Kredyty: wkład własny znowu wzrośnie

Monika Kaczyńska
Banki godzą się, by brakującą część wkładu własnego ubezpieczyć
Banki godzą się, by brakującą część wkładu własnego ubezpieczyć Fot. 123RF
Finanse. Przypomnijmy: przyjęta w 2013 roku Rekomendacja S Komisji Nadzoru Finansowego zobligowała banki do zaprzestania udzielania kredytów na 100 proc. wartości nieruchomości.

Od stycznia 2014 roku udzielony kredyt nie mógł być wyższy niż 95 proc. wartości nieruchomości, co w praktyce oznaczało konieczność posiadania 5 proc. wkładu własnego. W tym roku minimalna wartość wkładu własnego musi wynosić już 10 procent.

Od przyszłego roku – 15 procent
Ale to nie koniec. Ta sama rekomendacja przewiduje wymóg posiadania 15-proc. wkładu własnego od stycznia 2016 roku i 20-proc. w 2017 roku. Mogłoby się wydawać, że dla wielu oszczędzających na mieszkanie rosnące wymogi okażą się czynnikiem odsuwającym w czasie inwestycję.

Wymagany wkład własny w kredytach hipotecznych w latach 2014-2017 | Create infographics

Ktoś kto planuje zakup mieszkania o wartości 300 tysięcy złotych, dziś musi mieć do dyspozycji 30 tys. Od stycznia powinien mieć na koncie o 15 tys. zł więcej. Przynajmniej teoretycznie. W praktyce – być może dodatkowe oszczędzanie nie będzie konieczne.

– Regulacje pozostawiają jednak furtkę, dzięki której banki będą mogły udzielić kredytu na __poziomie 90 proc. wartości nieruchomości – zwraca uwagę Michał Krajkowski, główny analityk Notus Doradcy Finansowi. – Będzie to dopuszczalne pod warunkiem zastosowania dodatkowych zabezpieczeń w postaci ,,blokady środków na rachunku bankowym lub przez zastaw na denominowanych w __złotych dłużnych papierach wartościowych Skarbu Państwa lub NBP.”

Zabezpieczeniem mogą być także środki zgromadzone na rachunkach IKE lub IKZE kredytobiorcy. – Rekomendacja S zezwala także na __zastosowanie ubezpieczenia brakującej kwoty kredytu – podkreśla Krajkowski. W praktyce więc mogą wystarczyć oszczędności w gotówce na takim poziomie jak dziś, a brakującą część wkładu własnego będzie można ubezpieczyć.

Nie ma obaw, Polacy dadzą radę?
Krajkowski zwraca uwagę, że dla banków takie rozwiązanie to nie pierwszyzna. Stosowały je już w poprzedniej dziesięciolatce, kiedy także wymagały 20 proc. wkładu własnego, ale po wykupieniu dodatkowego ubezpieczenia były skłonne pożyczyć nawet 110 proc. wartości nieruchomości.

Bardzo prawdopodobne więc jest, że i obecne podniesienie wymagań dotyczących wkładu własnego w praktyce nie zmieni sytuacji kredytobiorców.

O ile w poprzednich latach deweloperzy obawiali się, że wprowadzony wymóg posiadania wkładu własnego wpłynie na popyt, o tyle teraz czekają na początek roku spokojnie.

W zeszłym roku i w bieżącym okazało się bowiem, że oprócz pewnego ożywienia w ostatnich miesiącach roku i lekkiego spadku popytu na początku roku nic się nie wydarzyło. – Może to oznaczać, że Polacy potrafią oszczędzać i odkładać środki na wkład własny – zauważa Michał Krajkowski. – Konieczność ich wniesienia ma też charakter edukacyjny. Pozwala to ocenić swoje możliwości w regularnym, comiesięcznym odkładaniu środków. Jest to konieczne także do późniejszej terminowej spłaty rat kredytowych. Jeśli jeszcze przed zaciągnięciem kredytu nie potrafimy odłożyć stałej kwoty, może to oznaczać, że po zaciągnięciu zobowiązania także będziemy mieć problem z __terminowym regulowaniem zobowiązań.

Minimalna płaca w górę. Wzrośnie przynajmniej o 184 zł

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie