Kromer Biecz Festiwal 2018: przed nami finałowy weekend...

Kromer Biecz Festiwal 2018: przed nami finałowy weekend koncertów

Łukasz Gazur

Dziennik Polski 24

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Festiwalową sensacją był koncert na instrumencie viola organista, zaprojektowanym przez Leonarda da Vinci. Kilka lat temu na podstawie notatek mistrza
1/20
przejdź do galerii

Festiwalową sensacją był koncert na instrumencie viola organista, zaprojektowanym przez Leonarda da Vinci. Kilka lat temu na podstawie notatek mistrza renesansu skonstruował go Sławomir Zubrzycki.

Na koncercie wystąpił w duecie z klawesynistką, Lilianną Stawarz ©Michał Łepecki/ Kromer Biecz Festival

Kromer Biecz Festival 2018 sprawił, że w „polskim Carcassonne” zabrzmiały muzyczne dzieła dawnych epok
Zobacz galerię

Na kilka dni mały Biecz staje się małopolską stolicą muzyki dawnej. Na inaugurację rozpoczętego w środę festiwalu wybrano m.in. dzieło Missa De Tedeum Laudanum autorstwa Krzysztofa Borka, który przeplatany był utworami Josquina Despreza, Conrada Paumanna lub Pula Hoffheimera. W kolegiacie p.w. Bożego Ciała usłyszeliśmy zespoły Triplum i Oltremontano. Szczególnie druga grupa – instrumentalna – zasługuje na uznanie.
Z kolei drugiego dnia festiwalu – w tym samym miejscu – z epoki renesansu przeskoczyliśmy w czasy stylu galant. A to dzięki dwóm synom Jana Sebastiana Bacha – Johannowi Christianowi i Carlowi Philippowi Emanuelowi. Do sonat obu kompozytorów dodano jeszcze utwory z dwóch kancjonałów – Teresy Fabiańskiej i Jadwigi Dygulskiej.

Jednak sensacją tego wieczoru był instrument, zaprojektowany przez Leonarda da Vinci, a zrekonstruowany na podstawie notatek mistrza renesansu kilka lat temu przez Sławomira Zubrzyckiego. To viola organista. Nakładające się na siebie dźwięki niczym z instrumentu klawiszowego i smyczkowego dały tym utworom ciekawą harmonię. Obok Zubrzyckiego, przy klawesynie, zasiadła Lilianna Stawarz, jedna z najbardziej docenianych artystek grających na tym instrumencie w Polsce. Taki duet musiał poderwać widownię do owacji na stojąco.

Do niedzieli nie zabraknie festiwalowych emocji. Ci, którzy odwiedzą Biecz w sobotę lub w niedzielę, będą mieli okazję m.in. zetknąć się z „Psalmami królewskimi” Mikołaja Gomółki, w wykonaniu Chóru Polskiego Radia (kolegiata pw. Bożego Ciała, 4 sierpnia, godz. 19.30), a także z wszystkimi suitami na wiolonczelę solo autorstwa Jana Sebastiana Bacha (kościół oo. Franciszkanów, 4 sierpnia, godz. 22.30). Z kolei w niedzielę muzykę XVII-wiecznej Wenecji przybliży zespół Musica Graciana. To grupa młodych muzyków pod kierownictwem Maksymiliana Święcha, który za cel postawił sobie odkrywanie mniej znanych twórców muzyki dawnej. I raczej im się udaje. Warto obserwować ich poczynania – zwłaszcza że ostatnia płyta samego Święcha „de Lyublyn”, zawierająca kompozycje z Tabulatury Jana z Lublina, z uznaniem przyjmowana jest przez krytyków i znawców tematu. A sam niedzielny koncert odbędzie się w kościele św. Michała w Binarowej, znajdujący się na liście UNESCO (godz. 16).

Tym, którzy pojawią się na festiwalu, Biecz daje się poznać jako historyczna perełka, urokliwe miasteczko na weekendowy wypad. Dobrze, że twórcy festiwalu potrafią wykorzystać architektoniczną przestrzeń miejscowości.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo