Krakowska Venus wróciła po czterdziestu latach

Redakcja
Prezes Władysław Klimczak prezentuje kalendarz z fotografiami z legendarnych wystaw "Venus" Fot. Paweł Stachnik
Prezes Władysław Klimczak prezentuje kalendarz z fotografiami z legendarnych wystaw "Venus" Fot. Paweł Stachnik
WYDARZENIE. Po czterdziestu latach od debiutu powróciły legendarne zdjęcia z krakowskich wystaw aktu i portretu kobiecego "Venus".

Prezes Władysław Klimczak prezentuje kalendarz z fotografiami z legendarnych wystaw "Venus" Fot. Paweł Stachnik

Piękne, artystyczne fotografie oglądać możemy na przygotowanym przez krakowskiego przedsiębiorcę i dziennikarza Wojciecha Padjasa kalendarzu na bieżący rok. Kalendarz zamówiła na wewnętrzny użytek firma Armatura Kraków S.A. W publikacji znalazło się dwanaście czarno-białych zdjęć wyselekcjonowanych z kilkunastu tysięcy, jakie w ciągu 22 lat nadesłano na salony "Venus". Do druku wybrano zdjęcia autorów m.in. z Belgii, USA, Grecji, Węgier, Austrii i Polski z lat 1972-1987. - Wyboru dokonano z punktu widzenia wartości artystycznej fotografii i to mi bardzo odpowiadało - mówi Władysław Klimczak, prezes Krakowskiego Towarzystwa Fotograficznego, pomysłodawca i inicjator Salonów. Fotografiom towarzyszą cytaty z krajowych i zagranicznych artykułów prasowych z relacjami z krakowskich wystaw. "Venus zaliczana jest w chwili obecnej do pierwszej dziesiątki międzynarodowych konkursów fotograficznych. Sam fakt uczestnictwa w niej, przyjęcia pracy na wystawę, czołowi fotograficy świata uważają za sukces" - pisał w 1973 r. Willi Hengl, profesor Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych w Linzu.

- Poszukując materiału do kalendarza doszedłem do wniosku, że współczesna fotografia kobiecego aktu zeszła do pozycji photoshopowej. Kobiece ciała na takich zdjęciach wyglądają dość nienaturalnie. Chciałem wrócić do korzeni fotograficznego aktu. Zwróciłem się więc do prezesa Klimczaka, z którym znałem się jeszcze jako dziennikarz w czasach organizowanych przez niego Salonów - mówi Wojciech Padjas. Zespół pana Wojciecha złożony z Justyny Peller, która zaprojektowała kalendarz i Wiktora Siwanowicza, który dbał o stronę techniczną, dokonał przeglądu i wyboru fotografii. - Wiktor, który sam jest pasjonatem fotografii, długo przekonywał mnie, że tzw. ziarno na niektórych zdjęciach nie musi być wadą, dodaje im uroku i jest powrotem do źródeł - podkreśla pan Wojciech.

- Cieszymy się, że w ten sposób pozostanie kolejny trwały ślad działalności KFT w sztuce. Wszak nasze Salony miały wysoką rangę w świecie artystycznym - mówi prezes Klimczak.

Pierwsza wystawa kobiecego aktu i portretu "Venus" odbyła się w Krakowie w 1970 r. (ostatnia w 1991 r.). Jej sukces sprawił, że od roku następnego impreza stała się międzynarodowa. W konkursach brały udział tysiące najlepszych fotografików z wielu krajów świata. Do galerii KTF przy ul. Bohaterów Stalingradu 13 (dziś Starowiślna) ustawiały się długie kolejki. Organizatorów oskarżano o szerzenie pornografii, a na wystawy włamywali się złodzieje, by kraść fotogramy.

(PS)

pstachnik@dziennik.krakow.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie