Krótka kariera

Bogdan Przybyło

Dziennik Polski 24

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Grzegorz Krupa obecnie działa w branży nieruchomości

Grzegorz Krupa obecnie działa w branży nieruchomości ©fot. Michał Gąciarz

Dawne gwiazdy krakowskich boisk: Grzegorz Krupa. Udział w jednym z piłkarskich turniejów dzikich drużyn na Suchych Stawach sprawił, że Grzegorz Krupa rozpoczął treningi w Hutniku Kraków. W tym też klubie osiągnął największe sukcesy, występując w latach 90. w I lidze.
Grzegorz Krupa obecnie działa w branży nieruchomości

Grzegorz Krupa obecnie działa w branży nieruchomości ©fot. Michał Gąciarz

Mieszkałem na osiedlu Mistrzejowice, ale w tym turnieju grałem chłopakami z Bieńczyc, w tym z Wojtkiem Gruchałą, który także zaczął ćwiczyć w Hutniku – wspomina. – I spotkałem tam kolegów z osiedla, Łukasza Sosina i Michała Stolarza.

Moim trenerem został grający w
pierwszym zespole Leszek Walankiewicz, dla którego były to początki szkoleniowe. Gdy po kilku latach przyszedłem na pierwszy trening w ekstraklasie, to przywitałem go słowami „dzień dobry panie trenerze” i tak staliśmy się zawodnikami jednej drużyny.

Grający w pomocy Krupa dobrze prezentował się w juniorach, zdobywając brązowy medal mistrzostw Polski. – Finał był w Białymstoku. Na dzień dobry przegraliśmy z miejscową Jagiellonią, w której byli Marek Citko i Tomasz Frankowski – opowiada.

Jeszcze jako junior debiutował w I lidze, przez następne lata bardzo często pojawiając się na jej boiskach. – Był to taki okres przejściowy, gdy wszystko się zmieniało. Trochę od nas starsi zawodnicy dostawali mieszkania, ale my ich nie otrzymaliśmy, inne były warunki. Sporo jednak wtedy grałem, ale do czasu. Przyszedł trener Jerzy Kasalik, który ściągnął z dziesięciu swoich piłkarzy i tak się znalazłem w drugiej lidze w Okocimskim Brzesko – mówi.

Po dwóch latach przyszło mu zmierzyć się z Hutnikiem, który spadł z ekstraklasy, a po kilku miesiącach znowu był graczem nowohuckiego klubu. Niedługo, przez jedną rundę. – Kilku z nas zostało wezwanych do prezesa. Usłyszeliśmy, że chcą nam obniżyć kontrakty, a kto się nie zgadza, ten odchodzi. Nie zgodziliśmy się. Potem działacze twierdzili, że sami zrezygnowaliśmy z gry. Skierowałem wtedy sprawę do sądu przeciwko Hutnikowi, bo nie dostałem wszystkich należnych mi pieniędzy. Wygrałem, ale nigdy ich nie otrzymałem. Nawet komornik nie chciał ich ściągnąć. W takiej sytuacji w całym kraju jest ciągle wielu piłkarzy. Mówi się, że świetnie zarabiają, lecz kluby im nie płacą – podkreśla.

Mając wtedy ledwie 24 lata przestał być wyczynowym sportowcem, rozstając się z piłkarskim boiskiem na trzy sezony. – Nie pierwszy raz miałem pecha – twierdzi. – Nie obowiązywało jeszcze prawo Bosmana, toteż nie mogłem odejść za darmo do innego zespołu, choć dostałem kilka ciekawych propozycji.

Coś trzeba było robić i jakoś żyć, lecz zdecydowana większość sportowców nie wykonuje wyuczonych zawodów. – Nigdy nie myślałem również o tym, żeby zostać trenerem, nie widziałem się w szkoleniowej roli – zaznacza Grzegorz Krupa. – Ale o przyszłości myślałem wcześniej. Będąc w Okocimskim zostałem właścicielem kwiaciarni w Krakowie, dzięki czemu miałem źródło utrzymania. Prosperuje ona do dzisiaj, lecz już do mnie nie należy.

Na piłkarskim boisku znalazł się z powrotem trzy lata później, w 2001 roku, zostając zawodnikiem czwartoligowego Orkana Szczyrzyc. Potem był krótki epizod w Hejnale Krzyszkowice (klasa A) i zdarzyło się, że nawet prowadził ten zespół. – Aż zostałem taksówkarzem. Grałem też w taksówkarskiej lidze i w pierwszym sezonie zostałem królem strzelców. Mogę więc sobie w domu popatrzeć na jakieś trofeum. Teraz rzadko gram, chociaż koledzy z Hutnika i innych drużyn, wydzwaniają, żebym występował u nich w oldbojach – mówi.

Po raz kolejny przyszło mu także zmienić zawód. – Pracuję teraz w nieruchomościach. Kupuję, remontuję i sprzedaję, albo wynajmuję domy oraz mieszkania. Trzeba się narobić, zwłaszcza, jeśli człowiek myśli o przyszłości – podkreśla Grzegorz Krupa.

Za tydzień: Wojciech Gruchała, były piłkarz m.in. Hutnika

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo