowa i elektrownia wodna. Oprócz tego, będą mogli spodziewać się dużej dawki wiedzy na temat morfometrii, zjawiska eutrofizacji i gospodarki rybackiej prowadzonej na terenie Zbiornika Dobczyckiego.

Rejs jest także świetną okazją na podziwianie naturalnej fauny i flory przyrodniczego otoczenia Zbiornika Dobczyckiego, na co dzień niezagospodarowanego rekreacyjnie i w pewnym sensie niedostępnego.

Dodatkowo, na pokładzie ,,Krakowa" - specjalnie wybudowanego na potrzeby rejsów po Zbiorniku Dobczyckim statku, nieemitującym szkodliwych spalin do wody, o funkcjach ratownictwa ekologicznego - uczestnicy będą mogli wysłuchać opowieści o sposobach ochrony zbiornika.

Co ciekawe, tegoroczna edycja rejsów edukacyjnych jest bezpłatna.
- W przyszłości planujemy zbierać cegiełki od pasażerów rejsu. Będą one przekazywane na cele ochrony środowiska - mówi Tadeusz
Bochnia, zastępca dyrektora Zakładu Uzdatniania Wody na Balicach.

,,Nie" dla turystycznych kurortów

Jak informuje dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie, Magdalena Sikora: - Nie ma możliwości, by z rejsów edukacyjnych po Zbiorniku Dobczyckim stworzyć kurort dla turystów. Wodociągom Miasta Krakowa zależy przede wszystkim na utrzymaniu dobrej jakości wody, a żaglówki i inne atrakcje, których wymagaliby turyści, uniemożliwiałyby to. Celem rejsów edukacyjnych jest także promocja Gminy Dobczyce. - Z pokładu ,,Krakowa" dobrze widać Stare Miasto Dobczyc oraz zamek - mówi Tadeusz Bochnia.

O JEZIORZE

Jezioro Dobczyckie znajdujące się pomiędzy Myślenicami, a Dobczycami (ok. 30 km na południe od Krakowa) od wielu lat stanowi temat wielu gorących dyskusji dotyczących możliwości zagospodarowania akwenu w celach turystycznych. Zbiornik będący wynikiem wybudowania zapory przeciwpowodziowej na rzece Rabie znajduje się w wyjątkowo malowniczej okolicy co czyni go idealnym obiektem rekreacyjnym zarówno dla miejscowych jak i przyjezdnych. Sztucznie powstałe jezioro stanowi źródło wody pitnej dla położonego niedaleko Krakowa (ok. 55% całkowitego zużycia wody pochodzi właśnie stamtąd), więc ze względów sanitarnych, używanie go w celach rekreacyjnych jest niemożliwe.

Plany powstania zbiornika wystartowały w 1970 roku jako odpowiedź na często wylewającą rzekę Rabę. Ze względu na zalania okolicznych miejscowości podjęto decyzję o postawieniu zapory przy jednoczesnym wykorzystaniu akwenu jako rezerwuaru wody pitnej dla mieszkańców Krakowa. Od początku więc było wiadomo, że nie ma mowy o żadnych zanieczyszczeniach. W 1986 roku oddano go do eksploatacji, a także stworzono nieopodal elektrownię wodną, która maksymalizowała korzyści z powstałej zapory. Dzięki temu poza ochroną okolicy przed zalaniem oraz byciem źródłem wody piwnej, jezioro stało się również źródłem energii elektrycznej.

Jednak temat wykorzystania zbiornika jako atrakcji turystycznej wraca jak bumerang pomimo nikłego rozwinięcia tematu. Mieszkańcy okolic chcieliby, aby istniała możliwość powstania plaży, kąpieliska oraz zgoda na wędkowanie, a władze sąsiadujących ze sobą gmin, aby zalew przynosił dochody np. ze sprzedaży biletów na rejsy. Od 2012 roku, zwłaszcza w okolicach wyborów, pojawiają się coraz śmielsze propozycje wykorzystania terenu. Jednak wszystkie projekty, które dopuszczane są do realizacji dotyczą otoczenia, a samego zbiornika już nie. Do tej pory główny nacisk stawiany jest na rozwój tras spacerowych, rowerowych oraz budowę punktów i wież widokowych. Spora ilość zabytków umiejscowionych w samych Dobczycach z pewnością wiele by zyskała na powstaniu szlaków łączących je z zaporą.

W połowie lipca tego roku, Wodociągi Miasta Krakowa we współpracy z Państwowym Gospodarstwem Wodnym Wody Polskie oraz Gminą Dobczyce zorganizowały serię rejsów edukacyjnych po Jeziorze Dobczyckim. Podczas rejsu można było posłuchać historii akwenu, a także poznać trasę, jaką przechodzi woda ze zbiornika do krakowskich kranów. Tylko przez jeden weekend w rejsach wzięło udział ponad 600 osób. Miało stanowić to przedsmak tego, jak można by było wykorzystać dobrodziejstwa okolicy i samego jeziora.

Z roku na rok postępują starania w łagodzeniu restrykcyjnych przepisów sanitarnych tego miejsca. Coraz więcej wspomina się o dopuszczeniu zbiornika do użytku oraz nie brakuje osób korzystających z niego „na dziko” mimo wysokich kar pieniężnych. Być może w przyszłych latach uda się wymyślić rozwiązanie, które stanie się kompromisem pomiędzy przeznaczeniem Jeziora Dobczyckiego, a oczekiwaniami mieszkańców i władz okolicznych gmin.

Czytaj także

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków. Zabierz dziecko w niezapomniany rejs edukacyjny po zbiorniku Dobczyckim! - Gazeta Krakowska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 5

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Jaki sens ma zamieszczanie w takiej galerii 64 zdjęć z których chyba połowa się powtarza. Czyżby fotoreporter miął płacone od ilości sztuk :) Chyba amator zrobiłby to lepiej :)

g
gniewko_syn_ryba

Skoro rejsy mają charakter ekologiczny, to rozumiem, że statek poruszany jest siłą mięśni załogi bądź wiatru (bo każdy inny napęd nie jest ekologiczny) i nie wytwarza żadnych spalin, czy odpadów, a jeśli już, to są one skrupulatnie gromadzone, segregowane i dostarczane na miejskie wysypisko... ?

M
Mata Hari

Dawno nie czytałam takich bzdur i nieścisłości.Zbiornik powstał nie dlatego aby chronić przed powodziami ale jako zbiornik wody pitnej dla Krakowa.W pierwotnych planach brana była pod uwagę ograniczona rekreacja (żaglówki,kajaki wędkarstwo )mniej więcej do linii dawnego kościoła w Drogini.Jednak po napełnieniu zbiornika fachowcy od środowiska pokazali że mają wadzę i zamknęli zalew dla wszystkich tłumacząc względami ochrony wody.Tylko geniusze zapomnieli o tym że do zalewu wpływa cały syf który niosą rzeki wpływające i że większość miejscowości w zlewni zbiornika nie ma kanalizacji.Tyle syfu co wpływa w czasie jednej powodzi turyści musieliby zwozić ze sobą latami.No ale pokażemy ludziom kto tu rządzi i kto ma wadzę my sobie możemy pływać i wędkować pod pozorem badań czy kontroli czystości kiedy chcemy a wy patrzcie na wodę z góry .Postawimy wam wieżę widokową żebyście lepiej widzieli co tracicie dzięki naszym decyzjom.Większość sztucznych zbiorników wodny służy do zaopatrzenia w wodę ale nikt nie zamyka ich dla ograniczonej rekreacji.

p
pr

Pan Włodek sprawa statku była prawie załatwiona !

e
ey

Szczególnie za otwarciem zbiornika dla turystyki optują spekulanci ,którzy kiedyś kupili za bezcen działki w okolicy a teraz myślą o 100 krotnym zysku

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3