Krakowski magistrat czeka na śledczych

Redakcja
AFERA HAZARDOWA. Dopiero dziś wieczorem sala Kupiecka w Urzędzie Miasta Krakowa zostanie przygotowywana na piątkowe posiedzenie śledczej komisji hazardowej.

- Tak naprawdę dopiero w czwartek wieczorem będą znane wszystkie szczegóły dotyczące posiedzenia komisji - przyznaje Filip Szatanik z biura prasowego krakowskiego magistratu. - Wtedy spodziewamy się przyjazdu pracowników Kancelarii Sejmu, którzy będą odpowiadać za przygotowanie i przebieg przesłuchania.

Pewne jest tylko to, że biznesmen branży hazardowej Jan Kosek będzie przesłuchiwany w sali Kupieckiej. Wszystko wskazuje na to, że świadek i członkowie komisji wejdą do sali nie głównym, reprezentacyjnym wejściem, ale niewielkimi bocznymi drzwiami. Prowadzą one do tej części urzędu, w której nie będą przebywać dziennikarze, a można z niej wydostać się na dziedziniec wewnętrzny Pałacu Wielopolskich przy pl. Wszystkich Świętych, na który z kolei można wjechać od strony ul. Poselskiej. I to najprawdopodobniej przez tę bramę wjedzie samochód ze świadkiem komisji. Stamtąd Jan Kosek windą wyjedzie na górę i przejdzie bocznym korytarzem do sali Kupieckiej.

Dziś będzie też wiadomo, czy sala Kupiecka i sąsiadująca z nią sala Lea nie zostaną odgrodzone w taki sposób, by nie widać było, co się w nich dzieje. A wszystko dlatego, że nie jest jeszcze pewne, czy dziennikarze będą mogli przysłuchiwać się przebiegowi posiedzenia. Sam Jan Kosek zwrócił się z prośbą do przewodniczącego komisji, by jego przesłuchania nie fotografowano i nie filmowano, a tym samym, by nie było transmisji z posiedzenia. Wczoraj powiedziano nam w sekretariacie śledczej komisji hazardowej, że ważą się losy tego, czy dziennikarze zostaną w ogóle wpuszczeniu na przesłuchanie w Krakowie. Tak już było w przypadku przesłuchania Ryszarda Sobiesiaka, który odmówił odpowiadania na pytania na otwartym posiedzeniu, więc komisja obradowała za zamkniętymi drzwiami, a jawny był dopiero stenogram z przesłuchania.

Jan Kosek miał stanąć przed komisją hazardową 11 lutego, tego sama dnia, co Ryszard Sobiesiak. Przysłał jednak do komisji pismo z prośbą o przesłuchanie go w Krakowie ze względu na zły stan zdrowia. Biznesmen zaproponował nawet, że może być przesłuchany przez internetowe łącze, ale przewodniczący komisji Mirosław Sekuła zdecydował się na zwołanie posiedzenia w Krakowie.

(GEG)

gskowron@dziennik.krakow.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie