Krakowski dyskotekowy kombinat poza prawem

Krakowski dyskotekowy kombinat poza prawem

MARCIN WARSZAWSKI

Dziennik Polski 24

Dziennik Polski 24

Według nadzoru budowlanego i służb konserwatorskich dyskoteki na dwóch piętrach Grodzkiej 1 działają poza prawem Fot. Andrzej Banaś

Według nadzoru budowlanego i służb konserwatorskich dyskoteki na dwóch piętrach Grodzkiej 1 działają poza prawem Fot. Andrzej Banaś

Dyskoteki Kitsch i Łubu-Dubu, znajdujące się w kamienicy u wylotu ul. Grodzkiej w Krakowie, działają nielegalnie. Potwierdziły to kontrole Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego, wojewódzkiego konserwatora zabytków oraz straży miejskiej. Mimo to najemcy lokali nie zamierzają zamykać klubów.
Według nadzoru budowlanego i służb konserwatorskich dyskoteki na dwóch piętrach Grodzkiej 1 działają poza prawem Fot. Andrzej Banaś

Według nadzoru budowlanego i służb konserwatorskich dyskoteki na dwóch piętrach Grodzkiej 1 działają poza prawem Fot. Andrzej Banaś

Według nadzoru budowlanego i służb konserwatorskich dyskoteki na dwóch piętrach Grodzkiej 1 działają poza prawem Fot. Andrzej Banaś

KONTROWERSJE. W kamienicy w centrum Krakowa działają dyskoteki, mimo że nadzór budowlany nakazał wstrzymać użytkowanie dwóch pięter budynku. Mieszkańcy i radni miasta boją się katastrofy.

- Będę dalej prowadzić swoją działalność. Postępowanie, które się toczy, to sprawa między właścicielem budynku a nadzorem budowlanym - powiedział nam przedsiębiorca prowadzący jedną z dyskotek.

"Kiczowata powtórka z rozrywki" - przeczytaj komentarz autora >>




- To skandal. Prezydent Krakowa powinien jak najszybciej podjąć kroki prawne, aby wstrzymać działalność dyskotek. Nie chcemy, by doszło to tragedii, jak na Wielopolu - alarmuje radny Jerzy Woźniakiewicz, przewodniczący Komisji Praworządności Rady Miasta Krakowa.


Jednak od ponad pół roku, oprócz apeli i przerzucania się odpowiedzialnością, nikt nie rozwiązał tego problemu. "Dziennik Polski" już jesienią ubiegłego roku pisał o wątpliwościach związanych z otwieranymi wtedy dyskotekami.


W styczniu - po kontrolach - zobowiązano właściciela budynku do wstrzymania prowadzenia dyskotek na pierwszym i drugim piętrze kamienicy.


- Nie zastosował się do wydanego przez nas postanowienia. Nie dostarczył również dokumentów dotyczących dokonanej zmiany sposobu użytkowania - potwierdziła Małgorzata Boryczko, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Krakowie. Na razie decyzja nadzoru, skutkująca zamknięciem dyskotek, nie podlega egzekucji. Wniesiono bowiem od niej odwołanie.


Wiele zastrzeżeń mają również służby konserwatorskie. - Funkcja klubowa w budynku jest niezgodna z przepisami obowiązującego planu zagospodarowania przestrzennego - twierdzi Jan Janczykowski, wojewódzki konserwator zabytków.


Wczoraj nie udało nam się skontaktować z właścicielem kamienicy. Reprezentuje go prokurent w Warszawie. On także był nieuchwytny.


Z dokumentacji PINB, do której dotarł "Dziennik Polski", wynika, że samowolne otwarcie dyskoteki w lokalach mieszkaniowych i biurowych "zmieniło wielkość i układ obciążeń dla celów projektowania budynków w Polskich Normach oraz Normach Europejskich". Czytamy również, iż wzmocniona musi być także konstrukcja balustrad schodów.


- Sprawą powinna zainteresować się prokuratura. Należy sprawdzić, czy przedsiębiorcy, prowadząc dyskotekę w tym miejscu, nie sprowadzają zagrożenia na bawiących się tam ludzi - sugeruje radny Jerzy Woźniakiewicz. W miniony weekend udokumentowaliśmy, jak po raz kolejny na dwóch piętrach kamienicy odbywały się dyskoteki.


Przez głośną muzykę i drżenie ścian kilkakrotnie w środku nocy wyprowadzali się goście hotelu w sąsiadującym z klubami "Domu Polonii".


- To, co dzieje się przy Grodzkiej 1, nie jest wizytówką Krakowa. Sytuacja wymknęła się najwyraźniej spod kontroli, ale jak dotąd nasze listy do prezydenta miasta z prośbą o pomoc nie przyniosły żadnego rezultatu - mówi Kazimierz Dobrzański, dyrektor "Domu Polonii".


marcin.warszawski@dziennik.krakow.pl

Komentarze (8)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

vcxzxc (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Jest interwencja policji!? Proszę spisać policjanta i poprosić o protokól z interwencji. Policjant ma obowiązek taki wystawić od razu! Potem jeżeli się sprawa powtórzy do sądu o odszkodowanie od...rozwiń całość

Jest interwencja policji!? Proszę spisać policjanta i poprosić o protokól z interwencji. Policjant ma obowiązek taki wystawić od razu! Potem jeżeli się sprawa powtórzy do sądu o odszkodowanie od Państwa polskiego!!!!zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Gawron kraczący (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Tego nie trzeba obstawiać w zakładach bukmacherskich - to bardziej pewne, niż śmierć. Runie strop, zabijając lub poważnie raniąc przy tym jakiegoś kuzyna cioci jakiejś "ważnej" osoby w tym mieście,...rozwiń całość

Tego nie trzeba obstawiać w zakładach bukmacherskich - to bardziej pewne, niż śmierć. Runie strop, zabijając lub poważnie raniąc przy tym jakiegoś kuzyna cioci jakiejś "ważnej" osoby w tym mieście, to się wtedy na poważnie zainteresują włodarze Krakowa :-Pzwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

rozbawiony krakowianin (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Śmieszy mnie to. Od czego są te wszystkie straże miejskie, policje i cała armia pociotków lokalnej politycznej żulii śpiąca za biurkami w urzędach? Czy chociaż raz miała miejsce interwencja policji...rozwiń całość

Śmieszy mnie to. Od czego są te wszystkie straże miejskie, policje i cała armia pociotków lokalnej politycznej żulii śpiąca za biurkami w urzędach? Czy chociaż raz miała miejsce interwencja policji zakończona grzywną przed sądem grodzkim?zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia

aaa (gość)

Zgłoś naruszenie treści

jak to od czego? od ścigania ludzi popijających piwo na ławkach i od jeżdżenia radiowozami po rynku bez celu (w niedzielę co 5 minut inny radiowóz okrążał rynek, widocznie za dużo kasy mają i muszą...rozwiń całość

jak to od czego? od ścigania ludzi popijających piwo na ławkach i od jeżdżenia radiowozami po rynku bez celu (w niedzielę co 5 minut inny radiowóz okrążał rynek, widocznie za dużo kasy mają i muszą paliwo zużyć...)zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

nasz kraj (gość)

Zgłoś naruszenie treści

stal sie jedna wielka dyskoteka ,a prawo obowiazuje tylko tych najslabszych .

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

zloty melon-robta co chceta (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Co to za brednie.We wszystkich cywilizowanych krajach obowiazuje cisza nocna.Jesli to nie jest przestrzegane ,powinna wkroczyc policja i natychmiast zamknac knajpe.Dlaczego wy dziennikarze...rozwiń całość

Co to za brednie.We wszystkich cywilizowanych krajach obowiazuje cisza nocna.Jesli to nie jest przestrzegane ,powinna wkroczyc policja i natychmiast zamknac knajpe.Dlaczego wy dziennikarze pozwalacie na Taki Skandal?Nazwiska.

PS.Wyglada na to ze panstwa Polskiego ,gdzie mozna zyc i pracowac juz nie ma.zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia

aaa (gość)

Zgłoś naruszenie treści

dokładnie... podobną sytuację mamy na karmelickiej, gdzie w enso całą noc ładują basy a okoliczni mieszkańcy nie mogą spać. kilka interwencji do policji było , ale za każdym razem 5 minut po...rozwiń całość

dokładnie... podobną sytuację mamy na karmelickiej, gdzie w enso całą noc ładują basy a okoliczni mieszkańcy nie mogą spać. kilka interwencji do policji było , ale za każdym razem 5 minut po telefonie muzyka cichła, a policja przyjeżdżała stwierdzając że nic się nie dzieje... wot taki mafijny kraj.zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

wszedzie to samo (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

biznesy w centrach zamieszkania , swinskie i kurze fermy , huk , smrod i zamieszanie , takie oto mamy rzady zabiegajace o dobro Kowalskiego .Kasa i tylko kasa.

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo