Kraków. Zaginął Piotr Kijanka. Czwarty dzień poszukiwań Piotra Kijanki nad Wisłą [ZDJĘCIA]

Redakcja
Udostępnij:
Czwartek 18 stycznia to już czwarty dzień poszukiwań zaginionego Piotra Kijanki. Śledczy prowadzą poszukiwania Piotra Kijanki nad Wisłą. Sonarem będą sprawdzane trudno dostępne miejsca rzeki, od Mostu Kotlarskiego do stopni wodnych Dąbie i Przewóz. Mężczyzny wciąż nie odnaleziono.

Piotr Kijanka zaginął w nocy z 6 na 7 stycznia. Mężczyzna wracał do domu z imprezy urodzinowej swojej żony Agnieszki. Ta do mieszkania wróciła wcześniej, około godziny 22. - Tak mieliśmy umówioną opiekunkę do syna - mówiła w rozmowie z nami.

Początkowo twierdzono, że Piotr Kijanka ostatni raz był widziany w okolicy północy przy Hali Targowej. Okazało się jednak, że był to błędny trop - kamera miejskiego monitoringu zarejestrowała mężczyznę na ul. Miodowej. Na nagraniu widać jak skręca w ul. Starowiślną a później kieruje się w stronę Bulwarów Wiślanych.

**

Kliknij i czytaj więcej o zaginięciu Piotra Kijanki

**

**

CZYTAJ TAKŻE: Cały Kraków szuka Piotra Kijanki, który zaginął na Kazimierzu. Czekają na niego żona i synekPoszukiwania zaginionego Piotra Kijanki

Żona zaginionego: Nie myślę tylko czekam aż mój mąż wróci. Bez niego nie ma przyszłości**

Cały Kraków szuka Piotra Kijanki, który zaginął na Kazimierz...

Rysopis zaginionego:
Wzrost: ok. 170 cm
Waga: ok. 78 kg
Budowa ciała: szczupła
Oczy: ciemne
Włosy: proste, krótkie, brunet
Znaki szczególne: broda, blizna na prawym łokciu
W dniu zaginięcia mężczyzna ubrany był w koszulkę koloru różowego, brązowe spodnie, ciemnozieloną kurtkę (długą do pasa), jasnobrązowe buty sportowe marki „Timberland”.

Osoby, które posiadają jakiekolwiek informacje o zaginionym proszone są o kontakt z Komendą Miejską Policji w Krakowie: tel. 12 61 51 205, tel. 12 61 52 908 - całodobowy lub 997.

Gazeta Krakowska

Autor: Amadeusz Calik, Policja

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków. Zaginął Piotr Kijanka. Czwarty dzień poszukiwań Piotra Kijanki nad Wisłą [ZDJĘCIA] - Gazeta Krakowska

Komentarze 21

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

J
JA
Gdyby mi zaginal partner to bym oszalala nie wiem czy to kwestia charakteru czy jak to nazwac.. zbieranie komentarzy pod postem o co chodzi? Nie macie takiego poczucia ze ludzie sie zachowuja jakby to bylo wirtualne zaginiecie?? Co z Wami hallo a zona daje lajki za komentarze co jest grane?? Jak to ma pomoc.. Musialam to napisac bo ja tego nie rozumiem.. Moze to jakas NOWA APLIKACJA NA SMARTFONY, ktora kazdy komentuje i ocenia.. Ja rozumiem pomoc ale nie dawanie lajkow za wyrazy wspolczucia nie życzyłbym sobie zeby moj partner po moim zaginieciu tak sie zachowywal.. przykro mi se na tym polega nasz swiat..
A
Anna
A czemu nie szukają w tych miejscach opisywanych przez wróżki i jasnowidza które były rzekomo widoczne w ich wizjach. Mowa o ptaku miejscu zataczajacym, układającym się wkoło itd. Takie rzeczy trzeba sprawdzić. Gdyby był w Wiśle już dawno by wypłynął.
h
h
Chyba z kochankiem... LOL
e
el
Może uciekł gdzieś z kochanką i ogląda w tv poszukiwania przy piwku.
J
Ja
Byl pijany niektorzy ludzie sa wtedy nerwowi mogl byc i on co widac bo wyszedl z clubu niby nagle, haotycznie szedl na nikogo nie baczac. Byl juz droga zmeczony, postanowil wezwac taksowke badz zadzwonic po kogos. Telefon nie chcial sie wlaczyc (badz tez sie wlaczyl ale nie zdazyl zadzwonic tylko nr wybral i sie rozladowal-co jeszcze bardziej wkurza tym bardziej osobe pod wplywem) w nerwach zamschnal sie zeby go wyrzucic a ze stal kolo brzegu wpadl do rzeki. Stad to logowanie w sieci na chwile. Takie mam przeczucie od poczatku...
J
Ja
Byl pijany niektorzy ludzie sa wtedy nerwowi mogl byc i on co widac bo wyszedl z clubu niby nagle, haotycznie szedl na nikogo nie baczac. Byl juz droga zmeczony, postanowil wezwac taksowke badz zadzwonic po kogos. Telefon nie chcial sie wlaczyc (badz tez sie wlaczyl ale nie zdazyl zadzwonic tylko nr wybral i sie rozladowal-co jeszcze bardziej wkurza tym bardziej osobe pod wplywem) w nerwach zamschnal sie zeby go wyrzucic a ze stal kolo brzegu wpadl do rzeki. Stad to logowanie w sieci na chwile. Takie mam przeczucie od poczatku...
J
JA
Byl pijany niektorzy ludzie sa wtedy nerwowi mogl byc i on co widac bo wyszedl z clubu niby nagle, haotycznie szedl na nikogo nie baczac. Byl juz droga zmeczony, postanowil wezwac taksowke badz zadzwonic po kogos. Telefon nie chcial sie wlaczyc (badz tez sie wlaczyl ale nie zdazyl zadzwonic tylko nr wybral i sie rozladowal-co jeszcze bardziej wkurza tym bardziej osobe pod wplywem) w nerwach zamschnal sie zeby go wyrzucic a ze stal kolo brzegu wpadl do rzeki. Stad to logowanie w sieci na chwile. Takie mam przeczucie od poczatku...
e
edith
Dziwne jest to ze tak zniknol i nie wiadomo nic
m
me
jakim moście, chyba nigdy w tej okolicy nie byłaś na te mosty nie da się wyjść idąc bulwarami wzdłuż rzeki..
z
zniesmaczona
Medialna szopka się pomału z tego robi...
L
Lewak
Najprawdopodobniej nieszczęśliwie wpadł do Wisły albo naciął się na kogoś i go wrzucili... Chyba że on chciał zniknąć? Może miał dość życia i popełnił samobójstwo? Nieprawdopodobnie też medialna jest ta sprawa. To też trochę dziwi bo zazwyczaj takiego szumu o nikogo nie ma
????!!
Dalej go nie znaleźli ???
A
Anna
A Ja mysle ze ślad sie dlatego urywa na moscie bo pewnie go kto wciagnał pijanego do auta i zabij a kase zabrał. A potem jak to widzą już wrożki i jasnowidz leży gdzieś wrzucony i przykryty deskami, ktore one widza w swoich wizjach.
p
polo
sprzedam opony do zuka
I
Izabela
Mimo że nie znam faceta, cały czas trzymałam kciuki, żeby się odnalazł. Niestety w świetle faktów, które znamy, gdzie go widziano ostatnio i dokąd doprowadziły psy tropiące, wniosek nasuwa się sam - niestety, ten Pan się utopił. Pewno chciał się wysikać, podszedł za blisko brzegu, stracił równowagę i wylądował w lodowatej wodzie. Szkoda człowieka i jego rodziny...
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie