Krakowskie uczelnie wśród liderów kształcenia. Ale tylko w...

Krakowskie uczelnie wśród liderów kształcenia. Ale tylko w Polsce

Iwona Krzywda

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Uczelnie mają postawić na jakość kształcenia, a nie liczbę studentów
1/2

Przejdź do
galerii zdjęć

©fot. Adam Wojnar

Nauka. W tegorocznym Rankingu Perspektyw Uniwersytet Jagielloński zajął pierwsze miejsce, Akademia Górniczo-Hutnicza - szóste
Uniwersytet Jagielloński o miano najlepszej uczelni od lat rywalizuje z Uniwersytetem Warszawskiem. Przed rokiem małopolska placówka musiała uznać wyższość stołecznego konkurenta. W tegorocznej edycji rankingu szkół wyższych przygotowywanego przez Fundację Edukacyjną Perspektywy, obie uczelnie ex aequo znalazły się na najwyższym stopniu podium.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Mistrzowie krajowego podwórka

Eksperci ocenili, że UJ kształci najlepiej w Polsce m.in. prawników, biotechnologów, filozofów, filologów polskich, farmaceutów czy lekarzy. - Mamy 14 najlepszych kierunków studiów, pozostałe zajęły drugie czy trzecie miejsca. Tu należy się zastanowić, co zrobić, by kształcić na jeszcze wyższym poziomie - komentuje prof. dr hab. Wojciech Nowak, rektor UJ.

- Trzeba jednak pamiętać, że w rankingu są obszary, które będą dla nas trudne do poprawienia. Jako klasyczny uniwersytet nie jesteśmy w stanie konkurować w niektórych dziedzinach z uczelniami technicznymi, na przykład w liczbie zgłoszonych patentów - dodaje.

Fundacja Edukacyjna Perspektywy ocenia jakość kształcenia oferowanego przez uczelnie od 18 lat. Zestawienie powstaje w oparciu o szereg szczegółowych kryteriów. Pod uwagę są brane m.in. prestiż placówki, liczba pracowników naukowych przypadających na jednego studenta, liczba publikacji czy uzyskanych patentów. W tym roku po raz pierwszy uwzględniono także wyniki badania losów absolwentów, sprawdzającego procent osób, które mają problem ze znalezieniem zatrudnienia oraz wysokość zarobków, na jakie mogą liczyć po podjęciu pracy.

Oprócz Uniwersytetu Jagiellońskiego w pierwszej dziesiątce tegorocznego zestawienia znalazła się także druga krakowska uczelnia - Akademia Górniczo-Hutnicza. AGH zajęła szóste miejsce, wśród uczelni technicznych, ustępując miejsca jedynie Politechnice Warszawskiej i Politechnice Wrocławskiej.

O wysokiej pozycji krakowskiej uczelni zdecydowała m.in. jakość kształcenia na kierunkach fizyka techniczna, inżyniera materiałowa oraz mechanika i budowa maszyn - uznanych za najlepsze w kraju - oraz duże zainteresowanie pracodawców, którzy chętnie zatrudniają absolwentów AGH. - Tym, co z kolei wymaga poprawy jest umiędzynarodowienie. Kulą u nogi kształcenia technicznego w Polsce pozostaje wciąż zbyt mała liczba studentów zagranicznych, a to oni przecież stanowią najlepszą dla nas promocję na świecie - wskazuje prof. dr hab. inż. Tadeusz Słomka, rektor AGH.

Najlepszych maturzystów trudno zachęcić do studiowania w naszym kraju także dlatego, że najlepsze polskie uczelnie w światowych rankingach zajmują odległe pozycje. Na najbardziej prestiżowej tzw. Liście Szanghajskiej uwzględnione są jedynie Uniwersytet Jagielloński i Uniwersytet Warszawski. Oba dopiero w piątej setce.
Nasze uczelnie dopiero zaczynają gonić świat. Małopolskie uczelnie kształcą najlepiej w kraju, ale do światowej czołówki im daleko
Uniwersytet Jagielloński i Akademia Górniczo-Hutnicza od lat należą do szkół wyższych zapewniających studentom najwyższą jakość edukacji. W tegorocznej edycji rankingu uczelni akademickich przygotowanym przez Fundację Edukacyjną Perspektywy, AGH uplasowała się na szóstej pozycji, UJ wrócił na pierwszy stopień podium, który zajmuje razem z Uniwersytetem Warszawskim.

- Tego rodzaju zestawienie jest cenne przede wszystkim dlatego, że daje nam informację o dziedzinach, które jeszcze możemy poprawić - mówi prof. dr hab. Stanisław Kistryn, prorektor Uniwersytetu Jagiellońskiego ds. badań naukowych i funduszy strukturalnych.

Jego zdaniem tym, co ciągle wymaga wzmożonej uwagi, jest przede wszystkim jakość badań naukowych i wykorzystywanie ich wyników w praktyce, we współpracy z branżą gospodarczą. - Powinniśmy być również bardziej widoczni na arenie międzynarodowej - wskazuje prof. Kistryn.

W rankingach uwzględniających uczelnie z całego świata nawet najlepsze polskie uniwersytety nie odgrywają znaczącej roli. W ostatnim zestawieniu Center for World University Rankings, uwzględniającego tysiąc najlepszych szkół wyższych z całego globu, najwyższą 429. pozycję zajmuje UJ. AGH jest dopiero 819.

Na najbardziej prestiżowej tzw. Liście Szanghajskiej są uwzględnione jedynie UJ i Uniwersytet Warszawski, obie w piątej setce. - Gdyby nasze uczelnie awansowały w tym zestawieniu chociażby do drugiej setki, uznałbym to za duży sukces. Trudno mi sobie jednak wyobrazić, że nagle rodzime uniwersytety zaczną rekrutować noblistów, a to jedno z kryteriów uwzględnianych w tym rankingu - komentuje Piotr Pokorny, ekspert Instytutu Rozwoju Szkolnictwa Wyższego. I zaznacza, że tego typu klasyfikacje należy jednak traktować z pewnym dystansem, bo trudno wypracować kryteria dobrze mierzące jakość kształcenia w uczelniach różniących się od siebie specyfiką edukacji.

Dlaczego w międzynarodowych zestawieniach polskim uczelniom ciągle tak trudno gonić liderów? Zdaniem ekspertów decydują ograniczone nakłady na naukę i stosunkowo niewielka liczba pracowników naukowych, mocno obciążonych dydaktyką.

To jednak ma się zmienić. Nad kompleksową reformą szkolnictwa wyższego pracuje resort Jarosława Gowina. Wicepremier zamierza postawić na rozwój badań naukowych, zapewnić na nie wyższe środki i zachęcić przedsiębiorców do wykorzystywania rozwiązań opracowanych przez naukowców.

Chce również ograniczyć masowe kształcenie. W ostatnich latach studia rozpoczynała zdecydowana większość młodych Polaków, co odbiło się jednak na jakości edukacji oferowanej przez szkoły wyższe.

Pierwsze zmiany w tym zakresie już obowiązują. W tym roku dotacje dla uczelni zostały rozdane z uwzględnieniem wskaźnika dostępności kadry akademickiej. Straciły na tym te placówki, gdzie studentów jest dużo, a nauczycieli odpowiedzialnych za ich edukację niewielu.

WIDEO: Mówimy po krakosku (odc. 7). Co oznacza słowo "ducka"?

Autor: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, NaszeMiasto




Komentarze (3)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
i... bezrobocie.

Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

Po UJ idzie się na ogół na bezrobocie (chyba, że się ukończyło medycynę lub biotechnologię) - najgorszej jest z kierunkami humanistycznymi, gdzie naprawdę powinna być rekrutacja raz na kilka lat.


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Trzeba było się zapisać do partii, a nie narzekać.

helpdesk (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3

Podpowiadam:
- Urzędy i Spółki zależne od Gminy Kraków: SLD, PSL
- Urząd marszałkowski , podległe jednostki oraz spółki: PO
- Urząd wojewódzki, instytucje rządowe, spółki Skarbu Państwa:...rozwiń całość

Podpowiadam:
- Urzędy i Spółki zależne od Gminy Kraków: SLD, PSL
- Urząd marszałkowski , podległe jednostki oraz spółki: PO
- Urząd wojewódzki, instytucje rządowe, spółki Skarbu Państwa: Koalicja PIS
Wykształcenie kierunkowe nieważne, może być nawet religioznawstwo lub teologia, ważne jest by zapatrzyć się w dużą ilość wazeliny, najlepiej w hurtowni bo w detalu mogą tyle nie mieć na stanie. zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
czas wywalic

starych jajoglowcow (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 4

z korzeniami w PZPR i cala ta postepacka lewizne, oddac uczelnie mlodym naukowcom a nie ideologom genderowsko-marksistowskim. Zakazac dorabiania na poletacikach, przyklad mamy z samego swiecznika.

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo