Królewska Księga

Redakcja
Od XVI stulecia przechowywano ją w Collegium Maius, mieszczącym dziś zbiory Muzeum Uniwersytetu Jagiellońskiego Wśród bezcennych zbiorów rękopiśmiennych Biblioteki Jagiellońskiej znajduje się gruba, oprawna księga zapisana w katalogu zbiorów rękopiśmiennych pod sygnaturą 1795. Gdy ją otworzymy, na drugiej karcie spostrzeżemy łaciński napis - Quarta pars metricae incorporatorum Universitati Cracoviensi Principum. To słynna Królewska Księga dawana od drugiej połowy XVI wieku do podpisu najznakomitszym gościom, wstępującym w progi Akademii Krakowskiej. Od XVI stulecia przechowywano ją w Collegium Maius, mieszczącym dziś zbiory Muzeum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Tutaj, w Kolegium Większym jeszcze przed wybuchem II wojny światowej mieściły się zbiory Biblioteki Jagiellońskiej. Obecnie Królewska Księga przechowywana jest w gmachu Biblioteki Jagiellońskiej przy alei Mickiewicza.

Michał Rożek

Michał Rożek

Od XVI stulecia przechowywano ją w Collegium Maius, mieszczącym dziś zbiory Muzeum Uniwersytetu Jagiellońskiego

Wśród bezcennych zbiorów rękopiśmiennych Biblioteki Jagiellońskiej znajduje się gruba, oprawna księga zapisana w katalogu zbiorów rękopiśmiennych pod sygnaturą 1795. Gdy ją otworzymy, na drugiej karcie spostrzeżemy łaciński napis - Quarta pars metricae incorporatorum Universitati Cracoviensi Principum. To słynna Królewska Księga dawana od drugiej połowy XVI wieku do podpisu najznakomitszym gościom, wstępującym w progi Akademii Krakowskiej. Od XVI stulecia przechowywano ją w Collegium Maius, mieszczącym dziś zbiory Muzeum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Tutaj, w Kolegium Większym jeszcze przed wybuchem II wojny światowej mieściły się zbiory Biblioteki Jagiellońskiej. Obecnie Królewska Księga przechowywana jest w gmachu Biblioteki Jagiellońskiej przy alei Mickiewicza.
 Warto chociaż na moment otworzyć ten pergaminowany kodeks i przypomnieć najważniejszych spośród tych, którzy od XVI wieku aż po XX odwiedzili Uniwersytet, pozostawiając swój autograf, z reguły ujęty w artystyczną, niejednokrotnie o niepośledniej wartości, ramę. Podpisy składali królowie z rodzinami, dygnitarze koronni i litewscy, duchowieństwo, twórcy kultury i nauki polskiej. Obok Polaków występują również cudzoziemcy, przebywający w naszej ojczyźnie z oficjalną misją (dyplomaci), oraz ci, którzy zwiedzając Polskę zahaczyli w swej peregrynacji o Kraków, a w nim złożyli wizytę w gościnnych progach Collegium Maius.
 Zwiedzanie Collegium Maius, biblioteki i zbiorów uniwersyteckich weszło od XVI wieku w tradycję. Właściwie od Zygmunta Augusta datuje się zwyczaj odwiedzania przez monarchów Akademii Krakowskiej. W jej progach witano ich wygłaszanymi przez profesorów oracjami, po czym oglądali bibliotekę i skarbiec. Zygmunt August odwiedził Akademię w roku 1553. Bibliotekarz Mikołaj z Szadka zanotował: Wszedłszy (król) oglądał Izbę Wspólną, lektoria, a następnie przeszedł się po bibliotece, badał liczbę książek i instrumenty astronomiczne. Czy monarcha wpisał się wówczas do bliżej nieznanej księgi, czy taka wtedy istniała, trudno dociec. W każdym razie wpis królewski nie zachował się.
 Następna monarsza wizyta - tym razem Henryka Walezego - dała sposobność do sprawienia z tej racji specjalnej księgi "dostojnych gości", a gromadzącej autografy osobistości odwiedzających uczelnię.
 Księgę otwiera dziś prawie nieczytelny wpis Henryka Walezego. Ostatni z Walezjuszy odwiedził Akademię w roku 1574 i wpisał się jako pierwszy do naszej Księgi, tym samym otwierając dostojny almanach wpisów. W cztery lata po wizycie króla Henryka wpisał się jego następca, Stefan Batory. Król odwiedził wszechnicę w listopadzie roku 1578. TU wysłuchał dysputy teologicznej Stanisława Mareniusza, a następnie w towarzystwie nuncjusza papieskiego Jana Andrzeja Caligari, oprowadzany przez rektora Jakuba Górskiego, zwiedził bibliotekę i pozostałe zbiory. Na koniec wizyty przedłożono mu Królewską Księgę. Jego autograf anonimowy artysta ujął w ozdobną - z kolumnami po bokach - ramę, zamkniętą arkadą, pokrytą groteskową dekoracją i herbami Rzeczypospolitej. Nieco dalej, na następnej karcie dostrzeżemy w kartuszowym ornamencie podpis: Anna krolewa polska ręką własną. To wpis ostatniej Jagiellonki - królowej Anny, która złożyła wizytę w Akademii Krakowskiej aż dwukrotnie, raz w roku 1576 i wtedy złożyła swój podpis; ponownie odwiedziła w roku 1584.
 Wkrótce po zwycięstwie pod Byczyną, w roku 1588 przybył do Akademii młody monarcha, Zygmunt III Waza. Dla królewskiego wpisu wykonano bogate obramowanie z herbami Polski, Uniwersytetu oraz figurami alegorycznymi Wiary, Miłości, Sprawiedliwości i Męstwa. Do naszej Księgi wpisywały się rodziny królewskie. Nie brak w niej autografów Konstancji Austriaczki, drugiej żony Zygmunta III, która w towarzystwie rodzeństwa Marii Anny i Marii Krystyny oraz arcyksięcia Maksymiliana Ernesta złożyła swój podpis. W roku 1608 wpisał się królewicz Władysław, późniejszy król Władysław IV. Collegium Maius odwiedziła także carowa Maryna Mniszchówna, której towarzyszyli ojciec Jerzy i matka Jadwiga. W Księdze zachował się podpis Maryny - carowa moskiewska.
Zwiedzali bibliotekę, zachwycając się jej zbiorami, nuncjusze apostolscy, wspomniany już wyżej Jan Andrzej Caligari, Aleksander Bolognetti, późniejszy papież Klemens VIII - Hipolit Aldobrandini oraz Henryk Gaetano, który w roku 1596 pisał byłem w przepięknej bibliotece, która jest przepełniona licznymi księgami. Nuncjusz Galeazzo Marescotti (2 poł. XVII w.) żądał nawet, aby jego następcy obowiązkowo składali podpisy w Księdze Królewskiej. Są na kartach naszej księgi autografy polskiej magnaterii. Zauważamy między innymi wpisy Andrzeja Tęczyńskiego (1582), ostatnich Tęczyńskich - Gabriela, Krzysztofa i Stanisława (1 poł. XVII w.), kanclerza Jana Zamoyskiego, rokoszanina Mikołaja Zebrzydowskiego, kasztelana krakowskiego Jerzego Zbaraskiego. Przewracając karty, opuszczając wiele nazwisk, widzimy podpis Bartłomieja Nowodworskiego, który wpisał się - kawalier d'Malte. Kilka kart dalej znajdują się autografy rodziny Sobieskich, tak silnie związanych z Jagiellońską Wszechnicą przez studia Marka i Jana. Ten ostatni - już jako król Jan III - po raz pierwszy zjawił się w gościnnych progach Collegium Maius w sierpniu roku 1683. Ponownie złożył wizytę w jego murach w lutym 1684 roku. Jego podpis został ujęty w alegoryczną ramę, opatrzony jest datą 2 lutego 1684 r. Na następnych kartach mamy wpisy królowej Marii Kazimiery, królewiczów Jakuba, Aleksandra, ich siostry Teresy oraz ciotki Katarzyny z Sobieskich, Radziwiłłowej. Dodajmy, że najciekawszą i najlepszą artystycznie ramę uzyskał autograf Marii Kazimiery. Jest to manierystyczny jeszcze w stylu portal o niezwykle wykwintnych formach. Pozostałe obramowania są skromniejsze.
 Ostatni królewski wpis pochodzi z czerwca roku 1787. Wtedy przyjechał odwiedzić byłą rezydencję polskich monarchów król Stanisław August Poniatowski. Ta pamiętna wizyta na długie lata zapadła w pamięci mieszkańców Krakowa. Wielce zasłużony dla naszej kultury monarcha nie omieszkał kilkakrotnie zawitać w mury Szkoły Głównej Koronnej, bo taką nazwą obdarzono po reformie kołłątajowskiej Uniwersytet. Wpisał się także do Księgi Królewskiej. Ozdobne alegoryczne obramowanie królewskiego autografu, na które składają się postacie Muz, wykonał Dominik Estreicher, protoplasta znanej potem dynastii profesorskiej. Poniżej jest data: 22 czerwiec 1787. Dodajmy tutaj, że w czasie wizyty Stanisława Augusta szczególną uwagę na Księgę Królewską zwrócił bibliotekarz Jacek Przybylski, pisząc o niej - książka ta zaniedbana była (...) i dopiero od bytności Naj. Pana Stanisława Augusta zaczęła być spisywana porządniej i stała się najdroższą Biblioteki książką.
 Również z królem złożyli swe podpisy historyk Adam Naruszewicz, brat Stanisława Augusta - prymas Michał Poniatowski, siostra monarchy - Izabella Branicka. Poniżej - Konstancja z Poniatowskich Tyszkiewiczowa, a dalej, już w roku 1827, podpisała się jej córka, l'enfant terrible napoleońskiej Warszawy, urocza i mądra kobieta, znakomita pamiętnikarka Anna z Tyszkiewiczów Wąsowiczowa.
 Nie brakło także nazwiska Sybilli z Puław, księżnej Izabelli Czartoryskiej i jej małżonka księcia Adama, który przy podpisie dodał - komisarz Komissyi Edukacyiney. Jest także wpis księżnej Marszałkowej z Łańcuta, niespokojnego ducha stanisławowskiej Polski, Elżbiety z Czartoryskich Lubomirskiej.
Na osobnej karcie dostrzeżemy nazwisko Tadeusza Kościuszki - generał maior, kawaler orderu amerykańskiego Cincinatus. Obok wpisał się jego adiutant - Stefan Różycki. Właściwie prawie wszystkie prominentne osobistości doby Oświecenia reprezentowane są w Księdze Królewskiej. Jest między nimi książę poetów - Ignacy Krasicki, ostatni kustosz skarbca koronnego, znakomity teoretyk architektury - kanonik Sebastian Sierakowski, twórca Liceum Krzemienieckiego - Tadeusz Czacki, marszałek Sejmu Czteroletniego - Stanisław Małachowski, poeci: Julian Ursyn Niemcewicz, Franciszek Karpiński, by tylko wspomnieć tu najważniejszych.
Wkraczając w wiek XIX zauważamy nazwisko założyciela Ossolineum - Józefa Maksymiliana Ossolińskiego, twórcę Legionów - generała Jana Henryka Dąbrowskiego, nieco dalej króla saskiego i księcia warszawskiego Fryderyka Augusta, księcia Józefa Poniatowskiego, Stanisława Kostkę Potockiego.
 Z okresu Wolnego Miasta Krakowa przeważają wpisy miejscowej arystokracji z długoletnim prezesem Senatu - Stanisławem Wodzickim. W tym czasie podpis swój złożył eks-dyktator Powstania Listopadowego, zamieszkały w podwawelskim grodzie - gen. Józef Chłopicki.
 Z roku 1850, opatrzony datą 5 października, mamy zbiorowy autograf kilku osób z familii Andrzeja Zamoyskiego i dopisek - w czasie przybycia po raz pierwszy statku parowego A. Zamoyskiego do Krakowa. I to ważne dla historii techniki i dziejów miasta. W połowie stulecia - w roku 1851 - podpisał się cesarz Franciszek Józef I, który 12 października złożył wizytę w murach Uniwersytetu Jagiellońskiego. Nadmieńmy, że wtedy senat akademicki z rektorem Józefem Majerem nie chcąc występować przed cesarzem-zaborcą w urzędniczych austriackich uniformach, dla zamanifestowania odrębności Uniwersytetu, postanowił przywdziać zapomniane już togi profesorskie, używane do dzisiaj. Podpis cesarza okala urocza, barwna akwarela z panoramicznym widokiem Krakowa, namalowana przez Aleksandra Płonczyńskiego. Po raz wtóry wpisał się Franciszek Józef I w roku 1880. W siedem lat później autografy zostawili arcyksiążę Rudolf, następca tronu i arcyksiężna Stefania.
 Znajdują się w tej niezwykłej Księdze podpisy ludzi, którzy swą postawą i twórczym życiem w okresie niewoli dobrze zasłużyli się ojczyźnie. Są wśród nich - wielki prezydent Krakowa, rektor UJ, prekursor balneologii Józef Dietl, pierwszy prezes Akademii Umiejętności Józef Majer, przyjaciele Adama Mickiewicza - Ignacy Domeyko i Antoni Edward Odyniec, pisarz Józef Ignacy Kraszewski. Powoli przewracając karty dostrzeżemy nazwiska pisarzy i poetów: Teofila Lenartowicza, Adama Asnyka, Aleksandra Fredry. Są też wpisani malarze: Henryk Siemiradzki, bracia Maksymilian i Aleksander Gierymscy, Józef Brandt, Henryk Rodakowski, Lulisz Kossak, Wojciech Gerson, a także powszechnie znany ilustrator "Pana Tadeusza" - Michał Elwiro Andriolli.
 Z polityków i mężów stanu XX stulecia figurują autografy: Józefa Piłsudskiego, marszałka Francji i Polski Ferdynanda Focha, prezydentów Polski - Stanisława Wojciechowskiego i Ignacego Mościckiego, późniejszego papieża Piusa XI, wówczas wizytatora apostolskiego - Achillesa Rattiego. Na tej samej stronie, gdzie znajduje się podpis Rattiego, mamy nazwisko dra Hansa Franka i datę 15 II 1936. Ponownie wpisze się Frank w roku 1941, tym razem w jakże zmienionej sytuacji politycznej - jako generalny gubernator okupowanej przez Niemców części Polski, zwanej wtedy Generalnym Gubernatorstwem.
 Już po drugiej wojnie światowej do Księgi Królewskiej wpisał się w roku 1949 kardynał Adam Stefan Sapieha, postać tak wielce zasłużona w dziejach najnowszych Krakowa. Tę szczególną kartę gości Uniwersytetu Jagiellońskiego zamyka godnie wpis papieża Jana Pawła II, wychowanka Almae Matris, który w czerwcu roku 1983 odebrał w Collegium Maius doktorat honoris causa UJ.
 Księga Królewska przechowywana troskliwie w zbiorach Biblioteki Jagiellońskiej stanowi cenny zabytek naszej narodowej kultury, jak również jest niezwykle istotnym źródłem do dziejów Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz niemym zapisem sławnych ludzi, którzy przewinęli się przez Kraków, odwiedzając zawsze gościnne progi Jagiellońskiej Wszechnicy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie